Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czy Wasze psy mają jakieś śmieszne, dziwne, niebezpieczne, wkurzające itp. nawyki?

Mój np. ma jeden taki śmieszno-drażniący nawyk. Mianowicie codziennie wieczorem, kiedy już jesteśmy w łóżku, robi się cicho i powoli zapadamy w sen, Nebu wstaje ze swojej poduchy w drugim pokoju, człapie do miski z wodą w kuchni, pije, a następnie BEZ PRZERWY MLASKAJĄC I SAPIĄC obiera kurs na sypialnie celem sprawdzenia czy jesteśmy oboje i czy już śpimy. Wchodzi do sypialni stukając pazurami o panele, staje koło łóżka na wysokości naszych głów i obserwuje nas przez chwilę nie przestając ani na chwilę mlaskać, chrumkać, stękać i ciumkać. Czasem mu się też rozkosznie odbije prosto w moją, albo Moniki twarz. Tego Monika już nie wytrzymuje i nakazuje stanowczym "NEBU! SPIERD...!", by pies opuścił sypialnię. Ja cały się trzęsę od tłumionego śmiechu. Nebu jednak swoje musi sprawdzić i koniec. Po sprawdzeniu oddala się równie powoli jak się pojawił mlaszcząc i sapiąc dociera do poduchy, kładzie się i po kilku jeszcze mlaśnięciach, chrapnięciach i głębokich westchnieniach możemy dalej kontynuować zapadanie w sen.

Muszę przyznać, że to uwielbiam... :D w przeciwieństwie do Moniki :x

relax_dog.jpg

  • Replies 99
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mój boksio jakoś automatycznie zasypia, oczywiście na moim lóżku :), i udaje ze nic do niego nie dociera 8) aby pozostać na tym łóżku.

Ale z takich nawyków to zawsze koło 19:00 (niei wiem jakaś magiczna godzina) przynosi zabawki aby sie z nim bawić i tak będzie siadział i patrzal na mnie aż wreszcie zaczne się z nim bawić. Taki mały terrorysta :lol:

Aaaa nawyk chrapania ma wrodzony :)

Posted

29 kg Buczuś na hasło: OBUDŹ PAŃCIĘ/PAŃCIA wskakuje do łóżka kręcąc piruety na zaspanej głowie pańci lub pańcia, pozostawia siniaki i zadrapania. W tej zabawie przoduje mój radosny facet ale mu odpłacam pięknym za nadobne w sobotnie ranki, najchętniej te specjalne (piątki to tzw. męskie wyjścia :beerchug: :drinka: :popcorn: :BIG:) kiedy to czuje się :flop:

Posted
Mój boksio jakoś automatycznie zasypia, oczywiście na moim lóżku , i udaje ze nic do niego nie dociera aby pozostać na tym łóżku.

Ale z takich nawyków to zawsze koło 19:00 (niei wiem jakaś magiczna godzina) przynosi zabawki aby sie z nim bawić i tak będzie siadział i patrzal na mnie aż wreszcie zaczne się z nim bawić. Taki mały terrorysta

Aaaa nawyk chrapania ma wrodzony

Czy tobie się nie pomyliło z moim bokserem? Mam z nim dokładnie to samo :) Może to wrodzone u tych psów?

Posted

Moja przyjacióła miała boksia, o określonej porze wieczorem kładł się w łóżeczku właścicielki i udawał jelenia z miną niewiniątka... Przyjaciółka dawała za wygraną, spała z Walterkiem pod wspólną kołderką. :D

Posted

Mój śp. pamięci pies też zaglądał w nocy do naszych łóżek. Co noc budziły mnie jego kroki na podłodze. W środku nocy, kiedy wszyscy spali, on wstawał, obchodził całe mieszkanie, zatrzymywał się przy każdym łóżku i obserwował przez chwilę śpiącego. Zawsze mówiliśmy, że nas liczy w nocy! ;) Jak policzył przychodził do mnie spowrotem i kładł się spać na swoim posłaniu.

Bardzo brakuje mi tego nocnego "liczenia". :(

Posted

A Rudi po tym jak zje posilek lub napije sie wody to przychodzi do nas i traca nosem w noge :)

A drugie ulubione zajecie to kopanie w swoim poslanku. Ciekawe ile ono jeszcze wytrzyma?

