Małgorzatta Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Ale inni, którzy są też zanteresowani, bo mają psa zagrożonego chorobą, też chcieliby wiedzieć co się dzieje, skoro już napisałaś... I to tak ostro... Może ktoś właśnie chciał pomóc? Napisz po prostu coś więcej, skoro zaczęłaś.... Quote
viola005 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 dziewczyny, przelew poszedl przedwczoraj, 50 zl ode mnie i 30 zl od mojej siostry Alicji, na konto Klaudus zycze Wam powodzenia i serdecznie pozdrawiam Quote
zuzlikowa Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Tu nie ma co dopisywać...zupełnie świadomie i znając realia takich przybytków samodzielnie zabrałyśmy sie za pomoc psiakom w punkcie,by nie dotarła ta informacja do włodarzy tego miejsca,bo oznacza ona zwykle...czystkę problemu, a problemem są psy.I mocno sie modle,by jeszcze w poniedziałek były w punkcie...bo,że leczone nie bedą,to jest pewne,Ktoś kto zadzwonił do powiatowego oddał tym psom...śmiertelną przysługę. Quote
zuzlikowa Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 CHOCO NIE ŻYJE...zmarła nad ranem...:-( (*)(*)(*) ...aż boję się wchodzić na indywidualne wątki:-(...modlę się gorąco by jutro jeszcze jakieś psiaki w punkcie były- było ich tam jeszcze 13, a ile będzie jutro? Czy dziewczyny w ogóle zostaną wpuszczone tam jutro?:shake:...mocno trzymam za to kciuki...bardzo mocno. Klaudus_, Budrysku...niech Wasze doświadczenie i determinacja uratują nie tylko Zulę...psiaki w punkcie miały tylko Waszą determinację i odpowiedzialność...niech nic tego nie przekreśli!...BARDZO O TO PROSZĘ, CHOĆ JUŻ NIE WIEM KOGO!:shake: Quote
zuzlikowa Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 viola005 napisał(a):dziewczyny, przelew poszedl przedwczoraj, 50 zl ode mnie i 30 zl od mojej siostry Alicji, na konto Klaudus zycze Wam powodzenia i serdecznie pozdrawiam Dziękuję!w imieniu tych psiaków...mam nadzieje,że będzie jeszcze komu pomóc...trzymajcie proszę kciuki...bardzo proszę. Quote
Klaudus__ Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 [quote name='viola005']dziewczyny, przelew poszedl przedwczoraj, 50 zl ode mnie i 30 zl od mojej siostry Alicji, na konto Klaudus zycze Wam powodzenia i serdecznie pozdrawiam Dziękuję za wsparcie - pieniążki dotarły. To ogromna pomoc. :Rose: Quote
Małgorzatta Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 zuzlikowa napisał(a): Klaudus_, Budrysku...niech Wasze doświadczenie i determinacja uratują nie tylko Zulę... Poza sugestiami odnośnie dawki i nr telefonu, na moją prośbę, do pszczyńskiej wetki, raczej to moja determinacja i moje finanse (około 800 zł) ratują Zulkę. Dziękuję Qeramowi za wskazanie Trojanowic, miejsca, gdzie Zulka trafiła wreszcie na fachową pomoc weterynaryjną i mogła, zgodnie ze wskazaniami producenta, otrzymać odpowiednią ilość surowicy. Quote
Malwi Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Małgorzato - a jak Zulka się w tej chwili czuje ? Quote
Małgorzatta Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Dziękuję, na razie dobrze. Mamy nadzieję, że tak zostanie. Dalej antybiotyki, środki na uodpornienie itp. Dziękuję jeszcze Anecie (Anettta), ponieważ dzięki niej trafiłam do Dąbrowy, gdzie w zeszłą sobotę Zulka dostała pierwszą dawkę surowicy. Quote
ANETTTA Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Małgorzatta napisał(a):Dziękuję, na razie dobrze. Mamy nadzieję, że tak zostanie. Dalej antybiotyki, środki na uodpornienie itp. Dziękuję jeszcze Anecie (Anettta), ponieważ dzięki niej trafiłam do Dąbrowy, gdzie w zeszłą sobotę Zulka dostała pierwszą dawkę surowicy. przestań juz ......Zula miśka zdrówka skarbie Quote
Klaudus__ Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 [quote name='Avilia']Bora...żegnaj ;( Dzięki.... Quote
toyota Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Ale Zula dostaje te antybiotyki profilaktycznie , bo nie ma objawów chorobowych ?? Jestem załamana :-( Choco biedna kruszynka :-( Quote
