Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Szanta - oneczka z łódzkiego schroniska

Szanta ONKA â�� ma około 3 lat.
Została wzięta z łódzkiego schroniska. Była tam dwa miesiące. Jej wcześniejsza historia nie jest znana.

Aktualnie jest zdrowa, odrobaczona i zaszczepiona. Po wyjściu ze schroniska miała bardzo kiepską sierść (w schronisku była leczona na nużeńca â�� teraz ma piękną szatę), miała biegunkę ( w tej chwili nie ma z tym problemu), zapalenie górnych dróg oddechowych (w tej chwili nie ma tego typu problemów). Będąc już u mnie na DT dwa razy miała zapalenie ślinianek. Miała też na pewno złamane co najmniej jedno żebro. W tej chwili jest tylko wyczuwalne zgrubienie.
Wizyty u weterynarza są dla niej bardzo stresujące i najchętniej to wychodzi z gabinetu.
Co do sterylizacji â�� schronisko wydało ją jako wysterylizowaną, natomiast ja nie jestem co do tego na 100% przekonana. Sunia nie ma żadnej blizny, ani na poziomie skóry, ani na poziomie mięśni. Jest u mnie trzy miesiące i nie miała przez ten okres też cieczki.

Je suchą karmę wymieszaną z puszkami. Samą suchą je bardzo niechętnie, do tego dostaje nabiał, jajka i inne mięsne smakołyki. W chwili obecnej nie ma najmniejszych problemów z trawieniem.

Koty niestety goni, aczkolwiek nigdy nie zetknęła się z żadnym bezpośrednio.
Niestety ma bardzo zaborczy charakter. Nieustannie walczy z moimi pozostałymi dwiema sukami. Jest dużo lepiej niż na początku â�� spięcia zdarzają się coraz rzadziej ale jednak. Natomiast z moim samcem ONKA zgadza się. Także moim zdaniem nie nadaje się do domu z innymi sukami, a najlepiej gdyby była jedyna.

Szanta jest sunią, która powinna mieszkać ze swoimi ludźmi w domu, w mieszkaniu. Idealnie się do tego nadaje. W domu jest totalnie niekłopotliwa. Uwielbia wszelki kąty, ciasne i ciemne, np.: za zasłoną, albo pod stołem. Nie brudzi, nie niszczy, nie wyje, nie jest też zbyt wylewna, nie narzuca się. Na początku pobytu u mnie jak ukryła się w takim kątku, to za nic nie chciała z niego wyjść â�� wychodziła chętnie tylko do jedzenia i na spacer. Aktualnie swobodnie porusza się po mieszkaniu i przychodzi na zawołanie, aczkolwiek nadal ze strachem. Natomiast wszelkie próby pozostawienia jej na zewnątrz domu kończyły się nie za dobrze. Po pierwsze próbowała wskakiwać do domu przez zamknięte okna. Umie otwierać drzwi z klamki, więc próbowała dostać się przez drzwi wejściowe, uszkadzając je swoimi pazurami. Zostawiona w kojcu cały czas szczeka â�� aż do ochrypnięcia i cały czas próbuje się wydostać. Jest bardzo skoczna â�� przeskakuje przez siatkę czy płot. Cały problem znika kiedy spędzamy czas wspólnie na podwórku.

Zna podstawowe komendy. Na spacerach zachowuje się bardzo poprawnie. Bardzo ciągnie na smyczy, aczkolwiek przywołana do porządku ładnie chodzi przy nodze. Nie atakuje innych psów â�� wręcz z wielką chęcią je omija â�� nawet te najmniejsze. Spuszczona bardzo się pilnuje i przychodzi zawołana. Ma bardzo silny popęd na aport, uwielbia tak się bawić. Bardzo chętnie skacze. Podobnie uwielbia zabawę w chowanego, tropienie czy szukanie przedmiotów. Widać, że ktoś z nią pracował wcześniej.

