Dzidzia56 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Sytuacja faktycznie okropna się wytworzyła .... nikt sie tego nie spodziewał. Szkoda wszystkich, którzy sie w niej znaleźli i człowieka i psiaki. Szkoda mi tez Marysi. Bardzo to przezywa, gdy z nią rozmawiam to miałam wrażenie, że mówi mi o własnym psie, a przecież tylko organizowała transport .... eehhh. Ale psiarze tak już chyba maja i nic tego nie zmieni. Quote
3 x Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 ech ja weszlam z nadzieją, ze tutaj pogaduchy (nic na to nie poradzę, że marysia mi sie z pogaduchami kojarzy ;)) a tutaj takie niefajne inf ech Kaśka uspokój się ! Quote
Yv1958 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='Dzidzia56']Sytuacja faktycznie okropna się wytworzyła .... nikt sie tego nie spodziewał. Szkoda wszystkich, którzy sie w niej znaleźli i człowieka i psiaki. Szkoda mi tez Marysi. Bardzo to przezywa, gdy z nią rozmawiam to miałam wrażenie, że mówi mi o własnym psie, a przecież tylko organizowała transport .... eehhh. Ale psiarze tak już chyba maja i nic tego nie zmieni.[/QUOTE] Mam koty! Tu nie chodzi o to, ze psiarze przezywaja! Kazdy wrazliwy czlek bardzo przezywa takie sytuacje. Quote
coronaaj Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='Dzidzia56']Sytuacja faktycznie okropna się wytworzyła .... nikt sie tego nie spodziewał. Szkoda wszystkich, którzy sie w niej znaleźli i człowieka i psiaki. Szkoda mi tez Marysi. Bardzo to przezywa, gdy z nią rozmawiam to miałam wrażenie, że mówi mi o własnym psie, a przecież tylko organizowała transport .... eehhh. Ale psiarze tak już chyba maja i nic tego nie zmieni.[/QUOTE] Czy cos nowego, jak Kasia? Marysia 55 trzymaj sie dzielnie!!!!!Moze wszystkos sie ulozy. Quote
marysia55 Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 [quote name='coronaaj']Czy cos nowego, jak Kasia? Marysia 55 trzymaj sie dzielnie!!!!!Moze wszystkos sie ulozy.[/QUOTE]Alu, jakoś czarno na razie to widzę. Kasia w dalszym ciągu jest w domu zaprzyjaźnionej wetki. Odwiedziny suniek zakończyły się kolejnym fiaskiem. Sara reaguje histerycznie, a Kasia agresywnie. W przyszłym tygodniu znajoma Pani Ewy (właśnie ten przyjaciel domu i wszystkich okolicznych psów łącznie z bezdomniakami) Pani weterynarz ma sie skontaktować z inną panią, która zajmuje się szkoleniem i 'prostowaniem' trudnych psich charakterów. Mam nadzieję, że będzie w stanie pomóc Pani Ewie i Kasi. Nie miałam pojęcia, że psiaki ze schronisk tak różnie reagują na nowe warunki życia. Jedne kochają cały świat który je otacza i się cudownie w nim asymilują, inne chcą mieć ten świat tylko na wyłączność. Tak bardzo go pragną i bronią, że czasami z tej miłości robią sobie i innym krzywdę. Quote
furciaczek Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Niestety nie znam nikgo z tamtych okolic, mam nadzieje ze dzieki pracy uda sie zmienic zachowanie suczek. Kciuki zaciskam! Quote
coronaaj Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='marysia55']Alu, jakoś czarno na razie to widzę. Kasia w dalszym ciągu jest w domu zaprzyjaźnionej wetki. Odwiedziny suniek zakończyły się kolejnym fiaskiem. Sara reaguje histerycznie, a Kasia agresywnie. W przyszłym tygodniu znajoma Pani Ewy (właśnie ten przyjaciel domu i wszystkich okolicznych psów łącznie z bezdomniakami) Pani weterynarz ma sie skontaktować z inną panią, która zajmuje się szkoleniem i 'prostowaniem' trudnych psich charakterów. Mam nadzieję, że będzie w stanie pomóc Pani Ewie i Kasi. Nie miałam pojęcia, że psiaki ze schronisk tak różnie reagują na nowe warunki życia. Jedne kochają cały świat który je otacza i się cudownie w nim asymilują, inne chcą mieć ten świat tylko na wyłączność. Tak bardzo go pragną i bronią, że czasami z tej miłości robią sobie i innym krzywdę.