sleepingbyday Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 czy czyjs pies to miał? czy na tle urazowym, czy innym? zoska miała w maju, przeciwzapalne zadziałały, teraz znów - wczoraj wieczorem, do rana jej przeszło. no tak, niby teoretycznie możliwe, ze uraz, ale szczerze wątpię. macie pomysły? Quote
joanna83 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Mój pies to miał. Tzn ortopeda to podejrzewał, bo do samego końca pewności nie było. Prawdopodobnie przyczyną był uraz (potrącenie przez samochód). Niestety Atosowi nie pomagało nic, były krótkie okresy poprawy, ale generalnie tylko się pogarszało. Quote
sleepingbyday Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 hmm... poczytałam w necie podstawy - i tak ofkors ide do weta, ale chciałam wiedzieć. ech, kurczxę, denerwuję sie. teraz tym bardziej :shake: Quote
linda555 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 cześć, obecnie borykamy się z tą chorobą, mam 10-letniego on-ka, w doskonałej kondycji, problem zaczął się w tym roku, na wiosnę, od sztywności tylnych nóg, ciężkiego wstawania i plątania się kończyn. Stawiane były 3 różne diagnozy u trzech różnych lekarzy. Był robiony RTG oraz tor wizyjny. Dziś właśnie jesteśmy po kolejnej konsultacji i już wiem, że to na 100% to schorzenie. Najczęściej nie jest to wynikiem urazu tylko predyspozycji rasowych i genetycznych. Uczulam, by podawanie nie trafionych leków nie ciągnąć w nieskończoność bo skończy się to niewydolnością wątroby, zwłaszcza, gdy pies jest starszy. Dino bierze metacam w płynie od maja, od dziś przechodzimy na tańszy odpowiednik bo tego typu preparaty są bardzo drogie. Do tego rozważamy konsultację w klinice jaggy.cz w Brnie, gdzie po zrobieniu tomografii lub rezonansu będziemy wiedzieć na 1000% jakie będą dalsze rokowania w leczeniu. Czy będziemy podawać tylko leki p/z, czy będziemy operować, czy mamy kilka miesięcy chodzenia przed sobą czy psu grozi wózek...czyli, krótko mówiąc czy i jak możemy jeszcze pomóc psu czy też rozważyć za jakiś czas rozstanie a nie skazywania psa na niecelowe leczenie i cierpienie. Quote
sleepingbyday Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 linda, jesli zdecydujecie się na brno to daj znać, jka poszlo. zośka dwa razy miała brak czucia w ogonie (przy nasadzie) i przeczulicę końcówki, za każdym razem była zmoczona, więc może byc to nadrważliwośc, ale może być też - COŚ. zaczynamy od rtg odcinka lędźwiowo-krzyżowego i dalej zobaczymy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.