zuzlikowa Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 I jak...ustalenia konkretne są już poczynione?...BonaJ może spokojnie po Sabę przyjechać? O której dziewczyna wyjeżdża do dt? Quote
zuzlikowa Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Zapraszam do Lincolna... CZY BERNARDYN, MA PRAWO DO SZANSY NA ZYCIE,choć w schronisku jest agresywny? Choć nadal przeżywa swoją traumę i dramat?Choć ma nie tylko chore oczy, ale i duszę? http://www.dogomania.pl/threads/1908...8#post15351458 Lincoln rozdaje serduszka! 1 serduszko = 1 dzień ŻYCIA = 1 dzień SZANSY = [SIZE=6] 15zł http://www.dogomania.pl/threads/192386-LINCOLN-bardzo-chce-%C5%BBY%C4%86!Daj-mu-szans%C4%99!Podaruj-chocia%C5%BC-jeden-dzie%C5%84-szcz%C4%99%C5%9Bliwego-%C5%BCycia! Quote
figanadrzewna Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 okazało się, że schronisko czynne od 10tej. Napisałam do BonyJ sms'a z informacją o zmianie planów. Myslę, że szybko to załatwimy by mogła ruszyc w długą drogę jaka ją czeka Quote
zuzlikowa Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 figanadrzewna napisał(a):okazało się, że schronisko czynne od 10tej. Napisałam do BonyJ sms'a z informacją o zmianie planów. Myslę, że szybko to załatwimy by mogła ruszyc w długą drogę jaka ją czeka BonaJ jest o wszystkim dokładnie powidomiona...i o godzinie i o 118zł i o tym by nie wspominała nic o dt...ma też wszystkie namiary ... Jutro niecierpliwie będziemy czekać na informacje z wyjazdu Sabci do dt... Quote
Malwi Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 na konto przyszło: 09-09-2010 - Małgorzata M. - Warszawa - 300 zł 10-09-2010 - Emilia K.-H. - Szczecin - 120 zł 10-09-2010 - Alicja L. - Nidzica - 20 zł 10-09-2010 - Aleksandra M. - Wojkowice - 30 zł 10-09-2010 - Jolanta W. - Kraków - 120 zł 10-09-2010 - Katarzyna N. - Poznań - 20 zł 10-09-2010 - Anna J.-W. - Poznań - 15 zł co daje razem 625 zł!! :loveu: dziękuję wszystkim Quote
Paulina_mickey Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Wow ale wynik! Super, że ludzie chcą jej pomóc! Quote
Malwi Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 zapraszam na puzzle ... http://www.dogomania.pl/threads/192534-Odkrywamy-tajemnice-puzzli-z-Kitką-do-22.09.godz.-22 Quote
Paulina_mickey Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Mogę zdjęcia wrzucić na naszą klasę bernardynów w potrzebie? Quote
figanadrzewna Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Paulina_mickey napisał(a):Mogę zdjęcia wrzucić na naszą klasę bernardynów w potrzebie? Myślę, że nikt nie bedzie miał nic przeciwko Quote
zuzlikowa Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Saba zachowuje się w samochodzie bardzo spokojnie...troszkę na początku popłakiwała,ale teraz już wyglada zaciekawiona przez okno...kładzie się! Jest wychudzona, bardzo skołtuniona i śmierdząca- czyki już na wstępie wyczesywanie,kąpanie i chyba wycięcie kołtunów ją czeka... Oczka Saby mają stan zapalny...juz teraz będzie trzeba u weta ją zbadać i oczkami się zająć... Spokojnej i bezpiecznej podrózy...już jesteś bezpieczna!Domek tymczasowy czeka! Quote
figanadrzewna Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 ogarnięcie Saby wymagac będzie sporo pracy. Oby nic jej, poza tymi oczkami, nie dolegało. Urocza dama, zasługuje na to by życie sie do niej uśmiechnęło ! W tym schronisku wolontariat byłby darem niebios. Pracownicy widac, że mają dobre chęci, ale jest ich za mało na taką ilośc psów. Quote
