Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj się przejdę do sunieczki i spytam pierwsze co czy nie mogą ją na noc zabierać do jakiegoś pomieszczenia.
Terefianko z takimi chłopami to ciężko sie gada, ja ostatnio napomnknęłam o trzymaniu jej cały czas na łańcuchu i że by można było tą budę jakoś ocieplić to niz zero odezwu. Poprostu zamilkł i nic nie zrobił. A też nie chce wchodzić w konflikt z ludźmi bo tam mieszkam i boję się zwyczajnie o swoje psy, ludzie potrafią byc mściwi.
Także już chyba wolę podjechać po ta słomę, włożyć psinie i nie wdawać się w zbędne gadki.

Choć dzisiaj spróbuje choć wspomnieć o zabraniu psa choćby do garażu, stodoły...

Posted

no wiem, że się ciężko gada, niestety "zwyczaj uświęcony tradycją" i oczywiście nie ma co do nich z nakazami, zakazami itp jeśli się mieszka obok... tylko pomyślałam, że gdyby zagadnąć o słomę na sprzedaż, kupić od niego za parę groszy i potem jego psu do budy wsadzić, to chyba by mu portki z wrażenia spadły... a konfliktu zero

Posted

Nikaragua napisał(a):
zapytam kuzyna, który ma gospodarstwo za Opolem
jeśli będzie jechał autem w któryś weekend do Wrocławia to może poproszę o trochę słomy (ile?), ale nie wiem kiedy bo on na studia w niektóre weekendy przyjeżdża

za 3 tygodnie najwcześniej będzie jechał
poradził na razie ocieplić gazetami lub workami sizalowymi, jeśli nie ma skąd wziąć słomy

ale oczywiście najlepiej jakby do budynku wziąć psy na noc (choćby do stodoły, stajni, czy co tam jest)

Posted

tylko pamietajcie, ze w stodole sobie ies nie nachucha i nie nagrzeje wlasnym cialem. a buda mala to ma takie szanse.
do stodoly ok. ale do stodoly razem z psem, najpierw bude przeniesc.

slome sprzeda i wsadzicie jego psu, to on ja wyciagnie i powie,ze pies wywalil i drugi raz bedziecie kupowac i placic, heh.... jak bedzie cwany i falszywy

Posted

Nikaragua napisał(a):
za 3 tygodnie najwcześniej będzie jechał
poradził na razie ocieplić gazetami lub workami sizalowymi, jeśli nie ma skąd wziąć słomy

ale oczywiście najlepiej jakby do budynku wziąć psy na noc (choćby do stodoły, stajni, czy co tam jest)

mozna też ocieplić styropianem
nie chłonie wilgoci i nie przepuszcza wiatru
styropian wkłada się (przycięty do wielkości ścianek i podłogi budy) od środka - jak chce się od zewnątrz, to trzeba zabezpieczyć deski przed nasiąkaniem wilgocią (to bezsensu)
styropian można kupic w Obi albo podobnych albo poprosic jeden arkusz na budowie jakiegos domku jednorodzinnego

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Kurcze, jesteście pewne, ze tego yorkowatego nikt nie szuka? Może zaginął jakiś czas temu i stąd zaniedbanie?


szczerze mówiąc nie mam pojęcia. na pewno miał kiedys dom, bo lubi ludzi, zna kilka komend. psiak bedzie pewnie ogłaszany, więc jesli ktos go szuka, to znajdzie.

Posted (edited)

widziałyscie jego fotkę? on to raczej taki troche podobny do yorka, bo niewielki (ok 5 kg) i kudłaty. poprzegladałam ogłoszenia i nigdzie go nie widzę.

Edited by paniMysza
Posted

Dzięki dziewczyny za podpowiedzi!!! Nad styropianem myślałam, tylko buda za duża nie jest i jak włoże do środka styropian to nie wiem czy pies wejdzie :p

Ze słomą nadal aktualne, więc brzóśka jak masz możliwość to załatwiaj:) Byłam tam przed chwilą... Rozmawiałam...poddobno na noc wpuszczają ją do jakiejść stodoły i dają kołdrę, aczkolwiek wczoraj byłam w okolicach wieczorem i pies przy budzie na łańcuchu... A buda bardzo licha... Mówię, żeby tam słomy więcej dać (jest troche na podłodze porozrzucane) to ona do mnie, że tyle wystarczy... No dosłownie jak bym do siebie mówiła :/

Zaniosłam też jej trochę suchej karmy. A kobita do mnie co ona je? Szczęka mi opadła... A w garnku chleb z ziemniakami. Będę starała się ją dokarmiać, ale też mnie nie stać na żywienie kolejnego psa :(

Biedna dola tych wsiowych psiaków, przykre...

Posted

mimblunka napisał(a):


Zaniosłam też jej trochę suchej karmy. A kobita do mnie co ona je? Szczęka mi opadła... A w garnku chleb z ziemniakami. Będę starała się ją dokarmiać, ale też mnie nie stać na żywienie kolejnego psa :(

Biedna dola tych wsiowych psiaków, przykre...


kurcze, warto by było to zgłosić. trzymanie psa w takich warunkach, jakie opisujesz to przestepstwo.

Posted

paniMysza napisał(a):
kurcze, warto by było to zgłosić. trzymanie psa w takich warunkach, jakie opisujesz to przestepstwo.

dokładnie, też o tym pomyślałam
może warto żeby np. TOZ się tym zainteresował?