Szanta nie jest psem towarzyszem, to typowy pies OBROŃCA. Więc jeśli ktoś chce mieć psa do którego każdy może podejść i go pogłaskać to Szanta nie jest dla niego. Natomiast jeśli ktoś chce czuć się bezpiecznie na spacerach czy wieczorem w parku â�� Szanta jest dla niego.
Każdy kto zbliży się do nas (do mnie, męża, mojego 9-letniego syna) jest zagrożeniem przed którym należy nas bronić. Toleruje dwie babcie i naszych przyjaciół, którzy najczęściej do nas wpadają.
Podobnie choć bardzo cicha w mieszkaniu, ilekroć ktoś zadzwoni do drzwi lub stanie u bramy Szanta to głośno sygnalizuje. Nie ma szans by taki gość mógł sam wejść do domu czy na podwórko. Przypuszczam że skończyć mogłoby to się jakimś pogryzieniem. Włączają jej się też obrończe instynkty na spacerach. Jeśli idzie na smyczy (kiedy biegała luzem taka sytuacja nie wystąpiła) i ktoś gwałtownie się do nas zbliży, zostanie na pewno ostrzeżony i obszczekany, także musi chodzić bezwzględnie w kagańcu. Zdarzyły się u mnie dwa takie przypadki: 1 â�� stałam na światłach czekając na zielone gdy gwałtownie i z hukiem podjechał i zatrzymał się obok rowerzysta; Szanta od razu zareagowała., Druga sytuacja miała miejsce kiedy robiliśmy zakupy w warzywniaku i podszedł do nas mężczyzna i stanął tuż obok.
Jeśli chodzi o stosunek Szanty do mnie, męża czy syna â�� to jest on bezbłędny i bardzo delikatny. W trakcie zabaw, wspólnego barowania â�� nigdy Szanta nic nam nie zrobiła. Wystarczy dotknąć patyka, który trzyma w pysku â�� od razu go oddaje. Podobnie w trakcie jedzenia â�� można baz obawy coś wyjąć z jej miski czy dołożyć. Oczywiście nie toleruje zbliżania się do miski żadnego innego psa.
Jeśli chodzi o tą obronę i w zestawieniu z tym że tak sporo umie i rozumie wydaje mi się, że poprzedni właściciel rozpoczął szkolenie w tym kierunku.

Kontakt do mnie 605 97 35 79 begin_of_the_skype_highlighting 605 97 35 79 end_of_the_skype_highlighting
Odpowiem na wszelkie pytania.



22.09.2010
ma mniej więcej 2 lata
bardzo nastawiona na człowieka
stosunek do dzieci: bardzo pozytywny, chętnie się z nimi bawi, w zabawie nie robi krzywdy,
bardzo delikatna w kontaktach z ludźmi
do innych psów: próbuje dominować, ale akceptuje inne suki i psy
zna podstawowe komendy: siad, noga, równaj, zostań, przynieś (patyczka, piłeczkę), miejsce, spacerek
na spacerze trzyma się opiekuna, pięknie aportuje, nie atakuje innych psów, bardzo żywa, skora do zabawy
jak jej pozwolić ciągnie na smyczy
ładnie jeździ autem (ale może czasem zwymiotować)
zostaje bez problemu sama w domu
w domu jest bardzo cichutka, wycowana
otwiera sobie zamknięte drzwi z klamki

przeskakuje przez płot/siatkę

kłopoty ze zdrowiem: biegunka (w trakcie leczenia), zapalenie górnych dróg oddechowych (w trakcie leczenia), kilka małych tłuszczaków, jeden duży guz doczepiony do żebra (prawdopodobnie włókniak), w schronisku była leczona na nużycę, w chwili obecnej tylko profilaktyczne wcieranie lekarstwa

nie wiadomo czy jest wysterylizowana

aktualne zdjęcia:













  • Replies 164
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

łodzian3333 napisał(a):
Zrobiłam tylko tu ogłoszenie.
Jeśli ktoś zrobiłby ogłoszenia w innych miejscach byłabym wdzięczna.