[/QUOTE] No glowa do gory, moze nie bedzie tak zle...Sara zazdrosna to wiadomo, a Kaska tez chce miec p. Ewe na wylacznosc..Zobaczymy co powie ten szkoleniowiec? Tak psy ze schroniska tak nieraz reaguja wiem to z wlasnej autopsji...moje dwa biale pudle i Pako tez sie niezle e gryzly, mnie tez nieraz sie dostalo przez pomylke jak rozdzielalam psy. Pakus myslal, ze mam mnie na wylacznosc...on chyba nigdy nie mial innego psa w domu u tej pani co umarla. Troche to zabralo czasu , mojej energi ale jest OK! Okazalo sie, ze najmlodszy Borrego jest psem dominujacym, ja myslalam , ze Pako chce wprowadzic swoje rzady...wlasciciel musi byc stanowczy , nie faworyzowac swojego psa, to podstawa w calej grze, nowy pies musi uwierzyc, ze te inne "domowniki" nie sa oczkami w glowie..czyli rownosc, demokracja...nie obylo sie bez krzykow ale zaowocowalo...teraz jest spokoj , a nie mialam pomocy fachowca...nie faworyzowac...tak samo jest z dziecmi, ze rodzice maja faworyta w rodzinie, przeszlam przez to rowniez... Quote
Freya73 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Alez sytuacja, nie posluze dobra rada gdyz nie mam pojecia, co w takiej sytuacji byloby najlepszym rozwiazaniem. Mam jednak nadzieje, ze szkoleniowiec bedzie w stanie pomoc dziewczynom. Quote
Yv1958 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Wszystkie uwagi sa bardzo cenne! Dziekuje Coronaaj! Quote
coronaaj Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='Yv1958']Wszystkie uwagi sa bardzo cenne! Dziekuje Coronaaj![/QUOTE] Uwagi dotycza moich psow a one tez maja rozne charaktery, osobowosci, zreszta tak jak ludzie... Czy jakies nowe wiesci...czekamy na zdanie szkoleniowca...zobaczymy co powie???Powodzenia!!!! Quote
Atrisko Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Najgorsze jest to że Sara w tej chwili reaguje lękiem nawet na swoją panią...skojarzyła z nią całą tą przykrą sytuację...nie mam zielonego pojęcia co robić dalej...:-( jak można im pomóc... Quote
marysia55 Posted October 8, 2010 Author Posted October 8, 2010 [quote name='Atrisko']Najgorsze jest to że Sara w tej chwili reaguje lękiem nawet na swoją panią...skojarzyła z nią całą tą przykrą sytuację...nie mam zielonego pojęcia co robić dalej...:-( jak można im pomóc...[/QUOTE] musimy kochana czekać ... nic innego w tym momencie nie jesteśmy w stanie zrobić:shake:. Dzielą nas setki kilometrów od Kasi, nikt inny nie chciał zaoferować jej domu. Pozostaje nam wierzyć w doświadczenie pani Ewy i pomoc szkoleniowca. Quote
Freya73 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 A kiedy Kasia zostanie przekazana na szkolenie? Czy juz jest w trakcie szkolenia? Quote
marysia55 Posted October 8, 2010 Author Posted October 8, 2010 [quote name='Freya73']A kiedy Kasia zostanie przekazana na szkolenie? Czy juz jest w trakcie szkolenia?[/QUOTE]prawdopodobnie dopiero w przyszłym tygodniu. Quote
