Imanca Posted January 30, 2007 Author Posted January 30, 2007 Dawno mnie nie było w mojej własnej galerii :oops: Od dziś obiecuję się poprawić... Zmniejszyłam już wszystkie zdjęcia do wstawienia do odpowiednich rozmiarów (pewnie ponad 300 się uzbiera). Na początek pokaże się Nelutka jeszcze w wakacyjnej scenerii - pomyście, że już niedługo znów będzie tak słonecznie :razz: Quote
Imanca Posted January 30, 2007 Author Posted January 30, 2007 Teraz mała przerwa na inne stworzenia, jakie Nelutka spotyka nad zalewem: Quote
Czoko Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Hurraa! zadziałała mi subskrypcja i widzę dużo ślicznych zdjeć Nelutki! I makro masz świetne - nawet duużą mrówkę zobaczyłam. Pozdrawiam Ewa Quote
Imanca Posted January 30, 2007 Author Posted January 30, 2007 Czoko ja uważam to za cud, że ta mrówka znalazła się na zdjęciu - tak szybko uciekała, że zajęło to sporo czasu, ale w końcu się udało :multi: Końcówka już Nelkowych wakacyjnych zdjęć, a później Nelutkę czekała niespodzianka :loveu: Quote
Czoko Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 [quote name='Imanca'] :multi: , a później Nelutkę czekała niespodzianka Jaka? Jaka? Nie zauważyłam... Quote
Asiaczek Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Skorzystałam z zaproszenie i jestem. przejrzałam Galerię i jestem b.ciekawa, gdzie chodzisz na spacery z Nelka? Bo tereny sa fajne... No, chyba, ze gdzieś macie własną działkę... A o jakiej niespodziance piszesz? Też jestem ciekawa... Pzdr. Quote
Imanca Posted January 30, 2007 Author Posted January 30, 2007 Niespodzianka... W czasie kiedy Neli beztrosko ganiała nad zalewem, kąpała się i bawiła była już na świecie jej przyszła towarzyszka życia, nowa "siostrzyczka" Atenka :loveu: Atenka urodziła się 1.06.2006r. i była nam przeznaczona. Najpierw poznałam panią Greci i przypadłyśmy sobie do gustu. Później przyszłą mamusię Grecię, która bardzo mnie zauroczyła, gdy ją poznałam. Gdy pierwszy raz widziałam maluszki - miały około 3 tygodni - wybierałyśmy z Mirką (pańcią Gretki) najlepszą suczkę. Ja wybrałam suczkę z plamką na brzusiu - największą z miotu i później okazało się, że największą łobuziarę. Maleńka leżąc u mnie na kolanach naznaczyła mnie poprzez obsikanie... pomimo, że wtedy jeszcze nie miała być moja. Ja czekałam z utęsknieniem na czarną labradorkę, którą zamierzałam kupić na wiosnę, domownicy nie zgadzali się na drugą suczkę i tak decyzja o wzięciu Atenki bardzo się odwlekała. Ale Atenka wiernie na mnie czekała, pomimo przeciwności losu. Pani od tatusia Atenki - Bogara przyjechała wybrać sobie suczkę. Ona upatrzyła sobie Atenkę, ale jej przyjaciółka doradziła jej inną suczkę - odetchnęłam z ulgą. Potem Atenka miała nóżkę w gipsie, bo pękł jej paluszek i w ten sposób nie poszła do żadnego nowego domu do czasu wyleczenie. Starała się o nią też pewna Pani, która była w niej "wirtualnie zakochana". W dzień, gdy Atenka miała do niej wyjechać Pani zadzwoniła, że niestety nie może jej przyjąć i jest jej bardzo przykro - mi przykro nie było :multi: Zdołałam namówić (rezygnując tymczasowo z czarnej labradorki) lubego na drugą sunię i po 2 dniach od podjęcia decyzji Atenka była już z nami. Bardzo się bałam jak Nelutka ją przyjmie, ale wcześniej na tydzień była u nas jej siostra Tokaj, przy której Neli zachowywała się niemalże wzorowo. Atenkę przyjęła z wielkim uczuciem :loveu: Jak na moją Nelutkę to niesamowite. Neli Atence "mamowała", wylizywała brzuszek, zabawiała, czyściła uszka, oczka... Atenka za to odwdzięczała się wylizywaniem fafli i niekończącą się zabawą. Tak nam mijały dni, gdy przyszedł czas pójścia do szkoły. Wtedy wyjęłam nigdy nie używany segregator, który kupiłam około półtora roku temu. Gdy kupowałam segregator w sklepie wybrałam jeden obowiązkowo z Nelutką - biszkoptową labką i na drugi nie umiałam się zdecydować. Miałam przed sobą dwa i wygrał taki błękitny, z psiakiem śpiącym na hamaku. Nie wiedziałam co to za pies, ale motto napisane na nim było jak ulał do mnie i zdecydowałam się na niego. Dodam, że segregatorów nie używam dużo. Ten z Nelutką poszedł od razu na pracę magisterską, drugi odłozyłam do szafki (kupiłam go z czystej psiej obsesji, a nie żadnej pierwszej potrzeby). Gdy wyciągnęłam ten mój segregator po tym czasie oczom nie mogłam uwierzyć :crazyeye:- leżała sobie w hamaku i smacznie spała moja własna Atenka - wyżełka węgierska. Czyż to nie było przeznaczenie? Kupiłam półtora roku wcześniej dwa segregatory - oba z moimi psami :loveu: I paradoksalnie - jak na posiadanie dwóch bardzo aktywnych psów przytoczę motto z owego segregatora, które zadecydowało o wzięciu właśnie tego: "To co najlepiej potrafię robić to NICNIEROBIENIE. NICNIEROBIENIE zabiera większość mojego czasu i wcale mnie nie męczy." Atenka z rodzeństwem, około 3 tygodni życia. Same sunie Moje maleństwo tuż po obsikaniu mnie :loveu: CDN. Quote
