Sayrel Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Sa zabezpieczone w hotelach. Brakuje na ich utrzymanie, leczenie... Wszystkie trzy są ciężko chore. Polska wieś w dodatku piątek trzynastego, wydawałoby się że już nie będzie gorzej, a jednak.... Zaniedbane gospodarstwo,a w nim pełno psów, przy stodole, w stodole, w oborze, pod deskami, przy maszynach rolniczych, są wszędzie. Zaniedbane zapomniane, czekają w ciszy na długą i bardzo bolesną śmierć głodową. Los bywa jednak czasem łaskawy i sprawił,że ktoś wypatrzył te psie bidy i postanowił szukać dla nich ratunku. Udało się. Otrzymały wodę i pożywienie,merdając ogonami proszą jednak o więcej, o prawdziwe kochające domy, w których już zawsze będą szczęśliwe. Psy znajdują się pod opieką Fundacji Lubelska Straż Ochrony Zwierząt, zostaną wydane do nowych domów po ich wcześniejszym sprawdzeniu przez serwis www.huskyadopcje.pl Suka husky "Sara" ok. 2 lat JUŻ W SWOIM DOMKU:) Suka husky "Kala" rudo/czekoladowa, ok. 5 lat Strona Kali w serwisie Husky Adopcje Suka w typie husky "Punia" oczy różnokolorowe, dorosła. Obecnie w hoteliku pod Zamościem. Sunia jest w cięzkim stanie psychicznym i czeka ją socjalizacja. Koszt hoteliku: 400zl/msc Koledzy z gorszym futrem: cały wątek na dogo - http://www.dogomania.pl/threads/190887-Zag%C5%82odzi%C5%82-psy...-potrzebne-fundusze!!! Jeśli możesz i chcesz wspomóc finansowo te psy możesz dokonać wpłaty na konto: FUNDACJA Lubelska Straż Ochrony Zwierząt 24-204 Wojciechów, Romanówka 22 KRS 0000343426 adres korespondencyjny: 20-015 Lublin, Wschodnia 2 BOŚ BANK S.A. O/Lublin: 02 1540 1144 2114 6406 6770 0001 Z imieniem konkretnego psa Banerki: Quote
Poker Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 biedne psiaki ,a co z resztą? Może by zrobić Allegro cegiełkowe? Quote
Cajus JB Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 http://nk.pl/profile/25776426/gallery/album/15/912 Quote
Sayrel Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 allegro by sie przydalo, ja powinnam miec pare rzeczy na bazarek, ale ktos musialby go zrobic, bo ja nie ogarne tego czasowo Quote
MaDi Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Małe sprostowanie Sara ma dwa lata, tak jej wiek oceniło kilku niezależnych wetów. Kala może być starsza niż 5 lat, dzisiaj jest operowana, mam ja odebrać około 16. W razie pytań proszę do mnie dzwonić bo nie zawsze mam dostęp do komputera 602228411. Quote
Sayrel Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 o widzisz zatrzymalam, sie na poprzednich info:) A co z Kala? Quote
MaDi Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Tak jak napisałam Kala 5 lat w górę, właśnie dzwoniłam do profesora nie było komplikacji już po operacji! Kamień spadł mi z serca. Quote
MaDi Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Plicha napisał(a):Zapisuję... A my zapraszamy. Quote
Sayrel Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 chodzilo mi o to jak diagnoza Kali? Quote
MaDi Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Sayrel napisał(a):chodzilo mi o to jak diagnoza Kali? Jest po operacji-ropomacicze. Ma się całkiem dobrze, nawet przez chwilę mojej nieuwagi udało się jej wyciągnąć wenflon. Jest jednak smutna, prosi aby ją podrapać i kładzie się odpoczywać. Quote
MaDi Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 [quote name='MaDi']Jest po operacji-ropomacicze. Ma się całkiem dobrze, nawet przez chwilę mojej nieuwagi udało się jej wyciągnąć wenflon. Jest jednak smutna, prosi aby ją podrapać i kładzie się odpoczywać. Dzisiejsze Kali: Quote
Plicha Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Sara ma taką smutną minkę :( Dobrze że po operacji czują się ok. Quote
MaDi Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Sara nie miała operacji:evil_lol: To totalny świr, na dworze ożywa, nieźle mnie dzisiaj zmachała, a jak głupia za nią na 5 metrowej flexi. Wiedza,że muszą zostawać zamknięte w klatkach, same do nich wchodzą i kładą się na legowiskach.Dziwnie na mnie patrzyli dzisiaj ludzie na klinice:evil_lol: Wyrodna dziewucha, zagłodziła ONkę , husky, a drugiej husky tez coś sprawiła:crazyeye: Quote
tayga Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Przybiegłam za Cajuskiem... Masakra :( sama wlaśnie odebrałam sunię mix husky z nietrafionej adopcji. Też zagłodzona... Czy ludzie powariowali? Czy to się kiedyś skończy? Quote
MaDi Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 W mojej okolicy totalny wysyp tych psów, cóż moda z czasem mija... Quote
tayga Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Tak jest nie tylko w Twojej okolicy niestety... Quote
Sayrel Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 Ale jaka chuste maja dziewczyny fachowa:> Sare jakos tez zdiagnozowano? I jaki jest dalszy plan:] Myslisz, ze ktoras z nich nadawalaby sie do domu z malym dzieckiem? Quote
MaDi Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Właśnie od nich wróciłam. Sara też miała zrobione USG, ropomacicza nie stwierdzono, ale ma pełno gazu w jelitach, słychać jak pracują dostała antybiotyk, odrobaczenie(wiem,że są różne metody odrobaczania, ale tak zadecydował wet, któremu ufam, kupa czysta)i witaminy podskórnie, dzisiaj też. Z Kala powędrowałam, na kroplówkę z witaminami,nawet się nie położyła, grzecznie przestała tyle czau, a po zejściu ze stołu oddała kroplówkę:evil_lol: Nie zaczepia jak na razie psów, ignoruje je. Suki są strasznie brudne ale mycie i inne zabiegi na razie im odpuszczę. Kala jest spokojna, dystyngowana, znaczy teren, dzielnie znosi wszystkie nowe sytuacje, nie ucieka w panice z gabinetu itp. Sara to jeszcze dzieciak....brykać, skakać, podskakiwać, łapać wrony to jej priorytety:evil_lol:, w budynku jest niepewna, ale wtulona w człowieka czeka spokojnie na wszystko, nie lubi płytek na podłodze widać,że to wszystko jest jej obce. Zachęca psy do zabawy. Obie suki nie panikują, nie są płochliwe,na daną chwilę pozbawione agresji, wszystkie badania są czystą przyjemnością( dla mnie;)), żadnych protestów, warczenia, wyrywania się. Zostają posłusznie w klatkach(same do nich wchodzą) zachowują w nich czystość(jednak zaraz po wyjściu Sara nasikała na płytki,później na spacerze załatwiła się na beton). Sara chętniej nawiązuje kontakt z człowiekiem,może ona powinna trafić do domu z dzieckiem, ale Kala jest bardziej opanowana(może to kwestia choroby), jeszcze za wcześnie aby decydować. Quote
MaDi Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Gdzie ten domek? Jeśli gdzieś blisko chętne zorganizuję wizytę zapoznawczą. W Lublinie też mam dom z dzieckiem dzwoniłam nawet dzisiaj ale Pan nie odbiera. Suka,która jest u Funi też jest podobno bardzo łagodna i już im ufa jednak przed obcymi ucieka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.