Drzagodha Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Jako, że w naszym schronisku przebywa kilkadziesiąt kotów doszłam do wniosku, że należy im się wątek ;) Kociaki różnej płci, w różnym wieku, o różnym umaszczeniu. Do wyboru dla każdego :) Niestety kociarnia ma ograniczoną pojemność, a przy tylu kotach brakuje wszystkiego. Więc jeśli ktoś chciałby pomóc, to chętnie skorzystamy. Na pewno przydadzą się: - posłanka, koce, ręczniki - drapaki - kuwety - miski - domki tymczasowe - a przede wszystkim domki stałe W kolejnych postach pojawią się kociaki szukające domu ;) Quote
Drzagodha Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 Hiacynt Mój ulubieniec w kociarni :) Ma ok. 4 miesięcy. Został podrzucony nam razem z szóstką rodzeństwa. Maluchy były chore, wyglądały tragicznie. Były też dosyć dzikie. Aktualnie Hiacynt jest ogromnym miziakiem ;) To kot wyjątkowy. Ma swój świat, swoje spojrzenie na wszystko. Jednak w jego świecie nie brakuje człowieka. Chętnie przychodzi na kolana i pomrukując wyraża swoją sympatię. Jest jednym z nielicznych kotów, które znam, które lubią drapanie po brzuszku ;) Może leżeć godzinami "podwoziem" do góry i mruczeć... Jest zaszczepiony i wykastrowany. Quote
Drzagodha Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 Smerfetka Jest to kotka, która trafiła do nas, kiedy będąc w ciąży poroniła. W strasznym stanie miała też oko - opuchnięte, zaropiałe, z wrzodem na rogówce. Aktualnie oko wygląda nieźle, ale ciągle walczymy o to, aby kotka na nie widziała. Jest strasznie miziasta i ma piękne trójkolorowe ubarwienie :) Jest grzeczna, nie rozrabia. Jest też strasznym śpiochem ;) Za każdym razem, kiedy wchodzę do kociarni śpi :eviltong: Ale nie na posłankach. Smerfetka to prawdziwa dama, ona sypia tylko i wyłącznie na poduszkach ;) Upatrzyła sobie półkę z praniem, gdzie zakopie się zawsze tak, że jej nie widać. Ale kiedy wchodzi się do kociarni "wynurza" się spod sterty prania obserwując, czy może ktoś przyszedł podrapać ją za uchem? A może przyniósł coś dobrego? Bo przecież prawdziwej okazji nie wolno przegapić! Dlatego trzeba być czujnym ;) Jest już wysterylizowana. Quote
pinkmoon Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Smerfetka jest piękna! Wygląda na taką aparatkę :loveu: Quote
Fiks Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Piękne kotki. [quote name='Drzagodha']Smerfetka ....Upatrzyła sobie półkę z praniem, gdzie zakopie się zawsze tak, że jej nie widać.... To musicie uważać jak zabieracie rzeczy do prania :evil_lol: Quote
aneta-amicus Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Fiks napisał(a):Piękne kotki. To musicie uważać jak zabieracie rzeczy do prania :evil_lol: Taaaaa - ona śpi na czystym, pachnącym praniu ;) Brudami nie zawraca sobie głowy Quote
Drzagodha Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Smerfetki oko wczoraj skontrolował wet. Lecimy z biodacyną, później corneregel i jest duża szansa, że oko uratujemy. Trzymajcie kciuki! Quote
DAGA1505 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 I ja trzymam kciuki za ulubienice:happy1: Quote
Drzagodha Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Kolejna porcja kocich śliczności ;) Funia Dla Funi napisałam kiedyś "Opowieść o Matce Polce". Niestety, mimo swojego dobrego serducha Funia nadal czeka na dom :( Trafiła do nas jakoś marzec/kwiecień i jest kotem, który czeka u nas najdłużej. Może ktoś wypatrzy tutaj ślicznotkę? "Opowieść o Matce Polce" Pora karmienia w głogowskim szpitalu. Okoliczne, dzikie koty tradycyjnie zlatują się do misek. Serce rośnie, kiedy patrzy się na te głodomory. Jest i ona. Ciężarna kotka Funia. Niby tu szpital, ale czy kotka musi tu rodzić? Opiekunka kotów kontaktuje się z nami. Zabieramy Funię do stowarzyszeniowej