Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ziutka napisał(a):
Allo...DIFfffffffff


DIF ledwo przeżyła święta i czas przed nimi!!!!:mdleje:


malibo57 napisał(a):
DIFciu, napisz kilka słów o Jance - tak pięknie o niej opowiadasz:)


Malibku... Cóż ja mogę opowiedzieć o Jance...? Sama wiesz... :shake:

To niesamowicie delikatny i wrażliwy pies...
Boi się człowieka i tego co może się z jego ręki stać. :-(
Boi sie czyszczenia zębów, boi się chwytania za obrożę, chociażby w celu zapięcia smyczy....
Nie lubi czesania, bo każdy dotyk skóry podczas czesania po prostu boli...

A z drugiej strony....
Przy okazji wypuszczania z kenela jest nieziemski pisk radości...
I przy wychodzeniu na dwór nieziemskie merdanie ogonem i ogromna radość...
I zbieganie na dół jak coś się dzieje, albo po prostu wystawiony z zaciekawieniem łeb na górze między barierkami ....
Dla mnie .... bezcenne!!! :loveu:

  • 2 weeks later...
  • Replies 243
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Janinka niestety cały czas wycofana i bardzo delikatna psychicznie... Są malutkie postępy, ale każdy z nich ogromnie mnie cieszy.
Bardzo często zamykam po prostu wejście do "pokoju hotelowego". Wtedy psiaki są "zmuszone" przebywać z nami, na dole. Jance to bardzo dobrze robi.










Bardzo niewdzięczna "modelka"....:shake::p

Posted

Przeznaczenie, Alice:)
"Janka jest wycofanym psem" - wiesz co, DIF, Ty chyba nie widziałaś wycofanego psa. Co ja gadam, przecież widziałaś:)
Janka jest troszkę nieufna i nieśmiała, potrzebuje czasu. Ona nigdy nie była przebojowa. Ale wycofana? W życiu!
Niech sobie kroczy pomalutku do normalności, jak przyjdzie czas, to pomyślimy o jakimś "szoku" dla niej. Pomalutku.

Posted

I dla janusi znajdziemy wspaniały domek :cool3:
Już ja się o to postaram :mad: tylko muszę Ankę Szklankę naszą na sesję zabrać...już to obczajam hehe

Posted

malibo57 napisał(a):
Przeznaczenie, Alice
"Janka jest wycofanym psem" - wiesz co, DIF, Ty chyba nie widziałaś wycofanego psa. Co ja gadam, przecież widziałaś
Janka jest troszkę nieufna i nieśmiała, potrzebuje czasu. Ona nigdy nie była przebojowa. Ale wycofana? W życiu!
Niech sobie kroczy pomalutku do normalności, jak przyjdzie czas, to pomyślimy o jakimś "szoku" dla niej. Pomalutku.


Masz rację.
Ale dla mnie szokiem było, że zeszła z góry, ze swojego hotelowego azylu na dół z panią, która przyjechała po Borysa....
Normalnie ja siedziałam na dole, pani poszła na górę do Janki (ps. gdyby nie Borysek Janka już by grzała tyłek w domu:roll:) i z nią zeszła!!! I to bez smyczy, całkowicie dobrowolnie! Przyznam, że byłam w szoku :crazyeye:

  • 4 weeks later...
Posted

Pewnej lutowej niedzieli Janka wyjechała od DIF do Astaroth. Pierwszego wieczoru wprawdzie wyszła na spacer na smyczy, ale potem stała pod drzwiami i nie chciała wejść do pokoju. Następnie zrobiła kilka prób wejścia, ale wycofywała się, bo psiaki były, jak dla niej, zbyt przyjacielskie. Ale na wołanie dawała znać ogonkiem, że słyszy i rozumie.
Następnego dnia przeniosła się "mieszkać" w pokoju na posłanku i zjadła posiłek - wcześniej, wieczorem po przyjeździe, nie chciała jeść.
A to info od Astaroth z wczoraj:
"Z innymi psami dobrze, chociaż jak podchodzą i ją natarczywie wąchają to powarkuje. W sumie z każdym dniem jest lepiej. Dzisiaj wstała i poszła się napić w tym czasie inny pies zajął jej posłanie. Usiadła na środku pokoju więc ją zawołałam i wyciągnęłam do niej rękę. Podeszła. Zaczęłam ją drapać a jak przestałam to można powiedzieć że się dopominała o jeszcze chociaz to duże słowo, moze raczej delikatnie zasugerowała że mogłabym jeszcze trochę ją pomasować"

