ani@ Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Koka jest bardzo radosna i generalnie niczego się nie boi ani wielkich ciężarówek przejeżdżających obok ani facetów ani napotkanych psów ale boi się schodzić po schodach nie wiedząc o tym zabralam ją nieświadomie do naszego małego gminnego urzędu i tam nastąpił zonk Koka weszła po schodach ale zejść już nie chciała .... na szczęście miła pani urzędniczka popchnęła lekko oporną bernardynkę z tyłu ja pociągnęlam z przodu i siłą rozpędu znalazłyśmy się na dole .... ufff Quote
Malwi Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 to ja też sobie podkradnę foteczki :D :loveu: Quote
ani@ Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 mam wielką nadzieję, że pomoże to znaleźć dla niej dom :p Quote
Malwi Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 to pies ideał .... powinna szybko znaleźć domek .... a tymczasem zgadnij co się kryje pod ostatnim puzzelkiem!!!! http://www.dogomania.pl/threads/192534-Odkrywamy-tajemnice-puzzli-z-Kitką ZAPRASZAM SERDECZNIE NA PUZZLE!!! Quote
ElzaMilicz Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Kinga! :diabloti: A czy przewidziałaś niezwyczajne koszty domu tymczasowego w postaci utraty kanarka :evil_lol:- wartość ok.100 zł + uczucia domowników bezcenne... ? Tak sobie kombinuję, że nigdy nie podejrzewałabyś s w o i ch bernardynów o mordercze zapędy. Niestety, życie nas prostuje ! :D Quote
ani@ Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 No niestety wczoraj moje podejrzenia się sprawdziły że Koka pochłonęła jednym kłapnięciem kanarka Żelka :-o :mad: [SIZE="1"]ale i tak jest kochana :cool1: Quote
Camara Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 a co jej będą koło nosa latać jakieś żółte muchy :cool1: Quote
karina1002 Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 ani@ napisał(a):No niestety wczoraj moje podejrzenia się sprawdziły że Koka pochłonęła jednym kłapnięciem kanarka Żelka :-o :mad: Matko kochana, a jak to możliwe? :crazyeye: Toć te bernardyny to takie cielaki, zanim się zamachnie, to trzy razy można uciec. Żelek spał ?? :p Quote
ani@ Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 Żelek najprawdopodobniej brał kąpiel w baseniku klatka stała wysoko ok 1,60 m nad ziemią mimo to bestia się do niej dostała i .... dalszy ciąg znacie szczęście w nieszczęściu kanarek był mój i jak go przyniosłam do domu rok temu to nikt nie okazywał entuzjazmu dzieci po nim nie płaczą ufff bo nie wiem jak gęsto bym się musiała tłumaczyć np mojej sześciolatce :cool3: Quote
ani@ Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 Szukamy więc domu bez kanarków edit: Czy ja wyglądam jakbym zjadła kanarka :cool1: powiem Wam na ucho kanarki są niesmaczne ;) Quote
Camara Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 to od tego kanarka tak się jej jęzor na bakier zrobił :crazyeye: Quote
ani@ Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 skubana chyba chce pokazać że nic absolutnie jej w brzuchu nie ćwierka :diabloti: i jęzor wywala na boczek Quote
ani@ Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 jakby ktoś nie wiedział to w tym domu rządzi Podhalanka :cool1: Uploaded with ImageShack.us Quote
kinga Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 [quote name='ani@'] Czy ja wyglądam jakbym zjadła kanarka :cool1: ;) ...wygląda, jakby kanarek był dobrze nasączony uprzednio alkoholem. Quote
karina1002 Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 kinga napisał(a):...wygląda, jakby kanarek był dobrze nasączony uprzednio alkoholem. No był, brał przecież kąpiel .... :) Quote
ani@ Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 Nie ma to jak duży pies nic w kuchni zostawić bezpiecznie na blacie nie można :mad: Koka z Luną zjadły dzisiaj resztę gularzu wołowego, pięknie wylizały garnek po ziemniakach i potłukły talerz :diabloti: Poza tym Koka spuszczona ze smyczy (dzisiaj pierwszy raz) idzie obok jakby ciągle na smycz była przypięta :loveu: Quote
