Ela_and_Krzys Posted July 12, 2006 Posted July 12, 2006 A my jutro pędzimy z Fuksiem do Mikołowa wieczorem na kontrolę. Dziś biegunka chyba mu przeszła - ale jutro kontrolnie dostanie antybiotyk. Musieliśmy mu wczoraj trzymać dietę - myślałam że nie wytrzymam jak biedak turlał po kuchni w nocy taki duży pojemik z karmą... No a dziś jadł mięsko z ryżem i chyba jest dobrze. Royala na parę dni odstawimy żeby Fuksiowi się brzuszek zregenerował i będziemy gotować mięsko. A jpgurcików zdaniem wszystkich wetów mu lepiej nie dawać bo nie wiadomo czy on w ogóle przyswaja produkty mleczne. A w jego stanie lepiej nie eksperymentować... Quote
Lipizzan Posted July 13, 2006 Posted July 13, 2006 No jasne, że nie wolno eksperymentować, zwłaszcza w jego stanie. Trzymam kciuki:p :p Quote
da-NUTKA Posted July 15, 2006 Posted July 15, 2006 lena_zet napisał(a):co tam słychać u Fuksia? ;) No właśnie........ Danka Quote
Ela_and_Krzys Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 Wszystko dobrze, coraz lepiej - naprawde! Przepraszam ze nie pisze, ale strasznie zaganiana jestem ostatnio - koszmar w pracy itd. Fuksio spedza duzo czasu z Krzysiem i uwielbiaja sie na wzajem (chyba jestem zazdrosna!!! :)))). Postaram sie napisac cos wieczorem - mamy dzis jeszcze kilka spraw do zalatwienia a potem bierzymy Fuksika na wycieczke z ogniskiem :) Quote
Ela_and_Krzys Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 Zgodnie z obietnicą - wieści od Fuksika. Jest właśnie na nas ciężko obrażony bo w końcu został wykąpany - a kąpać drogi Fuksik się nie lubi. Jakoś podołaliśmy - ale łatwo nie było, wyginał się w wannie na wszystkie strony byle tylko uciec! Zdrowieje chyba łobuz, taki coraz bardziej ruchliwy jest, choć do w pełni zdrowego psa to chyba jeszcze długa droga. Coraz lepiej też Fuks radzi sobie ze swoimi lękami. Bo nasz psinek paniczne boi sie nieznanych schodów (może ktoś go skrzywdził kiedyś na schodach?) ale coraz dzielniej udaje mu się je pokonywać! I w ogóle jest coraz odważniejszy. W piątek urządził sobie w parku safari i ... polował na jeże! Pisku było co niemiara, bo przecież kłują, ale Fuks się nie poddawał i nie było szans go oderwać od polowania. Efekt - jeż przyniesiony triumfalnie w pysku!!! A dziś postanowiliśmy zapoznać go z pewną przeuroczą damą - leonbergerką w jego wieku. Dama okazała się dużo większa i miała niespożytą energię, ale w końcu wszelkie lody zostały przełamane i pod koniec wycieczki psiaki biegały już wspólnie po ruinach zamku w Tenczynku, gdzie wybraliśmy się na ognisko :) A jak to było zobaczcie sami... Taka duża ta dama a ja taki chudziutki jestem (kurcze, Fuksik naprawdę dużo je i ma ciągły apetyt a na razie jakoś nie nabiera masy :((() Na początku totalna ignorancja Ale potem ciekawość wzięła gore No i coraz odważniej I już przyjaźń pełną para Czas na wspólny odpoczynek w objęciach Wiec tak ładnie się bawiłem! Teraz martwię się jeszcze tylko ta jego chudością - ale może potrzeba więcej czasu żeby wrócił do formy? Dobrze się odżywia, połyka dużo witaminek. Dalej bierze scanomune. I biotynkę na sierść, która dalej wypada koszmarnie. No a dziś już musieliśmy go wykąpać bo śmierdziuszek był z niego straszny! A teraz leży biedak i się trzęsie podobno - stresująca strasznie ta kąpiel była dla niego :((( Przykryliśmy go kocykiem - mam nadzieje ze do jutra będzie lepiej. Uciekam go poprzytulać mocno! Quote
MonikaP Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 Przepraszam, nie mogę teraz przeczytać całego wątku i może ktoś już to proponował, ale na moją "nosówkową" Tosię świetnie tucząco działały saszetki Waltham Convalescence Support - do rozrabiania z wodą. Można to podawać do pojadania-popijania, bo ma formę gęstego mleczka, a można też zalewać tym suchą karmę. Quote