Asiaczek Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Aaaaaa,cudowna niespodzianka!!! Z przygodami... No, a kiedy ten "cdn."? Pzdr. Quote
Czoko Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Dostałam pozwolenie na używanie laptopa Krzysia jeśli nie będę gadała i śmiała się do siebie gdy czytam posty z subskrypcji... Koniecznie muszę się znowu zalogować - niespodzianka śliczna i nareszcie jest Galeria Twoich obydwu dziewczynek!!! Czy mogłabyć zrobić zdjęcie z okładki tego drugiego segregatora? Quote
Imanca Posted January 30, 2007 Author Posted January 30, 2007 Asiaczku dopiero jutro, bo dziś muszę się zabrać za esej, który mam do oddania do godziny 23:55 a nie mam ani słowa (z 500 w limicie) :) Czoko zrobię zdjęcie, ale jutro wstawię. Idę się wytężać intelektualnie, coby dostać minimum 80 pkt/100 z eseju. Quote
Asiaczek Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 No, trudno. Poczekamy... Pisz ten swój esej...obys tylko dostała co najmniej 80 pkt, bo inaczej... Pzdr. Quote
bazylowa Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 [quote name='Imanca'] Gdy wyciągnęłam ten mój segregator po tym czasie oczom nie mogłam uwierzyć :crazyeye:- leżała sobie w hamaku i smacznie spała moja własna Atenka - wyżełka węgierska. A czy to zdjęcie jest na niebieskim tle, a hamak jes biały?? Bo jak tak, to ja też mam to zdjęcie, ale na pocztówce :cool3: Quote
Imanca Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 [quote name='mamabazyla']A czy to zdjęcie jest na niebieskim tle, a hamak jes biały?? Bo jak tak, to ja też mam to zdjęcie, ale na pocztówce :cool3: Tak, zdjęcie jest na błękitnym tle, a hamak jest biały. To segregator z serii zdjęć autorstwa Rachael Hale. Później wstawię fotkę. Quote
Imanca Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 Tak sobie rosła moja maleńka, ze swoim ślicznym braciszkiem (ten ciemniejszy) i zabawiała się na trawce :) Quote
Imanca Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 Tak moja Atenka wyglądała z nogą w gipsie. Dzielna była z niej dziewczynka. Ja mam nawet teorię spisku, że ona specjalnie sobie tego paluszka pękła, żebyśmy mieli czas się zdecydować. Bo ona nie chciała do nikogo innego iść:loveu: Quote
Imanca Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 Pod koniec września przyjechała do mnie Atenka. Od tego dnia w moim świecie są dwa słońca - jedno w pełni, drugie wschodzące na rudo - zapowiadające dobrą pogodę :loveu: Tego dnia też Neli mi powiedziała: "Nie chcę być już potężną królową, Lecz wszechwładną (...) cesarzową (...)!" Znacie to skądś?? Tylko u nas skończyło się całkiem inaczej. Cóż miałam zrobić - Neli została cesarzową, Atenka zajęła królewski tron :evil_lol: I oczywiście u mnie psy absolutnie, pod żadnym pozorem nie śpią w łóżku! Tzn. dla ścisłości, to Neli spała z nami, ale przecież szczeniaczek musi mieć dobre wzorce i nauczyć się, gdzie jej miejsce. Plan był taki, że Atenka spać będzie na dole na swoim materacyku... Taki widok zastałam, gdy weszłam ponownie do pokoju rano, gdzie wciąż spał luby... z psami. No i co miałam być gorsza??? Następnego dnia się "poprawiłam" :cool3: Na tym chyba skończyły się definitywne zakazy. No i trochę Atenkowych spacerkowych zdjęć. Quote
Imanca Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 Jak miałam się nie zakochać od pierwszego wejrzenia??? Obiecałam segregator, więc wklejam zdjęcia :) Mieszkają z nami też dwaj braciszkowie, których Atenka pilnuje jak tylko może. Najpierw robiła to nieco natarczywie, teraz "współdziałają" - to, co one wyrzucą poza klatkę Atenka dzielnie wyjada :) To moje koszatniczki - Teofil i Zenon, po domowemu Teoś i Zenek :loveu: Jedzą z tej ekstra metalowej popielnicy, tak ciężkiej, że nie dadzą rady ani jej zeżreć, ani zepchnąć :) Wszystko co plastikowe nie ma szansy bytu :D Quote
