BERKANO Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 dwukrotne dzwonienie przyszłego Ludzia bardzo dobrze o Nim świadczy- czyli człowiekowi zależy i martwi się!!!!! TRZYMAM KCIUKI!!!! Quote
Lu_Gosiak Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 pojechał REks do nowego domku:bigcool::bigcool::bigcool: przyjechal po Niego Pan z zona poszli z Wiosna na dlugi spacer, porozmawiali, kupili obroze i kantarek u wiosny i...pojechali DO DOMU:lol::lol::lol: zostawili Wiosnie 100zl - bedzie na hotelik, Wiosna więcej nie chce:loveu::loveu: teraz pozostaje Nam trzymać kciuki by sie tam zaklimatyzowal i dobrze sprawował Panstwo maja isc za tydzien z Reksem na zdjęcie szwów i odrobaczyć Go oraz zaszczepić na wirusowki i beda sie odzywać:lol::lol: Ogromnie dziękuje Elzie na pomoc finansowa i ofertę DT:Rose::Rose: Wiosnie za prace włożoną w nauczenie Reksa wszystkiego od podstaw i przygarniecie:Rose::Rose: oraz wszystkim na watku:Rose: Quote
Elza22 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Cudownie:multi::multi::multi: Trzymaj się piesku życzę kochającego człowieka:-) i pełnej miski.Oczywiście za jakiś czas liczę na fotki z nowego domu:lol: Quote
anett Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 Elza22 napisał(a):.... Oczywiście za jakiś czas liczę na fotki z nowego domu:lol: Będą, będą!! chętnie już w tym tygodniu pojechałabym na wizytę:lol: SZOK! po tylu miesiącach Reks nareszcie w DOMU!!:multi::multi::multi: Quote
wiq Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 świetne wieści! niech się zdrowo w nowym domu chowa :) Quote
anett Posted April 5, 2011 Author Posted April 5, 2011 Rozmawiałam dzisiaj długo z nowym domkiem:bigcool::bigcool: z nowym domkiem Bruna;):loveu: Ponieważ psiak nie reagował zupełnie na swoje imię (tak często jego 'pan' w ogóle do niego się odzywał) to Reks został Brunkiem - i już na imię reaguje. Pan zachwycony Brunkiem, opowiada mu o wszystkim i wdraża w życie Rodziny:loveu: Bruno świetnie się zaaklimatyzował - w domu zachowuje czystość, nie niszczy, ma swoje posłanko, widać, że czuje się już pewniejszy. Pierwszą noc praktycznie całą przechodził - miał też suchy nos i pił wodę litrami. Teraz już spokojnie przesypia, pije zdecydowanie mniej, nos książkowo zimny i wilgotny. Bruno lubi siedzieć też sobie na balkonie i obserwować, nawet zdarza mu się już szczekać (słyszałam:lol:). Na początku rzucał się na jedzenie, teraz już je spokojniej, nawet zaczął wybierać - dostaje gotowane mięso z warzywami:lol: Coraz lepiej chodzi na smyczy, zdarza mu się ciągnąć ale bez tragedii, chodzi bez kantarka i również z Panią, która daje radę mimo drobnej sylwetki. Pan uczy Brunka wszystkiego - przepuszczania przed wejściem do mieszkania, czekania na wytarcie łap:lol: - bardzo chwali, że Bruno bardzo pojętny i chętny do nauki:multi: Bruno uwielbia się szczotkować!!:lol: Jest bardzo łagodny i delikatny do dzieci. Do psów ostry ale bez tragedii i łatwo można odwrócić jego uwagę. Boi się jeździć samochodem i trzeba mu dupkę zapakować a potem już spokojnie. I bardzo lubi być głaskany - sam przychodzi i kładzie głowę na kolanach żeby go głaskać!!:loveu::loveu: Quote
