Nebu Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Czy Wasze psy mają jakieś śmieszne, dziwne, niebezpieczne, wkurzające itp. nawyki? Mój np. ma jeden taki śmieszno-drażniący nawyk. Mianowicie codziennie wieczorem, kiedy już jesteśmy w łóżku, robi się cicho i powoli zapadamy w sen, Nebu wstaje ze swojej poduchy w drugim pokoju, człapie do miski z wodą w kuchni, pije, a następnie BEZ PRZERWY MLASKAJĄC I SAPIĄC obiera kurs na sypialnie celem sprawdzenia czy jesteśmy oboje i czy już śpimy. Wchodzi do sypialni stukając pazurami o panele, staje koło łóżka na wysokości naszych głów i obserwuje nas przez chwilę nie przestając ani na chwilę mlaskać, chrumkać, stękać i ciumkać. Czasem mu się też rozkosznie odbije prosto w moją, albo Moniki twarz. Tego Monika już nie wytrzymuje i nakazuje stanowczym "NEBU! SPIERD...!", by pies opuścił sypialnię. Ja cały się trzęsę od tłumionego śmiechu. Nebu jednak swoje musi sprawdzić i koniec. Po sprawdzeniu oddala się równie powoli jak się pojawił mlaszcząc i sapiąc dociera do poduchy, kładzie się i po kilku jeszcze mlaśnięciach, chrapnięciach i głębokich westchnieniach możemy dalej kontynuować zapadanie w sen. Muszę przyznać, że to uwielbiam... :D w przeciwieństwie do Moniki :x Quote
sylwiaskalska Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Mój boksio jakoś automatycznie zasypia, oczywiście na moim lóżku :), i udaje ze nic do niego nie dociera 8) aby pozostać na tym łóżku. Ale z takich nawyków to zawsze koło 19:00 (niei wiem jakaś magiczna godzina) przynosi zabawki aby sie z nim bawić i tak będzie siadział i patrzal na mnie aż wreszcie zaczne się z nim bawić. Taki mały terrorysta :lol: Aaaa nawyk chrapania ma wrodzony :) Quote
Leni Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 29 kg Buczuś na hasło: OBUDŹ PAŃCIĘ/PAŃCIA wskakuje do łóżka kręcąc piruety na zaspanej głowie pańci lub pańcia, pozostawia siniaki i zadrapania. W tej zabawie przoduje mój radosny facet ale mu odpłacam pięknym za nadobne w sobotnie ranki, najchętniej te specjalne (piątki to tzw. męskie wyjścia :beerchug: :drinka: :popcorn: :BIG:) kiedy to czuje się :flop: Quote
Linka Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Mój boksio jakoś automatycznie zasypia, oczywiście na moim lóżku , i udaje ze nic do niego nie dociera aby pozostać na tym łóżku. Ale z takich nawyków to zawsze koło 19:00 (niei wiem jakaś magiczna godzina) przynosi zabawki aby sie z nim bawić i tak będzie siadział i patrzal na mnie aż wreszcie zaczne się z nim bawić. Taki mały terrorysta Aaaa nawyk chrapania ma wrodzony Czy tobie się nie pomyliło z moim bokserem? Mam z nim dokładnie to samo :) Może to wrodzone u tych psów? Quote
sylwiaskalska Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Linka myśle że to u wszystkich boksiów tak jest :lol: Quote
Leni Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Moja przyjacióła miała boksia, o określonej porze wieczorem kładł się w łóżeczku właścicielki i udawał jelenia z miną niewiniątka... Przyjaciółka dawała za wygraną, spała z Walterkiem pod wspólną kołderką. :D Quote
sylwiaskalska Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Ach spanie pod kołdrą - skąd ja to znam Quote
coztego Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Mój śp. pamięci pies też zaglądał w nocy do naszych łóżek. Co noc budziły mnie jego kroki na podłodze. W środku nocy, kiedy wszyscy spali, on wstawał, obchodził całe mieszkanie, zatrzymywał się przy każdym łóżku i obserwował przez chwilę śpiącego. Zawsze mówiliśmy, że nas liczy w nocy! ;) Jak policzył przychodził do mnie spowrotem i kładł się spać na swoim posłaniu. Bardzo brakuje mi tego nocnego "liczenia". :( Quote