Czoko Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Jak udało Ci się napisać esej? Ślicznie opisałaś historię Atenki i bardzo spodobały mi się zdjęcia. Quote
Imanca Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 Napisałam i oddałam całe 22 minuty przed czasem. Poprzedni oddałam 2 minuty przed czasem, więc jest spora różnica. Teraz ciekawe co za niego dostanę... Nadszedł chyba moment, żeby zmienić tytuł galerii i umieścić w niej też Atenkę. Pomyślę jakby to mogło być - od tego nadmiaru myślenia napewno coś mi się stanie :roll: Quote
Imanca Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 Hehehe, właśnie wróciłam ze spaceru z dziewczynami. Puściłam je obie wolno, a sama żeby mieć ręce wolne na w razie czego rozmawiałam przez zestaw słuchawkowy. Byłam zakapturzona i zapięta pod szyję tak, że go nie było widać. Zobaczyłam, że idą na nas dwa psiaki z psanem, więc zapięłam Nelkę. Atenka zaczęła się z nimi bawić. Ja cały czas rozmawiałam. Najpierw pan psiaków myślał, że mówię do niego, więc podszedł bliżej nas. O coś mnie zapytał, ale ja nie słyszałam co mówi, bo w uszach miałam słuchawki. Pan podjął drugą próbę, ale ja odpowiadałam akurat przez telefon. Pan zrobił dziwną minę, pozwolił się chwilę psom pobawić z Atenką i uznawszy mnie za wariatkę sobie poszedł :evil_lol: Hehehe, w tych czasach fakt, że się ma ręce wolne nie znaczy, że się gada samemu do siebie :cool3: Quote
Imanca Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 Zanim się doczekamy czyichś odwiedzin wstawię jeszcze więcej zdjęć rudego rydza :loveu: Miała wtedy 4 miesiące i w związku z tym lojalnie uprzedam, żeby mi tu od rudych "rydzyków" nie wyzywać :diabloti: Może się okazać, że za całkiem niedługo za takie żarciki będziemy karę ponosić - przynajmniej grzywny, więc trzeba korzystać... [SIZE=2]Śiczny miałam nadmiar skóry? Do dziś mi trochę zostało :) No i znów polanka...Węszę... Biegnę... Tylko mi nie przeszkadzać, bo się spieszę. Już prawie jestem u mego celu... No nareszcie dobiegłam. Ta kaczka tak ładnie pływa, muszę się przyłączyć. Najpierw sprawdzę stópką temperaturę wody... Brrr, spodziewałam się czegoś cieplejszego, ale moja pańcia mówi, że też powoli wchodzi do wody - a każdy psiak ma coś z pańci. Widocznie ja mam oprócz mądrości u urody (tak mówi pańcia:evil_lol:) jeszcze tę wodę :shake: Zdecydowałam się, było ekstra, teraz się przetrzepać i znów szaleć... Może wejdę jeszcze na momencik? Coś mnie zapasjonowało przy brzegu, tylko nikt nie wie co?? Lepiej poganiam z Nelutką za frisbeekiem, zawsze można podpiąć się pod aport, przynieść pańci za Nelkę i na koniec dostać smakołyka! Tylko jeszcze za wolno biegam, a żółta nie daje mi forów. Poczekamy, zobaczymy, ja potrenuję, nogi mi urosną - nie będzie miała ze mną szans! Tak ładnie biegałam i się kąpałam - zasłużyłam na ciasteczko!! Quote
Imanca Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 No jak będzie z tym ciachem? Jak nie, to nie. Łaski bez! I tak zawsze posłusznie przybiegam na zawołanie. W końcu jestem aniołkiem!!! No i przyszłam do pańci, a onamnie zapięła. Quote
Czoko Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Oglądnęłam wszystkie zdjecia - maz świetne komentarze!!! Quote
Imanca Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 Cieszę się, że komuś się komentarze podobają :multi: To jeszcze trochę Atenki na dobranoc :loveu: Czy te oczy mogą kłamać?? A tu jestem z Nelutką i widać kawałek kabla od aparatu - zanim go zeżarłam :evil_lol: A pańcia mówiła Panu, żeby go chował, bo mnie on bardzo ciekawi...Pan nie słuchał i pewnego dnia poradziłam sobie z kablem. Zresztą to u mnie rodzinne - z bratem zeżarliśmy wcześniej kabel telefoniczny, mój drugi brat też się do linii dobrał telefonu i chyba internetu, zresztą trzeci też, hmm mamy pociąg do kabli :razz: Przeciągnęłam się i... ...poszłam spać na łóżko. I pokazałam pańci język - i tak mi nic nie zrobi :eviltong: Quote
Asiaczek Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 A propos łóżka. Chyba i na mnie pora. Dobranoc! pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.