A w przyszłym tygodniu napewno sunię odwiedzę.


Aniu ale na kogo podawac kontakt? na schronisko??

Posted

Witajcie
sunia już u mnie - ONek który miał do mnie wczoraj trafić znalazł dom - wiec niezwłocznie pojechaliśmy z mężem po Szantę
Według mnie zdjęcia przedstawiają innego psa, albo psa, który w porównaniu z dzisiejsza Szantą był w bardzo dobrej kondycji - przekonacie się jak wstawię Szanty zdjęcia, co do opisu hmmm nie wszystko się zgadza:

Szanta to śliczna, młoda sunia owczarka niemieckiego. Jest dość drobna i bardzo sympatyczna. (To prawda, sprawia wrażenia drobnej)

Sunia trafiła do schroniska chuda, zaniedbana i ze zmianami skórnymi, na szczęście dzięki regularnemu karmieniu i leczeniu jest już zdrowa i wygląda bardzo ładnie.(tu absolutnie się nie zgodzę, w tej chwili jest przeraźliwie chuda i zaniedbana, co do skóry nie widać problemów skórnych, natomiast ma króciusieńka sierść, wygląda jakby była ogolona - a teraz ta sierść jej by odrastała).

Psychicznie tez sunia się odbudowała- początkowo bardzo sie bała, chowała za budy, była niewidoczna. Teraz jest już weselsza, nawet "rządzi" w swojej zagródce, gdzie mieszka z Tajgą, Oazą, Bertą i psem Dago. (faktycznie lubi rządzić, jest bardzo wesoła - wydaje się przez to dość młoda)

Nadal jednak czas spędza głównie leżąc przy furtce boxu i wpatrując się błagalnym wzrokiem w przechodzące osoby .....
Zabierana przez wolontariuszki weekendy na krótkie spacery po wybiegu wraz z resztą zagródki "nie odstępuje opiekunki na krok", cały czas idzie koło nogi i prosi o głaski i pieszczoty, jest tez zazdrosna o inne psy, które odgania- tak bardzo brakuje je człowieka, ze chce go mieć tylko dla siebie.
To śliczna, przemiła i delikatna sunia, ktora bardzo prosi o dobry dom....
( faktycznie jest bardzo miziasta)

Powyżej na czerwono zacytowałam to co było opisane o suni na stronie schroniska. Na czarno to moje komentarze.
Poza tym mogę dodać że Szanta:
ma straszliwą biegunkę - co kilka minut latamy na dwór - nie wiem jak przeżyję dzisiejsza noc
bardzo się boi, podniesionej ręki czy głosu, w domu najlepiej się czuje pod stołem albo ławą, nawet wołana nie opuszcza swojej kryjówki
zna podstawowe komendy: siad, noga, równaj, łapa, zostań
przeskakuje przez płot,
jest bardzo zazdrosna,
jest karna,
wymiotuje w samochodzie
ma kilka tłuszczaków, w tym jeden taki spory - jak śliwka
je wszystko

To tak w skrócie

Posted

łodzian3333 napisał(a):
zapomniałam dodać, ze jest już wykapana, co zniosła dzielnie - bez śladu agresji,
a do samochodu wsiada chętnie, mimo późniejszych "kłopotów"


czy ona jest u was na tymczasie? czy to jej nowy domek moze?

Posted

zaglądam na zaproszenie IVV a tu taki szybki rozwój sytuacji .. sunia już opuściła schron, więc dołączam się do wcześniejszego pytania czy to DT czy już DS? :razz:

Posted

Ania, super ze sunia u Was.
Ja biegunke u psów po schronisku traktuje metronidazolem (zabija labie, koksydia i takie różne).

Z psami sie dogaduje?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...