zuzlikowa Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 figanadrzewna napisał(a):ogarnięcie Saby wymagac będzie sporo pracy. Oby nic jej, poza tymi oczkami, nie dolegało. Urocza dama, zasługuje na to by życie sie do niej uśmiechnęło ! W tym schronisku wolontariat byłby darem niebios. Pracownicy widac, że mają dobre chęci, ale jest ich za mało na taką ilośc psów. Rzeczywistość naszych schronisk...i potrzeba ogarnięcia psiaka i dobre chęci schroniska... Quote
BonaJ Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Saba ma już bezpieczny domek. Mam nadzieję, że zostanie w nim do końca swych dni. Pani Kasia i jej Szanowny Małżonek, to osoby bardzo kochające zwierzaki. Pani Kasia była zaszokowana wyglądem Saby. Niestety Saba, była (jest) w złym stanie. Wychudzona, brudna, bardzo śmierdząca, w kołtunach, przyklejone odchody, zapchlona... chore oczka (bardzo długo ścierałam z nich zaschniętą ropę). Pies był odwodniony - wypiła na "dzień dobry" 1,5 litra wody! Była stasznie głodna. Dodatkowo, całą drogę miała bardzo śmierdzące gazy. Myślę, że to z powodu tego "świetnego menu" w schronisku... Saba to piękny Benek:-) Ma prześliczne umaszczenie. Jest bardzo grzeczna, spokojna, dopominała się o pieszczoty. Myślę, że szybko w nowym domu dojdzie do siebie. Drogę zniosła bardzo dobrze. Była cierpliwa. Natomiast jeśli chodzi o samo schronisko. Nie wiem czy można to coś tak nazwać? Smród wydobywał się już za bram tego obiektu. Gdy weszłam do środka... hmm... serce mi się kroiło. Ciasnota, psy brudne, rzucono im (prawdopodobnie udundowane przez jakąś rzeźnię) surowe kości. Myślę, że to było wszystko, co mogły dostać psiaki w niedzielę. Nie prowadzi się w tym schronie, wolontariatu oraz adopcji. Tam się sprzedaje psy. Cennik można znaleść w internecie. Oczywiście w cenie nic nie ma. Jest tylko książeczka i płyn na pchły. Taki gażet. Pan Kierownik powiedział, że jeśli chcę aby koszty mi się zwróciły, to przecież to jest rasowy pies i można go pokryć. Zarobi się przecież na szczeniakach. To skandal! Nie zostawię tego tak. Sprawę rozdmucham. Prasa i telewizja lokalna, napiszę do władz miasta (przecież wkrótce są wybory samorządowe), napiszę do TOZu, do Prokuratury. Wszędzie. Proszę o wsparcie. Zdjęcia. Relacje - może ktoś z Was tam był? Kontakty. Na każdego wyłowionego (złapanego) psa, schroniska otrzymują od 900 do 1500 zł + później środki na utrzymanie. Tam jest 150 psów. Rachunek jest prosty. Aaaa! Monika (Figodrzewna?) i ja zapłaciłyśmy za wykup Saby z mordowni. Uważam, że środki, które są nazbierane na nią, niech idą na jej leczenie i sterylizację. Nie chcę ich zwrotu. Cieszę się, że choć mogłam pomóc transportem. Wracam do pracy... bo mam ciśnienie! Wrrrr! Quote
Malwi Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 jak to ma bezpieczny domek ? myślałam że Saba na DT jechała .... dziękuję ślicznie za pomoc w transporcie :loveu: co do schroniska .... zapach - to przeważnie norma ... ale co do zachowania kierownika ... nie ma takich słów żeby to określić ... k... " sobie rozmnóż to ci się zwróci" ... Quote
eve-w Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Przez telefon Madallenie, która dzwoniła powiedział dokładnie to samo, że może sobie poryć sukę, przecież rasowa: 'Madallena' pid='5463' dateline='1284202685' napisał(a): Dzwonilam do tego schronu zeby sie zapytac co mam w cenie 120 zl za wykup. Uslyszalam: psy rasowe maja taka stawke. Zapytalam wiec: czy suka ma rodowod? On do mnie: a wie Pani co to jest? Wkurwilam sie niesamowicie i zaczelam sie klocic. To byl poczatek... Pytam: co dokladnie jest w tej cenie? jest szczepiona, sterylizowana, dostanie 20 kg karmy? Nie - po prostu mam zaplacic bo urzad sobie takie stawki wymyslil. Pytam_ dlaczego suka jest niesterylizowana? Bo nie mamy na to pieniedzy i takiego obowiazku Prosze Pani. Jak Pani wezmie psa e schroniska moze Pani sobie z nim zrobic co chce, moze Pani pokryc suke i miec mlode, moze Pani trzymac psa na lancuchu zebyu pilnowal obejscia... Byłam w szoku! pytam: z kim mam przyjemnosc? Kim Pan jest? KIEROWNIKIEM - uslyszalam! Słabo???? Wiec mowie baranowi, zeby nie promowal krycia suk, zeby zachecal do sterylizacji. Prosze Pani - slysze - ja od tego nie jestem. Od tego jest weterynarz. Zamarlam... NIe wiem jaka jest sytuacja w Raciborzu z bezpanskimi psami, ale z takim podejsciem kierownika pewnie pies na psie a milion szczeniakow w rzekach! Quote
