Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sytuacja faktycznie okropna się wytworzyła .... nikt sie tego nie spodziewał. Szkoda wszystkich, którzy sie w niej znaleźli i człowieka i psiaki. Szkoda mi tez Marysi. Bardzo to przezywa, gdy z nią rozmawiam to miałam wrażenie, że mówi mi o własnym psie, a przecież tylko organizowała transport .... eehhh. Ale psiarze tak już chyba maja i nic tego nie zmieni.

  • Replies 463
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ech
ja weszlam z nadzieją, ze tutaj pogaduchy
(nic na to nie poradzę, że marysia mi sie z pogaduchami kojarzy ;))
a tutaj takie niefajne inf

ech Kaśka uspokój się !

Posted

[quote name='Dzidzia56']Sytuacja faktycznie okropna się wytworzyła .... nikt sie tego nie spodziewał. Szkoda wszystkich, którzy sie w niej znaleźli i człowieka i psiaki. Szkoda mi tez Marysi. Bardzo to przezywa, gdy z nią rozmawiam to miałam wrażenie, że mówi mi o własnym psie, a przecież tylko organizowała transport .... eehhh. Ale psiarze tak już chyba maja i nic tego nie zmieni.[/QUOTE]

Mam koty! Tu nie chodzi o to, ze psiarze przezywaja! Kazdy wrazliwy czlek bardzo przezywa takie sytuacje.

Posted

[quote name='Dzidzia56']Sytuacja faktycznie okropna się wytworzyła .... nikt sie tego nie spodziewał. Szkoda wszystkich, którzy sie w niej znaleźli i człowieka i psiaki. Szkoda mi tez Marysi. Bardzo to przezywa, gdy z nią rozmawiam to miałam wrażenie, że mówi mi o własnym psie, a przecież tylko organizowała transport .... eehhh. Ale psiarze tak już chyba maja i nic tego nie zmieni.[/QUOTE]

Czy cos nowego, jak Kasia? Marysia 55 trzymaj sie dzielnie!!!!!Moze wszystkos sie ulozy.

Posted

[quote name='coronaaj']Czy cos nowego, jak Kasia? Marysia 55 trzymaj sie dzielnie!!!!!Moze wszystkos sie ulozy.[/QUOTE]Alu, jakoś czarno na razie to widzę. Kasia w dalszym ciągu jest w domu zaprzyjaźnionej wetki. Odwiedziny suniek zakończyły się kolejnym fiaskiem. Sara reaguje histerycznie, a Kasia agresywnie. W przyszłym tygodniu znajoma Pani Ewy (właśnie ten przyjaciel domu i wszystkich okolicznych psów łącznie z bezdomniakami) Pani weterynarz ma sie skontaktować z inną panią, która zajmuje się szkoleniem i 'prostowaniem' trudnych psich charakterów. Mam nadzieję, że będzie w stanie pomóc Pani Ewie i Kasi.
Nie miałam pojęcia, że psiaki ze schronisk tak różnie reagują na nowe warunki życia. Jedne kochają cały świat który je otacza i się cudownie w nim asymilują, inne chcą mieć ten świat tylko na wyłączność. Tak bardzo go pragną i bronią, że czasami z tej miłości robią sobie i innym krzywdę.

Posted

[quote name='marysia55']Alu, jakoś czarno na razie to widzę. Kasia w dalszym ciągu jest w domu zaprzyjaźnionej wetki. Odwiedziny suniek zakończyły się kolejnym fiaskiem. Sara reaguje histerycznie, a Kasia agresywnie. W przyszłym tygodniu znajoma Pani Ewy (właśnie ten przyjaciel domu i wszystkich okolicznych psów łącznie z bezdomniakami) Pani weterynarz ma sie skontaktować z inną panią, która zajmuje się szkoleniem i 'prostowaniem' trudnych psich charakterów. Mam nadzieję, że będzie w stanie pomóc Pani Ewie i Kasi.
Nie miałam pojęcia, że psiaki ze schronisk tak różnie reagują na nowe warunki życia. Jedne kochają cały świat który je otacza i się cudownie w nim asymilują, inne chcą mieć ten świat tylko na wyłączność. Tak bardzo go pragną i bronią, że czasami z tej miłości robią sobie i innym krzywdę.[/QUOTE]