Marcin Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 A Rudi po tym jak zje posilek lub napije sie wody to przychodzi do nas i traca nosem w noge :) A drugie ulubione zajecie to kopanie w swoim poslanku. Ciekawe ile ono jeszcze wytrzyma? Quote
Leni Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 A Rudi po tym jak zje posilek lub napije sie wody to przychodzi do nas i traca nosem w noge :)A drugie ulubione zajecie to kopanie w swoim poslanku. Ciekawe ile ono jeszcze wytrzyma? Pewnie cwaniak wyciera sobie nosek :wink: Quote
mar Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 OOO... Latam ma sporo takich nawyków, które mnie doprowadzają do różnych rzeczy. Po pierwsze - zawsze jak ubieram siebie i ją na spacer, szczeka z radości, choćby to druga w nocy była. Po drugie - rano przychodzi do mnie do łóżka, coby się poprzytulać, a wieczorem - zanim zasnę - z tzw. jeżem, piłką bądź węzłem, by się pobawić. Po trzecie - wie, gdzie są jej smakołyki i zasiada często tak w kuchni z głową w górze i spogląda na nie tęsknym wzrokiem. Efekt z reguły to daje. Po czwarte - cokolwiek bym jej nie dał, to idzie z tym do mnie do łóżka. Z sucharem, z kością, z zabawką... Po piąte - uwielbia kopać w kołdrze bądź w prześcieradle. Jak to potem wygląda - łatwo się domyślić. Nie mam już chyba ani jednego całego.... Quote
Noelani Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Kirys po jedzieniu musi koniecznie wytrzec sobie pysk - najchetniej o biala sciane, swieza posciel albo nogi gosci 8) Albo jak chce zwrocic na siebie uwage to podchodzi do swojej ofiary i zaczyna ja iskac co czasami powoduje uszczerbek na urodzie <urodzie ofiary oczywiscie> w postaci siniaka :evil: Noelani jeszcze nie ma denerwujacych i nawykow i oby tak zostalo! :P Quote
Johny Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Moja jak chce siku czy kupę rano wszystkich budzi,przychodzi do łóżka i obwąchuje i już wiadomo o co jej chodzi :D Quote
benia Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 29 kg Buczuś na hasło: OBUDŹ PAŃCIĘ/PAŃCIA wskakuje do łóżka kręcąc piruety na zaspanej głowie pańci lub pańcia, pozostawia siniaki i zadrapania. Benia (25 kilo) robi dokładnie to samo... Mnie to cieszy... gorzej z moja drugą połową... Quote
Justa Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Mój piecho kładzie się na swojej ukochanej poduszce w koty (!!!) (wykradzionej z mojego łóżka- i tak już zostao) okoo 21 i zapada w słodki sen, stęka, chrapie, posapuje itp. Tata wychodzi z nią jeszcze koło 23 wiec pies chwiejnym krokiem idzie w stronę drzwi. JA juz zazwyczaj leze w lozeczku i oglądam TV i sobie mysle "pies jest zmeczony wiec moge spokojnnie isc spać" ale jak GALA wraca ze spaceru to DIABEŁ w nią wstępuje!!!!! Wpada do domu i od razu leci do mnie do pokoju, skacze mi na twarz (nie wspomne ze jest zazwyczaj cała mokra od rzy na trawie) drapie, piszczy, nie wie co robić (no i przy okazji mnie BUDZI) pozniej lapie w pysk abawke i robi 10 okrążeń wokół mieszkania. NAgle jednak staje, puszcza zabawke z psyka i błyskwicznie opada na poduche z kotkami i zasypia... Just@ & GALA Quote
aga 2 Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Miały być również irytujące. No więc mnie szlag trafia, jak moje dziady piją, bo wtedy mokre jest wszystko, cała podłoga, poza tym zostawiają ścieżkę z tej wody i można na niej wywinąć orła. a potem przychodzą i się wycierają. Mati, gdy jest wycierana ręczniczkiem po spacerze na deszczu, to wyciera się również o moje nogi, nieważne w jakich akurat jestem spodniach. No a poza tym, puszczanie śmierdzących bąków i natychmiastowy wyjazd z "pachnącego" pomieszczenia, żebym mogła się do woli nawąchać. No i to spojrzenie bitego psa, gdy nie dostają łapówki... I doskonały słuch gdy ktoś otwiera lodówkę... I ślinienie się na widok mojego jedzenia (co to za zwyczaje, ja im nie wużeram z misek? :wink: ) O spaniu z głową na podusi i pod kołdrą nie wspomnę... Aga&Co Quote
