ewunian Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 ulv, ten KTOŚ dba o twoją linię na wakacje ;) może dzięki temu wciśniesz się do bikini sprzed roku :P? (chyba że też już uznane za niemodny fason) Quote
Nutusia Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 U nas też cukiernica wyczyszczona z cukru do czysta... Cukier był biały :) Quote
ania z poznania Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [quote name='ulvhedinn']KTOŚ pożarł mi pół kilo cukru trzcinowego!!!!! Wrrrrrr.............[/QUOTE] Ale ten ktoś dba o Twoją dietę, Ulv :diabloti:. I to z jakim poświęceniem, sama przytyje ale Tobie nie pozwoli :evil_lol: Quote
Marta666 Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Pewnie starym zwyczajem to wściekły cukier trzcinowy próbował zjeść KTOSIA :evil_lol: Quote
Vectra Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [quote name='Marta666']Pewnie starym zwyczajem to wściekły cukier trzcinowy próbował zjeść KTOSIA :evil_lol: cukiernica trzymała biednego , wystraszonego psa , a łyżeczka wpychała siłą do żołądka ten cukier :( rany , ile ta Kra musi znieść , w tym agresywnym mieszkaniu :placz: :evil_lol: Ja miałam kołderkę :grins: ale kładąc ją na łóżku , mówiłam - bądź grzeczna , nie wskakuj na psy , bo skończysz marnie no i słowo się rzekło ... psy w obronie własnej , wypatroszyły kołderkę .... spiskował z kołdrą prysznic ... bo ja w tym czasie zostałam tam zaciągnięta i przytrzymana , pd pretekstem miłej , ciepłej wody , relaksującej moje ciało .... ale w moim miejscu zamieszkania , nic nikogo nie może zdzwiwić :diabloti: to jest reportaż kręcony na mojej ulicy http://www.tvnwarszawa.pl/archiwum/9534,magazyn.html Quote
ulvhedinn Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Nie mam cukiernicy, bo to własnie jej fragmentem Kra rzygnęła kiedyś..... Cukier był w pudełku ;) A- i znowu wstrętne posłanie dokuczało psu...... Już nie dokucza. Quote
Luzia Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [quote name='Vectra']może nie ładnie napiszę , prosze się nie obrażać - ale tak mi przyszło na myśl - co by było , gdyby Kraksa , nie była na wózeczku ? skoro uziemiona ;) tak sobie RADZI :evil_lol: przynajmniej sufity i żyrandole masz bezpieczne[/QUOTE] Lepiej nie kracz bo i w wózeczku się nauczy po sufitach biegać, dla chcącego nic trudnego :diabloti: U mnie ostatnio poza kolejną zjedzoną przez Pamira poduszką wszystko całe :evil_lol: [quote name='Vectra'] Ja miałam kołderkę :grins: ale kładąc ją na łóżku , mówiłam - bądź grzeczna , nie wskakuj na psy , bo skończysz marnie no i słowo się rzekło ... psy w obronie własnej , wypatroszyły kołderkę .... spiskował z kołdrą prysznic ... bo ja w tym czasie zostałam tam zaciągnięta i przytrzymana , pd pretekstem miłej , ciepłej wody , relaksującej moje ciało .... [/QUOTE] Kurcze, to może u mnie też kołdry atakowały Pamira :crazyeye: cholercia o tym nie pomyślałam, muszę go przeprosić bo cały czas podejrzewałam, że on to tak złośliwie :roll: Ale ja głupia :oops: Quote
Polari Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Luzia no właśnie... U mnie ze zjedzonych rzeczy największą jest zjadanie każdego mydła które jest w łazience przez Myszę... Jak to wytłumaczycie? Quote
ania z poznania Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Myślicie, że u mnie parkiet zaatakował mojego 5-cio miesięcznego wówczas amstaffka :crazyeye: i on, biedak, w obronie własnej go zdemontował :evil_lol:??? Quote
ewtos Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [quote name='Polari']Luzia no właśnie... U mnie ze zjedzonych rzeczy największą jest zjadanie każdego mydła które jest w łazience przez Myszę... Jak to wytłumaczycie?[/QUOTE] hm , a mówią,że bywają psy, które jedzą wszystko bez gwoździ i mydła :evil_lol:. [quote name='ania z poznania']Myślicie, że u mnie parkiet zaatakował mojego 5-cio miesięcznego wówczas amstaffka :crazyeye: i on, biedak, w obronie własnej go zdemontował :evil_lol:???[/QUOTE] ale bardziej przełożył ,czy wycyklinował?:cool3: Quote
