Ania102 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Szczeniaczki oczywiście są już ogłaszane, z tego co wiem było kilka konkretnych telefonów. Quote
Ania102 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 COoooooooo? To dzwonię do Renaty:) Quote
P78 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Ania102 napisał(a):COoooooooo? To dzwonię do Renaty:) Transport juz zalatwiony :) ihaaaaa :)! Quote
Ania102 Posted September 25, 2010 Author Posted September 25, 2010 Paulina78 napisał(a):Transport juz zalatwiony :) ihaaaaa :)! Paulina ty byłaś przy adopcji Tobisia? Wiesz jak wygląda sprawa z łapką? Dzwoniłam do Renaty- należy jej się medal za znalezienie domków:lol: stałych i tymaczasowych. Moje cegiełki niestety nie przyniosły złotówki:( ale postaram się wspomóc dług u weta Renaty bazarkiem ciuszkowym. Quote
P78 Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 Tak wiem :) Choć nie byłam, ale miałam kontakt z osobą, która "załatwiła" :) ludzi dla Tobisia :) Ludzie super, mąż i żona, wydali na sam początek 200 zeta :) w ramach rtg, weterynarza, leków itd... Wielkie brawa dla Pana Doktora co składał Tobisia, podobno super złożył łapkę... Łapka niestety została połamana w kilku miejscach :(.... Nowy Pan pisze mgr, więc będzie z młodym w domku, apózniej Pańcia bierze urlop, żeby ze szczylkiem być :) Czy Tobiś mógł mieć lepszy dom :)??? Nie sądzę :)!!! Quote
Ania102 Posted September 25, 2010 Author Posted September 25, 2010 Ja też nie:) Czyli Paulina łapka była operowana? Przykro mi tylko bardzo, że nic nie udało mi się zebrać na bazarku dla piesków a przecież szczepienia i hotelik w końcu trzeba opłacić. Najważniejsze że psiaki szczęśliwe:) Quote
Ania102 Posted September 25, 2010 Author Posted September 25, 2010 aha a co jeszcze wet powiedział? Zrośnie się sama? Paulina napisz coś o domkach pozostałych bo trzeba zmienić 1 post:) Quote
P78 Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 Resztę wie Renata ;) ... Ja rozmawiałam dziś z koleżanką, która pomogła z domkiem dla Tobisia ;) Quote
Ania102 Posted September 26, 2010 Author Posted September 26, 2010 Dziękujemy za pozdrowienia Tobisiu! Powodzenia w nowym, kochającym domku! Muszę zmienić 1 posta. RENATA TO DZIĘKI TOBIE WSZYSTKO SIĘ UDAŁO:) jesteś KOCHANA! Quote
figa33 Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 tak Renata to Czarodziejka i Anioł w jednej osobie , nie wiem jak to robi ,że znajduje takie domki :loveu::loveu: , ratuje przecież masę zwierząt podejrzewam Ją o tajemne zaklęcia ;) Quote
Mośka Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Tobiś to ogromny słodziak. Niezwykle inteligentny i kontaktowy. Był u nas zaledwie tydzień, a zdobył nasze serca:loveu: Prosimy nowy dom o krótką relację :cool3: Quote
Ilona_ Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 zegar biologiczny Tobisia podpowiada mu, że najlepszy czas na zabawę to 3, 4 nad ranem. Kiedy widzi nasze miny niechętne do zabawy to idzie napić się wody a za chwilę siusia, bo wie, że wtedy dostanie nagrodę jak zrobi to w odpowiednim miejscu :) i tym samym dostaje pare chwil uwagi, której tak się domaga :) Podąża za nami krok w krok, bryka sobie przy tym radośnie. Doprasza się o jedzenie podczas naszych posiłków, szczeka przy tym niemiłosiernie ale już wie, że nie można gramolić się wtedy na kolana :) Jeszcze wynajduje sobie kryjówki pod szafką albo pod łóżkiem ale to tylko w momentach kiedy czegoś się wystraszy. Narazie najbardziej przerażająca była suszarka do włosów, niesamowicie ciekawy okazał się za to dźwięk dezodorantu. Jak poczuł zmywacz do paznokci to wyraził swoją dezaprobatę i poszedł spać :lol: Ma w sobie