Lu_Gosiak Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 rozmawialam z Kasia od dobermanów prosila o czas od jutra - moze uda sie cos wymyslic... Quote
danavas Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/215661-no-normalnie-cuda-i-dziwy!!!!!-do-26.10.2011-do-21-00?p=17758091#post17758091 bazarek....na spłatę długów chłopaczka.... Quote
anett Posted October 12, 2011 Author Posted October 12, 2011 Nadal u Wiosny; niestety nie ma żadnych propozycji dla niego... Fundacja nie ma możliwości pomocy. U Wiosny nie może dłużej siedzieć; niestety jego zachowanie ulega wyłącznie eskalacji. Ostatnią deską ratunku jest chyba hotel w Bogatyni, zobaczymy co uda się załatwić bo miejsc nie ma a Bruno nie może czekać kilka miesięcy aż zwolni się miejsce... Quote
Lu_Gosiak Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 ale masakra...pustki u Bruna..a tu waza sie Jego losy Quote
wawer Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Bo wszyscy wstrzymali oddech i czekają... na decyzję. Myślę, że mało kto ma odwagę wypowiedzieć ją na głos, ale rozsądek w środku podpowiada najgorsze :(. Quote
skrzeli Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Jeszcze się wtrącę - dopiero trafiłam na wątek. Widziałam jak na szkoleniu treser oduczał agresji do zwierząt bardzo agresywnego i nadpobudliwego rottka obrożą elektryczną. Na początku pies był bezwzględnie w kagańcu, bo się strasznie "ekscytował" na widok innych czworonogów i kłapał pyskiem na lewo i prawo - między innymi także w kierunku próbującego go okiełznać właściciela. Mimo, że był nauczony komend (po szkoleniu) nic do niego nie docierało - jakby ogłuchł. Dopiero impuls elektryczny skutecznie wytrącał go z tej ekscytacji i pies łapał kontakt z przewodnikiem. To po prostu sposób na wytrącenie psa z obecnego stanu - niestety na niektóre nie działa cesarowskie "psytanie". Taka obroża ma sporą skalę regulacji siły z jaką działa i można dopasować do psa. Impuls musi być na tyle silny, żeby pies zareagował. Z czasem można zmniejszyć siłę działania. Dodam, że miałam taką obrożę na ręce i to nic strasznego ;) Po jakimś czasie można było zdjąć psu kaganiec, a później wystarczał sam ostrzegawczy sygnał z obroży. Nie każdego psa da się oduczyć wszystkiego pozytywnymi metodami pracy. Może to coś mogłoby pomóc, a może już nie ... Pewnie Ameryki nie odkryłam ;) Quote
pietrucha204 Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='wawer']Bo wszyscy wstrzymali oddech i czekają... na decyzję. Myślę, że mało kto ma odwagę wypowiedzieć ją na głos, ale rozsądek w środku podpowiada najgorsze :(.[/QUOTE] wiadomo, że oddanie psa komuś nieprzygotowanemu na takie zachowania, bez doświadczenia jest równoznaczne z tym jakbyśmy dali odbezpieczoną broń, która nie wiadomo kiedy i gdzie wypali. ja zmieniłam zdanie na temat agresywnych psów od kiedy mam małe dziecko i dwie suki i notorycznie "napada" na nas suka z bloku obok - lewa bokserka. Szczerze to wolałabym żeby ją odebrali i dali w odpowiedniejsze ręce bo jej właściciele nie pracują z nią w żaden sposób a smyczy nie uznają. Strach pomyśleć co będzie jak Bruno kiedyś trafi też na takich głąbów? kto weźmie za to odpowiedzialność? My? dogomaniacy? a jak kogoś zagryzie? dziecko, które wyjdzie ze swoim psem i weźmie go na ręce? niech bruno zerwie się komuś ze smyczy kiedyś? Ja jestem za uśpieniem go, chyba, że zdarzy się cud i weźmie go jakiś doświadczony szkoleniowiec i nie uczyni z niego maszynki do zabijania... takie jest moje zdanie. Quote