Posted
A Rudi po tym jak zje posilek lub napije sie wody to przychodzi do nas i traca nosem w noge :)

A drugie ulubione zajecie to kopanie w swoim poslanku. Ciekawe ile ono jeszcze wytrzyma?

Pewnie cwaniak wyciera sobie nosek :wink:

Posted

OOO... Latam ma sporo takich nawyków, które mnie doprowadzają do różnych rzeczy.

Po pierwsze - zawsze jak ubieram siebie i ją na spacer, szczeka z radości, choćby to druga w nocy była.

Po drugie - rano przychodzi do mnie do łóżka, coby się poprzytulać, a wieczorem - zanim zasnę - z tzw. jeżem, piłką bądź węzłem, by się pobawić.

Po trzecie - wie, gdzie są jej smakołyki i zasiada często tak w kuchni z głową w górze i spogląda na nie tęsknym wzrokiem. Efekt z reguły to daje.

Po czwarte - cokolwiek bym jej nie dał, to idzie z tym do mnie do łóżka. Z sucharem, z kością, z zabawką...

Po piąte - uwielbia kopać w kołdrze bądź w prześcieradle. Jak to potem wygląda - łatwo się domyślić. Nie mam już chyba ani jednego całego....

Posted

Kirys po jedzieniu musi koniecznie wytrzec sobie pysk - najchetniej o biala sciane, swieza posciel albo nogi gosci 8) Albo jak chce zwrocic na siebie uwage to podchodzi do swojej ofiary i zaczyna ja iskac co czasami powoduje uszczerbek na urodzie <urodzie ofiary oczywiscie> w postaci siniaka :evil:

Noelani jeszcze nie ma denerwujacych i nawykow i oby tak zostalo! :P

Posted
29 kg Buczuś na hasło: OBUDŹ PAŃCIĘ/PAŃCIA wskakuje do łóżka kręcąc piruety na zaspanej głowie pańci lub pańcia, pozostawia siniaki i zadrapania.

Benia (25 kilo) robi dokładnie to samo... Mnie to cieszy... gorzej z moja drugą połową...

Posted

Mój piecho kładzie się na swojej ukochanej poduszce w koty (!!!) (wykradzionej z mojego łóżka- i tak już zostao) okoo 21 i zapada w słodki sen, stęka, chrapie, posapuje itp. Tata wychodzi z nią jeszcze koło 23 wiec pies chwiejnym krokiem idzie w stronę drzwi. JA juz zazwyczaj leze w lozeczku i oglądam TV i sobie mysle "pies jest zmeczony wiec moge spokojnnie isc spać" ale jak GALA wraca ze spaceru to DIABEŁ w nią wstępuje!!!!! Wpada do domu i od razu leci do mnie do pokoju, skacze mi na twarz (nie wspomne ze jest zazwyczaj cała mokra od rzy na trawie) drapie, piszczy, nie wie co robić (no i przy okazji mnie BUDZI) pozniej lapie w pysk abawke i robi 10 okrążeń wokół mieszkania. NAgle jednak staje, puszcza zabawke z psyka i błyskwicznie opada na poduche z kotkami i zasypia...

Just@ & GALA

Posted

Miały być również irytujące. No więc mnie szlag trafia, jak moje dziady piją, bo wtedy mokre jest wszystko, cała podłoga, poza tym zostawiają ścieżkę z tej wody i można na niej wywinąć orła. a potem przychodzą i się wycierają.

Mati, gdy jest wycierana ręczniczkiem po spacerze na deszczu, to wyciera się również o moje nogi, nieważne w jakich akurat jestem spodniach.

No a poza tym, puszczanie śmierdzących bąków i natychmiastowy wyjazd z "pachnącego" pomieszczenia, żebym mogła się do woli nawąchać.

No i to spojrzenie bitego psa, gdy nie dostają łapówki... I doskonały słuch gdy ktoś otwiera lodówkę... I ślinienie się na widok mojego jedzenia (co to za zwyczaje, ja im nie wużeram z misek? :wink: )

O spaniu z głową na podusi i pod kołdrą nie wspomnę...