Elza22 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 anett napisał(a):Rozmawiałam dzisiaj długo z nowym domkiem:bigcool::bigcool: z nowym domkiem Bruna;):loveu: Ponieważ psiak nie reagował zupełnie na swoje imię (tak często jego 'pan' w ogóle do niego się odzywał) to Reks został Brunkiem - i już na imię reaguje. Pan zachwycony Brunkiem, opowiada mu o wszystkim i wdraża w życie Rodziny:loveu: Bruno świetnie się zaaklimatyzował - w domu zachowuje czystość, nie niszczy, ma swoje posłanko, widać, że czuje się już pewniejszy. Pierwszą noc praktycznie całą przechodził - miał też suchy nos i pił wodę litrami. Teraz już spokojnie przesypia, pije zdecydowanie mniej, nos książkowo zimny i wilgotny. Bruno lubi siedzieć też sobie na balkonie i obserwować, nawet zdarza mu się już szczekać (słyszałam:lol:). Na początku rzucał się na jedzenie, teraz już je spokojniej, nawet zaczął wybierać - dostaje gotowane mięso z warzywami:lol: Coraz lepiej chodzi na smyczy, zdarza mu się ciągnąć ale bez tragedii, chodzi bez kantarka i również z Panią, która daje radę mimo drobnej sylwetki. Pan uczy Brunka wszystkiego - przepuszczania przed wejściem do mieszkania, czekania na wytarcie łap:lol: - bardzo chwali, że Bruno bardzo pojętny i chętny do nauki:multi: Bruno uwielbia się szczotkować!!:lol: Jest bardzo łagodny i delikatny do dzieci. Do psów ostry ale bez tragedii i łatwo można odwrócić jego uwagę. Boi się jeździć samochodem i trzeba mu dupkę zapakować a potem już spokojnie. I bardzo lubi być głaskany - sam przychodzi i kładzie głowę na kolanach żeby go głaskać!!:loveu::loveu: Bruno zdecydowanie lepiej do niego pasuje :-) Bardzo sie ciesze że sprawy tak się mają martwiłam się czy nie będzie brudził w domu.Ale widać dobrze trafił to bardzo dobrze że pan tak wszystkiego go uczy. Tyle sie nasiedział w klatce a teraz ma wreszcie prawdziwy dom.Super wieści oby tylko takie były :-) Quote
Elza22 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Elza22 napisał(a):Bruno zdecydowanie lepiej do niego pasuje :-) Bardzo sie ciesze że sprawy tak się mają martwiłam się czy nie będzie brudził w domu.Ale widać dobrze trafił to bardzo dobrze że pan tak wszystkiego go uczy. Tyle sie nasiedział w klatce a teraz ma wreszcie prawdziwy dom.Super wieści oby tylko takie były :-) A ja cały czas czekam na fotki:-) Mam nadzieje że się doczekam:-) Quote
Lu_Gosiak Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 ja tez czekam:):) anett ma jechac na poadopcyjna - ale nie wiem czy wyrobi sie jeszcze przed swietami Quote
anett Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 Zdjęć jeszcze nie mam ale długo z Panem rozmawiałam - generalnie wszystko OK:multi: Bruno jest grzeczny w domu , posłuszny i pojętny - polubił jazdę samochodem (początkowo trzeba było go pakować), całkiem przyzwoicie chodzi na smyczy, natomiast jest problem z psami:shake: trzeba trochę nad tym popracować. Szwy zdjęte, Bruno dostał też maść na łyse placki (przede wszystkim na uszach), które wet zdiagnozował jako wynik odmrożeń - i już ładnie zarastają. Bruno wykąpany, lśniący i pachnący pozdrawia wszystkich!!!:loveu::multi: Quote
Elza22 Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 anett napisał(a):Zdjęć jeszcze nie mam ale długo z Panem rozmawiałam - generalnie wszystko OK:multi: Bruno jest grzeczny w domu , posłuszny i pojętny - polubił jazdę samochodem (początkowo trzeba było go pakować), całkiem przyzwoicie chodzi na smyczy, natomiast jest problem z psami:shake: trzeba trochę nad tym popracować. Szwy zdjęte, Bruno dostał też maść na łyse placki (przede wszystkim na uszach), które wet zdiagnozował jako wynik odmrożeń - i już ładnie zarastają. Bruno wykąpany, lśniący i pachnący pozdrawia wszystkich!!!:loveu::multi: wreszcie jakieś wieści i do tego prawie same dobre no bo jak chodzi o dobermany to tak to już jest z nimi że nie przepadają za psami i całkiem zmienić się tego nie da ale można nad tym zapanować tylko oczywiście wymaga to dużo czasu i pracy. A widać że bruno dobrze trafił to na pewno z czasem się uspokoi. Pozdrowionka dla łobuziaka:-) No i oczywiście czekam na fotki:-) Quote
