Asiaczek Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 [quote name='simbik']Dziękujem :lol: , choróbsko zwalczyliśmy choróbsko to i humory mamy dobre. A dziś tak ćwiczylismy: Czyli humory dobre! Oby Teufelek tak stał na ringu!!! Tfu, tfu, tfu... Meldujcie się po powrocie. Pzdr. Quote
Hexi Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 JAK ON UROSL!!! :) nie poznalabym brzdaca...a jeszcze na klubie byl taki szczeniaczkowy.... piekny jest ! trzymamy kciuki ja i Achilles za Nowa Rude dajcie znac jak poszlo (moze uda wam sie zoltkow wyniki spisac? :) ) Quote
Imbirka Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 trzymamy kciuki i czekamy na relację z wystawy:multi: Quote
olcha Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Ale piękny! I on w szczeniakach startuje? :crazyeye: Cudowny! I jak wystawa? :cool3: Quote
Asiaczek Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 No i co z wynikami? Mnie już palce bolą od zaciskania... Pzdr. Quote
simbik Posted December 4, 2006 Author Posted December 4, 2006 Z wystawy wróciliśmy bardzo zadowoleni lokata I wo :multi: :multi: :multi: , więcej relacji i zdjęcia później bo zaraz zmykam do pracy, a za mną wczorajsze 600km za kółkiem:roll: . Quote
Imbirka Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 no to gratuluję i czekam na fotorelację:multi::lol: Quote
Kamila Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 :multi: :multi: :multi: Gratulacje!!! :multi: :multi: :multi: Quote
Asiaczek Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 My też wysyłamy ciepłe gratulacje i na dodatek jeszcze cieplutki wierszyk: Siedzi Teufel, siedzi, nieco ciapowaty, piękny czarny łepek i prześmieszne łapy. Czarne duże uszy, cudnie zwisające, bywają czasami również falujące. :loveu: Pzdr. Quote
Korenia Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 [quote name='Asiaczek']My też wysyłamy ciepłe gratulacje i na dodatek jeszcze cieplutki wierszyk: Siedzi Teufel, siedzi, nieco ciapowaty, piękny czarny łepek i prześmieszne łapy. Czarne duże uszy, cudnie zwisające, bywają czasami również falujące. :loveu: Pzdr. Szalejesz :cool3: Quote
Imbirka Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 No i gdzie to sprawozdanie z wystawy i gdzie foteczki?:placz: Quote
Asiaczek Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Ciii, Simbik pewnie nad tym właśnie pracuje...:evil_lol: Pzdr. Quote
simbik Posted December 4, 2006 Author Posted December 4, 2006 Asiaczek napisał(a):Ciii, Simbik pewnie nad tym właśnie pracuje...:evil_lol: Pzdr. Właśnie się zabieram, bo udało mi się męża od komputera odgonić :evil_lol: . Serdecznie dziękuję za wierszyk o mojim diabełku :Rose: . Zauroczyła mnie szczególnie końcówka o uszkach :loveu:. Quote
Asiaczek Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Wymyśliłam go podczas popołudniowego spacerku z baskami... Wtedy zawsze mam wenę.:cool1: Nogi sobie same idą, ręce zajęte smyczami i głowa może popracować, prawda? Pzdr. Quote
simbik Posted December 4, 2006 Author Posted December 4, 2006 Fotki rewelacyjne nie są, bo i mój aparat na warunki halowe nie za bardzo. Jednak wyszły lepiej niż w Kielcach - dzięki mojemu Igorkowi :loveu: . Zresztą czasu na fotki miał mało, bo prawie sie spóźniliśmy, a ocena w ringu była błyskawiczna - sędzia typu express:lol: . Spóźniliśmy się zaś dlatego, że pani nie zauważyła, że droga którą obrała to malownicza trasa widokowa. Moje biedne autko kombi rzęziło na co niektórych podjazdach ostro :evil_lol: . Zato jakie widoki:loveu: , serpentyny i malownicze górskie miasteczka :cool3: . Znajomi jak usłyszeli jakim autem tam jechałam to się za głowę złapali :evil_lol: . Na koniec zaś trafiliśmy na zarwany mostek nad górskim strumyczkiem i musieliśmy jechać objazdem... ale zdąrzyliśmy równiutko, po drodze taranując panią kasjerkę :diabloti: . W związku z tymi wydarzeniami zwierzaki widziały już morze i góry... czyli to co najważniejsze. Mały zaś prawie przed samą wystawą postanowił się przelecieć przez błotnisty brzeg górskiego strumyczka :diabloti: . Na samej wystawie trochę ciasno, ale organizacja niezła no i bardzo sympatyczny sędzia nam się trafił, więc opłacało się te 600 km zrobić w jeden dzień :lol: .Na bisach szczeniąt jak zwykle dogi zostały w cieniu... może w Wilnie się uda :roll: . No i fotorelacja: Ocena w ringu: Ruszamy do biegu i truchtamy a na koniec expressowo się prezentujemy nasi przyrodni bracia Argos&Lincoln Argos Lincoln Bis szczeniąt Czekamy dozią gromadką na ringu przygotowawczym - ten żólty chłopczyk to nasz przyjaciel Enzo :loveu: i wbiegamy na ring a potem prezentacja Quote
e.v.a Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 gratulacjeee:multi: :multi: :multi: :multi: Quote
onek Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Myśmy już gratulowali. Ale co szkodzi jeszcze raz .Gratulacje!!!! Zasłużyliście!!!! Quote
Sylvia_76 Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 jakie fajne fotki!!! Gratulacje również tu :) Quote
Imbirka Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 To my jeszcze raz GRAULUJEMY :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
simbik Posted December 5, 2006 Author Posted December 5, 2006 Dziękujemy za gratulacje :lol: i jeszcze trochę fot z cyklu ciężka dola psia... czyli jak się nam (psom :evil_lol: ) dłużyło w podróży i jak było po drodze nudno: Widoczki zza szybki z cyklu daleko jeszcze :razz: ..zasypiam pani prowadzi bez trzymanki :diabloti: Quote
Klaudia :-) Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Gratulacje dla czarnego urwiska i dla Ciebie Kasiu:-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.