No glowa do gory, moze nie bedzie tak zle...Sara zazdrosna to wiadomo, a Kaska tez chce miec p. Ewe na wylacznosc..Zobaczymy co powie ten szkoleniowiec?
Tak psy ze schroniska tak nieraz reaguja wiem to z wlasnej autopsji...moje dwa biale pudle i Pako tez sie niezle e gryzly, mnie tez nieraz sie dostalo przez pomylke jak rozdzielalam psy.
Pakus myslal, ze mam mnie na wylacznosc...on chyba nigdy nie mial innego psa w domu u tej pani co umarla. Troche to zabralo czasu , mojej energi ale jest OK! Okazalo sie, ze najmlodszy Borrego jest psem dominujacym, ja myslalam , ze Pako chce wprowadzic swoje rzady...wlasciciel musi byc stanowczy , nie faworyzowac swojego psa, to podstawa w calej grze, nowy pies musi uwierzyc, ze te inne "domowniki" nie sa oczkami w glowie..czyli rownosc, demokracja...nie obylo sie bez krzykow ale zaowocowalo...teraz jest spokoj , a nie mialam pomocy fachowca...nie faworyzowac...tak samo jest z dziecmi, ze rodzice maja faworyta w rodzinie, przeszlam przez to rowniez...

Posted

Alez sytuacja, nie posluze dobra rada gdyz nie mam pojecia, co w takiej sytuacji byloby najlepszym rozwiazaniem. Mam jednak nadzieje, ze szkoleniowiec bedzie w stanie pomoc dziewczynom.

Posted

[quote name='Yv1958']Wszystkie uwagi sa bardzo cenne! Dziekuje Coronaaj![/QUOTE]

Uwagi dotycza moich psow a one tez maja rozne charaktery, osobowosci, zreszta tak jak ludzie...
Czy jakies nowe wiesci...czekamy na zdanie szkoleniowca...zobaczymy co powie???Powodzenia!!!!

Posted

Najgorsze jest to że Sara w tej chwili reaguje lękiem nawet na swoją panią...skojarzyła z nią całą tą przykrą sytuację...nie mam zielonego pojęcia co robić dalej...:-( jak można im pomóc...

Posted

[quote name='Atrisko']Najgorsze jest to że Sara w tej chwili reaguje lękiem nawet na swoją panią...skojarzyła z nią całą tą przykrą sytuację...nie mam zielonego pojęcia co robić dalej...:-( jak można im pomóc...[/QUOTE] musimy kochana czekać ... nic innego w tym momencie nie jesteśmy w stanie zrobić:shake:. Dzielą nas setki kilometrów od Kasi, nikt inny nie chciał zaoferować jej domu. Pozostaje nam wierzyć w doświadczenie pani Ewy i pomoc szkoleniowca.

Posted

[quote name='marysia55']musimy kochana czekać ... nic innego w tym momencie nie jesteśmy w stanie zrobić:shake:. Dzielą nas setki kilometrów od Kasi, nikt inny nie chciał zaoferować jej domu. Pozostaje nam wierzyć w doświadczenie pani Ewy i pomoc szkoleniowca.[/QUOTE]