Małgorzatta Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Zulka dostaje antybiotyki profilaktycznie osłonowo. Objawów nie ma. Chyba... Dwóch wetów, którzy zaglądnęli jej do gardła, stwierdziło niezależnie, że ma tam wydzielinę, czyli flegmę, która może być pierwszym objawem lub też "ten typ tak ma", bo się ślini... Dziś minie jedenasty dzień od ostatniego kontaktu, ale wszystkiego nie daliśmy rady wydezynfekować. Sprzątając każdego ranka po Borce, począwszy od wtorku (21 września), wylewałam wiadra wody pod krzewy i płot. Dopiero w piątek (24 września), dzień po jej śmierci, dowiedziałam się o możliwości zagrożenia nosówką... Ogrodu nie da się odkazić Domestosem. Tam mogły przetrwać wirusy... Borka zaraziła się chyba w Punkcie. Trafiła tam po 20-tym sierpnia. Około 14-tego sierpnia lub trochę wcześniej odjechały z Punktu Blue i Grosia, które też zachorowały. 18-tego września, dwa dni zanim Borka przyjechała do mnie, Blue odeszła za TM z diagnozą - neurologiczna postać nosówki. Niestety nie wiedziałam o tym... Byłabym wtedy bardziej ostrożna... Dopiero kilka dni temu przeczytałam o tym na Forum... Grosia też od chwili przewiezienia do dt była niestety chora. Też nie wiedziałam... Z tego widać, że wirus ma dużą odporność, jeśli chodzi o przetrwanie. Dlatego, chociaż mamy nadzieję, nie możemy być jeszcze pewni, że Zulka nie zachoruje... Quote
Buster Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Witam, wpłynęła wpłata od mikoada dla Borusi - 10 zł. Całość pieniążków wpłaconych dla Borusi, w kwocie 120 zł przekazałam na konto Gabinetu Weterynaryjnego Chiron - częściowo płacąc za sekcję zwłok Bory. Bardzo dziękuję za wpłaty, nie ukrywam, że został jeszcze spory dług do spłacenia - proszę was pomóżcie nam go spłacić. Za każdą wpłatę pragnę gorąco każdemu z osobna podziękować :Rose::Rose::Rose: Quote
Avilia Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 [FONT="][FONT=Arial]Przeczytałam cały wątek od deski do deski,ale czegoś tu nie rozumiem. Przecież Bora nie miała żadnego kontaktu z Blue ani z Grosią. Domysły,że to ta sama choroba i,że wyszła właśnie z Pszczyny są nieuzasadnione. Blue nie miała sekcji - nie ma więc pewności 100% co było przyczyną zgonu. Warto też zaznaczyć,że w Punkcie wszystkie psy były w bardzo dobrej kondycji - wywiezione do Mysłowic przechodziły przecież kwarantanne - lekarz weterynarii zatwierdził,że zwierzęta są zdrowe - przecież je zaszczepił. Chorego zwierzęcia zaszczepić z tego co mi wiadomo nie wolno? Jeżeli miałby jakiekolwiek podstawy twierdzić,że są chore - nie zaszczepiłby. W międzyczasie nie zmarło ani nie zachorowało żadne zwierze z tego co mi wiadomo. Nie było w 100% stwierdzone,że Grosia miała nosówkę. W ciąży (w którą zaszła w Mysłowicach) została zaszczepiona - m.in na wściekliznę. Co zapewne uszkodziło płody i miało wpływ na jej stan zdrowia. Na dzień dzisiejszy Grosia jest w bardzo dobrym stanie. Niebawem do Nas wraca. My jako dom tymczasowy jesteśmy w pełni świadomi jakie są konsekwecje tymczasowania psów niewiadomego pochodzenia. Dlatego zarówno moje,Klaudi,Zuzlikowej,Budryska i wielu innych osób dających DT zwierzęta są narażone na choroby. Tylko ja nie zauważyłam,żeby którakolwiek z Nich biadoliła ile pieniędzy na nie idzie - siedzą cicho,bo wiedzą jakie jest ryzyko. Dodam,że dziewczyny mają stare schrowane psy,których szczepić np. nie można. Nie narzekają, tylko oprócz tych uratowanych - ratują kolejne (nie mieszając innym... Co jest bardzo ważne[/FONT])[/FONT] Quote
Malwi Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 [SIZE="5"]ALARM !!!! NIESTERYLIZOWANA BENIA !!! każdy może ją sobie w każdej chwili wziąć!!!! a w okolicy roi się od pseudo!!!! benia ma około 3 lat tymczas potrzebny na CITO!! a raczej na wczoraj!!!!!! Quote
Małgorzatta Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 [quote name='Avilia'][FONT="][FONT=Arial]Przeczytałam cały wątek od deski do deski,ale czegoś tu nie rozumiem. Przecież Bora nie miała żadnego kontaktu z Blue ani z Grosią. Domysły,że to ta sama choroba i,że wyszła właśnie z Pszczyny są nieuzasadnione. Blue nie miała sekcji - nie ma więc pewności 100% co było przyczyną zgonu. Warto też zaznaczyć,że w Punkcie wszystkie psy były w bardzo dobrej kondycji - wywiezione do Mysłowic przechodziły przecież kwarantanne - lekarz weterynarii zatwierdził,że zwierzęta są zdrowe - przecież je zaszczepił. Chorego zwierzęcia zaszczepić z tego co mi wiadomo nie wolno? Jeżeli miałby jakiekolwiek podstawy twierdzić,że są chore - nie zaszczepiłby. W międzyczasie nie zmarło ani nie zachorowało żadne zwierze z tego co mi wiadomo. Nie było w 100% stwierdzone,że Grosia miała nosówkę. W ciąży (w którą zaszła w Mysłowicach) została