Aga&Co

Posted
Miały być również irytujące. No więc mnie szlag trafia, jak moje dziady piją, bo wtedy mokre jest wszystko, cała podłoga, poza tym zostawiają ścieżkę z tej wody i można na niej wywinąć orła.

Aga&Co

Hehe u mnie to samo:)

Posted

Nasza Sabcia (rottka) potrafi godzinami przetaczać kamulce na ogrodzie. Ma ich jakieś cztery sztuki... :D (specjalnie dla niej). Jak się zaprze, to głaz wielkości prawie podwójnej piłki do kosza potrafi jakieś 500-600 m przetoczyć. Jest to ciężka praca :D .... mruczy sobie przy tym pod nosem... wylizuje kamulec, a potem łapą przewraca... i znów na nowo... wylizywanie, mruczenie, przewracanie. Czasami tak się zajmie tym zajęciem że świata bożego nie widzi :D ... Śmisznie to wygląda... Gajka (nasza druga sunia) często jej w tej pracy przeszkadza, na co Saba mruczy na nią zupełnie jakby mówiła: "nie przeszkadzaj, mam ważne zajęcie do wykonania!"... :D

Jest to o tyle irytujące, że czasami napotykamy głaz w nieodpowiednim miejscu (ostatnio mało zębów sobie o jeden z nich nie wybiłam wybiegając z domu i lecąc ścieżką do furtki :D )

Innym trochę męczącym nawykiem :D jest to że nasze psiuńki wiedzą gdzie są schowane ich smakołyki. Są to takie małe szklane szufladki w kuchni. Po każdym spacerze lecą do kuchni i "modlą" się do tych szufladek, patrząc na nas tymi stęsknionymi oczyma: "no! ... nie zasłużyłyśmy na nagrodę?, jak to przecież byłyśmy grzeczne?"

Poza tym obie chrapią (Gaja najmniej) :D Ale czasami jak się obudzę w nocy to mam istny koncert :D Mąż chrapie, Saba chrapie, Gaja chrapie :D zwariować można :D

Gaja potrafi godzinami nas lizać :D jest to powiem szczerze czasami denerwujące ...... na przykład liże rękę ... liże, liże na wszelkie możliwe sposoby, każdy paluszek osobno .... nagle zatrzymuje się dysząc, z językiem na ręce w połowie lizania (tak jakby ktoś klatkę flimu zatrzymał, albo conajmniej jakby się zmęczyła i przystopowała na chwilę :D ) potem kontunuuje :D

ehhh... urocze i kochane te moje psiurki :D

Posted

moja Sara uwielbia spaćcentralnie na podusi przykryta kołderką...chrapie przy tym okropnie...

Uwielbia zabawy przynosi zawsze zabawkę i rzuca ją przd kimś z domowników i czeka, az się z nią ktośzacznie bawić...warczy, mruczy przy tym.

Zawsze gdy umyję podłogę moja Sara idzie sięwtedy napić wody...kapie jej z pyska po całym mieszkaniu...

Uwielbia grzebać w doniczkach które stoją na balkonie...i ziemie mam w tedy w domu....

Posted

Gaja potrafi godzinami nas lizać :D jest to powiem szczerze czasami denerwujące ...... na przykład liże rękę ... liże, liże na wszelkie możliwe sposoby, każdy paluszek osobno .... nagle zatrzymuje się dysząc, z językiem na ręce w połowie lizania (tak jakby ktoś klatkę flimu zatrzymał, albo conajmniej jakby się zmęczyła i przystopowała na chwilę :D ) potem kontunuuje :D

ehhh... urocze i kochane te moje psiurki :D

Kasia, mam dokładnie to samo. Celuje w tym zwłaszcza Viggo. Liże, liże, liże, potem nagle, nie wiadomo czemu, zastyga, potem znowu liże... Najgorzej, jak liże bose stopy :D A w ogóle to bardzo lubi mnie lizać, jak wychodze spod prysznica i wtedy zlizuje ze mnie balsam.

Aga&Co

Posted

Prawie wszyscy piszecie o tym, że wasze psy uwielbiają spać w łóżku, na poduszce pod kołderką. Ja to chyba nie mam psa w takim razie. Muszę go ładną chwilę namawiać, żeby wlazł na łóżko. Jak już wlezie to zaraz się kładzie i ogólnie wygląda na zadowolonego, ale wystarczy, że nie zwracam na niego uwagi przez minutę czy dwie, a on już złazi na podłogę. W ogóle najbardziej lubi spać na dywanie. Nie lubi miękkiego spanka. Jego poducha jest dość twarda, a i tak połowe czasu jaki poświęca na spanie spędza na podłodze.

