Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

toska_latte napisał(a):
ale te male styropianowe kuleczki potrafia sie przylepic do scian i drzwi i to jest dopiero zabawa :roll::evil_lol:

Wiem :angryy: Miałam kiedyś taką poduszkę :angryy:
A misio BYŁ naprawdę piękny :evil_lol:

Posted

Agmarek napisał(a):
Wiem :angryy: Miałam kiedyś taką poduszkę :angryy:
A misio BYŁ naprawdę piękny :evil_lol:


O, to przynajmniej jedna osoba podziela moj bol!! ;)

Agmarek napisał(a):
Ja chcę zobaczyć!!! Ja chcę zobaczyć!!! :multi::multi::multi:


tatankas napisał(a):
No co ty,każesz jej w śmieciach grzebać.hihihi


agnieszka32 napisał(a):
Pokaż koniecznie!!! :diabloti:


Ok, to zgodnie z zyczeniem (i wcale nie wyrzucilam go do smieci, tylko schowalam z mysla, ze kiedys zszyje, choc jak tak patrze na te dziure, to zaczynam w to watpic) :diabloti:

Przod misia wyglada w miare, widac tylko male dziurki


Za to tyl ucierpial nieco bardziej :evil_lol::evil_lol::evil_lol:




Posted

tatankas napisał(a):
Normalnie cię podziwiam,dosyć ,że miałaś na maxa sprzątania w domu,to jeszcze ci się zszywać zachciało.


No bo on jest PRAWIE w dobrym stanie i szkoda mi wyrzucac takiego pieknego pluszaka ;)

Posted

Agmarek napisał(a):
Uuu...to misiowi troszkę się dupcia rozpruła :evil_lol: ja mam takiego lwa z częściowo rozprutym dupskiem, ale moje psy jeszcze go nie wypatrzyły :diabloti:


No wiesz co, jak mozesz zwierzatkom odmawiac takiej wspanialej zabaweczki, na pewno by pokochala lwa i zadna dziurka by im nie przeszkadzala :evil_lol:

tatankas napisał(a):
Oplułam znów monitor,dziś już trzeci raz ze śmiechu,te PRAWIE mnie dobiło!!!


Toc ja sama prawde napisalam :evil_lol:

Posted

E tam. Jak Kra była na etapie niszczenia pluszaków, to miała dwa ulubione- pana ropuche i banana. Jak się "popsuły" to przynosiła i jęczała. No to łatałam. W pewnym momencie obie maskotki składały sie bardziej z łatek i doszywanych części niż z oryginalnych ;)
A nie sposób było wywalić, próbe podjełam raz- Kra żeby wyjąć zabawkę ze śmieci zdemontowała drzwiczki od szafki. A potem z zabawkaą spała.
Dzisiaj ma na szczęście mniejsze zapędy do rozszarpywania, ale dalej lubi mieć jakąś maskotkę w łóżku ;)

Posted

ania z poznania napisał(a):
:roflt::roflt:
Ale dziewczyny, Ciocia Ageralion ma talent krawiecki, tylko ona może misiowi dupkę uratować!

Nooooo naszyjemy temu misiu piekna latke na urazonej dumie :grins:

toska_latte zdradz mi prosze tajemnice... czy po posprzataniu gabeczek i tych kulkow, wpakowalas je spowrotem w pluszaka??? Tak mi to jakos wyglada :evil_lol::evil_lol:

Posted

ageralion napisał(a):
Nooooo naszyjemy temu misiu piekna latke na urazonej dumie :grins:

toska_latte zdradz mi prosze tajemnice... czy po posprzataniu gabeczek i tych kulkow, wpakowalas je spowrotem w pluszaka??? Tak mi to jakos wyglada :evil_lol::evil_lol:


Tez miałam zapytać:) To prawie robota dla Kopciuszka;)

Posted

ulvhedinn napisał(a):
E tam. Jak Kra była na etapie niszczenia pluszaków, to miała dwa ulubione- pana ropuche i banana. Jak się "popsuły" to przynosiła i jęczała. No to łatałam. W pewnym momencie obie maskotki składały sie bardziej z łatek i doszywanych części niż z oryginalnych ;)
A nie sposób było wywalić, próbe podjełam raz- Kra żeby wyjąć zabawkę ze śmieci zdemontowała drzwiczki od szafki. A potem z zabawkaą spała.
Dzisiaj ma na szczęście mniejsze zapędy do rozszarpywania, ale dalej lubi mieć jakąś maskotkę w łóżku ;)


Dtalego tez ja uwazam, ze z moich to zadne szkodniki sa, w koncu popsuly tylko swoja osobista zabaweczke ;)

ania z poznania napisał(a):
:roflt::roflt:
Ale dziewczyny, Ciocia Ageralion ma talent krawiecki, tylko ona może misiowi dupkę uratować!


