Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zapraszam na bazar dla Arturka/Czara, dawno temu uniknął strzykawki w naszym starym schronie i trafił do dt, obecnie jego stan zdrowia się pogorszył, okazało się, że ma GUZA NA SERCU :(
Proszę o reklamowanie bazarku, na razie koszty leczenia pieska wyniosły: 230 zł, nie wiadomo jak będzie dalej. Pomóżmy mu!
bazar: http://www.dogomania.pl/threads/216688-CIUCHY-nowe-i-u%C5%BCywane-torebki.-Do-5.11-do-godz.-21.-na-Czara-z-guzem-na-sercu?p=17876122#post17876122
na bazarze jest link do wątku Arturka

Posted

OGŁOSZENIE SCHRONISKA

Z uwagi na narastającą liczbę weekendowych wolontariuszy, którzy bez porozumienia z pracownikami schroniska wypuszczają psy z boksów i wyprowadzają chore psy z izolatki
(np.: w miniony weekend: pies z izolatki po operacji, który nie powinien w ogóle chodzić został wyprowadzony 3 razy, a suka świeżo po sterylce prawie się rozpruła, bo ktoś z nią biegał, a z boksu ogólnego wypuszczony pies chciał ugryźć jakiegoś chłopaka) w soboty i niedziele obowiązuje ZAKAZ wyprowadzania psów, z wyłączeniem wolontariuszy Fundacji 2plus4 zajmujących się amstaffami.

Wynegocjowałam wyprowadzanie izolatki i nasi wolontariusze, którzy do tej pory wyprowadzali boksy ogólne (duże i średnie psy) oraz amstaffy teraz zajmą się także izolatką, wyłącznie w porozumieniu z Panią Bożeną-pracownikiem schroniska.

Wszystkich tych, którzy nie są winni powyższych zarzutów, przychodzili w weekend i nadal mają chęci do pracy, zapraszam do podpisania umowy wolontariackiej z Fundacją. Zostaną przeszkoleni, podpiszą Regulamin i Umowę o Wolontariat obejmującą wolontariusza ubezpieczeniem od następstw nieszczęśliwych wypadków (NW) oraz zobowiążą się do przestrzegania wyznaczonych zasad, pod rygorem zakazu wstępu do schroniska

Piszcie: dwapluscztery@gmail.com
lub kom: 694 795 026

Pozostałe dni (pon - pt) pozostają bez zmian, z zastrzeżeniem, że wyprowadzać można wyłącznie te boksy, które wskaże i pozwoli pielęgniarz danego boksu (nie innego!)

Posted

EDIT: dostałam info, ze ten boksio prawdopodobnie został odebrany przez właścicieli, ale jeszcze to sprawdzę

Boksio, max 8 lat
o schroniskowym imieniu Czogori
lubi sie bawic, nie wykazuje zadnej agresji, jest naprawde fantastyczny


Posted

Dzwoniła do mnie koleżanka dzisiaj, że jej znajoma chce adoptować psiaka ze schroniska. Która z cioteczek mogłaby pomóc w wyborze? Chciałabym numer telefonu. Od razu mówię, że nie wiem jakie warunki itp. raczej mocny zierzolub :), bo koleżanka, która do mnie dzwoniła sama ma ukochaną amstaffkę i jest prawdziwym zwierzolubem :)

Posted

[quote name='diuna_wro']OGŁOSZENIE SCHRONISKA

Z uwagi na narastającą liczbę weekendowych wolontariuszy, którzy bez porozumienia z pracownikami schroniska wypuszczają psy z boksów i wyprowadzają chore psy z izolatki (np.: w miniony weekend: pies z izolatki po operacji, który nie powinien w ogóle chodzić został wyprowadzony 3 razy, a suka świeżo po sterylce prawie się rozpruła, bo ktoś z nią biegał, a z boksu ogólnego wypuszczony pies chciał ugryźć jakiegoś chłopaka) w soboty i niedziele obowiązuje ZAKAZ wyprowadzania psów, z wyłączeniem wolontariuszy Fundacji 2plus4 zajmujących się amstaffami.

Wynegocjowałam wyprowadzanie izolatki i nasi wolontariusze, którzy do tej pory wyprowadzali boksy ogólne (duże i średnie psy) oraz amstaffy teraz zajmą się także izolatką, wyłącznie w porozumieniu z Panią Bożeną-pracownikiem schroniska.