Ale jeśli chodzi o lizanie po rękach to jak najbardziej. Nawet stop klatkę też ma w swojej funkcji. Najbardziej jednak lubi miętosić dłoń w pysku, z zamkniętymi oczami, chrumkając z rozkoszy :)

dog.jpg

Posted

Latam śpi w łóżku tylko jak jest jej zimno. Poza tym wybiera chłodną posadzkę w kuchni albo kładzie się przy drzwiach balkonowych. Co nie zmienia faktu, że w "kluczowych" momentach tj. jak się budzę i jak kładę w łóżku urzęduje obowiązkowo ;)

Posted

Borys jeszcze nawyków nie ma, ale za to Rotti :)

1. Jak wstaję rano i idę do łazienki, to mój maleńki MUISI sie położyć na swoje miejsce, czyli na moje wygrzane i mięciutkie miejsce (najlepijej częsciowo na poduszce, cześciowo na kołdrze) - normalka - poprzedni afgan robił dokładnie to samo :)

2. lizanie ! A jak by mógł sobie to darować. Głupio to powiedzieć, ale rozkładam nogi i jedną wylizuje Rotti a drugą Borys. Boję się żeby się nie pokłóciły ;) - to chyba jedyny nawyk borzoja - chociaż twierdziłam, że ich nie ma :)

3. Rotti ma jeszcze coś. Jak brdzo chce siusiu, a ja jestem jeszcze w łózku, to przychodzi i delikatnie trąca mnie nosem w nos. Kiedyś tobił to lepiej, bo na twarzy czułam tylko jego delkatne dotknięcie wąsami. Jednak psy też się zmieniają:)

Aaaa i jeszcze jedno :) Otwieranie okna.

Wspina się na parapet i lufą (kufą) otwiera okno - facet jest ciekawy świata.

Teraz myślę, jak go nauczyć zamykania na komende ;_)

Posted
Jak brdzo chce siusiu, a ja jestem jeszcze w łózku, to przychodzi i delikatnie trąca mnie nosem w nos. Kiedyś tobił to lepiej, bo na twarzy czułam tylko jego delkatne dotknięcie wąsami. Jednak psy też się zmieniają:)

mój Bizar przychodzi i kładzie mi swoją wielką głowę na ramieniu, szyi lub twarzy 8) mam juz po spaniu i musze wstawać , nawet o 3 rano. Z tym ,ze nie nadużywa tego nadaremno. Jeżeli kładzie się na mnie głową , to znaczy,że naprawde potrzebuje wyjść.

A co do denerwujących rzeczy- to zawsze jak chcemy wyjść rankiem wczesnym na paluszkach to zaczyna ziewać na głos budząc domowników i sasiadów, bo na korytarzu to dopiero koncert :o Co dziwne- po południu też ziewa, ale bezgłośnie :D

Posted

1. Jak wstaję rano i idę do łazienki, to mój maleńki MUISI sie położyć na swoje miejsce, czyli na moje wygrzane i mięciutkie miejsce (najlepijej częsciowo na poduszce, cześciowo na kołdrze)

2. lizanie ! A jak by mógł sobie to darować. ( to o rozkładaniu nóg pozwoliłam sobie wyciąć (przyp. red.)

3. Jak brdzo chce siusiu, a ja jestem jeszcze w łózku, to przychodzi i delikatnie trąca mnie nosem w nos. Kiedyś tobił to lepiej, bo na twarzy czułam tylko jego delkatne dotknięcie wąsami.

Aaaa i jeszcze jedno :) Otwieranie okna.

Wspina się na parapet i lufą

otwiera okno - facet jest ciekawy świata.

Teraz myślę, jak go nauczyć zamykania na komende ;_)

Rotti, jedno pytanie mam: To o psach było? :o

Bo jak nie to musisz mi koniecznie opisac to otwieranie okna lufą (podoba mi sie to określenie). Moze byc na priw. :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...