To jest mysl! Na bank zrobi to lepiej niz ja, bo z moimi talentami manualnymi, to co najwyzej moge jeszcze bardziej rozpruc :evil_lol:

ageralion napisał(a):
Nooooo naszyjemy temu misiu piekna latke na urazonej dumie :grins:

toska_latte zdradz mi prosze tajemnice... czy po posprzataniu gabeczek i tych kulkow, wpakowalas je spowrotem w pluszaka??? Tak mi to jakos wyglada :evil_lol::evil_lol:


Nutusia napisał(a):
Też tak podejrzewam, bo misio doopki co prawda nie ma, ale w środku niczego mu nie brakuje! :)


elmira napisał(a):
Tez miałam zapytać:) To prawie robota dla Kopciuszka;)


No nie! A tak sie zastanawialam czy na dowod cyknac tez worek smieciowy pelen gabki! A teraz to juz za pozno, w osiedlowym smietniku nie bede mimo wszystko grzebac :diabloti: Misiowi wbrew pozorom sporo ubylo (odchudzil sie biedaczek :evil_lol:), tylko tego na zdjeciu nie widac. Jeszcze nie zwariowalam do tego stopnia, zeby go na powrot wypychac :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

toska_latte napisał(a):

No nie! A tak sie zastanawialam czy na dowod cyknac tez worek smieciowy pelen gabki! A teraz to juz za pozno, w osiedlowym smietniku nie bede mimo wszystko grzebac :diabloti: Misiowi wbrew pozorom sporo ubylo (odchudzil sie biedaczek :evil_lol:), tylko tego na zdjeciu nie widac. Jeszcze nie zwariowalam do tego stopnia, zeby go na powrot wypychac :evil_lol::evil_lol::evil_lol:


Ej, no ja posłanko wypychałam :)

Posted

Hej toska_latte tak sobie pomyślałam...a może by z misia zrobić taką kulę-smakulę???
No wiesz. Napchać smakołykami :roll: to chociaż nie będziesz musiała potem gąbki po całym domu zbierać :lol:

Posted

Agmarek napisał(a):
Hej toska_latte tak sobie pomyślałam...a może by z misia zrobić taką kulę-smakulę???
No wiesz. Napchać smakołykami :roll: to chociaż nie będziesz musiała potem gąbki po całym domu zbierać :lol:


A wiesz, ze to jest mysl! Danke :grins: Trzeba tylko uwazac z iloscia schowanych smaksow, bo te szalaputy sa w stanie przejesc caly dom w ciagu kilku minut ;)

Posted

toska_latte napisał(a):
A wiesz, ze to jest mysl! Danke :grins: Trzeba tylko uwazac z iloscia schowanych smaksow, bo te szalaputy sa w stanie przejesc caly dom w ciagu kilku minut ;)

A nie ma za co :lol: Przyszło mi to do głowy, bo moja sucz pozostawiona sama w domu gryzie buty, kurtki i co się da. Ostatnio wyciągnęła swoje posłanie na środek i próbowała skonsumować koc :oops: więc żeby jej się nie nudziło napełniałam jej kule-smakule i miała przynajmniej zajęcie. Kiedyś przyszłam do domu, a ona łeb wciśnięty pod regał i piszczy. Myślałam że się tam zaklinowała i już myślałam z której strony dziabać go siekierą :evil_lol: po czym się okazało że wpadła jej tam PEŁNA :crazyeye: kula i siedziała z tym łbem tam wciśniętym pewnie z godzinę :roll:

Posted

Agmarek napisał(a):
A nie ma za co :lol: Przyszło mi to do głowy, bo moja sucz pozostawiona sama w domu gryzie buty, kurtki i co się da. Ostatnio wyciągnęła swoje posłanie na środek i próbowała skonsumować koc :oops: więc żeby jej się nie nudziło napełniałam jej kule-smakule i miała przynajmniej zajęcie. Kiedyś przyszłam do domu, a ona łeb wciśnięty pod regał i piszczy. Myślałam że się tam zaklinowała i już myślałam z której strony dziabać go siekierą :evil_lol: po czym się okazało że wpadła jej tam PEŁNA :crazyeye: kula i siedziała z tym łbem tam wciśniętym pewnie z godzinę :roll:


Moje spia, jak nikogo nie ma w domu, ale jak wracam to po tych 8 godzinach tylko szalenstwa im w glowie, wiec trzeba sie kryc ;) Zniszczen jako takich w zasadzie nie robia, ale syf wrecz nieziemski :evil_lol: I nie wiem, jak tak mozna biednego pieseczka pod szafke wciskac, a pozniej sie jeszcze na niego mierzyc siekiera :diabloti: ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...