anett Posted May 18, 2011 Author Posted May 18, 2011 Na razie nie będzie beztroskich fotek bo generalnie mamy masakrę!!! Na cito szukam dobrego, sprawdzonego behawiorysty, który podjąłby się spotkania i ewentualnej pracy z Brunem:-( Bruno poczuł się bardzo pewnie, okazało się, że ma silnie dominujący charakter i sytuacja wygląda kiepsko... anett napisał(a):....... Jest bardzo łagodny i delikatny do dzieci. Do psów ostry ale bez tragedii i łatwo można odwrócić jego uwagę. ..... To już nieaktualne:shake: - nie daje się odwołać, jest agresywny, atakuje wszystkie psy, ludzie totalnie sobie nie radzą... Bruno nawet zaczął być agresywny do dzieci... Quote
dzodzo Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 o rany.... czyli powtarza sie sytuacja, ze po okresie aklimatyzacji kiedy piesek jest cacy wylazi z niego prawdziwe ja:(((( nie wiem na ile panstwo sa zdeterminowani do pracy z psem bo z pewnoscia doberman ktory cale zycie spedzil w kojcu nie bedzie latwym przypadkiem do wyprowadzenia,zwlaszcza ze jak wiekszosc samcow dobka okazal sie dominantem pamietam jak adoptowalam moja poprzednia dobkę ze schroniska i okazalo sie ze nie toleruje dzieci wystraszylam sie i skontaktowalam sie z behawiorystką, ktora miedzy innymi powiedziala swiete slowa odnosnie pracy z dobermanem-"ze tzreba go prowadzic zelazna dłonią w aksamitnej rekawiczce" w jakim miescie jest obecnie Bruno? Quote
Elza22 Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 anett napisał(a):Na razie nie będzie beztroskich fotek bo generalnie mamy masakrę!!! Na cito szukam dobrego, sprawdzonego behawiorysty, który podjąłby się spotkania i ewentualnej pracy z Brunem:-( Bruno poczuł się bardzo pewnie, okazało się, że ma silnie dominujący charakter i sytuacja wygląda kiepsko... To już nieaktualne:shake: - nie daje się odwołać, jest agresywny, atakuje wszystkie psy, ludzie totalnie sobie nie radzą... Bruno nawet zaczął być agresywny do dzieci... bruno zdominował swoich właścicieli a jak doberman wyczuje słabszą od siebie osobę która mu na wszystko pozwala to może być tylko gorzej każdy ma do tego inne podejście ja osobiście jestem za karaniem psa za złe zachowanie nie chodzi mi oczywiście o bicie jak mój dobek skoczy do jakiegoś psa to idzie do kojca spędza tam kilka dni wraca skruszony i przez nawet kilka miesięcy jest wstanie grzecznie przechodzić koło piesków oczywiście z moja pomocą bo jak zbliża sie piesek to przypominam mu że nie wolno i go szarpnę ale jak go przywiozłam ze schroniska to był łagodny jak baranek do innych psów a z czasem jak poczuł sie pewnie to pokazał zupełnie inne oblicze tylko że on dokładnie wie co i kiedy może i to jest bardzo ważne!!! A jak chodzi o dzieci to pisałam już kiedyś że kompletnie żadnego dobermana nie poleciła bym do zabawy z dziećmi bo dobermany moim zdaniem nie lubią dzieci czasami je tolerują. Quote
anett Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 Bruno jest w Czeladzi. Pan czeka na kontakt z behawiorystą - już sam dojrzał do tego aby skorzystać z pomocy fachowca bo do tej pory wydawało mu się, że ma wystarczające doświadczenie z psiakami aby sobie poradzić. Na razie nia ma mowy o oddaniu ale sytuacja z opisu pana jest naprawdę fatalna:shake: Bruno wychodzi już wyłącznie w kagańcu, rzuca się na wszystko co się rusza, atakuje bez ostrzeżenia psy, zagryzł na spacerze jeże:-( nie można nad nim zapanować na smyczy jak widzi psa, skacze na panią żeby ją przewrócić i wyrwać się... Dzodzo masz może namiary na jakiegoś dobrego behawiorystę ? Quote
