marysia55 Posted September 26, 2010 Author Posted September 26, 2010 Asior napisał(a):hmmm, to może inaczej :) pisz do anashara, on jest modem na dziale krakowskim wprawdzie, ale może pomoże... Napisałam Asiu:loveu: i faktycznie zadziałał błyskawicznie. Dziekuje anashar :Rose:. Uprzejmie 'wszem i wobec' donoszę, że wątek Kasi-Kaskaderki jest w dziale "Już w swoim domu":lol: co oznacza , że jeszcze sie tutaj pokaże nie raz ......:evil_lol: Quote
Yv1958 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Kocham sprawozdania Marysi!!:evil_lol::lol: Widze to wszystko oczami wyobrazni... Quote
coronaaj Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Yv1958 napisał(a):Kocham sprawozdania Marysi!!:evil_lol::lol: Widze to wszystko oczami wyobrazni... Ja tez czytam zjednym tchem te Marysi sprawozdania...super Marysiu...no zorientuj sie czy jest mozliwoscm fotek przez komorke, a Ty to wstawisz tutaj. Quote
Plicha Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Hej Kaskaderko mam nadzieję że już całkiem się zadomowiłaś w nowym domku :) Mam nadzieję że się nie obrazisz jeśli zaproszę cioteczki na bazarek z superaśnymi książkami :) Dochód na 2 suńki od 12 lat przebywające w schronisku (ale już niedługo :) ). http://www.dogomania.pl/threads/193538-Nowe-ksi%C4%85%C5%BCki!-Na-WETERANKI-do-06.10.10r.-do-godz.-24.00 Zapraszamy, książki naprawdę ciekawe :) Quote
Yv1958 Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Boze! Przecczytalam wlasnie na N.K, ze : cyt: "Nie wiemy właścicielka nas tylko dzisiaj powiadomiła że Kasia pogryzła się z jej psem do krwi i ona musi znaleźć Kasi nowy dom " To pod zdjeciem Kaskaderki, na Profilu Schroniska!! Marysiu! Wiesz cos?:placz: Quote
Yv1958 Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 furciaczek napisał(a):Matko....mam nadzieje ze to pomylka Nie, to pisala pani ze Schroniska.Moge podac link!:-( Quote
marysia55 Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 Nie nic nie wiem:shake:. Umówiłam się z Panią Ewą, że jak będzie miała jakieś informacje dla nas to sama do mnie zadzwoni. Do tego miałam ostatnio własne problemy osobiste :-( i moja 'wewnętrzna intuicja' jak widać mnie zawiodła. Dzisiaj już za późno na telefony. Spróbuje się czegoś dowiedzieć jutro. Boże , Kaśka cos ty narobiła babo:-(. Idę opanować swoje nadciśnienie bo chyba zejdę za chwilę. Quote
ilon_n Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 nz, nz, nz, cholercia, niedobrze!!! bardzo niedobrze!!! .. i dodatkowo niedobrze, że Pani Ewa nikomu z nas tego nie przekazuje .. że ma problem .. i decyduje się na wydanie Kasi 'komuś' ... Quote
Yv1958 Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 To psie bylo dlugo w schronisku. Ma klopoty z odnalezieniem sie. Pewnie leka sie bardzo, ze straci to szczescie, ktore przyszlo tak nagle. Broni go. Tak bardzo sie martwie! Pani Ewa ma doswiadczenie z psami schroniskowymi i wydawalo sie, ze nic jej nie przestraszy. Widac, ugryzienia musialaly byc powazne... Pogryzione zostaly JEJ PSY! Kasi pewnie jeszcze nie zdazyla pokochac tak, jak kocha swoje:-( Nie wiem, sama nie wiem...:placz: Quote
marysia55 Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 ilon_n napisał(a):nz, nz, nz, cholercia, niedobrze!!! bardzo niedobrze!!! .. i dodatkowo niedobrze, że Pani Ewa nikomu z nas tego nie przekazuje .. że ma problem .. i decyduje się na wydanie Kasi 'komuś' ... też jestem zaskoczona. Tym bardziej, że Pani Ewa ma spore doświadczenie w pracy z takimi psami. To nie pierwszy pies ze schroniska, którego ma u siebie. Tam chyba musiało dojść do poważnego pogryzienia skoro tak zareagowała, ale tego dowiem sie jutro. Noc juz i tak mam z głowy. Quote
coronaaj Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Yv1958 napisał(a):Nie, to pisala pani ze Schroniska.Moge podac link!:-( Daj ten link....dzieki....no tragedia ale moze Marysia czegos sie dowie...narazie czekamy Quote
AlfaLS Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Może nie jest tak źle skoro Marysia nie pisze ....... Quote
marysia55 Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 Dopiero wróciłam z pracy więc nic nie mogłam napisać wcześniej chociaż zdawałam sobie sprawę, że czekacie na informacje. Niestety jest źle ... ale jest jeszcze nadzieja. Pani Ewa na razie nie chce się poddać, a to już jest dużo. Agresja Kasi w stosunku do drugiej suki Pani Ewy w ostatnich dniach się bardzo nasiliła. P.Ewa unikała jak ognia głaskania czy mówienia do Sary gdy w pobliżu była Kasia ponieważ ta od razu reagowała 'zębami'. Gdy przytulała to obie na raz z dwóch różnych stron siebie aby nie czuły się pokrzywdzone i żeby Kasia widziała, że kocha je tak samo i nie robi różnicy. Jedzenie tez dostawały równocześnie. Przedwczoraj jednak Kaśka przeszła