Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ammar mastif pirenejski- zawód ogrodnik...zapalony ogrodnik. Że dziury to nikogo nie zdziwię, że wyrwała 2 płożące iglaki ośrednicy 4 i 5 metrów, że krzaki malin wyrwał i zeżarł,ok.Pelargonie też są pyszne, tak jak tuje, które wyrywa o zjada, ale w zeszłym roku mi pół trawnika przeniósł na wycieraczkę na schody,wyrywał darń i przenosił.....przynajmniej nie musieliśmy kosić trawy:) Jesienią włożyłam mu do budy materacyk po dziecku taki gryczano kokosowy, nie dałam rady włożyć go przez otwór, więc otworzyłam dach- po 2 godzinach patrzę a leży na podwórku jakaś szmata- to był pokrowiec, przez 4 dni gąbkę wydalał, poszatkował dosłownie całość. Nie wspomnę o wyżartej płytce w łazience na ścianie, obgryzionej rurze (stary typ toalety, stojąca muszla i od niej odpływ, właśnie plastikowa rura....) zeżarte listwy podłogowe, na korytarzu w ścianach( nie rogach co byłoby logiczne) wygryzione dziury na 10 cm( do dziś zastanawiamy się jak to zrobił). No i ulubione wszystkich psów, kosz na smieci, śmieci rozniesione i na wpół zeżarte, kosz pogryziony- total demolka śmieci były wszędzie, łącznie z rozerwanym torebkami od herbaty zwisającymi z psiej sierści.... No i wszystko co należy do mojego ojca- kochają się z Ammarem... dziwną miłością....otóż mój tata zapalony majsterkowicz, Ammar łazi za nim krok w krok i kradnie mu różne rzeczy, a to ołówek kreślarski,a to miarę , maskę spawalniczą, rękawice robocze, czapkę z daszkiem i w nogi, i albo zakopuje pod wielką tują( odpowiednio ją obżarł) , albo zżera, albo rozrywa na strzępy... Aż żałuję ,że zdjęć nie mam....następne akcje będą udokumentowane. Ogólnie to jak na niespełna dwuletniego psa,to nie dużo i nie jest może wieeelkim szkodnikiem, no i ogólnie grzeczny jest, gdy nie wpada w trans ogrodniczy:)

Posted

ewunian napisał(a):
ulv, co na powyższe szkody ma do powiedzenia Kraksa? Dała się zdetronizować Ammarowi?


Aha, akurat....

Z ostatnich dwóch dni. Zeżarta szuflada z zamrażalnika (no dobra, POGRYZIONA i POŁAMANA, włącznie z metalowym stelażem), Obrabowanie mi dokładne lodówki do spółki z gangiem kotów (bo do najwyższych półek nie dosięga). Zeżarcie gabkowego posłania. Wygryzienie dziury w dnie gigantycznej donicy od fikusa. I najświeższe- myslałam że ją zabiję, albo się poryczę- zeżarcie nowiutkiego, kilka razy użytego, porządnego transporterka :( Nie mam w czym wozić kotów do weterynarza.....

Posted

[quote name='LidkaWejman']Ammar mastif pirenejski- zawód ogrodnik...zapalony ogrodnik. Że dziury to nikogo nie zdziwię, że wyrwała 2 płożące iglaki ośrednicy 4 i 5 metrów, że krzaki malin wyrwał i zeżarł,ok.Pelargonie też są pyszne, tak jak tuje, które wyrywa o zjada, ale w zeszłym roku mi pół trawnika przeniósł na wycieraczkę na schody,wyrywał darń i przenosił.....przynajmniej nie musieliśmy kosić trawy:)
Puszek Okruszek takie rzeczy robi :crazyeye::crazyeye::evil_lol:????
Lidka, wstaw zdjęcie Ammiego, niech Ciotki zobaczą jaką ma niewinność na pysiu wymalowaną :)

Posted

Zdjęć wstawiać tu nie umiem:) Ale jak się nauczę to zrobię galerię na dogo, bo Ami sławny się robi:)
ALE STAŁ SIĘ CUD!!!
Moi rodzice z uporem maniaka sadzą kwiatki do wielkiej kamiennej donicy, a nasz osobisty ogrodnik robi przegląd kwiatków i je przesadza, przekopuje ziemię itd...Bratki od dwóch dni są w donicy i jak na razie zeżarł tylko i zrobił to precyzyjnie 5 kwiatków, to znaczy samych łebków, po czym po obsikaniu donicy stracił zainteresowanie:) Już się zastanawiam czy jeszcze czegoś sobie na ogrodzie nie posadzić:))

Jakiej rasy jest sławna Kraksa?