coronaaj Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 [quote name='marysia55']musimy kochana czekać ... nic innego w tym momencie nie jesteśmy w stanie zrobić:shake:. Dzielą nas setki kilometrów od Kasi, nikt inny nie chciał zaoferować jej domu. Pozostaje nam wierzyć w doświadczenie pani Ewy i pomoc szkoleniowca.[/QUOTE] Czyli Kasia jest dalej u wetki? Marysiu 55 dzwon do pani Ewy...nie panikowac...odnosi sie do p.Ewy, wetki...tak powiedziala moja wetka, a nie jest taka glupia...tak jestescie daleko i to tez problem...nie mozecie tego wszystkiego zobaczyc...trzeba czekac az pojdzie na szkolenie czy dobrze zrozumialam? Gdzie to bedzie ten szkoleniowiec, czy zabierze do siebie czy w domu p. Ewy, czy gdzie , o ile wiesz ale sie dowiedz jak sobie to wyobrazaja???? Powiedz p.Ewie, ze pomozemy w pokryciu kosztow tego szkolenia...czy ten szkoleniowiec moze jest na DOGO? Jak nie, to moze by sie zarejestrowala??? Masz do niej telefon... Ja wyjezdzam na tydzien do Chicago 11-17 pazdz.. (interesy) ale biore laptop i powinnam miec dostep do kompa w nocy jak nie padne...moje pociechy zostaja same z mezem i Gloria niania...zobaczymy czy nie rozniosa chalupy ??? Quote
marysia55 Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 Telefon mam w serwisie. Padła grafika i wyświetlacz, nic nie widziałam na ekranie. Trzeba czekać. Jestem tak zdołowana tą sytuacją i brakiem możliwości kontaktu, że szkoda gadać. Kartę przełożyłam do zapasowego telefonu, ale nie mam tych potrzebnych numerów bo były tylko w pamięci telefonu:shake: więc 'd***a blada'. Quote
ilon_n Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 zaglądam. I wciąż trzymam kciuki. Wierzę, że te działania przyniosą pozytywne rezultaty. I że taka inwestycja w szkolenia świadczy o dobrej woli i zaparciu Pani Ewy oraz innych sprzyjających Kasi dusz. Oby tylko Kasia ugięła się nieco i spokorniała wobec swoich psich towarzyszy. Quote
Yv1958 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 marysia55 napisał(a):Telefon mam w serwisie. Padła grafika i wyświetlacz, nic nie widziałam na ekranie. Trzeba czekać. Jestem tak zdołowana tą sytuacją i brakiem możliwości kontaktu, że szkoda gadać. Kartę przełożyłam do zapasowego telefonu, ale nie mam tych potrzebnych numerów bo były tylko w pamięci telefonu:shake: więc 'd***a blada'. Marysiu, ja mam gdzies zapisany telefon do siostry Pani Ewy. Jakby co, to prosze napisz. Przesle na priv. Quote
coronaaj Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 marysia55 napisał(a):Telefon mam w serwisie. Padła grafika i wyświetlacz, nic nie widziałam na ekranie. Trzeba czekać. Jestem tak zdołowana tą sytuacją i brakiem możliwości kontaktu, że szkoda gadać. Kartę przełożyłam do zapasowego telefonu, ale nie mam tych potrzebnych numerów bo były tylko w pamięci telefonu:shake: więc 'd***a blada'. Nie wiem jaki masz telefon..Nokia, etc...w serwisie Noki odtworzyli moja karte pamieci telefonu...cos kosztowlo ale telefon byl na gwarancji... czy distalas juz tel do pani Ewy od ktorejs z cioteczek..przelecialam z Chicago.....wczoraj w nocy...padnieta... Quote
coronaaj Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 [quote name='ilon_n']zaglądam. I wciąż trzymam kciuki. Wierzę, że te działania przyniosą pozytywne rezultaty. I że taka inwestycja w szkolenia świadczy o dobrej woli i zaparciu Pani Ewy oraz innych sprzyjających Kasi dusz. Oby tylko Kasia ugięła się nieco i spokorniała wobec swoich psich towarzyszy. Czy jakies nowosci? Jestem ciekawa....jak Kaskaderka/Kasia? Tutaj ponizej potrzebna pomoc...dobre rady dla DS...problem podobny ale sunia Mila ...dziecko kilkuletnie.....moze macie jakies sensowne podpowiedzi...w okolicy nie ma szkoleniowca... http://www.dogomania.pl/threads/192018-Maleńka-Milka-spała-na-ulicy.-W-DS-próbuje-rządzić-potrzebne-porady!!!?p=15582512#post15582512 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.