samą siebie. Weszła do pokoju gdzie była P.Ewa i jak zobaczyła, że jest tam również Sara ( mimo, że oddalona od P.Ewy) ruszyła z całym impetem na Sarę. Zagoniła ją w kąt między wersalkę i komodę, wzięła ją pod siebie i zaczęła ja gryźć. P.Ewa ruszyła aby rozdzielić suczki. Złapała Kaśkę i zaczęła wyciągać z tego kąta. Kaśka miała tak wbite zęby w Sarę, że za jednym pociągnięciem wyciągnęła obie. Zamknęła Kaśkę w osobnym pokoju i oczywiście zadzwoniła po panią weterynarz. Ta przyjechała natychmiast. Opatrzyła Sarę. Sara była w takim szoku, że P.Ewa była załamana. Ponieważ Kasia dalej nie odpuszczała Sarze. Pani weterynarz zabrała na parę dni Kasię do siebie, aby Sara mogła dojść do siebie. Sara w dalszym ciągu ponoć jest w stresie, nie je, nie chce wychodzić z legowiska i nawet jak P.Ewa się do niej zbliża to cała drży. Na razie Kasia jest u tej znajomej wetki, która ją trzyma u siebie i obserwuje. Mają zamiar skontaktować się z osobą, która ma doświadczenie w pracy z trudnymi psami. Może trzeba znaleźć do Kasi jakąś inną drogę dojścia. Chociaż już wstępnie widać, że Kasia ma problemy w kontaktach z innymi sukami. Z psem P.Ewy nie ma żadnego problemu. Nie wiem dziewczyny co możemy w tej sytuacji jeszcze Pani Ewie podpowiedzieć. Ja wiem, że psy po takiej izolacji w schronisku są spragnione miłości, że chcą tego swojego człowieka na własność. Pani Ewa do tej pory nie spotkała się z taką zaborczością i agresją. Pokochała Kasię, ale też boi sie o Sarę. Jeżeli macie jakieś sugestie to podpowiedzcie mi. Ja nie mam kompletnie doświadczenia w takich sprawach. Wiem tylko, że bardzo bym chciała aby każdy pies ze schroniska znalazł swój dom, ale co wtedy gdy pies chce dom na wyłączność pomimo, że tam już są inne psy. Quote
Yv1958 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Czarno to widze. Kasia nigdy nie zaprzyjazni sie z Sara.:-( Kasi trzeba bedzie szukac domu, gdzie nie ma drugiej suczki. Marysiu, bardzo jestem Ci wdzieczna, ze pomimo zmeczenia zdolalas jeszcze napisac szczegolowo, co sie stalo. Quote
marysia55 Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 Yv1958 napisał(a):Czarno to widze. Kasia nigdy nie zaprzyjazni sie z Sara.:-( Kasi trzeba bedzie szukac domu, gdzie nie ma drugiej suczki. Marysiu, bardzo jestem Ci wdzieczna, ze pomimo zmeczenia zdolalas jeszcze napisac szczegolowo, co sie stalo. Iwonko przeciez wiedziałam, że czekacie. Cały czas zastanawiam się nad faktem adopcji wirtualnych ponieważ to była taka adopcja. Nie było możliwości sprawdzenia reakcji psów na siebie. Chociaz z drugiej strony P.Ewa twierdzi, że pierwsze dni nie wskazywały na żadne takie problemy. To się zaczęło rozwijać stopniowo, gdy Kasia się coraz bardziej zadomowiała. Quote
Yv1958 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Kiedy przekonala sie, ze ma dom, ze ma swoja ukochana Pania "wyszla" z niej zaborczosc. Tak mi zal zarowno Kasi, jak i Sary:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Juz dzisiaj nic nie wymysle. Nie mam sily. Czekam, co powiedza dziewczyny.... Quote
furciaczek Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Przypomnijcie mi prosze w jakiej miejscowosci jest Kasia obecnie? Quote
Yv1958 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 furciaczek napisał(a):Przypomnijcie mi prosze w jakiej miejscowosci jest Kasia obecnie? Dokladnie w ZAKLIKOWIE. To jest malutkie miasteczko na trasie Lublin-Rzeszow. Furciaczek dziekuje, ze jestes! Tak sie martwie!:-(( Quote
wolf90 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Nasza Klusia też tak się zachowywała,ale jej to przeszło,wykazywała agresje w stosunku do kota i również jest z schroniska...kurcze szkoda żeby Kasia znów musiała szukać domku:(:( Quote
Yv1958 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 [quote name='wolf90']Nasza Klusia też tak się zachowywała,ale jej to przeszło,wykazywała agresje w stosunku do kota i również jest z schroniska...kurcze szkoda żeby Kasia znów musiała szukać domku:(:( wolf90 Dziekuje! To znaczy, ze jest nadzieja! Quote
wolf90 Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Oczywiście że jest nadzieja,tylko wymaga to cierpliwości......ale efekt jest,dzisiaj nasza złośnica sypia z kotem w jednym posłaniu:) Quote
Plicha Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Trzeba się skonsultować ze specjalistą i zapytać jak w takiej sytuacji postąpić. Myślę że jest szansa żeby suczki się dogadały ale na pewno wymaga to pracy i mądrego postępowania. Nie dziwię się pani Ewie że martwi się o Sarę, sunia przeżyła bardzo duży szok i to we własnym domu, straciła poczucie bezpieczeństwa :( Psy w schronisku często muszą walczyć o swoje, Kaskaderka nie wie że tak nie można :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.