Camara Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Właściwie to można by to uznać za przejaw porządnictwa - przecież posprzątały po sobie :cool3: a rozbity talerz? na wiesz, ani@, ten się nie myli co nic nie robi - wypadek przy pracy :evil_lol: Quote
zuzlikowa Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Podczytuję co rusz z uśmiechem...kanarka nawet alkoholem nasączonego jednak żal...oj,Koka- nałogów się wyzbywaj! Przymus jednak przygnał i humor niedzielny nieco ostudzić każe...wybaczcie:oops: Lincoln...jego modlitwę o życie... ...czy usłyszymy ją? Człowieku,byłeś dla mnie źródłem strachu... Źródłem zagrożenia... Człowieku,nauczyłeś mnie walczyć z Tobą... Broniłem się i bronię przed Tobą dzielnie... Jestem zwarty i gotowy...napięty... Człowieku...naucz mnie kochać! Daj mi szansę się... poddać! ...ODPOCZĄĆ! ...POKOCHAĆ! http://www.dogomania.pl/threads/190895-CZ%C5%81OWIEKU-nauczy%C5%82e%C5%9B-mnieAGRESJIi-teraz-za-to-mi-%C5%BBYCIE-ODBIERASZ!-Bez-SZANSY_RATUNKU!!?p=15189491#post15189491 Quote
ani@ Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 Wieści z BDT. Koka okazała się fanką grzybobrania. Grzybobranie z Koką wygląda nastepująco: 1.Na mojej twarzy szeroki uśmiech na widok rodzinki maślaczków w trawie 2.Kucam by delikatnie zebrać grzybki 3. Czujna Koka dostrzega mój ruch i niczym błyskawica biegnie w moją stronę 4. Jej radość jest tak wielka a chęć miziania tak przeogromna, że wykonuje ulubioną komendę siad tuż przede mną sadzają swoją wielmożną dupkę prosto na maślakach :diabloti: 5. Jej cielęce oczy pełne miłości patrzą na mnie :loveu: pa pa maslaczki do zobaczenia za rok w tym samym miejscu :roll: Quote
kinga Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 ani@ napisał(a):Wieści z BDT. Koka okazała się fanką grzybobrania. : ciesz się kobieto, że na tym kończy. Seta kariny1002 - też bernardynka - posunęła się do konsumpcji znaleziątek, które rosną sobie pogodnie na karinowej działce. W nocy uznała, że one nie były z tych jadalnych... W sypialni Kariny, niestety. Quote
karina1002 Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 ani@ napisał(a):Wieści z BDT. 1.Na mojej twarzy szeroki uśmiech na widok rodzinki maślaczków w trawie pa pa maslaczki do zobaczenia za rok w tym samym miejscu :roll: Kochana, Nie wiem gdzie mieszkasz, ale na maślaczki możesz do mnie walić bez zapowiadania - tylko weź większy samochód. :p Nikt już ich nie zbiera, bo każdy ma dość. Nawet Seta..... już je...... kanie. Ja w każdym razie w tym roku nie zjadłam żadnej, bo mi piesy wyżerają zanim się otworzą. Dziś Robert znalazł 7 m od domu duuuużego prawdziwka. Zdążyliśmy przed psami :multi: Quote
Iza i Avanti Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Zajrzałam przez przypadek... Uzależniłam się ;-) Quote
ani@ Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 Zapraszam wszystkich na 'siostrzany' wątek Zulu - Guli, która wyleguje się w łóżku Camary http://www.dogomania.pl/threads/192952-Zulu-Gula-czyli-jamnik-szor%C5%9Bciak-na-%C5%82owach-)?p=15411374#post15411374 Quote
ani@ Posted September 24, 2010 Author Posted September 24, 2010 Koka dzisiaj zaliczyła kąpiel po której jest puchata i futrzasta :p Okazało się, że jest fanką wody ale tylko tej w misce.... do picia Hrabina omija wszelkie kałuże i błoto a pranie futra nie jest jej ulubionym zajęciem. Za to ma inne zdolności :cool3: Otóż wczoraj wracałyśmy od pana doktora, który zdjął Koce szwy po sterylce i zaszczepił co zniosła bardzo spokojnie. Wracałyśmy wolnym truchtem małym autkiem 3-drzwiowym, które unosiło się i opadało w rytmie ziajania pasażerki na tylnych fotelach. Po drodze zatrzymałyśmy się przed wioskowym sklepikiem. Koka została w autku a ja wyskoczyłam kupić chleb. Stoję przy kasie płacąc rachunek, patrzę a sunia wtarabaniła się na fotel kierowcy :crazyeye: i wiercąc się przyciska klakson :diabloti: Tak więc pierwszy raz zniecierpliwiony tymczas trąbił na mnie zostawiony na chwilkę w samochodzie :sg168: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.