Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A czy w ogóle idzie coś do adopcji w weekend? Bo w tygodniu to... zastój. A koty to jest jakaś epidemia!!! One są dowożone w ilościach hurtowych!!! Kociarnia wygląda, jak wylęgarnia kurczaków - tyle tych kocisków jest.

Posted

diuna_wro napisał(a):
Przybywa psów, a koty lawinowo

:wallbash:


Kojarzysz może kociaka całego zaświerzbionego/zagrzybiałego (?), w każdym razie chorego, wychudzonego, łysego, kolor kremowo-beżowy?

Posted

Ja też mam parę kocyków i poduszek i trochę mało czasu, żeby jechać z tym do schroniska. Basia1244 - czy ty jeździsz regularnie do schronu? Bo przeczytałam gdzieś tu, że jeździsz z Szybowcowej - ja bywam regularnie w piątki między 16 a 18 na Szybowcowej właśnie - może mogłabym Tobie podrzucić? Ewentualnie w inny dzień, bo bywam na Kozanowie, to mogę podjechać.
Wtedy mogłabym odebrać te poduszki od Poker...
Poker - czy mogłabyś podrzucić je np na Grunwaldzki? ... Jakaś skomplikowana operacja logistyczna się z tego robi chyba...

Posted

Ja jeżdżę regularnie do schronu i z przyjemnością odbiorę datki z Szybowcowej w piątek! Tylko trzeba się ze mną zdzwonić, bo... czas mam tak wypełniony, że czasem sama nie wiem jak ja to spinam do kupy. 661293967.

Posted

Jest bardzo duża prośba. Iwa77 zrobiła dziś spis starszych onków i onkopodobnych - długo rozmawiałyśmy na ich temat, ile ich jest, jak płeć, zdrowie, itd. I w skrócie - tych psów jest bardzo dużo ( również powyżej 8-lat) , nie jesteśmy wstanie same tego ogarnąć. Potrzebna osoba chętna do poprowadzenia wątków onków - ktoś,kto będzie pilnował, ogłaszał, odbierał telefony - my obiecujemy pomoc informacyjną, fotki, dane z papierów. Wiem,że to niewdzięczna robota, często mało efektywna, ale bez tego nikt tych psów nie zobaczy ,a jak nie zobaczy to i nie zatrzyma się i nie zamyśli, a jak tego nie zrobi... to one nie mają szans na adopcje ze schronu. Pomóżcie.

Posted

Potrzebowałabym namiary na dobrego behawiorystę, takiego, który powie mi jak pracować z Shiletą i zniwelować jej skowyt, wycie, wyrywanie się gdy widzi znienawidzone przez siebie suczki (problem istnieje od początku, ale teraz wprowadziło się na nasze piętro małżeństwo z agresywną suczką i one spotkały sie o 5.30 rano na schodach-ilość wytworzonych decybeli -niezliczalna). Albo uda mi się z nią to wypracować, albo bedę musiała się wyprowadzić:).
Także dajcie mi proszę namiary na kogoś sprawdzonego, będę z nią pracowała (cały czas to robię, ale gdzieś chyba popełniam błędy,bo w takich sytuacjach jestem bezsilna) i mam nadzieję, będzie dobrze.
Dzięki serdeczne

Posted

Na osiedle przy Złotnickiej przybłąkał się mały rudy kundelek. Ma obróżkę, lgnie do ludzi, jest przerażony. Nakarmiłam go, ale niestety nie mogę zapewnić mu schronienia (moja psina nie toleruje innych psów, a nie mam możliwości wygospodarowania oddzielnego pomieszczenia). Wieźć do schroniska?

Posted

Jeśli rzeczywiście nie możesz przetrzymać tego psiaka, to wieź go do schronu - trudno. Ale porób chociaż kilkanaście ogłoszeń z informacją,że psa znalazłeś i że pies czeka na właściciela w schronisku - bo jak on ma obróżke, to ja sądzę,że chłopczyk jest na gigancie i gdzieś na twoim osiedlu mieszka.

Posted

Moze jakiemus dziadkowi albo babci sie zgubil i wrocil do domu. Ja w bramie mam takiego starusienkiego dziadulka ze starusienkiem piesiem i srednio raz w miesiacu sie gubia, ale piesio wraca w nocy i ujada.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...