Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A tam.. Kora, na dworze... Wyobraź sobie, że mój pies regularnie ucieka do śmietnika osiedlowego. wskakuje tam i wyrzuca wszystko co da się w zęby wziąć, przed tą wielką, metalową puchę a potem w tym sie grzebie i szuka żarcia. Miałam 3 razy taka akcję (luźna obroża, wykrętka i pooooszeeedł!) w tym raz to wszystko widział dozorca. A kosz na śmieci w domu? Ha! Już dawno mam szafki na klucz! Rozbebeszony worek śmieci po całej chacie łącznie z meblami, kanapami i uszargane 3 psy... Polecam każdemu.

Posted

Wczoraj Nordi nalał na przedłużać włączony do prądu do którego na nieszczęście podłączony BYŁ działający telewizor... Wielkie buch... i po telewizorze ... :placz:

Dzisiaj (nie sądziłam, że to możliwe) przeszedł sam siebie. Odwiedził mnie mój TŻ zostawiła auto na placu... Nordusiowi kojarzy się chyba to auto z uwielbianymi przez niego wycieczkami... Postanowił za wszelką cenę dostać się do zamkniętego samochodu... efekt... porysowane drzwi kierowcy i pasażera , klapa i maska... oraz dach...:placz::placz::placz:

Posted

J_ulia napisał(a):
......... efekt... porysowane drzwi kierowcy i pasażera , klapa i maska... oraz dach...:placz::placz::placz:


uuuuuła, a co na to TŻ? bo u nas jakby tak się stało z samochodem to by było kiepsko:shake:.

Posted

ewtos napisał(a):
uuuuuła, a co na to TŻ? bo u nas jakby tak się stało z samochodem to by było kiepsko:shake:.



Eh... zniósł to dobrze, to znaczy na tyle dobrze na ile dbający o swoje autko mężczyzna jest w stanie. Pretensji nie ma (może troszkę w głosie ), ale mi jest strasznie przykro, bo on o te auto bardzo dba. Mam wyrzuty sumienia , bo to ja powiedziałam, że ma zaparkować na placu , a nie na ulicy. Pewnie nie raz jeszcze wysłucham o tych moich "strasznych kundlach" .... które on w nawiasie bardzo lubi...

Posted

J_ulia napisał(a):
Eh... zniósł to dobrze, to znaczy na tyle dobrze na ile dbający o swoje autko mężczyzna jest w stanie. Pretensji nie ma (może troszkę w głosie ), ale mi jest strasznie przykro, bo on o te auto bardzo dba. Mam wyrzuty sumienia , bo to ja powiedziałam, że ma zaparkować na placu , a nie na ulicy. Pewnie nie raz jeszcze wysłucham o tych moich "strasznych kundlach" .... które on w nawiasie bardzo lubi...

Taki TŻ to skarb! :) :)

Posted

J_ulia napisał(a):
Wczoraj Nordi nalał na przedłużać włączony do prądu do którego na nieszczęście podłączony BYŁ działający telewizor... Wielkie buch... i po telewizorze ... :placz:

Dzisiaj (nie sądziłam, że to możliwe) przeszedł sam siebie. Odwiedził mnie mój TŻ zostawiła auto na placu... Nordusiowi kojarzy się chyba to auto z uwielbianymi przez niego wycieczkami... Postanowił za wszelką cenę dostać się do zamkniętego samochodu... efekt... porysowane drzwi kierowcy i pasażera , klapa i maska... oraz dach...:placz::placz::placz:


Pirotechnik z Nordiego, no to nieźle narozrabiał

Posted

terierfanka napisał(a):
Taki TŻ to skarb! :) :)


Czasem tez tak uważam... ;) Co ciekawe przez dogo go poznałam 1.5 roku temu... siła rzeczy musi kochać te małe diabły... tylko mi jest przykro z powodu tego auta.

Isadora7 napisał(a):
Pirotechnik z Nordiego, no to nieźle narozrabiał



Oj , tak...

Nordi jest bardzo kosztownym psem z ułańską fantazją... niszczyciel pierwszej wody... dzięki niemu musiałam skombinować klatkę kenelową, a teraz również i kojec... Norduś sam w domu = dużo sprzątania i dużo zszarganych nerwów ....

