Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny, najmocniej przepraszam za offa - Paula z Gostynia szuka chetnej osoby do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej we Wrocławiu dla suni ONki z tamtejszego schronu - tutaj link do wątku, sunia jest w poście nr 98 (Sati):
http://www.dogomania.pl/threads/198851-Pieski-ze-schroniska-w-Gostyniu-szukaj%C4%85-domu!Prosz%C4%99-o-pomoc-w-og%C5%82aszaniu-i-szukaniuDS/page4
Ja w tym tygodniu nie bardzo mogę się ruszyć, bo pogrzeb mi wyskoczył i jeszcze nie wiem dokładnie czy w środę, czy w czwartek. Poza tym ode mnie do Wro to 30 km i bywam, owszem, ale nie tak często jak kiedyś.
Może któraś z Was, kochane, mogłaby tę wizytę zrobić?
Jutro będzie adres chętnej Pani - ma zadzwonić do Pauli z detalami.

Posted

Jak przyjdzie luty, przypomnijcie mi o obiecanym Allegro. Ja z racji nawału zajęć bywam i nie-bywam na dogo.
Specjalne uściski dla Basi za miłego priva.
Niestety z wizytą nie pomogę, kiepsko się znam na ludziach.

Posted

[quote name='olivetshka']Dziewczyny, najmocniej przepraszam za offa - Paula z Gostynia szuka chetnej osoby do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej we Wrocławiu dla suni ONki z tamtejszego schronu - tutaj link do wątku, sunia jest w poście nr 98 (Sati):
http://www.dogomania.pl/threads/198851-Pieski-ze-schroniska-w-Gostyniu-szukaj%C4%85-domu!Prosz%C4%99-o-pomoc-w-og%C5%82aszaniu-i-szukaniuDS/page4
Ja w tym tygodniu nie bardzo mogę się ruszyć, bo pogrzeb mi wyskoczył i jeszcze nie wiem dokładnie czy w środę, czy w czwartek. Poza tym ode mnie do Wro to 30 km i bywam, owszem, ale nie tak często jak kiedyś.
Może któraś z Was, kochane, mogłaby tę wizytę zrobić?
Jutro będzie adres chętnej Pani - ma zadzwonić do Pauli z detalami.
Jak już będziesz miała adres, to na pewno się ktoś znajdzie - dużo dobrych cioteczek we Wrocławiu mamy ;)

Posted

terierfanka napisał(a):
Jak już będziesz miała adres, to na pewno się ktoś znajdzie - dużo dobrych cioteczek we Wrocławiu mamy ;)

W to nie watpię, terierfanko :)
Jak będzie adres, napiszę.

Posted

[quote name='diuna_wro']założyłam wrocławskim psom TTB wątek. Jeśli już gdzieś jest, przepraszam, dajcie tylko znać a się po prostu podczepię. Jeśli nie ma - wrzucajcie swoje indywidualne wątki bullowatych, może ktoś je tu wypatrzy
http://www.dogomania.pl/threads/200377-Amstaffy-i-bulle-we-wroc%C5%82awiu?p=16125675#post16125675
Diuna dziękuję ze swojej strony BARDZO, BARDZO, BARDZO!!! Tego było im trzeba!

Posted

[quote name='diuna_wro']Przypomniała mi się Ligota II.
Czy ktos coś wie na ten temat aktualnego? TOZ tam bywa?
Nie rozumiem kompletnie o co Ci chodzi.

Misiu jest u Kasi na DS, a nie DT MArciu:)

Posted

diuna_wro napisał(a):
przytulisko Anny Kozioł w Ligocie Nowej, w tej samej miejscowości, gdzie była mordownia Sobańskiej.

to pod Oleśnicą, więc chyba nie Wasza jurysdykcja. Sorr


Nasza nie nasza, ale wiem o co Ci chodzi. Byłam tam jakoś 2 lata temu, było dużo psów, potem jakaś org podobno miała jej pomóc zabrać cześć psów za granice. Było o tym dość głośno. A potem sprawa ucichła. Jakbym była kiedyś w pobliżu to zajrzę, ale póki co sie nie zapowiada, narazie we wro i w bliskich okolicach jest MASA interwencji, nie wiadomo gdzie rece wsadzić..

Posted

diuna_wro napisał(a):
przytulisko Anny Kozioł w Ligocie Nowej, w tej samej miejscowości, gdzie była mordownia Sobańskiej.

to pod Oleśnicą, więc chyba nie Wasza jurysdykcja. Sorr

Oooo, to moja okolica - nie wiedziałam, że jest tam przytulisko nowe. Postaram się zaglądnąć wkrótce.

Posted

przytulisko nie jest nowe. Gdy byłam wolontariuszką w Ligocie I w 2007/2008 to tam już psów była masa i przyrastała. Przytulisko nie było (nie jest?) nadzorowane przez żadne służby weterynaryjne. Tylko raz tam byłam, przywiozłam karmę i ryż po likwidacji Ligoty I, ale Pani Kozioł nie wpuściła mnie na teren.

Posted

diuna_wro napisał(a):
przytulisko nie jest nowe. Gdy byłam wolontariuszką w Ligocie I w 2007/2008 to tam już psów była masa i przyrastała. Przytulisko nie było (nie jest?) nadzorowane przez żadne służby weterynaryjne. Tylko raz tam byłam, przywiozłam karmę i ryż po likwidacji Ligoty I, ale Pani Kozioł nie wpuściła mnie na teren.

No kurcze... Mam nadzieję, że mnie wpuszczą - powiem, ze chcę się rozejrzeć i może zaadoptowac jakiegoś psiaka. Pojadę z koleżanką, która jest bardzo zapaloną "działaczką" w kwestii zwierząt i w kaszę sobie dmuchać nie da.
Mam nadzieję, że nam się uda.
Też widziałam info, że przytulisko nie jest objęte żadnym nadzorem weterynaryjnym itp.
Ciekawe czemu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...