Luzia Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [quote name='Polari']Luzia no właśnie... U mnie ze zjedzonych rzeczy największą jest zjadanie każdego mydła które jest w łazience przez Myszę... Jak to wytłumaczycie?[/QUOTE] Ona to na pewno robi w Twojej obronie, boi się po prostu żebyś się na nim nie poślizgnęła :evil_lol: A co do mojego Pamira i teori Vectry - wychodzi na to, że koce są mniej agresywne, przynajmniej na razie ( odpukać ) rudy w obronie własnej żadnego nie zaatakował. Aniu wiesz ja osobiście nie myślę :evilbat: ale fakty są jednak faktami i wszystko właśnie na to wskazuje :lol: Quote
Polari Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Oj, to muszę jej podziękowac że dba tak o mnie. :-D A Temę chyba jak mnie nie ma dywany atakują, widocznie rzucają się na nią a ona się bidulka musi bronić i z dużego na cały pokój dywanu został może 1 metrowy dywaniczek. Dzisjaj wstałam a koc leżał przy posłaniu i obgryziony... Pewnie psinka spała sobie grzecznie na posłaniu a koc zeskoczył z fotelu i ją zaatakował... Co za bidulka... Quote
ania z poznania Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 ale bardziej przełożył ,czy wycyklinował?:cool3: Przełożył! Z płaskiej powierzchni utworzył kupkę, zdemontował parkiet tak z 2-3m2. Quote
Nutusia Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Jamnik Bolek w książce D. Sumińskiej tak dywagował: "Inne błahostki są z kolei bardzo pożądane przez ludzi. Stają się celem ich życia. Przedmioty. /.../ Ludzie poświęcają życie drobiazgom. /.../ Człowiek otacza się niezliczoną liczbą przedmiotów i zaczyna je kochać. Zastanawiałem się, czy one mogą odwzajemnić uczucie. Nijak. Można godzinami tulić kanapę, głaskać dywan, lizać miskę, a one i tak nie odpowiedzą. Są martwe. /.../ Nie jest tak, że my, psy, nie szanujemy rzeczy w ogóle. Zdarza się nawet, że objawiamy sentyment do starego buta, wyschniętej kości albo porzuconej piszczącej zabawki. Nie kochamy ich jednak. Kochać można kogoś, kto odwzajemnia uczucia. Po to się żyje. Dla poczucia wspólnoty bezpieczeństwa, które daje obecność bliskich, ciepłych i życzliwych istot." Czyż ta psia wypowiedź nie rzuca całkiem innego światła na ten wątek?... :) Quote
Asiaczek Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Hm, ktos kiedyś powiedział, że po wybuchu bomby atomowej to tylko karaluchy zostaną. Ja bym dodała, że karaluchy i Kra...;) pzdr. Quote
Nutusia Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='yuki']Bolek dobrze prawi :) cała książka jest świetna ![/QUOTE] Oj tak - to moja "biblia" :) I autobiografię jeszcze uwielbiam - szczególnie kurę w kamienicy w Wwie! Quote
Nutusia Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='Marta666']Kto zdradzi tytuł tej książki? :-)[/QUOTE] Ja - z największą przyjemnością - POLECAM! "Świat według psa - opowieść jamnika Bolka" - Dorota Sumińska Quote
ewtos Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='Marta666']Kto zdradzi tytuł tej książki? :-)[/QUOTE] To chyba Świat według psa D. Sumińskiej Quote
Marta666 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Nutusia,ewtos dziękuję :) sprawię ją sobie przy najbliższej okazji :) Quote
Nutusia Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 [quote name='Marta666']Nutusia,ewtos dziękuję :) sprawię ją sobie przy najbliższej okazji :) Nie zapomnij o dużej paczce chusteczek, bo wzruszeń Ci nie zabraknie... :) Quote
Vectra Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 oo to ja też sobie poczytam :) aczkolwiek , już dawno temu , nie przywiązuje wagi do rzeczy materialnych .. przecież łzy , złość - nie odbuduje tego co pies zeżarł .. było , minęło , trzeba kupić nowe i lepiej zabezpieczyć . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.