AMIGA Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Trzymam mocno kciuki za szczęśliwą podróż. Na szczęście nie jest za gorąco, bo to by nie było za dobrze dla zestresowanej suni. Marysiu - a Ty łyknij coś i pod kołdrę! My tu potrzebujemy zdrowe Dogomaniaczki, a nie jakieś rozgorączkowane (a to wszystko przez to, że Twoje słoniki "garażują" jeszcze u mnie Quote
marysia55 Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 mam tez jeszcze inną mniej miłą wiadomość, ale należy dzielić się tutaj i radością i smutkiem. Zdjęcia Kaskaderki robione przez dziewczyny ze schronu będą później niż to miałam uzgodnione z Pania Ireną ponieważ od razu po przekazaniu Kaskaderki pojechały organizować 'łapankę' psa, który od paru dni kręci sie po okolicach Hajnówki. Ten pies ma na pysku założony kaganiec:crazyeye: rozumiecie kaganiec. Wczoraj dał do siebie podejść na krótką chwilę i miały możliwość przyglądnąć mu się . Jest niesamowicie wychudzony. Nie wiadomo jak długo tak biega. Schronisku jedynie zgłoszono, że pies stanowi zagrożenie bo wybiega na drogę i staje przed samochodami, które trąbiąc omijają go. Mijali go, ale nikt sie nie zatrzymał, nikt nawet nie próbował go zwabić do samochodu i zawieść do schroniska przecież był w kagańcu, nie stanowił zagrożenia. Normalnie nóż się w kieszeni otwiera. Jeden drań skazał tego psa na śmierć głodową, a inni nie próbowali mu nawet pomóc. Jak dla mnie kwalifikuje ich do jednej grupy:angryy: Chyba jednak nie sobie powinnam przypomnieć to powiedzenie tylko tym ludziom "co głupiemu po rozumie, skoro korzystać z niego nie umie" Quote
Asior Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Maryś.. cholera do łóżka MARSZ!!!!! bo nakopie do doopy... Quote
marysia55 Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 [quote name='AMIGA']Trzymam mocno kciuki za szczęśliwą podróż. Na szczęście nie jest za gorąco, bo to by nie było za dobrze dla zestresowanej suni. Marysiu - a Ty łyknij coś i pod kołdrę! My tu potrzebujemy zdrowe Dogomaniaczki, a nie jakieś rozgorączkowane (a to wszystko przez to, że Twoje słoniki "garażują" jeszcze u mnie) kurczę , zapomniałam o nich . Chyba muszę załatwić sobie transport po nie:lol: Quote
marysia55 Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 Asior napisał(a):Maryś.. cholera do łóżka MARSZ!!!!! bo nakopie do doopy... strasz mnie, strasz mnie ..... przecież przez monitor żadnego wirusa Ci 'nie sprzedam':evil_lol: .... w pledzik jestem zawinięta, a Gina wygrzewa mi .... nie powiem co :eviltong: Quote
Yv1958 Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 marysia55 napisał(a):mam tez jeszcze inną mniej miłą wiadomość, ale należy dzielić się tutaj i radością i smutkiem. Zdjęcia Kaskaderki robione przez dziewczyny ze schronu będą później niż to miałam uzgodnione z Pania Ireną ponieważ od razu po przekazaniu Kaskaderki pojechały organizować 'łapankę' psa, który od paru dni kręci sie po okolicach Hajnówki. Ten pies ma na pysku założony kaganiec:crazyeye: rozumiecie kaganiec. Wczoraj dał do siebie podejść na krótką chwilę i miały możliwość przyglądnąć mu się . Jest niesamowicie wychudzony. Nie wiadomo jak długo tak biega. Schronisku jedynie zgłoszono, że pies stanowi zagrożenie bo wybiega na drogę i staje przed samochodami, które trąbiąc omijają go. Mijali go, ale nikt sie nie zatrzymał, nikt nawet nie próbował go zwabić do samochodu i zawieść do schroniska przecież był w kagańcu, nie stanowił zagrożenia. Normalnie nóż się w kieszeni otwiera. Jeden drań skazał tego psa na śmierć głodową, a inni nie próbowali mu nawet pomóc. Jak dla mnie kwalifikuje ich do jednej grupy:angryy: Chyba jednak nie sobie powinnam przypomnieć to powiedzenie tylko tym ludziom "co głupiemu po rozumie, skoro korzystać z niego nie umie" O moj Boze! Biedactwo! Przeciez on nawet sie nie napije wody!:placz: Quote
Ellig Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Wlasnie znalazlam watek a tu takie wspaniale wiadomosci,trzymam kciuki za szczesliwe dotarcie do domu:) Quote