zaszczepiona - m.in na wściekliznę. Co zapewne uszkodziło płody i miało wpływ na jej stan zdrowia. Na dzień dzisiejszy Grosia jest w bardzo dobrym stanie. Niebawem do Nas wraca. My jako dom tymczasowy jesteśmy w pełni świadomi jakie są konsekwecje tymczasowania psów niewiadomego pochodzenia. Dlatego zarówno moje,Klaudi,Zuzlikowej,Budryska i wielu innych osób dających DT zwierzęta są narażone na choroby. Tylko ja nie zauważyłam,żeby którakolwiek z Nich biadoliła ile pieniędzy na nie idzie - siedzą cicho,bo wiedzą jakie jest ryzyko. Dodam,że dziewczyny mają stare schrowane psy,których szczepić np. nie można. Nie narzekają, tylko oprócz tych uratowanych - ratują kolejne (nie mieszając innym... Co jest bardzo ważne[/FONT])[/FONT] Zupełnie nie w tym rzecz. I nie o biadolenie tu chodzi, tylko o ostrożność i o zdrowie innych psów. Przy tego typu działalności ryzyko zawsze istnieje. Ale można minimalizować zagrożenia. Żeby jednym pomagając, innym nie zaszkodzić... Trudno żebym była szczęśliwa, skoro naraziłam Zulkę i ciężko chorą starą wilczycę oraz Bartka (dt) na śmiertelne niebezpieczeństwo. Nie darowałabym sobie NIGDY, gdyby Zulka zachorowała... A mój mąż nie darowałby mnie... Nie było sekcji Blue, ale na jej wątku pod datą 18 września było napisane wyraźnie, że odeszła na nosówkę z objawami nerwowymi. Z tą opieką w schronie nie przesadzaj, bo Blue chyba prosto ze schronu trafiła do lecznicy. Bora nie u mnie zachorowała, tylko w Punkcie. Czy te zachorowania są związane, czy nie? To w tej chwili nie ma znaczenia. Po prostu wiedząc o jakimkolwiek zagrożeniu nosówką (nawet hipotetycznym i 100% na wyrost), izolowałabym moje psy i nie szczepiłabym Zulki. Przecież chodzi nam o zdrowie psów, wszystkich? Więc chyba moich też? Mąż cały czas prosił, aby psy się nie kontaktowały... Ja nie słuchałam, bo myślałam, że kontakt ze swoją rasą pomoże Borce w opanowaniu stresu... I właśnie o to mam najbardziej do siebie pretensje... I to wszystko. To dokładnie napisałam. Nie było żadnych oskarżeń, pretensji pod czyimś adresem itd. Tylko żal z powodu braku informacji..., może braku analizy faktów, braku przenikliwości... Nie wiem... Do żalu każdy ma prawo... Jak również do swojego zdania... Ale z tym, to tu różnie bywa... Proszę więc nie zmieniaj znaczenia i kontekstu moich wypowiedzi oraz nie doszukuj się czegoś, czego tam nie ma... To już historia, więc chyba polemika nie ma sensu.. Ważne, żeby wyciągać wnioski na przyszłość... Quote
ANETTTA Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 [quote name='Malwi']ALARM !!!! NIESTERYLIZOWANA BENIA !!! każdy może ją sobie w każdej chwili wziąć!!!! a w okolicy roi się od pseudo!!!! benia ma około 3 lat tymczas potrzebny na CITO!! a raczej na wczoraj!!!!!! co to suka gdzie ona jets daj cynk na pv ile ma lat ja mam chetnych na sunie do 1.5 roku musi byc po sterylce gdyz w domu jest benk nie kastrowany ale to dobry dom sprawdzony !!! Quote
ANETTTA Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Avilla i Małgorzata błagam błagam nie tutaj nie teraz nie kłócimy sie ja rozumie i jedna i druga doskonale ale nie kłocimy sie nie wygadujmy sobie tego i owego ...za chwile nas nie bedzie tu na watkach bedziemy obrazone i skócone nie pomozemy żadnemu !!!!!:shake::shake::shake::shake: Quote
toyota Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 ANETTTA napisał(a):co to suka gdzie ona jets daj cynk na pv ile ma lat ja mam chetnych na sunie do 1.5 roku musi byc po sterylce gdyz w domu jest benk nie kastrowany ale to dobry dom sprawdzony !!! Na tym zdjęciu nie widać dokładnie , ale chyba jest chudziutka. Quote
AniaB Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 wysłałam do buster 40 zł na dług Boruni lub dla innych psiaków z punktu.. Zadysponujcie proszę wedle potzreb.. Quote
BUDRYSEK Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 AniaB napisał(a):wysłałam do buster 40 zł na dług Boruni lub dla innych psiaków z punktu.. Zadysponujcie proszę wedle potzreb.. wielkie dzięki :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Buster Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 BUDRYSEK napisał(a):wielkie dzięki :loveu::loveu::loveu::loveu: Budrysku czy mogłabyś podać dokładną kwotę jaka została do zebrania? Uporządkuje fakty i uzupełnię post rozliczeniowy ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.