anett Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 Elza Bruno nie ma kontaktu z małymi dziećmi, córka państwa jest nastolatką, natomiast na spacerach mijając dzieci potrafi warczeć i rzucać się... Niestety, dokładnie Państwo Brunka są za delikatni, pies całkowicie ich zdominował... Quote
dzodzo Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Czeladz to Śląsk o ile sie nie myle, sciagne na watek Klementynke moze kogos poradzi bo ona stamtąd i na pewno kogos moze polecic co do jezy taka dobermania wredna natura, moja tez ma na koncie kilka i jest to jedyny stworzenie ktorego nienawidzi i wytropi wszedzie Elza nie zgodze sie co do dzieci,mam kolejna dobermanke, male dzieci w domu, i moja suka je uwielbia jak kazdego innego czlonka stada,wykonuje ich komendy nawet;) oczywiscie zabawy sa pod kontrolą ale od szczeniaka jest z nimi,razem rosly, nie raz je podrapie i przewroci z dobermaniej impulsywnosci i sily,ale robia z nia niemalze wszytsko,a ona to cierpliwie znosi i nie moze sie doczekac zabaw z nimi.znam wielu dobermaniarzy z malymi, mniejszymi i wiekszymi dziecmi Faktem jest ze inaczej wyglada sprawa z dobermanem ktory nie zna dzieci,niegdy nie byl socjalizaowany ale nie uogolniajmy.... dzieci moga psa irytowac bo sa glosne,szybki, machaja rączkami i wrzeszcza, ponadto nie widzial ich pewnie wczesniej i stad ta reakcja Quote
aisaK Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Czy to doberman czy inny pies, jesli ktos adoptuje psa i pozwala mu na głowe wchodzic, to musi sie zemścic. To nic, że biedny, to nic, że w potrzebie: pies musi być układany od początku! Co do dzieci to też sie nie zgodze. Quote
Klementynkaa Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 eeech... w piątek mogę się z Państwem spotkać i porozmawiać, zobaczymy co i jak, wtedy można podjąć decyzję. jesli będą zainteresowani to podam numer tel na PW. Quote
anett Posted May 20, 2011 Author Posted May 20, 2011 Klementynkaa wielkie dzięki ale od razu szukamy behawiorysty gdyż sytuacja jest naprawdę poważna i nie wynika z zaniedbania lub rozpuszczenia psiaka - wręcz przeciwnie Bruno od samego początku miał ustalone zasady i ludzie konsekwentnie egzekwowali ich przestrzeganie poświęcając mnóstwo czasu psu. Quote
Klementynkaa Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 anett napisał(a):Klementynkaa wielkie dzięki ale od razu szukamy behawiorysty gdyż sytuacja jest naprawdę poważna i nie wynika z zaniedbania lub rozpuszczenia psiaka - wręcz przeciwnie Bruno od samego początku miał ustalone zasady i ludzie konsekwentnie egzekwowali ich przestrzeganie poświęcając mnóstwo czasu psu. rozumiem że szukacie behawiorysty znaczy kogo? bo jesli kogos kto ma trzy dyplomy korespondencyjnych kursów pt. psychologia psa domowego to faktycznie nie spełniam tych kryteriów ;) powodzenia. Quote
anett Posted May 22, 2011 Author Posted May 22, 2011 wręcz przeciwnie - uznanego praktyka; Klementynkaa wystarczyło napisać, że masz doświadczenie i podejmujesz się pracy z psem :lol: bo spotkania żeby zobaczyć co i jak są w tej sytuacji po prostu stratą czasu. Państwo są już umówieni na pracę z behawiorystą polecanym właśnie przez SOS. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.