marysia55 Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 próbowałam skontaktować się z naszą "Drużyną A", ale na razie są poza zasięgiem:cool1:. Ten pies w kagańcu nie może mi wyjść z głowy. Wygląda na to, że ludzie traktują tę puszczę jak wysypisko nikomu nie potrzebnych zwierzaków. Parę dni temu dziewczyny ze schroniska przytaszczyły wyrzucone tam małe szczeniaki:shake: Ledwie jednej bidzie udaje się stamtąd wydostać , a już następne tam wchodzą.:-( Quote
marysia55 Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 To się nazywa wyczucie :evil_lol:, właśnie złapałam ich jak sie zatrzymali pod domkiem Pani Ewy. Nie chciałam przeszkadzać, więc zadzwonię do nich za jakieś pół godziny. Strasznie jestem ciekawa jak Kaskaderka zniosła podróż i jak sie przywitała z Panią Ewą, a Pani Ewa z nią :lol: Nie wiem :shake: czy każdy tak molestuje 'ekspedytorów' podczas transportu pieska czy to ja jestem taka upierdliwa. Jak sie okaże, że to tylko ja to chyba nikt więcej nie będzie chciał jechać z pieskiem jak usłyszą "marysia55":diabloti: Quote
Yv1958 Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 marysia55 napisał(a):próbowałam skontaktować się z naszą "Drużyną A", ale na razie są poza zasięgiem:cool1:. Ten pies w kagańcu nie może mi wyjść z głowy. Wygląda na to, że ludzie traktują tę puszczę jak wysypisko nikomu nie potrzebnych zwierzaków. Parę dni temu dziewczyny ze schroniska przytaszczyły wyrzucone tam małe szczeniaki:shake: Ledwie jednej bidzie udaje się stamtąd wydostać , a już następne tam wchodzą.:-( Marysiu, tak jest w calej Polsce. Nie mam pojecia, co sie dzieje z ludzmi? Moja przyjaciolka mieszka w lesie pod Legnica. Nie ma wiele radosci z tego domu, ktory ogromnym wysilkiem wyremontowala. Jej zycie, to prawie codzienne wyjazdy do weterynarzy, to coraz to nowe bidy, ktore znajduje w lesie, pod swoim plotem, o ktorej mowia jej sasiedzi. Glodne, chore, cale w kleszczach. Znajdzie domek do jednego psiaka, znajduje nastepnego. Obecnie ma ich 9 i do tego meza, ktoremu wcale, a wcale to sie nie podoba:-( Quote
Plicha Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Kaskaderka już na miejscu :multi::multi::multi: ciekawe jak pierwsze wrażenia :cool3: Mam nadzieję że złapią tego psiaka w kagańcu :-( Quote
furciaczek Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Mnie tu juz skreca z tego oczekiwania, ciekawa jestem jak tam Kaskaderka sie odnajdzie w nowej rzeczywistosci :) Quote
Yv1958 Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Juz na miejscu! Super!! Czekam na wiesci! Quote
ilon_n Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 właśnie skończyłam rozmawiać z Mają, która wciąż jest w drodze okolice Lublina :) tak więc jest szmat drogi przed nimi (mąż Maji za kierownicą) foteczki dostaniemy jutro, bo Maja z mężem dziś późno wrócą no i muszą nieco odpocząć po całym dniu w aucie. Kaskaderka jak już wiecie na miejscu, w SWOIM DOMU!! :) bardzo grzecznie jechała, tak cichutko jakby Jej wcale nie było w aucie. Maja mówi, że sunia niezwykle miła, grzeczna, ułożona - IDEAŁ! W domu Pani Ewy oczywiście pieski bardzo zadbane, wyczesane, okrąglutkie .. Pani Ewa w dżinsach drewno sobie dziarsko rąbała!!! Ho Ho!! Bardzo pozytywne wrażenia z domu Kaskaderki a Maja mówiła, że już przejeździła 40tys km zawożąc czy zabierając pieski z różnych miejsc i już nieedno widziała .. tu miejsce bardzo na PLUS!! To na razie tyle .. jak dostane foteczki z trasy i z samego domku to zaraz wkleję :) ogólnie wielka radość!! Quote
marysia55 Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 furciaczek napisał(a):Mnie tu juz skreca z tego oczekiwania, ciekawa jestem jak tam Kaskaderka sie odnajdzie w nowej rzeczywistosci :) :lol: jak Kaskaderka odnajdzie się w nowej rzeczywistości to pewnie dowiemy się na dniach od Pani Ewy:loveu: Natomiast ja śpieszę z nowościami. Kaskaderka była oczywiście troszkę zestresowana, ale tylko na początku. Jak zrozumiała , że to co burczy wokół niej krzywdy nie zrobi to ze stoickim spokojem ułożyła się na kocyku przypięta zapinką aby sobie krzywdy podczas jazdy nie zrobiła np. przy jakimś gwałtowniejszym hamowaniu. Maja stwierdziła, że rzadko im się zdarza wieźć takiego spokojnego