Justa Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Miały być również irytujące. No więc mnie szlag trafia, jak moje dziady piją, bo wtedy mokre jest wszystko, cała podłoga, poza tym zostawiają ścieżkę z tej wody i można na niej wywinąć orła. Aga&Co Hehe u mnie to samo:) Quote
Katerinas Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Nasza Sabcia (rottka) potrafi godzinami przetaczać kamulce na ogrodzie. Ma ich jakieś cztery sztuki... :D (specjalnie dla niej). Jak się zaprze, to głaz wielkości prawie podwójnej piłki do kosza potrafi jakieś 500-600 m przetoczyć. Jest to ciężka praca :D .... mruczy sobie przy tym pod nosem... wylizuje kamulec, a potem łapą przewraca... i znów na nowo... wylizywanie, mruczenie, przewracanie. Czasami tak się zajmie tym zajęciem że świata bożego nie widzi :D ... Śmisznie to wygląda... Gajka (nasza druga sunia) często jej w tej pracy przeszkadza, na co Saba mruczy na nią zupełnie jakby mówiła: "nie przeszkadzaj, mam ważne zajęcie do wykonania!"... :D Jest to o tyle irytujące, że czasami napotykamy głaz w nieodpowiednim miejscu (ostatnio mało zębów sobie o jeden z nich nie wybiłam wybiegając z domu i lecąc ścieżką do furtki :D ) Innym trochę męczącym nawykiem :D jest to że nasze psiuńki wiedzą gdzie są schowane ich smakołyki. Są to takie małe szklane szufladki w kuchni. Po każdym spacerze lecą do kuchni i "modlą" się do tych szufladek, patrząc na nas tymi stęsknionymi oczyma: "no! ... nie zasłużyłyśmy na nagrodę?, jak to przecież byłyśmy grzeczne?" Poza tym obie chrapią (Gaja najmniej) :D Ale czasami jak się obudzę w nocy to mam istny koncert :D Mąż chrapie, Saba chrapie, Gaja chrapie :D zwariować można :D Gaja potrafi godzinami nas lizać :D jest to powiem szczerze czasami denerwujące ...... na przykład liże rękę ... liże, liże na wszelkie możliwe sposoby, każdy paluszek osobno .... nagle zatrzymuje się dysząc, z językiem na ręce w połowie lizania (tak jakby ktoś klatkę flimu zatrzymał, albo conajmniej jakby się zmęczyła i przystopowała na chwilę :D ) potem kontunuuje :D ehhh... urocze i kochane te moje psiurki :D Quote
Agga Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 moja Sara uwielbia spaćcentralnie na podusi przykryta kołderką...chrapie przy tym okropnie... Uwielbia zabawy przynosi zawsze zabawkę i rzuca ją przd kimś z domowników i czeka, az się z nią ktośzacznie bawić...warczy, mruczy przy tym. Zawsze gdy umyję podłogę moja Sara idzie sięwtedy napić wody...kapie jej z pyska po całym mieszkaniu... Uwielbia grzebać w doniczkach które stoją na balkonie...i ziemie mam w tedy w domu.... Quote
aga 2 Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Gaja potrafi godzinami nas lizać :D jest to powiem szczerze czasami denerwujące ...... na przykład liże rękę ... liże, liże na wszelkie możliwe sposoby, każdy paluszek osobno .... nagle zatrzymuje się dysząc, z językiem na ręce w połowie lizania (tak jakby ktoś klatkę flimu zatrzymał, albo conajmniej jakby się zmęczyła i przystopowała na chwilę :D ) potem kontunuuje :D ehhh... urocze i kochane te moje psiurki :D Kasia, mam dokładnie to samo. Celuje w tym zwłaszcza Viggo. Liże, liże, liże, potem nagle, nie wiadomo czemu, zastyga, potem znowu liże... Najgorzej, jak liże bose stopy :D A w ogóle to bardzo lubi mnie lizać, jak wychodze spod prysznica i wtedy zlizuje ze mnie balsam. Aga&Co Quote
