Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Do mnie Eliot przybył w kołnierzu bo cięcie miał duże po poszukiwaniach jajka w głębi ciała i właśnie tym kołnierzem robił sobie najwięcej szkody. Usiłował lizać ranę, do której nie docierał a kołnierz tarł wszystko po drodze więc zdejmowałam kiedy mogłam. Fafik nie miał kołnierza po kastracji i się wylizywał, na szczęście szwów nie usiłował wyciągać. Charakter mu się nie zmienił, napada na psy i może tak będzie zawsze. Szkoda, musi chodzić na smyczy i w kagańcu. Ttzymamy za Fuksia bardzo mocno.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzieki JoSi. Fuks na razie tez ma malo zmieniony charakter - jest troche wyciszony ale to raczej przez fakt ze jest obolaly. No i w kolnierzu pograza sie w niebycie, ale inaczej nie moglibysmy zostawic go w domu na 9h samego - za duze ryzyko.

Posted

Bazylkowi też spuchła pojajeczna pozostałość, na zdjęciach było widać, ludziska pytali czy na pewno jest wykastrowany bo wygląda jakby miał jajka i to spore... i znikło. Antybiotyk dostawał przez jakiś tydzień.

Posted

Neris napisał(a):
Bazylkowi też spuchła pojajeczna pozostałość, na zdjęciach było widać, ludziska pytali czy na pewno jest wykastrowany bo wygląda jakby miał jajka i to spore... i znikło. Antybiotyk dostawał przez jakiś tydzień.


to prawda, ludzie ;) pytali :D

Ela, w tym okresie zdrowienia to psy rzeczywiscie mogą być przygaszone, Moj Gansgter, ktory jest "specyficznym " psem był zupełnie wyciszony, biedny..tylko leżał i smnutno patrzył. Nawet jak juz był zdrowszy to kołnierz działał na niego uspokajająco..juz zaczynałam miec wyrzuty sumienia za tę kastracje, bo sobie myslalam, ze te smutne oczy to juz tak zostaną...
Ale jak tylko doszedł do siebie stał sie jak dawniej, torpeda, rozesmiany, pełen energii..wiec nie martw sie, wszystko wróci do normy ( oczywiscie życzę Ci, by to, co ma sie poprawic- poprawiło sie :D

Posted

wczoraj wieczorem Fuksiowi oprocz opuchlizny pojawil sie taki brudny, krwisty wysiek, dosc obfity (lapki mial tez brudne) wiec znow pojechalismy na nocny dyzur
dostal zmieniony antybiotyk i jeszcze jakis zastrzyk przeciwzapalny
dzis jedziemy do kontroli

Posted

Dalej trzymamy. Cholera, paprze się i weci jak i lekarze spółkują - tak nazywamy branie na oślep antybiotyku z półki bez robienia wymazu.

Posted

dziekujemy JoSi

no niestety masz racje
lekarze tez nie sa lepsi - jak nie poprosisz o antybiogram to nie dostaniesz
nawet w tych niby renomowanych centrach / klinikach prywatnych

mam nadzieje ze trafili tym razem - wysiek byl rano troszke mniejszy
zobaczymy jak wrocimy z pracy

Posted

Widzę, ze Fuksio Wam zamartwień przyprawia i jak zdrowy i jak chory. Skad Wy taką sierote znaleźliście?
A jak on sie sam czuje? Czy poleguje czy tez ruchliwy?

Posted

W domu lezy plackiem niemalze - ale to raczej przez kołnierz chyba. Choć bez kołnierza też leży biedny bo ciągle na niego krzyczymy że lizać i drapać nie wolno. A poza tym jest obrażony za kołnierz :)

Krzyś się już martwi że tak mu zostanie - że to przez brak testosteronu :)

Na spacerach zachowuje się prawie normalnie, troszkę wyciszony ale nie tak bardzo. Apetyt mu dopisuje. Goraczki nie ma.

Wiec moze sie zagoi?

Posted

Jak to mówią: do wesela sie zagoi ;) Tylko po co Wy sie tak pospieszyliście, bo to już Wasze nie może być...
Jasne ze bedzie dobrze. I na pewno tak mu nie zostanie.
A kołnierz to i tak długo ma. Aszot miał może 2 dni. Lincoln niespełna 12 godzin. Jak biegnie i o cokolwiek zachaczy to po kołnierzu przy jego gabarytach.

Posted

Pociesz Krzysia, że hormony we krwi tak szybko nie opadają, u kota po kastracji zaczynają po tygodniu a u psa nie wiem. Fuksia może po prostu boleć ten stan zapalny miejscowo, pewnie nie siada i chodzenie też jest problematyczne.

Posted

Ela, ja chyba w zła godzinę o tych problemach pokastracyjnych zaczęłam mowic. U nas konieczne było dwutygodniowe leczenie antybiotykami, lekami przeciwzapalnymi, przeciwbólowymi, srodkiem, ktory przyspiesza ziarninowanie, ale tez i była goraczka, w ogole fatalnie.
W każdy razie - z tego, co zaobserowałam, to najlepiej chyba działał antubiotyk synergal, i do tego ten srodke na ziarninowanie. Choć z tego, co czytam, to u Was chyba problem nie istnieje- Gangster miał wielką dziurę wielkosci orzecha włoskiego, cała zakazona, z martwicą, ktora sie w ogole nie zasklepiala. Dostawał rózne srodki na ziarninowanie i tylko ten jeden super zadziałał.

Posted

chyba juz lepiej
wczoraj wyciskanie wydzieliny z woreczka nie wygladalo najladniej - doktor zdjal jeden szew zeby moglo lepiej splywac
ale ogolnie wyglada lepiej i humor wraca chyba
dzis jedziemy znow na plukanie rany i zastrzyk

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...