Malwi Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 ja właśnie słucham radiozet ... dzwonili do gościa z Raciborza ... i chyba wiem już jak wyglądała rozmowa Madalleny z pracownikiem i kierownikiem .... ale chyba wiem dlaczego Kierownik ma takie podejście do sterylizacji ... przecież im więcej psów u niego w schronisku tym ma więcej kasy dla siebie .... i zdaje mi się ze trzeba Emirowi podesłać namiar na to "schronisko" ... Quote
BonaJ Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Malwi napisał(a):jak to ma bezpieczny domek ? myślałam że Saba na DT jechała .... dziękuję ślicznie za pomoc w transporcie :loveu: co do schroniska .... zapach - to przeważnie norma ... ale co do zachowania kierownika ... nie ma takich słów żeby to określić ... k... " sobie rozmnóż to ci się zwróci" ... Miałam na myśli DT oczywiście:-) Choć mam nadzieję, że się zmieni w prawdziwy domek na stałe:-) Quote
eve-w Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 BonaJ napisał(a):Miałam na myśli DT oczywiście:-) Choć mam nadzieję, że się zmieni w prawdziwy domek na stałe:-) ja przepraszam, ale ja mam nadzieję, że nie :eviltong: bo się DT skończy! chyba się skończy ;) Quote
Malwi Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 dokladnie :D ja też mam nadzieję że jednak nie :D kolejne wpłaty: 13-09-2010 - Bartosz Z. - Warszawa - 87,64 zł 14-09-2010 - PRZELEW WALUTOWY - 153,46 ( przyznać sie kto to :P ) Quote
figanadrzewna Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 [quote name='BonaJ']Saba ma już bezpieczny domek. Mam nadzieję, że zostanie w nim do końca swych dni. Pani Kasia i jej Szanowny Małżonek, to osoby bardzo kochające zwierzaki. Pani Kasia była zaszokowana wyglądem Saby. Niestety Saba, była (jest) w złym stanie. Wychudzona, brudna, bardzo śmierdząca, w kołtunach, przyklejone odchody, zapchlona... chore oczka (bardzo długo ścierałam z nich zaschniętą ropę). Pies był odwodniony - wypiła na "dzień dobry" 1,5 litra wody! Była stasznie głodna. Dodatkowo, całą drogę miała bardzo śmierdzące gazy. Myślę, że to z powodu tego "świetnego menu" w schronisku... Saba to piękny Benek:-) Ma prześliczne umaszczenie. Jest bardzo grzeczna, spokojna, dopominała się o pieszczoty. Myślę, że szybko w nowym domu dojdzie do siebie. Drogę zniosła bardzo dobrze. Była cierpliwa. Natomiast jeśli chodzi o samo schronisko. Nie wiem czy można to coś tak nazwać? Smród wydobywał się już za bram tego obiektu. Gdy weszłam do środka... hmm... serce mi się kroiło. Ciasnota, psy brudne, rzucono im (prawdopodobnie udundowane przez jakąś rzeźnię) surowe kości. Myślę, że to było wszystko, co mogły dostać psiaki w niedzielę. Nie prowadzi się w tym schronie, wolontariatu oraz adopcji. Tam się sprzedaje psy. Cennik można znaleść w internecie. Oczywiście w cenie nic nie ma. Jest tylko książeczka i płyn na pchły. Taki gażet. Pan Kierownik powiedział, że jeśli chcę aby koszty mi się zwróciły, to przecież to jest rasowy pies i można go pokryć. Zarobi się przecież na szczeniakach. To skandal! Nie zostawię tego tak. Sprawę rozdmucham. Prasa i telewizja lokalna, napiszę do władz miasta (przecież wkrótce są wybory samorządowe), napiszę do TOZu, do