Posted

Lidka, najpierw musisz wrzucić zdjęcia na serwer, np. tinypic, fotosik, itp.

Kraksa jest onkowata, ale- niepełnosprawna, na wózku! Trudno aż wyobrazić sobie co zrobiłaby gdyby była w pełni sprawna.

Skoro nie umiesz wstawiać.... :)



No powiedzcie same, czy taki słodziak może takie szkody robić???? Lidka, to na pewno ONI :diabloti:!

Posted

Jakoś nie bardzo sobie wyobrażam życie z pełnosprawną Krą. Boże- zero ograniczeń, tak, to chociaż na szafie mogę coś schować......
Dzisiaj Kra była grzeczna, no... prawie- na spacerze z zapałem psuła las. Tzn z dzikim entuzjazmem rozpracowywała na fragmenty kolejne zbutwiałe kłody, drągi i pniaki, taplała się po uszy w błocku i dezelowała krzaki.

Posted

Moje "ogrodniczki" w osobach jamnisi Kreśki i boksi Lili, po przeczytaniu poradnika działkowca - wycięły w pień tulipany (równo z ziemią) oraz zabrały się od przesadzania ogromnego krzaka irgi i dwóch złotokapów. A to dopiero początek sezonu... :)

Posted

Mój szkodnik wczoraj rozwalił legowisko, to czym było to legowisko wypchane to zło, elektryzowało się, nie dało się tego szybko posprzątać :-)

jedyne co cieszę się,że do Kry mu daleko :-) lubię Krę.. ale u Ulv ;-) nie chciałabym takiego szkodnika w domu ;-)

Posted

Nutusia napisał(a):
Moje "ogrodniczki" w osobach jamnisi Kreśki i boksi Lili, po przeczytaniu poradnika działkowca - wycięły w pień tulipany (równo z ziemią) oraz zabrały się od przesadzania ogromnego krzaka irgi i dwóch złotokapów. A to dopiero początek sezonu... :)


Może trzeba teraz podsunąć im jakąś mniej fachową lekturę, jakiś harlekin może:evil_lol:.

Posted

To ja dodam wzmiankę o moim DT=DS małym kundelku Radziu. Ma takie zagranie, że jak dostanie skośc lub inny smakołyk ucieka z nim i kładzie się w pościeli na łóżku w pokoju brata. Jak wypatrzy go moja collaczka Izka na mur beton smakołyk mu zabierze. Radzio cwaniak wpadł na pomysł, aby jak widzi Izkę idącą ku niemu siada na swojej zdobyczy i udaje, że nic tam nie ma (oczywiście siedząc zadkiem na kości wgniecionej w poduszkę...). Ostatnio "przypadkiem" zwinął mi ze stołu 2 szt. serka danio. Wszystko fajnie do momentu, kiedy Izka nie podeszla.... jak zwykle chcąc schować zdobyć wkopał otwarty serek w poduszkę i usiadł na nim.... pościel poszła do prania a Radzio do kąpieli bo utytłał się nieziemsko