Nebu Posted November 21, 2003 Author Posted November 21, 2003 Prawie wszyscy piszecie o tym, że wasze psy uwielbiają spać w łóżku, na poduszce pod kołderką. Ja to chyba nie mam psa w takim razie. Muszę go ładną chwilę namawiać, żeby wlazł na łóżko. Jak już wlezie to zaraz się kładzie i ogólnie wygląda na zadowolonego, ale wystarczy, że nie zwracam na niego uwagi przez minutę czy dwie, a on już złazi na podłogę. W ogóle najbardziej lubi spać na dywanie. Nie lubi miękkiego spanka. Jego poducha jest dość twarda, a i tak połowe czasu jaki poświęca na spanie spędza na podłodze. Ale jeśli chodzi o lizanie po rękach to jak najbardziej. Nawet stop klatkę też ma w swojej funkcji. Najbardziej jednak lubi miętosić dłoń w pysku, z zamkniętymi oczami, chrumkając z rozkoszy :) Quote
mar Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Latam śpi w łóżku tylko jak jest jej zimno. Poza tym wybiera chłodną posadzkę w kuchni albo kładzie się przy drzwiach balkonowych. Co nie zmienia faktu, że w "kluczowych" momentach tj. jak się budzę i jak kładę w łóżku urzęduje obowiązkowo ;) Quote
Rotti Posted November 22, 2003 Posted November 22, 2003 Borys jeszcze nawyków nie ma, ale za to Rotti :) 1. Jak wstaję rano i idę do łazienki, to mój maleńki MUISI sie położyć na swoje miejsce, czyli na moje wygrzane i mięciutkie miejsce (najlepijej częsciowo na poduszce, cześciowo na kołdrze) - normalka - poprzedni afgan robił dokładnie to samo :) 2. lizanie ! A jak by mógł sobie to darować. Głupio to powiedzieć, ale rozkładam nogi i jedną wylizuje Rotti a drugą Borys. Boję się żeby się nie pokłóciły ;) - to chyba jedyny nawyk borzoja - chociaż twierdziłam, że ich nie ma :) 3. Rotti ma jeszcze coś. Jak brdzo chce siusiu, a ja jestem jeszcze w łózku, to przychodzi i delikatnie trąca mnie nosem w nos. Kiedyś tobił to lepiej, bo na twarzy czułam tylko jego delkatne dotknięcie wąsami. Jednak psy też się zmieniają:) Aaaa i jeszcze jedno :) Otwieranie okna. Wspina się na parapet i lufą (kufą) otwiera okno - facet jest ciekawy świata. Teraz myślę, jak go nauczyć zamykania na komende ;_) Quote
Klara Posted November 22, 2003 Posted November 22, 2003 Jak brdzo chce siusiu, a ja jestem jeszcze w łózku, to przychodzi i delikatnie trąca mnie nosem w nos. Kiedyś tobił to lepiej, bo na twarzy czułam tylko jego delkatne dotknięcie wąsami. Jednak psy też się zmieniają:) mój Bizar przychodzi i kładzie mi swoją wielką głowę na ramieniu, szyi lub twarzy 8) mam juz po spaniu i musze wstawać , nawet o 3 rano. Z tym ,ze nie nadużywa tego nadaremno. Jeżeli kładzie się na mnie głową , to znaczy,że naprawde potrzebuje wyjść. A co do denerwujących rzeczy- to zawsze jak chcemy wyjść rankiem wczesnym na paluszkach to zaczyna ziewać na głos budząc domowników i sasiadów, bo na korytarzu to dopiero koncert :o Co dziwne- po południu też ziewa, ale bezgłośnie :D Quote
PATIszon Posted November 22, 2003 Posted November 22, 2003 1. Jak wstaję rano i idę do łazienki, to mój maleńki MUISI sie położyć na swoje miejsce, czyli na moje wygrzane i mięciutkie miejsce (najlepijej częsciowo na poduszce, cześciowo na kołdrze) 2. lizanie ! A jak by mógł sobie to darować. ( to o rozkładaniu nóg pozwoliłam sobie wyciąć (przyp. red.) 3. Jak brdzo chce siusiu, a ja jestem jeszcze w łózku, to przychodzi i delikatnie trąca mnie nosem w nos. Kiedyś tobił to lepiej, bo na twarzy czułam tylko jego delkatne dotknięcie wąsami. Aaaa i jeszcze jedno :) Otwieranie okna. Wspina się na parapet i lufą otwiera okno - facet jest ciekawy świata. Teraz myślę, jak go nauczyć zamykania na komende ;_) Rotti, jedno pytanie mam: To o psach było? :o Bo jak nie to musisz mi koniecznie opisac to otwieranie okna lufą (podoba mi sie to określenie). Moze byc na priw. :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.