Ela_and_Krzys Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 Monika, ale dawałaś jej to jako dodatek do jedzenia czy pokarm sam w sobie? Jakbysmy chcieli Fuksia tym karmić to wychodzi jakies 6 saszetek dziennie po 7 zl sztuka - zbankrutujemy! Pytalam zreszta o to wetow, powiedzieli ze jak je inne rzeczy i ma apetyt to nie ma sensu, ze oni to daja psom po operacjach ktore wcale nie jedza. A mieso jest podobno bardziej pelnowartosciowe od wszelkich dodatkow (Fuks je dziennie ok. 0.5 kg miesa lub wiecej + Royala). Ale moze faktycznie dodawac mu po jednej saszetce do normalnego jedzenia? Quote
MonikaP Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 Ela_and_Krzys napisał(a):Monika, ale dawałaś jej to jako dodatek do jedzenia czy pokarm sam w sobie? Jakbysmy chcieli Fuksia tym karmić to wychodzi jakies 6 saszetek dziennie po 7 zl sztuka - zbankrutujemy! Pytalam zreszta o to wetow, powiedzieli ze jak je inne rzeczy i ma apetyt to nie ma sensu, ze oni to daja psom po operacjach ktore wcale nie jedza. A mieso jest podobno bardziej pelnowartosciowe od wszelkich dodatkow (Fuks je dziennie ok. 0.5 kg miesa lub wiecej + Royala). Ale moze faktycznie dodawac mu po jednej saszetce do normalnego jedzenia? Na początku dawałam głównie te saszetki, bo miała zrujnowane jelitka. Potem - jedną saszetkę dziennie, a poza tym suchą karmę. Z tym, że czasem dostawała to "mleczko" jako samodzielną "przekąskę", a czasem zalewałam jej tym chrupki. To jest nie tylko dla psów po operacjach, które wcale nie jedzą, ale także dla takich wychudzonych-wyniszczonych, bo w małej ilości tej odżywki jest b.duża zawartość składników odżywczych i kalorii. Quote
da-NUTKA Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 Elu, jak czytam p osach, które dużo jedzą, a nie tyją, to od razu przypomina mi się Borysek Camary - on miał lamblie (to chyba tak się pisze). Czy Fuksik miał badany, pod tym kątem, kał? Danka Quote
Ela_and_Krzys Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 Przyznam że nie wiem - muszę zapytać wetów z Orzesza. Ale oni mówią, żeby po prostu dać mu czas - bo pies dużo szybciej chudnie niż nabiera masy. Poza tym musi muszą mu się jakieś mięśnie wyrobić - bo to skóra i kości - a to troszkę trwa. Ale zapytamy o te lamblie. Jutro idziemy do weta tak ogólnie żeby na Fuksia popatrzył i powiedział co dalej - chcemy przenieść się z jego leczeniem do Krakowa już - to przy okazji zapytamy. Quote
Lipizzan Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 Mi się wydaje, że nie trzeba panikować. Psa po takich przejściach trzeba powoli tuczyć. Mój Figaro (dog niemiecki) wzięty ze schroniska był potwornie chudy i mimo iż nie miał tak strasznej choroby za sobą też bardzo powoli przybierał na wadze. To wszystko trzeba powoli, to wymaga czasu i cierpliwości, któej widzę wam nie brakuje. Iza Quote
Ela_and_Krzys Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Alez panikuje tutaj ta moja zona :), tak jakby Fuks od razu mial sie stac dorodnym psem. Bedzie jadl to powoli nabierze masy, kupilismy mu dodatkowo te saszetki, ale ja nie zamierzam panikowac z powodu jego wagi, zreszta jak bedzie tak skakal to niekoniecznie musi wazyc 40kg bo nas powali :) Krzys Quote
Ambra Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Krzysiu masz racje! nie kazdy musi być okraglutki! ma apetyty i spala szybciutko te otrzymane kalorie! moja dobcia tez ma niedowagi 10 kg a jak ładnie wygląda:evil_lol: Fuksik jest sliczny i koniec kropka,a jego urok tkwi w w tym nieporadnym ciałku:evil_lol: pozdrawiam Was cieplutko! Quote
Ela_and_Krzys Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Wczoraj bylismy z Fuksiem kontrolnie u weta, juz w Krakowie. Dostal kropelki do oczu bo ma bidulek zapalenie trzeciej powieki no i jakis plyn do przemywania uszek bo tam tez cos siedzi. Jego stan zdrowia jest juz chyba w miare stabilny wiec mozna wziac sie za upiekszanie :))) W niedziele go odrobaczymy po raz kolejny (raz byl w Orzeszu odrobaczany) a potem jeszcze podobno wskazane jest chociaz raz odrobaczenie powtorzyc - za 10 dni. No a potem - miejmy nadzieje ze jak wszystko bedzie OK - bedziemy mogli zacząc się szczepić! A w ogóle to Fuks ma jakiś łowczy instynkt. Wczoraj na spacerze wywąchał zająca (oczywiście zaaferowany wąchaniem samego zająca już nie widział) i biegał po tropie jak szalony. W jakimś zawrotnym tempie :))) To będzie prawdziwy żywioł jak już całkiem wyzdrowieje. Coraz bardziej jest też towarzyski wobec innych psów - zaczepia, chce się bawić itd. No a po odrobaczeniu solidnym może zacznie nam w końcu tyć! Quote