psa. Żartowała, że czasami nie była pewna czy aby na pewno zabrali Kaskaderkę do samochodu:evil_lol:. Oczywiście podróż byłaby nie zaliczona gdy Kaskaderka nie puściła małego 'pawia', ale tylko małego :cool3:. Podczas postoju na stacji benzynowej pięknie załatwiła swoje potrzeby i grzecznie wsiadła do swojego 'wehikułu czasu' . Na Panią Ewę zareagowała na początku z pewnym dystansem, ale spokojnie dała się zaprowadzić na smyczce do domu. Pani Ewa od razu zaczęła miziac i 'rozmawiać' z Kaskaderką'. Nie wiem tylko czy już ustaliły wspólnie imię:evil_lol: bo "Kaskaderka" raczej nie zostanie:shake: Z tego co jeszcze wiem to już dzisiaj ma do Pani Ewy zaglądnąć pani weterynarz i zrobić 'przegląd techniczny' Kaskaderce, a wieczorem jeżeli nie będzie przeciwwskazań to Kaskaderce Pani Ewa zaserwuje kąpiel i kanapę. To chyba tyle na razie .... uufff juz mi lepiej :p:p:p Wieczorkiem spróbuję jeszcze zadzwonic do Pani Ewy pewnie kobieta ma juz mnie dość :diabloti: ale co ja poradzę, że "te typy tak mają":evil_lol: (mówię o sobie oczywiście) Quote
ilon_n Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 no to zaczynamy świętować!!! :laola::BIG::cunao::drinka::knajpa::drink1::beerchug::klacz::sweetCyb: Quote
marysia55 Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 Ilonko :loveu: aleśmy sie zdublowały:diabloti:. No nic dziewczyny będą miały więcej do czytania no i dwie takie same relacje w ty samym czasie potwierdzaja, że wszystko jest OK :evil_lol: Quote
marysia55 Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 ilon_n napisał(a):no to zaczynamy świętować!!! :laola::BIG::cunao::drinka::knajpa::drink1::beerchug::klacz::sweetCyb: to niesprawiedliwe :placz::placz::placz: nie mogę pić , zażywam lekarstwa, ale chociaz poświętuję z Wami:p:p:p:p:p:p Quote
Yv1958 Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Jakie radosne wiadomosci!!:sweetCyb: Opis boski!:iloveyou: Dziekuje!:multi: Quote
ilon_n Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 marysia55 napisał(a):Ilonko :loveu: aleśmy sie zdublowały:diabloti:. No nic dziewczyny będą miały więcej do czytania no i dwie takie same relacje w ty samym czasie potwierdzaja, że wszystko jest OK :evil_lol: no wiesz, to znów ten nasz punkt przecięcia cyberprzestrzeni ;) Maja pewnie zastanawia się ile jeszcze osób do niej zadzwoni w odstępach kilku sekund, bo chyba nasze telefony odbierała jeden po drugim :D EDIT Marysiu, teraz już bez wielkiego napięcia, więc marsz pod kołderkę i walcz z tym choróbskiem .. zamiast wysiadywać przed monitorem .. jajka kwadratowe ;) Quote
Yv1958 Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Trzeba to uczcic! Dziekuje, ze jestescie! Dziekuje, ze tak cudownie wszystko sie skonczylo.:laugh2_2::jumpie::calus::Rose::cunao::chlup::beerchug: Quote
Freya73 Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Kaskaderka juz na miejscu. Super wiesci. Quote
marysia55 Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 [quote name='ilon_n']no wiesz, to znów ten nasz punkt przecięcia cyberprzestrzeni ;) Maja pewnie zastanawia się ile jeszcze osób do niej zadzwoni w odstępach kilku sekund, bo chyba nasze telefony odbierała jeden po drugim :D EDIT Marysiu, teraz już bez wielkiego napięcia, więc marsz pod kołderkę i walcz z tym choróbskiem .. zamiast wysiadywać przed monitorem .. jajka kwadratowe ;) tiaaaa , ja pod kołderkę , a tutaj balanga :cunao::cunao: i alkohol :drinka::drinka:. I gdzie tu sprawiedliwość :cool3::cool3: Quote
Yv1958 Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Aaaa......jezel chodzi o imie dla pieska, to Pani Ewa zdecyduje. Kaskaderka - fuj! Brzydkie! Nie ma juz Kaskaderki, jest.....no wlasnie....Pani Ewa bedzie wiedziala:-) Quote
ilon_n Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Yv1958 napisał(a):Aaaa......jezel chodzi o imie dla pieska, to Pani Ewa zdecyduje. Kaskaderka - fuj! Brzydkie! Nie ma juz Kaskaderki, jest.....no wlasnie....Pani Ewa bedzie wiedziala:-) Iwonko, a Ty jako Matka Chrzestna Kaskaderki (w istocie fuj) nic nie zasugerowałaś pani Ewie?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.