Tundra Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 Moja 4 letnia sunia nagle, zaczela " robic pod siebie". Najczesciej w nocy w miejscu gdzie spi zostawia mokre plamy. Treaz coraz czesciej po prostu tam gdzie lezy zostaje kaluza. Chyba nawet tego nie czuje. Lekerz po badaniu moczu stwierdzil zapalenie drog noczowych. Od 4 dni dostaje antybiotyki, ale jest raczej gorzej=czesciej sa kaluze. Czy ktos mial podobne problemy i moze sie ze mna podzielic swoimi doswiadczeniami. Quote
madziara1983 Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 Ja miałam podobną sytacje ale u Ciebie raczej się to nie sprawdzi bo mój Gruby jest psem z odzysku po przejściach.Jak go wziełam to lał pod siebie w nocy na śpiąco i to robił kałuze pół litrowe nie czując tego po badaniach okazało się ,ze to na tle nerwowym.Teraz już od kilku miesięcy nie zdazyło się to ani razu.Za to w tej chwili mamy lekki stan zapalny dróg moczowych i daje mu furagin. A Ty jaki antybiotyk podajesz????/ Quote
Agama Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 czy badanie moczu bylo robione w wiarygodnym i dobrym laboratorium i wyniki odczytane poprawnie-ja jak mialam podopny problem to robilam badanie 3krotnie i konsultowalam z 2 wetami Quote
Flaire Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 Tundra napisał(a):Lekerz po badaniu moczu stwierdzil zapalenie drog noczowych. Od 4 dni dostaje antybiotyki, ale jest raczej gorzej=czesciej sa kaluze.Czy częścią badania był posiew, żeby sprawdzić jakie to bakterie i odpowiednio dobrać antybiotyk? W przypadku zapalenia dróg moczowych po czterech dniach antybiotyku raczej już powinnaś widzieć jakąś poprawę - jeśli poprawy nie ma, to może należy zmienić antybiotyk. :niewiem: Drugie pytanie: czy sunia jest wysterylizowana? Quote
Tundra Posted June 18, 2006 Author Posted June 18, 2006 Sunia miala badania robione na razie tylko raz. Trudno mi powiedziec czy dobrze, ja do tej pory chodzilam z nia do wet. tylko do szczepien i na kontrole, nie bylo problemow wiec lekarz byl w porzadku. jakies tam bakterie mi nazwali a ja jestem kompletnym laikiem w sprawach medycznych i nie zapamietalam. Inny lekarz, ktoremu opowiedzialam o jej problemie powiedzial, ze nalezy podejrzenia eliminowac po koleii, tzn. antybiotyki do konca, a potem ew. sprobowac wzmocnic zwieracz. Tundra jest wykastrowana. Jest tez psem po przejsciech. Trafila do mnie rok temu z Hiszpani ( ja mieszkam w Niem.) Jest psem mysliwskim o ktory mial spelniac okreslone zadania, poza tym byla izolowana,niedozywiona, nie szczepiona. Kiedy zaczela chorowac oddano ja do eutanazji. Niemiecy wolontariusze na Majorce wyciagneli ja stamtad, wypielagnowali, wykurowali i oddali pod moja opieke. Mialam jej znalesc nowy dom, ale........ zostala u nas. Jest psem wyjatkowym ( napewno jak kazdy). Bardzo wrazliwa i delikatna, szarmancko wciska sie zawsze na plan pierwszy, a my jej na to pozwalamy- ma w koncu wiele do nadrobienia. Mamy poza nia 11 letnigo retrivera i 2 koty. Czesto odnosze wrazenie, ze musi " nad wszystkim panowac", nic nie ujdzie jej uwagi. Dlatego zastanawialam sie tez nad przyczyna psychiczna. Od 2 miesiecy mam psa na tymczasowce. Bardzo sie ze soba zaprzyjaznili, szaleja i sypiaja razem, moj staruszek Aro jest juz na to za leniwy.Problemy Tundy zaczely sie m/w wtedy gdy "nowy" umoscil sobie miejsce do spania obok mego lozka. Wiec moze jednak psychiczne podloze?? Jutro zadzwonie do lekerza i poskarze sie, ze leki nic nie daja. Quote
coztego Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 Tundra jest wykastrowana. Więc popuszczanie moze być skutkiem kastracji... Ale skoro w badaniach wyszedł stan zapalny, to najpierw trzeba go wyleczyć. U mojej suki też najpierw wyszły złe badania moczu- antybiotyk, po antybiotyku była lekka poprawa. Kontrolne badanie moczu nie wykazało zmian a suka dalej posikiwała, więc zaczęliśmy leczyć pokastracyjne nietrzymanie moczu... Quote
Tundra Posted June 19, 2006 Author Posted June 19, 2006 rekus napisał(a):wykastrowana!!!! Nie rozumiem. to dobrze czy zle? To moze byc glowna przyczanaß Co robic? Ja ciagle piore jej kocyki i scieram podloge. Quote
