Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

U mnie spokoju mieć nie będzie, choćby dlatego nie jestem odpowiednim domkiem dla niej ;) Jednak Szami oraz wet, który ją dziś do mnie przywiózł, zgodnie doszli do wniosku, że wszystko będzie lepsze od eutanazji... Też chciałabym, aby jak najszybciej trafiła do SWOJEGO domu...

  • Replies 135
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ataK napisał(a):
U mnie spokoju mieć nie będzie, choćby dlatego nie jestem odpowiednim domkiem dla niej ;) Jednak Szami oraz wet, który ją dziś do mnie przywiózł, zgodnie doszli do wniosku, że wszystko będzie lepsze od eutanazji... Też chciałabym, aby jak najszybciej trafiła do SWOJEGO domu...


Mają w 100 % rację ... WSZYSTKO JEST LEPSZE OD EUTANAZJI ... ja tylko sądzę, że potencjalne domy DT i DS nie zdaja sobie sprawy, co to znaczy mieć chorego psa w domu NA STAŁE ... ze zdrowym bywają kłopoty ;)

... moja tymczasowiczka Dosia (link w podpisie) od dwóch miesięcy ma rozwolnienie i codziennie oglądam jej kupy, wymyślam nowe karmy, gotuję itp. i cieszę się jak dziecko, jak jest już ciut lepiej ... a dzisiaj znowu rano wymiotowała na dywan i tak w kołko, a wyniki badań świetne i wg wetów pies jest zdrowy!!!!

Ja mam już pewne doświadczenie w opiece na chorymi psiakami, jestem z nimi 24h/dobę i wiem jak to jest, dlatego apeluję o przemyślenie wszystkiego, bo żywy pies to nie zabawka .... jest w domu na wieeeele lat, czasem 15 i wiecej.

Posted

oj doświadczenie niestety mam :( przed Majką miałam sunię szczeniaka którego znalazłam na ulicy. Miała na imię Misia. Miała może góra 2 miesiące. Przez 2 dni było wszystko okej. Później zaczeła się tragedia dla tej małej istotki. Biedne maleństwo wymiotowało i miało ciągle krwistą biegunkę. Miała parwirozę. Weterynarz starał się ją uratować ale po tygodniu walki o 3 w nocy zmarła mi na kolanach. to było straszne bo polepszało się jej i nagle w nocy zmarła. do dziś odwiedzam ją na łące. niestety doświadczyłam co to jest psia choroba i nigdy bym się dlatego żadnego psa nie pozbyła. może właścicielowi nie chciało się zajmować juz nim i woliła uśpić zamiast poszukać mu domu. moja koleżanka chciała uśpic swojego psa pieknego goldenka bo byl zbyt energiczny i nie dawała mu rady wiec wszystko mozliwe. na szczescie szybko sie znalazla osoba ktora wziela ta kochana psinke :)

Posted

Mam nadzieję, że i naszą Nelę szybko ktoś wypatrzy, to naprawdę super psinka. Ewanko, myślę, że przy takim schorzeniu trzeba przede wszystkim ściśle spełniać zalecenia weta, może "właścicielce" się po prostu nie chciało... Jeśli panowie od Jaanny albo Agnieszka zdecydują się na Nelę, to z pewnością będzie to decyzja odpowiedzialna. Przynajmniej taką mam nadzieję ;)

Posted

Też mam taką nadzieję, ale żeby mieć czyste sumienie musiałam napisać jak to jest, mieć chorego psa w domu, bo myślę, że ludzie jednak nie zdają sobie z tego sprawy ... szczególnie gdy chodzi o rasową młodziutką sunię pokusa jest spora ... tyle malutkich kundelków szuka domów i ... cisza!

Moje dwie tymczasowiczki też są do adopcji, słodkie sunie i ani pół telefonu w ich sprawie ... wiem, że fajnie jest miec rasowgo psiaka, ale trzeba wiedzieć , że on tak samo choruje, wymiotuje, miewa gazy i rozwolnienia ... i też bywają z nim problemy.

Uffffff, a teraz życzę mądrych, dojrzałych i rozważnych decyzji :)

Posted

oczywiście jeśli trzeba podpisać jakąś umowe na DT i wizyty to zgadzam się na wszystko. Najpierw byłoby dobrze gdyby sunia została wysterylizowana. a późnej do nowego domku bo to jednak rasowy piesek i kogos moze podkusic o rozmnazanie jej i pewnie nie ktorych nawet choroba nie powstrzymuje :( eh moja sasiadka ma dwa rodowodowe weściki i kiedys mi sie skarzyla ze wlasnie jeden z nich ma cos ze skora. pamietam ze strasznie dlugo to trwalo. niby nic tez zaczerwieniona skora a jednak ciagnelo sie miesiacami. ja napewno bym o tym nie zapomniala. narazie oferuje dom tymczasowy bo chcialabym poznac pieska narazie malo o niej wiem.

Posted

Wieczorem ma wpaść na dogo Szami, to może poda więcej szczegółów i jakieś zdjęcia wstawi. Jutro będzie też u mnie, to na spokojnie pomyślimy. U mnie na razie sytuacja powoli się normuje, Neli udało się nawet trochę przespać ;) Jak córka wróci z tańców, to może jednak jakieś zdjęcia uda się zrobić, bo tylko do jej telefonu mam kabelek i program...