AgaG Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Podtyuczenie go zajmie wam na pewno trochę czasu..:lol:psy po schronie przynajmniej dwa- trzy miesiące dochodza do siebie po tym względem. przynajmniej z moimi tak było. Quote
lena_zet Posted July 20, 2006 Posted July 20, 2006 Ela_and_Krzys napisał(a):Wczoraj bylismy z Fuksiem kontrolnie u weta, juz w Krakowie. Dostal kropelki do oczu bo ma bidulek zapalenie trzeciej powieki no i jakis plyn do przemywania uszek bo tam tez cos siedzi. Jego stan zdrowia jest juz chyba w miare stabilny wiec mozna wziac sie za upiekszanie :))) W niedziele go odrobaczymy po raz kolejny (raz byl w Orzeszu odrobaczany) a potem jeszcze podobno wskazane jest chociaz raz odrobaczenie powtorzyc - za 10 dni. No a potem - miejmy nadzieje ze jak wszystko bedzie OK - bedziemy mogli zacząc się szczepić! A w ogóle to Fuks ma jakiś łowczy instynkt. Wczoraj na spacerze wywąchał zająca (oczywiście zaaferowany wąchaniem samego zająca już nie widział) i biegał po tropie jak szalony. W jakimś zawrotnym tempie :))) To będzie prawdziwy żywioł jak już całkiem wyzdrowieje. Coraz bardziej jest też towarzyski wobec innych psów - zaczepia, chce się bawić itd. No a po odrobaczeniu solidnym może zacznie nam w końcu tyć! o jejku, ale się cieszę :p bardzo mocno Was ściskam, całą trójkę ;) Quote
da-NUTKA Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Jakieś nowe wieści i może zdjęcia??????? Danka Quote
Ela_and_Krzys Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Będą, będą ale późno wieczorem - bo na razie niestety na koniec weekendu praca mnie dopadła. Quote
Ela_and_Krzys Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Chyba już jutro będą te zdjęcia bo spać mi się chce niemiłosiernie. Mam nadzieję że wszyscy mi to wybaczą. A u Fuksia wszystko dobrze. Odkryliśmy tylko że pływać to on wcale nie lubi :) więc może jednak nie jest z labkami spokrewniony? Wciągać go trzeba do jeziora na siłę, a on i tak ucieka :)) woli leżeć dostojnie na brzegu! Za to lubi jeździć bryczką i na konie już nie szczeka. Dziś go odrobaczyliśmy zgodnie z zaleceniami weta. I będziemy go obserwować. Quote
Ela_and_Krzys Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 Fuksik znów ma lekką biegunkę. Myślicie że to może być efekt tabletek na odrobaczenie? Quote
da-NUTKA Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 Jak najbardziej. To jest biegunka, czy tylko rozwolnienie? Najlepiej zadzwoń do weta. Danka Quote
Ela_and_Krzys Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 Danutko, Fuksik ma bardziej rozwolnienie niż biegunkę - ja oczywiście mylę pojęcia. Ale ma apetyt i jest bardzo wesoły - więc chyba go jeszcze poobserwujemy. Musimy go oszczędzać z antybiotykami na razie bo już ich za dużo biedak brał, i wątróbka musi się odbudować. Nie chce pić Convalesence, muszę mu chyba do karmy dodawać, bo samego nie ruszy. A oto obiecane zdjęcia. Na razie jeszcze kilka ładniejszych z ubiegłego tygodnia. Pan ma kiełbaskę :lol: :lol: :lol: Daj kartofla! No i nic z tego, ani kiełbaski ani kartofla :shake: A ja umiem latać :multi: Quote
Ela_and_Krzys Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 A teraz coś z ostatniego weekendu. Mam nowego przyjaciela :razz: Podejdę bliżej, może się uda? Fajnie w tej bryczce :lol: Już nie szczekam na konie... Nie lubię wody! Nie będę pływać! No przecież mówiłem Wam że nie będę pływać... Jestem na Was obrażony za tą kąpiel :shake: No dobra, już się nie gniewam :))) Śliczny jestem, prawda? No głaskać, głaskać, nie obijać się proszę :p Dobra, zrywam się stąd. Do zobaczenia! :painting: Quote
AgaG Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 śliczny, szczęśliwy psiunio!:loveu: :loveu: :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.