Sybel Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 No własnie, jakoś tak nie ma sensu chyba ryzykować z tym syfem. Quote
marra Posted October 30, 2010 Author Posted October 30, 2010 ni ma, napewno nie ma, jest wiele innych rzeczy bardzie bezpiecznych. Quote
Koszmaria Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 omg,chodzi o takie kostki,które wyglądają jak z miękkiej,zielonej gumy? Quote
filodendron Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 [quote name='Koszmaria']omg,chodzi o takie kostki,które wyglądają jak z miękkiej,zielonej gumy? Nie miałam ich, nie wiem, czy są miękkie :) O to chodzi: http://www.zooplus.pl/shop/psy/gryzaki_dla_psa/przysmaki_dentystyczne/greenies/47846 Quote
Koszmaria Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 miałam nadzieję że chodzi o inne. psisko u mamy je uwielbia... je je chyba od dwóch lat regularnie. Quote
Sybel Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 To moze obserwujcie kupy i przy następnej okazji pogadajcie o tym z wetem... Quote
marra Posted October 31, 2010 Author Posted October 31, 2010 Ale jak po tak długm czasie nic się nie dzieje to może to nie to samo. Quote
Sybel Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Z tego, co wiem, to się długo odkłada, to nie jest tak, że po jednej kostce, tylko po iluś tam miesiącach / latach wychodzi, że pies ma zapchane jelita i zawalony żołądek. Quote
marra Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 Kurcze co to musi być za świństwo. Ciekawe z czego to jest zrobione. Quote
filodendron Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 marra napisał(a):Kurcze co to musi być za świństwo. Ciekawe z czego to jest zrobione. O tych, które zatykały jelita pisano, że z celulozy. Teraz w składzie widnieje głównie białko roślinne. Wiesz, trzeba by trochę poszperać, może napisać do dystrybutora. "Afera" z greenies była jakoś w 2006. Gdyby sprawa była bardzo oczywista, to sądzę, że wycofano by je z produkcji. Może nie była az tak oczywista, a może zmieniono skład? Any way, ja tam nie ryzykuję ;) Quote
marra Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 a może zmieniono poprostu nazwę...ja na szczeście też kupuje sprawdzone smaczki, chociaż kto wie co się okaże za kilka lat...odpukać. Mam nadzieje że moim psom nic sie nie odklada. Quote
Litterka Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Nie róbmy takiej afery z powodu Greenies. Nie chcę cytować, ale w omawianej w odpowiednim dziale książce "Powiedz, gdzie cię boli" dra N. Trouta jest historia o rewelacyjnym leku dla psów na stawy. Lekarstwo to wyleczyło tysiące psów. Kilkanaście z nich zmarło, z czego większość to labradory. I co? Nagle wielka afera, bo lek zabija labradory. Tak samo jest z Greenies. Trochę opamiętania, proszę. Quote
filodendron Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 To są zwykłe, głupie gryzaki, a nie lekarstwo. Jeśli zabiły cztery psy, to znaczy, że o cztery za dużo. Nikt tu nie robi afery bez opamiętania - jest informacja, że były takie zarzuty, a Greenies nadal są w sprzedaży. Reszta to kwestia wolnego wyboru. Mam się tajniaczyć, że trafiłam na takie informacje? Coś wiem, ale nie powiem? :D Quote
marra Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 Tu nikt nie robi żadnej afery bez opamiętania, ludzie wymieniają się doświadczeniami...to chyba dobrze ? po to tu jesteśmy... a co do tego leku, to wiadomo że to akurat on był przyczyną na 100% ? Quote
Litterka Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Skoro tak bardzo boicie się o to, że gryzak zabije Waszego psa, to dlaczego wychodzicie z nimi na spacer? Przecież smycz może nie wytrzymać, puścić i pies wpadnie pod samochód. Albo dlaczego same wychodzicie z domu? Przecież tam jest pełno niebezpieczeństw. Chcę tylko uświadomić, że nie można tak od razu przyjmować, że coś się stanie. A wracając do Greenies - czy na 100% to one szkodzą psom? Może to Greenies w powiązaniu np. z określoną karmą? Nie wierzę, że producent nie zbadał sprawy. A może to antyreklama? Quote
filodendron Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='Litterka'] A może to antyreklama?[/QUOTE] A z Twojej strony? Może reklama? ;) Nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi. Ktoś załóżmy jest przekonany o ryzyku związanym z podawniem psu surowych kości. Trafił na forach na informacje, że taki czy śmiaki pies był operowany, bo zjedzenie kości doprowadziło do perforacji jelita. To go podtrzymuje w jego poglądach - kości bywają groźne. Ma prawo o tym napisać? No ma. Ja jestem przekonana o takiej lub innej szkodliwości wszystkich mocno chemicznie preparowanych smakołyków dla psów. Uważam, że to sama chemia i nienaturalne składniki. I trafiam na mało apetyczne zdjęcia psów po sekcjach wykonanych po śmierci spowodowanej zaczopowaniem przewodu pokarmowego przez greenies. To utwierdza mnie w przekonaniu, że chemicznie preparowane smakołyki dla psów mogą się okazać groźnymi bublami o niedopracowanej technologii. Mam prawo o tym napisać? Wydaje mi się, że tak. Z tym spacerem to już całkiem pokręcone porównanie, ale ok - wybieram mniejsze zło (jak z lekarstwem) i wychodzę na spacer ryzykując, że smycz pęknie zamiast siedzieć w domu i czekać aż pies dostanie kompletnego schiza. Wolny wybór oraz wymiana poglądów - na psich forach na ogół są to poglądy dotyczące tego, co robią i jedzą nasze psy. Zajrzyj do działu żywienie i ścignij za antyreklamę wszystkich tych, którzy mają negatywną opinię o niektórych karmach ;) Quote
marra Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 Litterka myślę że odrobinkę przesadzasz ;) z tym spacerem to nie bardzo trafione porównanie. Biorąc pod uwagę Twoją teorię to może wogóle nie warto brać psa bo przecież coś może się mu u nas stać nie dobrego a samamu najlepiej położyć się do trumny i czekać na śmierć ;) Komuś przytafiło się coś zlego z tymi smakami i podzielił się dalej tą wiadomością co mogłoby skutkowac najwyżej tym że ktoś zaprzestanie podawania kostek swojemu psu. O to przecież chodzi żeby wymieniać się spostrzeżeniami. Jeżeli chodzi o producentna to wcale nie zdziwiłabym się gdyby sprawy właśnie NIE zbadał bądź zataił...multum jest takich przypadków w świecie "ludzkim" a co dopiero w "psim". Quote
Sybel Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Mówi się, że mcdonald jest szkodliwy. Nie wiem, czy tak jest, producent może i sprawę zbadał, ale nie spotkałam się z ich publikacją na ten temat. Tak czy inaczej nie jadam tam, bo słyszałam o tym z wielu źródeł wiele negatywnych opinii. O Greenies słyszalam również z wielu źródeł, w związku z czym wybrałam w pełni świadomie, że nie będę psom tego dawać. Po co mam ryzykować? Czy moje psy cierpia z powodu, ze akurat tych gryzaków nie dostają? Nie zauważyłam żadnych samookaleczeń w związku z tym, że ich życie jest uboższe o Greenies... Takie zjawisko, jak wolna wola, jest fajne ;) Quote
marra Posted November 8, 2010 Author Posted November 8, 2010 Przypomnę że temat pierwotny jest o "niereformowalnych uciekinierach" ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.