Wszystkich tych, którzy nie są winni powyższych zarzutów, przychodzili w weekend i nadal mają chęci do pracy, zapraszam do podpisania umowy wolontariackiej z Fundacją. Zostaną przeszkoleni, podpiszą Regulamin i Umowę o Wolontariat obejmującą wolontariusza ubezpieczeniem od następstw nieszczęśliwych wypadków (NW) oraz zobowiążą się do przestrzegania wyznaczonych zasad, pod rygorem zakazu wstępu do schroniska

Piszcie: dwapluscztery@gmail.com
lub kom: 694 795 026

Pozostałe dni (pon - pt) pozostają bez zmian, z zastrzeżeniem, że wyprowadzać można wyłącznie te boksy, które wskaże i pozwoli pielęgniarz danego boksu (nie innego!)

Sami pracownicy może nieświadomie, ale jednak na to pozwolili. W starym schronie były 3 może 4 wolontariuszki (włącznie ze mną) i żaden pies na tym nie ucierpiał, bo przepływ informacji był odpowiedni i zanim weszłam do izolatki to wiedziałam, który pies jest na co chory, gdzie leży i czy można go wyprowadzić. Potem przyszli "nowi" i się zaczęło.

Ostatnimi czasy byłam zsszokowana bardzo pozytywnie ilością nowych wolontariuszy, ale spodziewałam się, że wcześniej czy później dojdzie do jakiś niefajnych akcji no i niestety przewidziałam. Wyszło to ze szkodą dla wszystkich, a jak zwykle najbardziej ucierpiały na tym psy wrrrrrr!



UWAGA!
Jest tymczas dla naszej schroniskowej NÓWKI (tak nazwałam roczną roteczkę ;)) tyle, że pojedzie jak zrobimy wizytę PRZEDADOPCYJNĄ dla innego roteczka, który będzie jechał w stronę Wro i po drodze zostanie "zgarnięty" przez nowy dom.

RACIBÓRZ- jest ktoś stamtąd?? Proszę, błagam!!!!

Posted

[quote name='Korenia']Dzwoniła do mnie koleżanka dzisiaj, że jej znajoma chce adoptować psiaka ze schroniska. Która z cioteczek mogłaby pomóc w wyborze? Chciałabym numer telefonu. Od razu mówię, że nie wiem jakie warunki itp. raczej mocny zierzolub :), bo koleżanka, która do mnie dzwoniła sama ma ukochaną amstaffkę i jest prawdziwym zwierzolubem :)

Koreniu, zapraszam na wątek Wiktorka. To nie jest mieszkaniec schroniska a budowy, więc dobry domek dla również bardzo potrzebny.

http://www.dogomania.pl/threads/215226-(Wrocław)-Młodziutki-Wiktor-z-budowy-szuka-domu-!!

Posted

PILNE!!!

Poszukujemy transportu na trasie Gostyń(Wlkp)-> Częstochowa. Może ktoś się wybiera? Prosimy o pomoc. Ze schroniska może udałoby nam się dowieźć sunię do Wrocławia.

Posted

Z Gostynia do Wrocławia moge spróbować załatwić transport, ale do Częstochowy nie.Ktoś chyba jeździ na tej trasie albo można pociągiem podwieźć.

Posted

Poker napisał(a):
Z Gostynia do Wrocławia moge spróbować załatwić transport, ale do Częstochowy nie.Ktoś chyba jeździ na tej trasie albo można pociągiem podwieźć.


Myślę, że my ze schroniska moglibyśmy znaleźć do Wrocławia, ale potem dalej jest gorzej... Sunia nie może jechać pociągiem. To dość ciężki "przypadek" i jej jedyna szansa na opuszczenie schroniska...

Posted

kopiuje z labradory.info
We Wrocławiu w schronisku stoi na korytarzu Pan z dwoma labkami i wydzwania po urzędach, żeby ktoś je zabrał - schron mu odmówił. Nie ta gmina.
Młode - kilkumiesięczne - biszkopty - pies i suka.
Znalezione na polach pomiędzy Wysoką a Karwianami. Sunia tego pana nie akceptuje psiaków, musi je oddać.
Telefon 519191895

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...