Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fuks dzis znow zrobil zadyme na porannym spacerze. On byl na smyczy, ale trzy - cztery bawiace sie wspolnie na lace laby / goldeny nie. Fuks jak tylko wyszlismy z lasu i dojrzal psy (jeszcze daleko) zaczal warczec. Niestety uslyszaly i zaczela sie zadyma - trzech na jednego. Fuks na smyczy - trzy psy luzem (zanim ich opiekunowe nadbiegli i rozdzielilismy towarzystwo).

Efekt - pogryzione ucho (krwawiace mocno), nos i chyba drasniety leb. Skruchy zero. Posluchu rowniez. Ciagnelam go do domu a on dalej warczal. Kastracja pilnie potrzebna. Jak nie pomoze to nie wiem co robic!

Posted

hmm, kurcze, to macie problem..
Fuks, lobuzie, uspokój sie, taki dom nękasz swoimi warkaniami i jezeniami :D!!

Z tą kastracją moze być róznie, u jednego z psich autorytetów wyczytalam, ze rzecz nie w tym, ze kastratowi nagle poziom agresji spada, co w tym, ze inne psy jego zapach odczytują jako neutralny ( a nie dominujący ), są dla niego milsze, wobec czego i pies sie uspokaja...wiec nie wiem, czy na przypadek Fuksa, ktory warczy a priori to pomoze, ale probować trzeba koniecznie, dopoki faktycznie to sie nie utrwali..:)
Elu, a ile Fuks ma własciwie lat?

Posted

loozerko, ale po kastracji spada chyba tez poziom testosteronu (bo go już nie ma co wytwarzac) a testosteron tez moze wpływać na agresywne i dominujące zachowania u samców..tak mysle..
ale nie wiem czy dobrze mówie, bo nie znam sie na psich facetach:lol:

Posted

ja też tak mysle:))) a poza tym według badań dotyczacych agresji i jej typow w zdecydowanej wiekszosci wiąże się zachowania agresywne z hormonem męskim - testosteronem (agresję znacznie częściej obserwuje się u samców niż u samic) - oraz ze spadkiem poziomu serotoniny we krwi (w badaniach u ludzi i zwierząt wykazano, że wraz ze spadkiem poziomu serotoniny wzrastają skłonności do przemocy i agresji). Dlatego tez pierwszym krokiem który należy wykonac to kastracja Fuksiastego i to tak szybko jak tylko się da.. Zdecydowanie latwiej jest pomagać młodym psom u których zachowania agresywne nie były podsycane i nie zostały ugruntowane oraz utrwalone. W przypadku kiedy sama kastracja nie pomoze opracuje (wciagne tez w to Jacka który jest ekspertem w zakresie agresji) dla Fuksiastego program "Stop agresji":)

Elu, czy Fuks "rzuca się" na wszystkie psy czy tylko samce?
Czy ostrzega o swoich zamiarach: warczy, zjeża siersc, podniesi ogon i nastawia uszy, sztywnieje, wpatruje się w przeciwnika czy od razu atakuje?
Jak wyglada sam atak: czy sa to klapniecia zebami czy przytrzymywany chwyt kontrolowany z szarpnięciami?
Jak szybko później uspokaja się?
Czy atakuje psy ulegle/ które nie odpowiadaja na jego "zaczepki"?
Czy jest cokolwiek na czym moglby wtedy skupić swoją uwage? (smakołyki, zabawka)

Posted

Fuks ma kolo 2 lat, moze troszke mniej. Testosteron wychodzi mu uszami :) Wczoraj pytaliśmy wetki, która dezynfekowała i goliła mu pogryzione ucho (ładna dziura, ładna), czy jej zdaniem kastracja pomoże. Powiedziała że 85% przypadków jakieś dwa miesiące po zabiegu kiedy w organizmie nie ma już testosteronu to takie zachowania ustają.

Mam nadzieję, że Fuks działa na tle hormonalnym - bo prowokuje i warczy jedynie na samców. Widać też po nim często objawy widocznego podekscytowania na tle "seksualnym".

Umowilismy sie znow na piatek po swietach (zabieg). Miejmy nadzieje, ze wyniki badan krwi (zrobimy tuz przed zabiegiem) beda OK i w koncu zabieg dojdzie do skutku.

Posted

Kasie napisał(a):
AniuB a znasz się na ludzkich facetach?


kasie - na kastrowanych nie za bardzo:diabloti:
na niekastrowanych troche już lepiej, ale tez całkiem nie...:evil_lol:

Posted

Ania, Fuks atakuje tylko samce. Nie rzuca się od razu tylko warczy prowokująco, jeży sierść i zadziera ogon. Samce dostrzega z niebywałej odległości (czasem nawet np. z samochodu) i od razu warczy. Do niedawna nie zaczepiał małych psów, tylko równych sobie kandydatów. Teraz nawet z jamnikiem się sciął.

Z uległymi mu psami bywa różnie, ale chyba jednak się uspokaja i akceptuje - potrafi nawet zacząć się bawić.

Ja wygląda sam atak to przyznam że nie wiem - przeważnie do tego nie dopuszczamy. Wczoraj była taka kotłowanina psów, że choć byłam między nimi trzymając Fuksa na lince to nie mam pojęcia jakiego rodzaju były to chwyty. Uspokajanie chwile trwa - jak nie dojdzie do zcięcia to chwilę powarkuje a potem przestaje. Wczoraj bulgotał jeszcze dobre 100 m., nie słuchał, nie reagował na komendy. Krzyś ostatnio daje mu nawet klapsa w takich sytuacjach i to zwykle pomaga mu się uspokoić szybciej.

Posted

na wakacjach?
tak jakos wyszlo niechcacy :oops: :oops: :oops: znow brak czasu
na usprawiedliwienie mozemy tylko powiedziec ze przez tydzien mielismy dwa psiaki (Bimus ma problemy z uszami i przez tydzien leczyl sie w Krakowie)
ale nadrobimy Pani Profesor, obiecujemy ;) zaraz po swietach klicker pojdzie w ruch :p

a w miedzyczasie
Wesolych Swiat wszystkich zyczymy!
smacznego jajka, mokrego dyngusa a przede wszystkim wytchnienia i samych milych chwil w rodzinnej, ludzio-psiej atmosferze

Posted

oj Aniu - tyle sie teraz czeka na wszystko ze najwczesniej to ... w czerwcu bedzie smigac
niestety wszystko nam sie przeciaga...
wykanczanie domu w czasach boomu budowlanego to droga przez meke - kuchnia, drzwi wewnetrzne, schody - wszystko juz dawno zamowione a bedzie w czerwcu dopiero...
a my naiwnie myslelismy jesienia ze swieta juz u nas zrobimy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...