Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 463
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam wiadomosc od Ani - siostry Pani Ewy.
"Kasia byla u Veta ponad 2 tyg.Od 3 dni jest u siostry
W nocy sypia w kotlowni"

Mam nadzieje, ze wszystko sie unormuje. Oby tak sie stalo!

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Guest Elżbieta481
Posted

Ojoj-po przeczytaniu wątku Rysia zajrzałam tu w poszukiwaniu dobrych wieści,a tu wieści brak..
Zmartwiłam się
E/W

Posted

Marysia ma teraz masę problemów, które całkowicie ją pochłaniają... nie zawracajmy jej teraz głowy :(
Tylko trzymajmy kciuki, zeby jej się teraz wszystko poukładało!!!!

Posted

Asior napisał(a):
Marysia ma teraz masę problemów, które całkowicie ją pochłaniają... nie zawracajmy jej teraz głowy :(
Tylko trzymajmy kciuki, zeby jej się teraz wszystko poukładało!!!!


Pewnie, że trzymamy

  • 2 weeks later...
Posted

Asior napisał(a):
Marysia ma teraz masę problemów, które całkowicie ją pochłaniają... nie zawracajmy jej teraz głowy :(
Tylko trzymajmy kciuki, zeby jej się teraz wszystko poukładało!!!!
dzięki Asiorku :buzi:
Plicha napisał(a):
Pewnie że trzymamy kciuki, mam nadzieje że wszystko się ułoży :)
AMIGA napisał(a):
Pewnie, że trzymamy
i pozostałym cioteczkom również :buzi:
Problemy mają to do siebie, że jeden goni drugiego i nie chcą się odczepić:cool3:


Dobrze chociaż, że nasza Kaśka-Kasderka dalej jest szczęśliwa u Pani Ewy. Zaraz zdam relacje.

Posted

Dzwoniłam wczoraj do Pani Ewy aby się dopytać o naszą Kasię. Dzwoniłam z pewną obawą. Po pierwsze dawno tego nie robiłam. Po drugie wiemy doskonale co Kaśka wymodziła.
Jak się okazało moje obawy były bezpodstawne. Kasia trafiła na kobietę ( na swoje szczęście), która tak łatwo się nie poddaje i chwała jej za to. Fakt … pomogło w tej sytuacji schronisko, a konkretnie Pani Irenka, która skontaktowała p.Ewę z kobietą-szkoleniowcem. Wprawdzie jest to na dzień dzisiejszy tylko kontakt telefoniczny ( Pani mieszka spory kawałek drogi od domku Kasi), ale na tyle skuteczny, że dziewczynki zaczęły się coraz bardziej tolerować. U Kasi wystąpił dość często spotykany syndrom ‘dziecka schroniska’. Wyrwana z wielkiego psiego społeczeństwa nie potrafiła się odnaleźć w sytuacji sam na sam ze swoim człowiekiem. Strach przed utratą szczęścia, którym się zachłysnęła potęgował agresję. Podstawą agresji był ogromny strach. Dziwne ale im bardziej strachliwy i niepewny swojej pozycji pies tym większa może u niego występować agresja. Wskazówki dotyczyły nie tylko Kasi ale i Sary, która jak się okazało też potrafiła być prowodyrem kolejnych starć. Obie zazdrosne o Panią Ewę. Skończyło się też spanie w jednym łóżku z Panią Ewą. Każda musi spać osobno na swoim posłaniu. Jedynie Puszek vel Kluch ma dalej wszystko w nosie .. ważna jest pełna micha i zapach kobietek. Typowy facet.
Oprócz wspólnej pracy z dziewczynkami każda z nich ma swoje „5 minut” sam na sam z Panią Ewą w nagrodę za dobre sprawowanie.
Dla Kasi jest to dwa razy dziennie indywidualny prawie 5-cio kilometrowy spacer z Ewą po okolicy podczas którego dokarmiają okoliczne bezdomniaki lub takie co mają swojego pana/panią, ale którzy zapominają, że pies też ‘człowiek’ i coś zjeść musi. Pani Ewa twierdzi, że uśmiech i radość na pyszczku Kasi gdy widzi, że bierze jej smycz (każda ma inną) jest po prostu bezcenna i nie da się tego opisać. Jej szczęśliwy pisk wtedy słychać w całym domu, a triumfalny taniec trzeba po prostu zobaczyć. Nie wyobraża sobie aby jakiekolwiek problemy z Kasią mogły spowodować żeby jej szukać nowego domu, a powrót do schroniska w ogóle nie wchodził nigdy w rachubę.
Tak więc na dzień dzisiejszy Kasia dalej w swoim domku i z tego co usłyszałam psina jest szczęśliwa i oby tak było do końca świata i jeden dzień dłużej.

Posted

Uffffffffffffffffffffffffffffff kamien z serca. Bo ostatnie wieści nie byly zbyt optymistyczne. Super, że ta Pani okazala się TĄ najwspanialszą i cierpliwą Panią

Posted

Nie wspomnę już o wielkości mojego kamienia, który spadł z wielkim hukiem :lol:
Dzisiaj wierzę, że wiara i miłość potrafi przenosić góry :loveu:
Chcieć to czasami na prawdę więcej niż móc :p:p
Ulżyło mi na prawdę ulżyło mi, że Kasia trafiła na taką wspaniałą kobietę. Tym bardziej, że Pani Ewa znajduje jeszcze czas na pomoc innym psim bidom.
Był moment, że miałam ogromne wątpliwości i poczucie winy, że tyle osób wciągnęłam w te akcję. Dzisiaj wiem, że warto było. Daliście szanse tej suni znaleźć drogę do własnego domu i to jest piękne. Pewnie dzisiaj dalej by wisiała na kratach swojego boksu.

Posted

Marysiu ja to wiem, jestem w 100 proc. przekonana ze zwierzęta są bardzo mądre. A te po doświadczeniach schroniskowych to już MEGA MĄDRE. One się czasem gubią w tym nowym, innym dla nich świecie ale z drugiej strony fantastycznie potrafią wykorzystywać wskazówki dawane im przez mądrych opiekunów. Jednak czasem trzeba na to troszkę więcej czasu bo u człowieka najpierw odzywa się serce a później rozum. Najpierw chcemy tym psiakom nieba przychylić a dopiero później dochodzi do nas że trzeba im też przekazać pewne wskazówki, zasady... Tak było z moimi suniami i tak pewnie też było z naszą Kaskaderką -Kaśką:lol:. Jak to dobrze, ze ona trafiła na mądrą opiekunkę :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...