Czyli Kasia jest dalej u wetki? Marysiu 55 dzwon do pani Ewy...nie panikowac...odnosi sie do p.Ewy, wetki...tak powiedziala moja wetka, a nie jest taka glupia...tak jestescie daleko i to tez problem...nie mozecie tego wszystkiego zobaczyc...trzeba czekac az pojdzie na szkolenie czy dobrze zrozumialam? Gdzie to bedzie ten szkoleniowiec, czy zabierze do siebie czy w domu p. Ewy, czy gdzie , o ile wiesz ale sie dowiedz jak sobie to wyobrazaja???? Powiedz p.Ewie, ze pomozemy w pokryciu kosztow tego szkolenia...czy ten szkoleniowiec moze jest na DOGO? Jak nie, to moze by sie zarejestrowala??? Masz do niej telefon...
Ja wyjezdzam na tydzien do Chicago 11-17 pazdz.. (interesy) ale biore laptop i powinnam miec dostep do kompa w nocy jak nie padne...moje pociechy zostaja same z mezem i Gloria niania...zobaczymy czy nie rozniosa chalupy ???

Posted

Telefon mam w serwisie. Padła grafika i wyświetlacz, nic nie widziałam na ekranie. Trzeba czekać. Jestem tak zdołowana tą sytuacją i brakiem możliwości kontaktu, że szkoda gadać. Kartę przełożyłam do zapasowego telefonu, ale nie mam tych potrzebnych numerów bo były tylko w pamięci telefonu:shake: więc 'd***a blada'.

Posted

zaglądam. I wciąż trzymam kciuki. Wierzę, że te działania przyniosą pozytywne rezultaty. I że taka inwestycja w szkolenia świadczy o dobrej woli i zaparciu Pani Ewy oraz innych sprzyjających Kasi dusz. Oby tylko Kasia ugięła się nieco i spokorniała wobec swoich psich towarzyszy.

Posted

marysia55 napisał(a):
Telefon mam w serwisie. Padła grafika i wyświetlacz, nic nie widziałam na ekranie. Trzeba czekać. Jestem tak zdołowana tą sytuacją i brakiem możliwości kontaktu, że szkoda gadać. Kartę przełożyłam do zapasowego telefonu, ale nie mam tych potrzebnych numerów bo były tylko w pamięci telefonu:shake: więc 'd***a blada'.


Marysiu, ja mam gdzies zapisany telefon do siostry Pani Ewy.
Jakby co, to prosze napisz. Przesle na priv.

Posted

marysia55 napisał(a):
Telefon mam w serwisie. Padła grafika i wyświetlacz, nic nie widziałam na ekranie. Trzeba czekać. Jestem tak zdołowana tą sytuacją i brakiem możliwości kontaktu, że szkoda gadać. Kartę przełożyłam do zapasowego telefonu, ale nie mam tych potrzebnych numerów bo były tylko w pamięci telefonu:shake: więc 'd***a blada'.


Nie wiem jaki masz telefon..Nokia, etc...w serwisie Noki odtworzyli moja karte pamieci telefonu...cos kosztowlo ale telefon byl na gwarancji...
czy distalas juz tel do pani Ewy od ktorejs z cioteczek..przelecialam z Chicago.....wczoraj w nocy...padnieta...

Posted

[quote name='ilon_n']zaglądam. I wciąż trzymam kciuki. Wierzę, że te działania przyniosą pozytywne rezultaty. I że taka inwestycja w szkolenia świadczy o dobrej woli i zaparciu Pani Ewy oraz innych sprzyjających Kasi dusz. Oby tylko Kasia ugięła się nieco i spokorniała wobec swoich psich towarzyszy.

Czy jakies nowosci? Jestem ciekawa....jak Kaskaderka/Kasia?

Tutaj ponizej potrzebna pomoc...dobre rady dla DS...problem podobny ale sunia Mila ...dziecko kilkuletnie.....moze macie jakies sensowne podpowiedzi...w okolicy nie ma szkoleniowca...

http://www.dogomania.pl/threads/192018-Maleńka-Milka-spała-na-ulicy.-W-DS-próbuje-rządzić-potrzebne-porady!!!?p=15582512#post15582512

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...