Camara Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 Ambra napisał(a):Ciekawe jak Fuksik vel............. przezył noc.... Ambra, Fuksik nie ma wyjścia, ON MUSI wydobrzeć, to jego psi obowiązek :mad: :evil_lol: wobec wydarzeń wczorajszego zwariowanego dnia :roll: Quote
masienka Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 Ja wiem jak sie przenosi tylko, ze podobno ginie w temperaturze 40 st.C Ale chyba macie racje... to nie byl najlepszy pomysl... Quote
lena_zet Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 poczytałam sobie o nosówce, dziękuję, zaraz idę się powiesić.Dzwonię do weta, może mogę podać mojej suce surowicę....ona wczoraj szczepiona, ja nie mogę :-( Quote
Ambra Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 moze i w 40 stopniach ale on tam wciaz jest aktywny bo chore są! ja tak się jeszcze zastanawiam ile psów tam za tym murem, gdzie nie widoczne dla przychodzących, lezy w boksach wyczerpanych chorych psów. Ten Labek tez tam był tylko jak nas usłyszał na terenie schroniska to wskoczył na bude i w szparę pomiędzy murem a dachem włożył ten swój zasmarkany nochał i szczekał, już powiedziałam, że ona nas nawoływał: wołał tym swoim ochrypiałym głosem: tu jestem tu ! zabierzcie mnie ! prosze...cioteczki weźcie mnie ze soba.... A inne, lezące obok niego w murowanych boksach...pewnie nie miały siły się pokazać, wstać, .....:placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
radi Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 lena_zet właśnie wyczytałem że w przypadku podejrzenia u psa nosówki można w celach leczniczych podawać zastrzyki z gammaglobuliny a także surowice przeciwnosówkową. tyle moge zrobić Quote
lena_zet Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 radi napisał(a):lena_zet właśnie wyczytałem że w przypadku podejrzenia u psa nosówki można w celach leczniczych podawać zastrzyki z gammaglobuliny a także surowice przeciwnosówkową. tyle moge zrobić tak, właśnie wyczytałam również, tylko ona była wczoraj zaszczepiona :placz: :placz: :placz: zadzwonię zaraz do brynowa, porozmawiam sobie z weterynarzem, obdzwonię wszystkie lecznice jeśli będzie trzeba. Quote
Ambra Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 lena_zet napisał(a):tak, właśnie wyczytałam również, tylko ona była wczoraj zaszczepiona :placz: :placz: :placz: zadzwonię zaraz do brynowa, porozmawiam sobie z weterynarzem, obdzwonię wszystkie lecznice jeśli będzie trzeba. Lena bedzie dobrze! odkaziłaś się a psa nawet nie dotknełas! nie miałas z nim bezpośredniego kontaktu! a twoja suczka nie wylizała Ci przeciez butów po powrocie do domu bo je umyłaś! bdzie wszystko OK!! zobaczysz!!:glaszcze: Quote
radi Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 jeśli chcesz to mogę ci jaszcze podać leki homeopatyczne??? Quote
Oliwka Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 DZIEWCZYNY, BŁAGAM WAS ZRÓBCIE WSZYSKO ABY DOWIEDZIEĆ SIĘ O LOS PODHALANKA! ja mysle ze on jeszcze zyje i kona gdzies powolutku, sam , przerazony, samotny, czekajacy tylko na jedno.....albo na człowieka w białym fartuchu ktory na pewno nie odwiedzi go zeby leczyć, pomoc,....jedynie z zastrzykiem śmierci. pisze to wszystko bo w jednym z 3miejskich schronisk jest analogiczna sytuacja. klamia na potęgę , nie wydają zwierzat, zostaja one uspypiane..... liczy sie glownie to, ze eutanazje (czyli usypianie- to takie ''niewinne slowo'') o wiele bardziej wola przeprowadzac, niz oddawac zwierzeta. to dla nich wiecej kasy: wizyta weta, zatrzyk z trucizna, kremacja...... wszystko to koszty, ktore pokrywa i daje im miasto....... a te biedne zwierzeta, co one musza tam przezywac...... Quote
mosii Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 ufff, całe szczeście ze juz bezpieczny, dziewczyny :buzi: Quote
lena_zet Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 radi napisał(a):jeśli chcesz to mogę ci jaszcze podać leki homeopatyczne??? podaj, bardzo proszę!najgorsze, że ja nie będę mogła Farta vel Krzysia odwiedzać w takim razie :-( :-( :-( Quote
radi Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 moze to nie na miejscu pytanie ale czy wy pracujecie w tej chwili?? Quote