coztego Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Tundra, na razie musisz badać kontrolnie mocz, sprawdzić czy antybiotyk działa. Jeśli w badaniu moczu wyjdzie w końcu, że bakterii brak i sunia jest zdrowiutka, a nadal będzie sikała, to porozmawiaj z wetem o skutkach sterylizacji i leczeniu ich... To się leczy farmakologicznie, sympatykomimetykami lub hormonami, zazwyczaj leczenie przynosi skutek szybko, już w parę dni od podania leków. Quote
Dag Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 Coztego- możesz napisać coś więcej? Piga ma rok. Zabrałam ją ze schroniska niecały miesiac temu. Wysterylizowałam ponad tydzień temu (już miała mały stan zapalny w macicy, więc nie mogłam przeczekać upałów). Ma stan zapalny pęcherza i od jutra zaczyna dostawać furagin. Pije hektolitry wody i potem sika 10 razy dziennie, z czego 2-3 razy w domu. No a właśnie przed chwilą spała sobie smacznie, a po chwili pojawiła się mała kałuża. Wcześniej zdażyło się to ze 2-3 razy, tylko myślałam, że: a) zsikała się, a potem się w tym położyła (to jak była zamknięta w klatce) b) wychlapała wodę z miski, a potem się w tym położyła (ona pije tyle wody i mocz jest tak rozrzedzony, że jest przeźroczysty i nawet tak nie capi). No a teraz już nie mam wątpliwości. Jutro idziemy do weta na zdjęcie szwów posterylkowych, więc wszystkiego się dowiem, ale im więcej opinii i sposobów, tym lepiej. Tak więc, jeżeli wyleczymy zapalenie pęcherza, a ona dalej będzie popuszczać we śnie, to jak się dokładnie leczy pokastracyjne popuszczanie moczu? I czy to mija, w 100%, czy mam przygotować sobie jednak zapas szmatek na następne paręnaście lat?:oops: Quote
coztego Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 Dag napisał(a): Wysterylizowałam ponad tydzień temu (już miała mały stan zapalny w macicy, więc nie mogłam przeczekać upałów).... Tak więc, jeżeli wyleczymy zapalenie pęcherza, a ona dalej będzie popuszczać we śnie, to jak się dokładnie leczy pokastracyjne popuszczanie moczu? Nie wydaje mi się, żeby pokastracyjne nietrzymanie moczu mogło się pojawić już w tydzień po sterylizacji ;) Spokojnie, wyleczysz zapelenie pęcherza i wszystko wróci do normy :kciuki: Badałaś mocz? Quote
Dag Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 To mnie pocieszyłaś:p no właśnie w badaniu moczu wyszedł stan zapalny. Trzeba będzie jeszcze zrobić badanie na moczówkę prostą, ale to za kilka dni, bo to tego nie mogę psu 24h wody podawać, a w tej duchocie i zaraz po operacji, kiedy to ona zaczęła pić 3 x tyle, co normalnie- nie dam rady. Tylko, że zaczęła sikać pod siebie coraz częściej (od tamtego razu, co zauważyłam, potem jeszcze 3 razy)... Ufff... zaraz do weta tuptamy. Quote
coztego Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 Dag napisał(a): Tylko, że zaczęła sikać pod siebie coraz częściej (od tamtego razu, co zauważyłam, potem jeszcze 3 razy)... Przy stanie zapalnym to chyba normalne, że się nasila... Pisz co z sunią :kciuki: Quote
KaRa_ Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 Już od kilku weterynarzy słyszałam,ze pos terylce czesto sunie maja klopoty z przytrzymaniem moczu i tak jest nawet u jednej z moich sun,ze nieraz nawet jak idzie troche z niej poleci;) Quote
coztego Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 KaRa_TC napisał(a):Już od kilku weterynarzy słyszałam,ze pos terylce czesto sunie maja klopoty z przytrzymaniem moczu Wg badań- problem występuje u 2% sterylizowanych suk. Więc trudno powiedzieć, ze to jest "często" frruzia napisał(a):ale podobno to da się leczyć Da się, pisałam o tym parę postów wyżej :p Quote
Agama Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 dag U MOJEJ SUNI WYKRYTO MOCZOWKE PROSTA PO RUTYNOWYM BADANIU MOCZU-CIEZAR WLASCIWY JEST INNY-OBJAWY BYLY PODOBNE -PICIE I SIUSIANIE Quote