pietrucha204 Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='skrzeli']Jeszcze się wtrącę - dopiero trafiłam na wątek. Widziałam jak na szkoleniu treser oduczał agresji do zwierząt bardzo agresywnego i nadpobudliwego rottka obrożą elektryczną. Na początku pies był bezwzględnie w kagańcu, bo się strasznie "ekscytował" na widok innych czworonogów i kłapał pyskiem na lewo i prawo - między innymi także w kierunku próbującego go okiełznać właściciela. Mimo, że był nauczony komend (po szkoleniu) nic do niego nie docierało - jakby ogłuchł. Dopiero impuls elektryczny skutecznie wytrącał go z tej ekscytacji i pies łapał kontakt z przewodnikiem. To po prostu sposób na wytrącenie psa z obecnego stanu - niestety na niektóre nie działa cesarowskie "psytanie". Taka obroża ma sporą skalę regulacji siły z jaką działa i można dopasować do psa. Impuls musi być na tyle silny, żeby pies zareagował. Z czasem można zmniejszyć siłę działania. Dodam, że miałam taką obrożę na ręce i to nic strasznego ;) Po jakimś czasie można było zdjąć psu kaganiec, a później wystarczał sam ostrzegawczy sygnał z obroży. Nie każdego psa da się oduczyć wszystkiego pozytywnymi metodami pracy. Może to coś mogłoby pomóc, a może już nie ... Pewnie Ameryki nie odkryłam ;)[/QUOTE] próbowac kogoś znaleźć, kto umiejętnie posłuży się obrożą można - ale łatwo jest tym narobić więcej szkód niż pożytku... Quote
Elza22 Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Dla mnie uśpienie było od samego początku jedynym rozsądnym rozwiązaniem i naprawdę staram się zrozumieć nad czym się jeszcze dziewczyny zastanawiacie jak już pisałam wcześniej gdyby to był mój pies to tego samego dnia którego by mnie ugryzł bym go uśpiła. Quote
anett Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Dla mnie też w pierwszym momencie istniało tylko jedno rozwiązanie ale po rozmowach z kilkoma fachowcami wszyscy byli zgodni, że nie dyskwalifikuje to jeszcze psa... Pewnie, że najprościej byłoby uśpić ale skoro wzięliśmy za psa pełną odpowiedzialność to uważam, że należy dać mu szansę... Z Brunem zgodził się pracować szkoleniowiec z Łodzi, dzięki pomocy Fundacji NiZ udało się dla Bruna załatwić miejsce w hotelu. Przedwczoraj Patryk zawiózł Bruna do Łodzi; jutro spotkanie ze szkoleniowcem - czekamy na ocenę psa. Bruno spokojnie zaaklimatyzował się na miejscu, chodzi na spacery. Oczywiście pociąga to za sobą kolejne koszty:shake: Transport do Łodzi wyniósł 130zł ; hotel 450zł + nasza karma po prostu masakra:-( Quote
pietrucha204 Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 no to świetne wieści :))) nie trzeba psa usypiać uff:) fajnie, że się zdecydowali go zabrac:) Quote
Elza22 Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 tak naprawdę super wieści ciekawe tylko jak w przyszłości kogoś pogryzie kto będzie za to odpowiadał a później cały czas się wszyscy dziwią się skąd tyle pogryzionych dzieci bo w tym roku to już był rekord co chwile jakieś pogryzione dziecko. Quote
skrzeli Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Elza22 napisał(a):Dla mnie uśpienie było od samego początku jedynym rozsądnym rozwiązaniem i naprawdę staram się zrozumieć nad czym się jeszcze dziewczyny zastanawiacie jak już pisałam wcześniej gdyby to był mój pies to tego samego dnia którego by mnie ugryzł bym go uśpiła. A ja tego samego dnia z własnym psem poszukałabym pomocy fachowca, a potem poradziła się u drugiego. Nic nie dzieje się wszak bez przyczyny. Jeśli nie dawaliby szans uśpiłabym. Znam ludzi, którzy nauczyli się żyć z agresywnym psem, ale byli to ludzie bardzo bardzo odpowiedzialni. Elza22 napisał(a):tak naprawdę super wieści ciekawe tylko jak w przyszłości kogoś pogryzie kto będzie za to odpowiadał a później cały czas się wszyscy dziwią się skąd tyle pogryzionych dzieci bo w tym roku to już był rekord co chwile jakieś pogryzione dziecko. Też się zastanawiam kiedy się skończy głupota niektórych właścicieli. Quote
Elza22 Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 skrzeli napisał(a):A ja tego samego dnia z własnym psem poszukałabym pomocy fachowca, a potem poradziła się u drugiego. Nic nie dzieje się wszak bez przyczyny. Jeśli nie dawaliby szans uśpiłabym. Znam ludzi, którzy nauczyli się żyć z agresywnym psem, ale byli to ludzie bardzo bardzo odpowiedzialni. Też się zastanawiam kiedy się skończy głupota niektórych właścicieli. Właśnie tego nigdy nie zrozumiem do pomocy ogłoszeń wsparcia nigdy nie ma chętnych ale do wymądrzania się zawsze ktoś się znajdzie. Nie będę tego w inny sposób komentowała bo nie mam zamiaru zniżać się do twojego poziomu. Quote