Posted

Karilka napisał(a):
A tam.. Kora, na dworze... Wyobraź sobie, że mój pies regularnie ucieka do śmietnika osiedlowego. wskakuje tam i wyrzuca wszystko co da się w zęby wziąć, przed tą wielką, metalową puchę a potem w tym sie grzebie i szuka żarcia. Miałam 3 razy taka akcję (luźna obroża, wykrętka i pooooszeeedł!) w tym raz to wszystko widział dozorca. A kosz na śmieci w domu? Ha! Już dawno mam szafki na klucz! Rozbebeszony worek śmieci po całej chacie łącznie z meblami, kanapami i uszargane 3 psy... Polecam każdemu.

widze ze ni tylko moja jest taka "zdolna"
na szczescie mam wysokie smietniki pod blokiem i nie daje rady do nich wskoczyc ale buszuje obok i szuka zarcia . a w domu jak tylko zapomne zamknac szafki ze smieciami to mam smieci wszedzie , lacznie z kanapa, parapetem :roll:
na cale szczescie u mnie tylko suka ma takie pomysly a pies jej nie pomaga ;)

Posted

U mnie było to samo, ale teraz szafka ze śmieciami jest zabezpieczana, a dodatkowo jak wychodzę a jest więcej śmieci to biorę i wyrzucam :evil_lol:
Najgorzej z moją starą suką bo ona jak jej nie założę kagańca na pole to od razu za blok biegnie "skarbów" szukać :angryy:

Posted

Narzekałam,że pies zjada tylko moje rzeczy :-) Nasze psie szczęście zjadły mojemu TŻtowi buty do futbolu :-) w dzień wyjazdu na mecz :-) chciałam zobaczyć jego minę pogryzionych nowych butów za ponad 300 zł :-D do tej pory zastanawiamy się jak ta bestia weszła do łazienki ;-) bo niestety ale nie uważam ,żeby był tak inteligentny,żeby otworzył zamknięte drzwi na klamkę :-D
TŻ ma piękny wywietrzynik na piętę i niestety ale buty nie spełniają już swojej roli ;-) paski przytrzymujące kostkę też już jej nie trzymają :-D

Posted

Magda & Zicko napisał(a):
bo niestety ale nie uważam ,żeby był tak inteligentny,żeby otworzył zamknięte drzwi na klamkę :-D


A ileż to roboty?!?!?!? Jeden celny skok i drzwi stają otworem! U mnie - norma - wszystkie potrafią, z kotem włącznie. Pomieszczenia niedostępne dla zwierzy muszą być zamykane na klucz lub co najmniej na haczyk na odpowiedniej wysokości.

Posted

a drużyna TŻ-a mecz przegrała? Jak tak, to psu powinien podziękować, że dzięki brakowi obuwia nie zhańbił się porażką....
inna sprawa, jak wygrała :/

Posted

Ostatnio nie mam cierpliwosci do opisywania kolejnych wybryków Kry.
Klamka? Wielkie rzeczy. Ostatnio zwiała mi na "samodzielny spacer", podczas, kiedy zajmowałam się kotami w drugim pokoju.
Jakiś czas temu ukręciła klucz, bo próbowała otworzyć drzwi wejściowe- żeby wyjść z domu, gmierałam w zamku pół godziny, zanim udało mi się wyjąć ułamaną resztę- miałam już wizję wyważanych drzwi.....
Nowa lodówka już ma ślady zębów i wyłamaną szufladę w zamrażalniku (pożartych mrożonek nawet nie liczę).
Dwutygodniowe zabezpieczanie szwów kosztowało mnie cztery kołnierze i ubranko.

Poza tym:
-wpierniczyła całą szynkę (siatka wyszła dzień później "zwrotnie") i kilo sera na sernik. U znajomych, którzy mieli ją pod opieką pół dnia (a mówiłam, z oka nie spuszczać, kuchnię zamknąć).
-popsuła drzwi harmonijkowe u cioci
-wyżarła mi dziurę w torebce (w środku były smaczki)
-ściągnęła mi wszystko z biurka, żeby się dobrać do płatków, rozbiła przy tym dwa kubki, poszarpała ważne papierzyska urzędowe, a płatkami zasypała pół mieszkania
-moje nowe prawko wyrwałam jej z zębów w ostatniej chwili (skoro pańcia tak się cieszy to może to jest jadalne?)
-wylała puszkę rybek na posłanie i na moją, ściągniętą mi z łóżka kołdrę
-wpierniczyła jakieś 5 kilo karmy "płatkowej" do zalewania wrzątkiem, co skończyło się nader efektowną biegunką
-.... milion innych większych i mniejszych szkodnictw....

Posted

haha muszę sie pochwalić co mój angol właśnie zrobił..
otóż miałam już resztę starego ugotowanego ryżu i zawsze takie resztki do wc wrzucamy.. no więc poszłam wyrzuciłam i wróciłam do kuchni po inne 'resztki', wracam a tam mój kochany psiak wyjada ten ryż z wc...


oj będzie pięęękna biegunka :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...