Prokuratury. Wszędzie. Proszę o wsparcie. Zdjęcia. Relacje - może ktoś z Was tam był? Kontakty. Na każdego wyłowionego (złapanego) psa, schroniska otrzymują od 900 do 1500 zł + później środki na utrzymanie. Tam jest 150 psów. Rachunek jest prosty. Aaaa! Monika (Figodrzewna?) i ja zapłaciłyśmy za wykup Saby z mordowni. Uważam, że środki, które są nazbierane na nią, niech idą na jej leczenie i sterylizację. Nie chcę ich zwrotu. Cieszę się, że choć mogłam pomóc transportem. Wracam do pracy... bo mam ciśnienie! Wrrrr! Przyznaję że nie miałam odwagi obejść w całości naszego schroniska. Ciężko mi znieść widok tylu zawiedzionych psich miłości. Przy pierwszej wizycie prosiłam, by mnie od razu do Saby zaprowadzono. W okolicy jej boksu sytuacja wyglądała "przyzwoicie", duże psy po jednym w boksie widocznym na zdjęciach z pierwszej strony tego tematu. Towarzysze Saby z tego dnia to dwa owczarki niemieckie i jeden owczarkopodobny. Żaden z nich nie wyglądał tak źle jak Saba, ale to Saba jako jedyna nie podeszła wówczas do kraty, leżała zupełnie obojętna, myśle że w depresji. Jednego owczarka wygłaskałam przez kratę, nie był wychudzony. W dalszym boksie zauważyłam 4 mniejsze psiaki, na przeciwko 3 malizny. Reasumując w tym ułamku jaki widziałam sytuacja nie była najgorsza, pies nie siedział na psie, miały swobodę. Ale tak jak mówię, widziałam niewiele. Bona zapusciła sie chyba znacznie dalej,w momencie gdy ja podpisywałam umowę. Oczywiście nowsze boksy wyglądają przyzwoiciej niż stare. Na plus dodam że były wysprzątane, nie było widać psich odchodów. Na minus, brudne miski na wodę. Zielony nalot żył własnym życiem, myte są chyba raz na tydzień, a to zdecydowanie za mało. Problemem naszego schroniska jest kierownik, jego moralna postawa i blokowanie wolontariatu. Zgadzam się, że należy coś z tym zrobić, jednak prosiłabym aby nie odbywało sie to na bazie adopcji Saby, obawiam się że skutkować to będzie tym, że ja do schroniska wstępu mieć nie będę. A innych dogomaniaków tu nie mamy. Proponuję Ci Bona jeśli chcesz się tą sprawą zająć, porozmawiać wpierw z lokalnym TOZ’em, dowiedzieć się o co chodziło w dawnych konfliktach i dlaczego wówczas ten człowiek nie został ruszony z posad? Tu są artykuły z roku 2004, a on jak widać nadal ma się dobrze i jeszcze bardziej się ukorzenił. http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,2326338.html http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,2297653.html Od tamtego czasu wiele się w prasie zmieniło, teraz artykuły przepełnione są troską o los zwierząt. Ucichł też TOZ. Quote
Malwi Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 [quote name='Malwi']dokladnie :D ja też mam nadzieję że jednak nie :D kolejne wpłaty: 13-09-2010 - Bartosz Z. - Warszawa - 87,64 zł 14-09-2010 - PRZELEW WALUTOWY - 153,46 ( przyznać sie kto to :P ) Przelew walutowy to przelew od Laikinii :loveu: dziś przyszło kolejne 300 zł od Małgorzaty M :loveu: dziękuję ślicznie :loveu: cały wykaz wpłat: 09-09-2010 - Małgorzata M. - Warszawa - 300 zł 10-09-2010 - Emilia K.-H. - Szczecin - 120 zł 10-09-2010 - Alicja L. - Nidzica - 20 zł 10-09-2010 - Aleksandra M. - Wojkowice - 30 zł 10-09-2010 - Jolanta W. - Kraków - 120 zł 10-09-2010 - Katarzyna N. - Poznań - 20 zł 10-09-2010 - Anna J.-W. - Poznań - 15 zł 13-09-2010 - Bartosz Z. - Warszawa - 87,64 zł 14-09-2010 - laikinia - Berlin - 153,46 zł 14-09-2010 - Małgorzata M. - Warszawa - 300 zł razem: 1166,10 zł dziękuję raz jeszcze :loveu: Quote
figanadrzewna Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 a tu kolejna piękność http://www.dogomania.pl/threads/192865-Pi%C4%99kna-bernardynka-czeka-na-DOM!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.