skrzeli Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Elza22 napisał(a):Właśnie tego nigdy nie zrozumiem do pomocy ogłoszeń wsparcia nigdy nie ma chętnych ale do wymądrzania się zawsze ktoś się znajdzie. Nie będę tego w inny sposób komentowała bo nie mam zamiaru zniżać się do twojego poziomu. Tak jest :) Quote
wawer Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 A ja się cieszę, że Bruno ma jeszcze szansę wychowawczą. Martwi mnie tylko, że tak małe są jego szanse na adopcję :(. Quote
pietrucha204 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Elza22 napisał(a):tak naprawdę super wieści ciekawe tylko jak w przyszłości kogoś pogryzie kto będzie za to odpowiadał a później cały czas się wszyscy dziwią się skąd tyle pogryzionych dzieci bo w tym roku to już był rekord co chwile jakieś pogryzione dziecko. liczę na to, że psa nie dadzą mimo pobytu u szkoleniowca w pierwsze lepsze ręce, wg mnie jemu zawsze powinno się ufać w minimalnym stopniu. szkoleniowiec powinien ocenić czy on się nadaje do życia wśród ludzi czy nie. Quote
pietrucha204 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Elza22 napisał(a):Właśnie tego nigdy nie zrozumiem do pomocy ogłoszeń wsparcia nigdy nie ma chętnych ale do wymądrzania się zawsze ktoś się znajdzie. Nie będę tego w inny sposób komentowała bo nie mam zamiaru zniżać się do twojego poziomu. a co chcesz ogłaszać? oddam psa, który może Cię zagryźć? Quote
Elza22 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 pietrucha204 napisał(a):a co chcesz ogłaszać? oddam psa, który może Cię zagryźć? Kolejna mądra osoba która nawet nie pofatygowała się przeczytać całego wątku tylko wpada pod koniec i udaje mądrą a jakie masz do tego prawo nie masz żadnego!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
pietrucha204 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 hehe nie rozśmieszaj mnie ;) żenada :] a mądrej udawać nie muszę :D:D:D Quote
skrzeli Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Elza22 napisał(a):Kolejna mądra osoba która nawet nie pofatygowała się przeczytać całego wątku tylko wpada pod koniec i udaje mądrą a jakie masz do tego prawo nie masz żadnego!!!!!!!!!!!!!!!!!! :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Może jednak nerwy na wodzy, bo bez powodu obrażasz tylko ludzi, którzy śmią mieć odmienne zdanie. Akurat prawa do wypowiedzi na forum publicznym to Ty nikomu zabronić nie możesz :p Quote
nescca Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Skończcie to daremne bicie piany. Zdecydowałyśmy ,że dajemy szanse temu psu i tyle. Nie jestem ciekawa zdania ludzi którzy myślą inaczej. My za to płacimy...od tych którzy są przeciwni pies nie dostanie nawet złotowki.....a my musimy opłacić wszystko ,więc nie życzymy sobie na wątku tego rodzaju przepychanek. To ma być miejsce gdzie spotykają sięludzie chcący Bruno pomóc a nie szkodzić. Quote
Elza22 Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 nescca napisał(a):Skończcie to daremne bicie piany. Zdecydowałyśmy ,że dajemy szanse temu psu i tyle. Nie jestem ciekawa zdania ludzi którzy myślą inaczej. My za to płacimy...od tych którzy są przeciwni pies nie dostanie nawet złotowki.....a my musimy opłacić wszystko ,więc nie życzymy sobie na wątku tego rodzaju przepychanek. To ma być miejsce gdzie spotykają sięludzie chcący Bruno pomóc a nie szkodzić. Bruno w sumie dostał odemnie 420 zł a teraz nawet swojego zdania nie mogę wypowiedzieć naprawdę super już kilka razy słyszałam że nie warto tu pomagać i teraz muszę się zgodzić z Tą osobą. Quote
nescca Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Elza22 napisał(a):Bruno w sumie dostał odemnie 420 zł a teraz nawet swojego zdania nie mogę wypowiedzieć naprawdę super już kilka razy słyszałam że nie warto tu pomagać i teraz muszę się zgodzić z Tą osobą. to po co Go ratowałaś skoro teraz chcesz zabić? Nigdy nie zrozumiem niektórych ludzi..... to jakaś wyliczanka? Dziś ratuję - jutro skazuję? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.