tyle uroku, że nie sposób go było nie pokochać od pierwszego wejrzenia. Mój Bolek też chyba uległ temu urokowi bo bez większych sprzeciwów poddaje kupki Tobisia badaniom na obecność robaków :) Nóżka zrasta się prawidłowo, chociaż dalej nie możemy wyjść z podziwu jak do tego doszło. Jeszcze jakieś 2-3 tygodnie w gipsie. Niedługo pójdziemy chyba zmienić ten, żeby sprawdzić, czy z samą łapką i skórą nie dzieje się nic niepokojącego. Jeszcze parę dni minie zanim się całkowicie zaaklimatyzuje, mam nadzieje, że jak najszybciej zapomni o swoim nieprzyjemnych doświadczeniach :-( Na pewno zdam relacje po zdjęciu bandaży i załączę fotkę. Wtedy to dopiero da nam popalić jak już będzie w 100% sprawny :) :diabloti: Quote
P78 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 No czesc :) Widzialam Cie chyba dzis na FB u Moniki, pod apelem o szczylku Tobisiu :) Dobrze mowie :D??? Quote
P78 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 figa33 napisał(a):tak Renata to Czarodziejka i Anioł w jednej osobie , nie wiem jak to robi ,że znajduje takie domki :loveu::loveu: , ratuje przecież masę zwierząt podejrzewam Ją o tajemne zaklęcia ;) Haha, Renata to taki Swiety Mikolaj :multi:, ma do pomocy zielone, pokraczne i wredne elfy, hehe :evil_lol::evil_lol::evil_lol:! Quote
Mośka Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Ilona_ napisał(a):zegar biologiczny Tobisia podpowiada mu, że najlepszy czas na zabawę to 3, 4 nad ranem. Kiedy widzi nasze miny niechętne do zabawy to idzie napić się wody a za chwilę siusia, bo wie, że wtedy dostanie nagrodę jak zrobi to w odpowiednim miejscu :) i tym samym dostaje pare chwil uwagi, której tak się domaga :) U nas pobudka była o 6:00. Ale i tak okazywana przez Tobisia radość na widok istoty dwunożnej wynagradzała każdą , nawet najbardziej nieludzką porę. Czy zszokowało Was Tobisiowe tempo "pochłaniania" pokarmów ;-) ? Bo moja 10-letnia sunia nie zdążyła nachylić się nad swoją miską- a Tobi w tym czasie już obrobił swoją i jej porcję :evil_lol: Quote
Ania102 Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Rozmawiałam z Renatą własnie- za pobyt szczeniorków w hoteliku nie płacimy:) Dziękujemy Małgosiu:Rose: Quote
mrs.ka Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Mośka i Ilona jesteście wspaniałymi opiekunkami:loveu: ,takie domki tylko mozna sobie wymarzyć. Maluchy pewnie nie mogą uwierzyć ,że takie szczęście je spotkało:multi: Quote
Ilona_ Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Taak... pochłania jedzenie w zastraszającym tempie! Teraz jak pisze tego posta to szczeka na kaloryfer... no chyba, ze cos usłyszał za oknem :) Owszem, gdzies na FB koło Moniki można mnie zobaczyć :) Powoli będę włączać sie aktywnie w poszukiwania nowych domków dla psiaków. Zdałam sobie sprawę, że mimo iż pomogłam jednemu to kolejne ich setki... tysiące - czekaja na domki. A jak się dziś ucieszył jak wróciłam z pracy! Tak się zaaferowałam, że wykorzystał sekundę mojej beztroskiej nieuwagi aby nadgryźć mojego pączka którego trzymałam na wierzchu w papierowej torebce ;) Quote
mrs.ka Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 z tym jedzeniem to trzeba uważac bo takie psiaki są wiecznie głodne i wykorzystują każdą okazje żeby je zdobyć :eviltong: ale widzę,że dzięki temu maluchowi jest szansa ,że następna osoba włączy się aktywnie do pomocy psiakom:loveu: Quote
Ania102 Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Super Ilona, że się angażujesz. Witamy w gronie psichmaniaków:) Quote
Mośka Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Ilona, jak tam Tobiś? Hasa już po mieszkaniu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.