Posted

izusia napisał(a):
To ja dodam wzmiankę o moim DT=DS małym kundelku Radziu. Ma takie zagranie, że jak dostanie skośc lub inny smakołyk ucieka z nim i kładzie się w pościeli na łóżku w pokoju brata. Jak wypatrzy go moja collaczka Izka na mur beton smakołyk mu zabierze. Radzio cwaniak wpadł na pomysł, aby jak widzi Izkę idącą ku niemu siada na swojej zdobyczy i udaje, że nic tam nie ma (oczywiście siedząc zadkiem na kości wgniecionej w poduszkę...). Ostatnio "przypadkiem" zwinął mi ze stołu 2 szt. serka danio. Wszystko fajnie do momentu, kiedy Izka nie podeszla.... jak zwykle chcąc schować zdobyć wkopał otwarty serek w poduszkę i usiadł na nim.... pościel poszła do prania a Radzio do kąpieli bo utytłał się nieziemsko



:D:D:D ...........ten Twój Radzio to niezły ananas , straszecznie mnie ta historia rozbawiła :)

Posted

Osiągnięcia Kry i bandy na dziś. Rozdziabany materac gabkowy. Podarta na strzępy karimata. Podarta wykładzina. Moje książki i mapy zwalone z półki i wymieszane m.in. z ziemią do kwiatków, szczątkami doniczki i strzępami ręcznika....

Posted

Ulv to były świąteczne porządki...Pomalowaliśmy wczoraj ściany przy drzwiach( też coś- malować ścianę na jasny kolor mając psa-ale to my mamy psa, a moi rodzice mieszkający piętro wyżej swoje nawyki i Ami nie został wypuszczony na noc, coby się farbą nie utytlał- ale nie siedzi w kojcu tylko ma do swojej dyspozycji pół podwórka( a od 18 całe), no i w ramach zemsty poobgryzał mojemu ojcu wiertarkę, zwiniętą z regału( do którego miał niestety dostęp)...Po zaizolowanym kablu widzę, że nie pierwszy raz się mścił na tym sprzęcie- a nam tato nie pisnął słówka....dziwna ta ich miłość...

ANIU NA FOTCE TO BYŁ JESZCZE PUSZEK OKRUSZEK I MIAŁ JAKIEŚ O ILE PAMIĘTAM 9 TYGODNI TERAZ TO KUŃ JEST-JAK MI WŁAZI POMIĘDZY NOGI, bo tak lubi -to mnie podnosi....i zanim zdąże się ewakuować to zdąże się przejechać...Ostatnio wyniósł nam stół ogrodowy- a On tylko pod nim leżał-a potem wstał no i stół razem z nim na grzbiecie go przeniósł- już mamy przerobiony- wyższe nogi , bo biedactwo się przeciąży jeszcze...

Posted

Dziś już nie było lajtowo. Kra rozszarpała swoje najlepsze posłanie, kupione na poprzednich targach...... poryczałam się, ostatnio na nic mnie nie stać, a ta cholera robi co może, żeby zniszczyć co się da....

Posted

LidkaWejman napisał(a):
Ulv to były świąteczne porządki...Pomalowaliśmy wczoraj ściany przy drzwiach( też coś- malować ścianę na jasny kolor mając psa-ale to my mamy psa, a moi rodzice mieszkający piętro wyżej swoje nawyki i Ami nie został wypuszczony na noc, coby się farbą nie utytlał- ale nie siedzi w kojcu tylko ma do swojej dyspozycji pół podwórka( a od 18 całe), no i w ramach zemsty poobgryzał mojemu ojcu wiertarkę, zwiniętą z regału( do którego miał niestety dostęp)...Po zaizolowanym kablu widzę, że nie pierwszy raz się mścił na tym sprzęcie- a nam tato nie pisnął słówka....dziwna ta ich miłość...

ANIU NA FOTCE TO BYŁ JESZCZE PUSZEK OKRUSZEK I MIAŁ JAKIEŚ O ILE PAMIĘTAM 9 TYGODNI TERAZ TO KUŃ JEST-JAK MI WŁAZI POMIĘDZY NOGI, bo tak lubi -to mnie podnosi....i zanim zdąże się ewakuować to zdąże się przejechać...Ostatnio wyniósł nam stół ogrodowy- a On tylko pod nim leżał-a potem wstał no i stół razem z nim na grzbiecie go przeniósł- już mamy przerobiony- wyższe nogi , bo biedactwo się przeciąży jeszcze...

Lidko, to daj zdjęcie olbrzyma ;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...