kociarni. Jest w wysokiej ciąży, niedługo powinna urodzić. Czekamy... Trwało to dłużej niż przypuszczaliśmy, ale wreszcie nadszedł ten dzień. Dzielna mama urodziła cztery kociątka – niestety, trzy z nich były martwe... Niewykluczone, że ciężarna kotka zarobiła od kogoś kopniaka... Smutek. Ale nie możemy się załamywać. Funia nas potrzebuje. Jej maleńki synek również... Kociak dostał na imię Lesiu. Funia okazała się świetną mamą, była bardzo opiekuńcza. Maluch rósł jak na drożdżach, ale chyba trochę mu się samemu nudziło. Nie miał się z kim bawić... Telefon. Pod jedną ze szkół znaleziono małe kociątko. Na oko mogło być kilka dni młodsze od Lesia. Mania trafia do nas. Próba podstawienia jej kotce. Zaakceptowała... Teraz wychowuje już dwójkę dzieci. Maluchy rosną, są chętne do zabawy. Zaczynają też same jeść. Funia może trochę odpocząć... Ale nie na długo. Znaleziono kolejne trzy maluchy. Są słabe, głodne. Nie potrafią jeszcze same jeść. Nasza mamuśka już co prawda rzadko karmi, ale czemu nie spróbować. Kolejna próba podstawienia... I kolejny sukces! Funia karmi kolejne maleństwa. Lesiu i Mania mają trójkę młodszego rodzeństwa. Oni również próbują się nimi opiekować. Grzeją ich malutkie ciałka swoimi, czyszczą im futerko. Mija kilka dni. Telefon z policji. Zatrzymano pijaną kobietę, w kartonie miała dwa malutkie kociaki. Weźmiemy? Oczywiście, że tak. Są w podobnym wieku do tamtych. Funia ponownie decyduje się na adopcje. Dzielna mamuśka! Piątka maluchów została naszym „miotem batonikowym”. Milky Way, Snickers, Bounty, Twix i Mars... Same kocury! No nic. Trochę podkarmia je Funia, trochę dokarmiamy je strzykawką. W końcu maluchy zaczynają same jeść. W tym czasie, Lesiu i Mania trafiają do nowego, wspólnego domu. Nasza mamuśka sobie odpocznie... A jednak nie. Kolejne znajdy – trzy małe kociaki wyrzucone na śmietnik. Są młodsze od batoników, przydałoby się je podkarmić... Funia znów staje na wysokości zadania! Kolejna trójka adoptowanych dzieci... Kiedy tylko zaczynają same jeść, Piggy i Gonzo trafiają do nowego domu. Została jeszcze malutka Kermitka. Wychowuje się razem ze starszym rodzeństwem. W niedługim czasie do domu idą Milky Way i Snickers. Maluchy szybko znajdują domy... Ale nie można zapominać o ich mamusi. Była wspaniała, wychowywała wciąż nowe kociaki. Należy jej się order! Ale jeszcze bardziej, należy jej się nowy dom. Taki, który troskliwie zaopiekuje się nią, tak jak ona opiekowała się dziećmi... Może właśnie Ty zechcesz jej go dać? Quote
Drzagodha Posted September 28, 2010 Author Posted September 28, 2010 Funia ma już swój własny dom :) Quote
piechcia15 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 sory za offa ale zapraszam na bazarek z fajnymi kocimi zabawkami:) link w podpisie:) Quote
Drzagodha Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 Trochę nasze kociaste zaniedbałam na dogo :( Ale już się poprawiam! Quote
Drzagodha Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 Kot panikarz Marzysz o wyjątkowym kocie? Takim jedynym w swoim rodzaju? Może zechcesz zostać właścicielem "kota panikarza"? ;) Smilla to kotka, która "podnosi krzyk" w bardzo wielu sytuacjach. Najczęściej jednak, kiedy zbliża się do niej inny kot. "Nie podchodź!" "Nie dotykaj mnie!" "Dlaczego jesteś tak blisko?" "Odejdź!" Smilla bardzo źle się czuje w kociarni. Nie przepada za towarzystwem innych kotów, będzie idealnym kotem "jedynakiem". Swoje lęki przed innymi kotami, wynagrodzi swoim nowym właścicielom w inny sposób. Jest kotem kochającym człowieka i kontakt z nim. Chętnie wchodzi na kolana, daje się brać na ręce, uwielbia się miziać. Jeśli chciałbyś zostać opiekunem tego wyjątkowego kota, skontaktuj się z nami: 667 096 617 lub drzagodha@wp.pl Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.