Słówko komentarza:)
Janka jest bardzo angielska i nienarzucająca się, z dużym dystansem, ale mam nadzieje, że zmniejszy ten dystans, gdy dowie się, że jest lubiana, chciana i bezpieczna.
Na to potrzeba czasu i Janka ten czas dostanie.

Posted

zapisuje Janeczkę, którą mialam szanse osobiscie poznac. :)

No więc tak.. weszłam do domu, wszystkie psy skakaly po mnie, obszukiwaly gdzie mam ciastka.. weszlam do pokoju a tam w rogu leżała sobie Janka :)
Na początku nie ufnie na mnie patrzyła, potem nastroszyła uszka i podeszła. Po jakimś czasie sama podchodziła i delikatnie prosiła o głaskanie. Pierwszego smaczka niezbyt chętnie wzięła, ale jak zasmakowała i stwierdziła, że to nie trucizna :evil_lol: podchodziła po jeszcze. Ale co jest fantastyczne - Janka delikatnie bierze przysmaki z ręki, idzie grzecznie w spokojne miejsce i delektuje się przysmakiem. Nie pożera ręki człowieka, nie bierze łapczywie przysmaków.. tylko delikatnie, a potem delektuje się nimi.

Nawet ogonkiem machala, a jak do Niej mowilam to uszy podnosila ;)

Na pewno przyda się Jej dieta, bo dziewczynka typem sportowca nie jest. A jednak kg nie są Jej sprzymierzeńcem. Jednak uwazam, ze mozna Ją ogłaszać. Psem wycofanym absolutnie nie jest. Nie narzuca się, nie wchodzi człowiekowi na głowę. Jest spokojną sunią, która..... bardzo sprytnie zajęła fotel, na którym siedziałam :evil_lol:

Jeśli chodzi o chodzenie na smyczy, to Astaroth wychodzi z Nią TYLKO na smyczy, nie puszcza Jej luzem. Muszę przyznać, że dość dobrze JEj to wychodzi. Nie kładzie się na ziemi, jakoś tam sobie człapie, a ponieważ nie jest typem psa energicznego - nie obwiązuję smyczą nóg człowieka.. tak więc jak dla mnie - pies bezproblemowy. Czasem się czegos wystraszy, ale ja sądzę, że to kwestia przyzwyczajenia do odpowiednich dźwięków. Na spacerze bardzooo głośno śmiałam się z Tytusa :evil_lol: miałam atak śmiechu... a Janka nie zwróciła kompletnie na mnie uwagi. W domu również dość głośno mówiłam - Janka spała sobie na posłanku. :)

Zrobiłam JEj kilka zdjęć.. niestety pogoda się popsuła.. a mój aparat nie jest świetnej jakości :roll: wrzucę je w pon, bo kabelek zostawiłam w pracy :roll:

Posted

malibo57 napisał(a):
Dzięki, Martusia:)

Biedny Tytus! jak to, śmiałaś się z niego?! Najpierw APSA...:mad:


Heheh zapraszam na JEgo wątek. :) Małgosiu, skoro ktoś w domu udaje staruzka a na dworze galopuje za smaczkami, to nie jestem w stanie się nie smiać :)

Posted

Aaaaa:)
Przepiękne zdjęcia, no, przepiękne! Ta doopcia w górze, uszy postawione - Janka:loveu:

Lecę do Tytusa, zobaczyć, co tam narozrabiałyście.

Czy ja dobrze widzę, ze Janka zgubiła pół adresówki, czy to taki fason? Nie znam...

Posted

malibo57 napisał(a):
DIFciu, a ta adresówka? Rozpoznajesz? Taki fason, czy trzeba jej wymienić?


Małgosiu, przyznam szczerze, że nie przyglądałam sie adresówkom ;/ A Janeczka naprawde fajną sunia, taka spokojna i delikatna :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...