Posted

Z doświadczenia wiem, że choroby skóry leczą się fatanie i czasem trwa to naprawdę wiele miesięcy ... ale z pewnością warto zaryzykować, bo psiak jest napewno fajny i energiczny, jak to weściak ;) Teraz, gdy jest chory, potrzebny mu spokój i stabilna sytuacja, a nie zmiany co chwila. W razie czego, mogę coś doradzić, w miarę możliwości, a w podbramkowej sytuacji to wiecie, że prowadzę DT (link w podpisie) i jak by sunia nie miała się gdzie podziać, to ją wezmę i podleczę. Mam jednak nadzieję, że uda się Wam ją wykurować, trzymam kciuki za powodzenie :)

Zwykle są wizyty przedadopcyjne w domach, ktore oferuję DS lub DT, chyba, że osoba działa np. jako wolontariuszka w schronisku, lub jest znana komuś na dogo ... nie wiem, jak to będzie w Twoim przypadku ;)
... pewnie ktoś, kto mieszka blisko, a jest w tym doświadczony, powinien się z Tobą spotkać, ale nie wiem, czy do tego dojdzie. Natomiast dla DS jest wymagana umwa adopcyjna i kontrola przed i poadopcyjna w domu ... i to tyle.

Ja bardziej orientuję się, jak to jest u nas, na Mazowszu, ale sądze, że podobnie jest w całym kraju.

Posted

Ewanka napisał(a):
W razie czego, mogę coś doradzić, w miarę możliwości, a w podbramkowej sytuacji to wiecie, że prowadzę DT (link w podpisie) i jak by sunia nie miała się gdzie podziać, to ją wezmę i podleczę.



Dobry DT nie jest zły ;) Dzięki :) W razie awarii (czytaj: braku domku), wiemy, gdzie byłoby suni dobrze i miałaby na pewno dobrą opiekę :)

Posted

ataK napisał(a):
Dobry DT nie jest zły ;) Dzięki :) W razie awarii (czytaj: braku domku), wiemy, gdzie byłoby suni dobrze i miałaby na pewno dobrą opiekę :)


Ale to tylko na wypadek mega awaryjnej sytuacji :)

Posted

Witam wszystkich . Tak na szybko wstawiam parę zdjęć Nelusi .




Jutro spotkamy się z ataK i uzgodnimy wszystko .
Na razie na pewno w poniedziałek mała zostanie wysterylizowana .
ataK przepraszam ,że obarczyłam Ciebie opieką nad suńką ale Ty pierwsza przyszłaś mi do głowy . Ja niestety nie mogłam wziąć Neli do siebie bo w obecnej sytuacji byłoby to ponad moje możliwości.
Jutro napiszę więcej na temat choroby Neli , dzisiaj już po prostu nie mam siły .

Posted

No to jutro się widzimy (prośba od mojej najstarszej, żeby tak mniej więcej jak ostatnio, koło 11-ej, bo po południu ona znowu leci na tańce...) i oczywiście zainteresowanym wszystko przekażemy :) Szami, dziękuję za zdjęcia, ja już dziś nie zdążyłam , bo moje dziecię wróciło przed dziesiątą i raczej już nic nie pstrykała ;)

Posted

Rzeczywiście jest cudna, i to nie tylko z wyglądu - charakter też. Teraz, jak się trochę oswoiła, to wywala brzuch do miziania, łazi za dzieciakami krok w krok i zachowuje się, jakby mieszkała tu od zawsze...

Posted

Cudna malutka, cały czas się zastanawiam, o co mogło chodzić tej babie - pseudo-właścicielce????

.... myślałam, że sunia jest w fatalym stanie i dlatego zaproponowałam ewentualną pomoc ... a tu 'na oko' wygląda na szczęście całkiem zdrowo :) ... oby po sterylece wróciła całkowicie do zdrowia!!!

trzymaj się malutka :)

Posted

widzę, że tu już domki chętne na westa są, więc ten domek ode mnie przekieruję na jakiegoś potrzebującego mieszańca, który na pewno będzie miał nikłe szanse na takie poruszenie na wątku :) rozumiem, że DT w Nowym Sączu też nie wykorzystane ?
powodzenia malutka :)

Posted

Na razie ustalenia są takie, że jutro Nela ma sterylkę, wraca do mnie i czeka na DS. Nie ma sensu mącić jej w głowie i przerzucać do kolejnego DT, jakoś sobie poradzimy, a mam nadzieję, że domek szybko się znajdzie :)

Posted

ataK napisał(a):
Na razie ustalenia są takie, że jutro Nela ma sterylkę, wraca do mnie i czeka na DS. Nie ma sensu mącić jej w głowie i przerzucać do kolejnego DT, jakoś sobie poradzimy, a mam nadzieję, że domek szybko się znajdzie :)


Bardzo mi się podoba taka decyzja ... po co sunia ma zwiedzac kolejne domki, jeśli z pewnością znajdzie szybko swoj wspaiały DS :)
Trzymam kciuki :)

Posted

Dziewczyny sunia jest śliczna i ta choroba skóry nie jest jakaś porażająca, ale ja muszę odpuścić. Wczoraj pożegnaliśmy jednego z moich psich staruszków, to nie jest dobry moment na przyjęcie nowego pupila.
Mała na pewno szybko znajdzie dom.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...