syla00 Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 lena zachowałaś środki ostrożności i będzie dobrze, nie panikuj! zadzwoń spokojnie do weta i on ci wszystko pewnie powie i doradzi. Quote
Camara Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 lena nie panikuj!!! poczytaj uważnie: http://www.klubmolosa.pl/modules.php?name=News&file=print&sid=41 zwłaszcza akapit, że wirusy giną pod wpływem promieniowania słonecznego. Słońca to wam wczoraj nie brakowało. A w samochodzie temperatura na pewno przekraczała 40 st. To co na tobie powinno wyginąć po drodze. Poza tym, wirus roznosi sie drogą kropelkową. Nie dotykałaś psa? Nie wchodziłaś do schroniska? Będzie dobrze!!! Quote
Ambra Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 oszzzzcholera Lena faktycznie!!nie pomyslałam!!to kto do niego w piątek pojedzie? nie no kłody pod nogi z każdej strony! Tak Radi siedzimy w pracy, a w pracy siedzimy na dogo!:evil_lol: wlaśnie Lena Camara ma rcje, nie dotykałas nie wchodziłas do schroniska!!po sobocie moglabys byc bardziej spanikowana a sunia mialaby juz objawy!!tak że spoko bez paniki!!!! Quote
radi Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 według mojej mądrej książki mam tylko informacje co stosować ale bez dawek "ponieważ brak skutecznych środków przeciw zakażeniom wirusowym, trzeba pobudzić siły odpornościowe organizmu. Do tego można stosować przetwory belladony (pokrzyk wilcza jagoda) lub Lichenina". Quote
syla00 Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 Jeśli nie macie nic konkretnego do załatwienia w Orzeszu to ja z Wodzicha nie mam tak daleko do Orzesza więc mogę podjechać tylko po 15, wcześniej się chyba nie wyrwe. Quote
Frotka Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 czy pisałyście do Emira? Może oni odważą się go przyjąć, chociaż wątpię, bo jednak nosówka to nie żarty:cool1: Quote
Ambra Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 [quote name='syla00']Jeśli nie macie nic konkretnego do załatwienia w Orzeszu to ja z Wodzicha nie mam tak daleko do Orzesza więc mogę podjechać tylko po 15, wcześniej się chyba nie wyrwe. Syla00 byłoby cudownie!!! :grins:oczywiście zobaczymy co dziś powie wet ale przydałoby się go odwiedzić, nie wiem czy bedzie 3ba kame dowieźć itd. ale to juz uzgodnimy. Jeszcze jakas osóbka mówiła, że moze też do niego zajzeć, dogadamy jeszcze ta sprawę! (...)nosówka....postępujac doprowadza w ciągu kilku dni do skurczów całej grupy mieśni, reguarnych ataków epileptycznych połączonych z utrata przytomności. Na wskutek wzrostu cisnienia płynu mózgowo rdzeniowego zwierze może odczuwać ciagły ból, co wyraza się płaczem, a nawet wyciem.:placz: dlaczego my ludzie skazujemy te niewinne zwierzęta na takie cierpienia:shake: Quote
syla00 Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 Ambra, ok. Ewentualnie gdyby tamta osoba mogła w tym tygodniu, ta ja moge pojechać w przyszłym, w poniedziałek chyba jade do Katowic do miałabym po drodze. Czekam na info co i jak, na pewno się jakoś dogadamy. Mam nadzieje że psiak jest silny i walczy. Ta historia musi się dobrze skończyć! Quote
lena_zet Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 do tej pory wpłynęło 80 zł łącznie, 100 zostawiłyśmy w klinice.Pewnie przelewy na psiaka "przyjdą" na konto w dniu dzisiejszym lub w piątek, ale nie wiem ile tego będzie.Dzisiaj dowiemy się jakie są szanse...jaki pokarm....jakie leki...jakie przewidywalne koszty.... to wszystko pozwoli nam na ustalenie co z funduszami.Będę prosić fundację agi z mazur o udostępnienie konta dla krzysia farciarza, może jakąś aukcję na allegro się założy?ja powiadomię na forum portalu gazety, że potrzebne finanse. Quote
syla00 Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 ja mam konto na allegro więc ewentualnie mogę zrobić aukcję. Quote
Aga_Mazury Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 lena..my już zbieramy :) z dopiskiem "OL*" ze względów technicznych bo wczoraj był podhalan potem labek ;) więc profilaktycznie poprostu dopisek "OL*" narazie jest 20,00 PLN Alarmowy Fundusz Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.