mila_2 Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 odświeżam temat. Nietrzymanie moczu pojawiło się i u nas. W cześniej zdażyło się to Młodej może z 3 razy (obecnie ma rok, jest niewysterylizowna). A od soboty to już 3 razy łącznie z tym, że wczoraj 2 razy w odstępie dosłownie pół godziny. Młoda spała sobie na naszym łóżku:cool3::cool3::cool3::cool3: a ja kładąc się do snu przesunęłam ją i poczułam mokrą plamę:placz::placz::placz::placz:. Dużą mokrą plamę...po ściągnięciu pościeli, nie minęło 0,5 h i znowu zrobiła pod siebie:placz::placz::placz:. Kontrolnie dałam jej 1 tabl. furaginu. Zaraz zadzwonię do wet., i jak co jutro (a najpóźniej w sobotę) podjadę z Betą do p. Maćka... Ja się zamartwiam, a mój TZ podejrzewa Betę o złośliwość:cool3::cool3::cool3: Quote
Flaire Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 mila_2 napisał(a):Ja się zamartwiam, a mój TZ podejrzewa Betę o złośliwość:cool3::cool3::cool3:Wytłumacz mu, że psy nie są złośliwe, a leżenie we własnym moczu nie jest dla nich miłe. Z tego co piszesz wynika, że ona robi to nieświadomie, więc coś jej dolega - pewnie jakaś infekcja dróg moczowych. Quote
mila_2 Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 TZ tylko tak mówi, bo wczoraj Młoda dała mu trochę w kość;) btw. Dzwoniłam do naszego weta - powiedziałam co się dzieje, mamy pojawić się w lecznicy. Jedziemy jutro, dziś nie damy rady:( A dodatkowo furagin 3 x dziennie po jednej tabl. ma Młoda dostawać. Wet - tak jak Flaire - podejrzewa infekcję dróg moczowych, ale dla pewności chce Młodą obejrzeć. Quote
Tundra Posted August 30, 2006 Author Posted August 30, 2006 Bardzo was prosze o dzielenie sie swoimi doswiadczeniami. U mnie problem jest juz od 3 miesiecy i jedyna skuteczna metoda sa pieluszk( na kocyki i dywany w domu ). Wyleczylismy zapalenie, zbadalam nereczki- zdrowiuskie! dostawala- Propalin i Caniphedrin, dostaje- preparaty z pestek z dynii i NIC... Polecono mi jeszcze homeopatyczne: Petroselinum i Hyoscyamus- sprobuje. A wet. sugeruje powazna chorobe nadnerczy. A dziewczynka poza tym zdrowa jak rybka. Tylko, ze ona jest taka delikatna i wrazliwa, ze czasami mysle, ze moze to na tle nerwowym? Moze ktos ma tutaj jakies doswiadczenia! Quote
coztego Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 Tundra, skoro suka jest kastrowana, a propalin nie pomógł, to może trzeba jej dobrać jakiś preparat hormonalny. A może zabieg chirurgiczny podniesienia pęcherza (czy jakoś tak się to nazywa :hmmmm: ) A wet. sugeruje powazna chorobe nadnerczy. Sugeruje? A ma jakieś dowody? Robi jakieś badania w tym kierunku? Nie ma lekko z tym sikaniem :roll: U nas na szczęście Propalin działa, tzn. suka nie sika kiedy dostaje propalin, ale po odstawieniu leku, problem powraca błyskawicznie... Na razie dostaje lek, w małej dawce. Zobaczymy jak długo jeszcze potrwa nasza walka :cool1: Quote
BlackSheWolf Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 moj psiak tez mial takie cos ale to byly kamienie w pecherzu i naszczescie male i po lekach one rozkruszyly sie i pies wysisial je z organizmu :) a co do twojej sunia to nie wiem... ech.. jesli badani ai leki nie pomagaja to nie wiem co to moze byc :( Quote
coztego Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 Tundra napisał(a): Tylko, ze ona jest taka delikatna i wrazliwa, ze czasami mysle, ze moze to na tle nerwowym? Wydaje mi się, że jeśli dziewczynka popuszcza przez sen, nieświadomie, to raczej nie jest to na tle nerwowym :niewiem: Quote
bajadera Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 Kiedyś miałam taki problem z psem - jamnikiem. Było to tak. Nagle w upały pies zaczął lać bez opamietania. Lał nawet przez sen. Poszłam do veta. Diagnoza była "moczówka prosta". Dostał leki, nie pamietam jakie. Wybaczcie, to było dwadziescia lat temu. Przeszło mu szybko. Zaczęłam tropić, skąd to się przyplątało. I doszłam. Moczówka jest na podłozu hormonalnym, a mój drań tydzień przed tym zeżrł całe opakowanie moich środków hormonalnych na podtrzymanie ciąży. No i organizm zareagował ! Zaznaczam, że lek był położony wysoko na stole, ale Abi miał wyjatkowe zdolności, jesli chodzi o sciąganie i zjadanie rozmaitości, gdy był młody. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.