Posted

dla mnie to ciężka sytuacja, od niedawna tam mieszkamy i odrazu zatargi z sąsiadami... jeśli ja to teraz zgłoszę to podpisze na siebie wyrok... wiem może to egoistyczne, ale jak jak ja, nie obchodzą mnie sąsiedzi i co sobie o mnie myślą, natomiast nie tylko o mnie chodzi, tylko o rodziców, którzy w miare dobrze żyją z okolicznymi tu ludźmi.

zostawmy tą sprawę narazie, ja docieple jej tę budę, będę zanosiła jedzenie, zadeklarowałam też, że od czasu do czasu wyjdę z nią na spacer... muszę ją nauczyć wszystkiego bo to dziki pies, będę starała się cały czas z nimi rozmawiać.

liczę na to, że dzisiaj zawstydziłam tę kobietę i jak wyjdę na spacer pies nie będzie już w budzie.

jak sprawa ucichnie trochę bo zapewne się teraz po wiosce wieści rozniosą, że ledwo się tu przeprowadziłam i wtykam nos w nieswoje sprawy, a sytuacja będzie taka sama to zgłoszę to do tozu.

poza tym tutaj gdzie mieszkam chyba każdy pies żyje w takich warunkach, nikt nawet nie myśli, żeby psa zamknąć w pomieszczeniu na zimę w takie mrozy, bo przecież pies jest po to, żeby pilnować domu! :/ wiec jak już zgłoszę to dużo osób będzie do sprawdzenia.

nie wiem jak edukowac tych ludzi naprawdę...

Posted

no właśnie :(

byłam na spacerze, kukałam, kukałam i psa nie widziałam. Może wzieli sobie moje słowa do serca i zamkneli ją gdzieś w pomieszczeniu.

Jeszcze męża będę prosiła bo jedzie bardzo wcześnie do pracy, żeby luknał tam rano.

Posted

Cioteczki, pilna sprawa.
przy ul. karakowskiej,blizej opolskiej.jest plac,na którym mieszka suka w typie kaukaza. przyblakala sie tam niedawno i oszczenila. warunki jakie wlasciciel posesji mógł zapewnic psom to buda ze styropianem ,nieco siana , jedzenie, odrobaczenie i zaszczepienie szczeniat. maja teraz nieco ponad 7 tygodni. jest ich 6! sa piekne, puchate kulki. bylam u nich 3 dni temu ok 8 rano bawily sie na terenie kojca skakaly, sa wesole i widac ,ze zdrowe. jednak nie oszukujamy sie- w nocy temp spada do -20 stopni. umowilam sie z pania, która sie nimi opiekuje ze pojade dzis zrobic zdjecia malym. wrzuce je na face book fundacji ale pisze tez tutaj byscie mialy w pamieci. najpredzej jak sie tylko da trzeba malym dac dom. szczesliwie psy maja mnostwo futra. jak tylko bede miala zdjecia wkleje je tutaj. prosze o pomoc. Basiu, a co myslisz o tym by zawieżć je do schroniska? tam jest cieplo w nocy... gdyby nie mrozy nie byloby problemu by siedzialy z matka...moze macie jakies wskazówki?

Posted

mimo wszystko to są kaukaziątka i matka w budzie daje im niewątpliwie ciepło i bezpieczeństwo i jeszcze bez dwóch zdań cycują - ja ogłaszałabym maluchy, ale nie zabierała od matki - chyba, że widać po nich, że marzną, albo są osłabione, ale sama piszesz, że wyglądają na zdrowe kluski - ponoć od niedzieli ma być cieplej, najgorsza ma być dzisiejsza noc, potem temperatury będą wyższe
lepiej też dla zdrowia psychicznego tych szczeniąt, jak i wszystkich innych, żeby nie trafiły do schronu, bo opiekun w żaden sposób nawet namiastką matki dla nich nie będzie
tak więc - ogłaszać i szukać im dobrych domów, a póki co , niech im dupinki matka grzeje

Posted

Uru napisał(a):
Cioteczki, pilna sprawa.
przy ul. karakowskiej,blizej opolskiej.jest plac,na którym mieszka suka w typie kaukaza. przyblakala sie tam niedawno i oszczenila. warunki jakie wlasciciel posesji mógł zapewnic psom to buda ze styropianem ,nieco siana , jedzenie, odrobaczenie i zaszczepienie szczeniat. maja teraz nieco ponad 7 tygodni. jest ich 6! sa piekne, puchate kulki. bylam u nich 3 dni temu ok 8 rano bawily sie na terenie kojca skakaly, sa wesole i widac ,ze zdrowe. jednak nie oszukujamy sie- w nocy temp spada do -20 stopni. umowilam sie z pania, która sie nimi opiekuje ze pojade dzis zrobic zdjecia malym. wrzuce je na face book fundacji ale pisze tez tutaj byscie mialy w pamieci. najpredzej jak sie tylko da trzeba malym dac dom. szczesliwie psy maja mnostwo futra. jak tylko bede miala zdjecia wkleje je tutaj. prosze o pomoc. Basiu, a co myslisz o tym by zawieżć je do schroniska? tam jest cieplo w nocy... gdyby nie mrozy nie byloby problemu by siedzialy z matka...moze macie jakies wskazówki?



Tak jak Basia myślę, że nie ma co ich zabierać od matki. Jesli buda jest ocieplona styropianem i jest w niej siano, to nie jest tak źle, naprawdę.
Może warto przywieźć dla matki dobra wysokoenergetyczna karmę? Albo dla duzych suk karmiących... Prawda, Basiu? No i prosić tych opiekunów, aby pamietali, by dawać jej cos ciepłego do picia ze trzxy razy dziennie, w czasie mrozu może sie łatwo odwodnić, straci mleko, itp. Prawda, Basiu? ;-) :-D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...