Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 463
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Yv1958']Jestem. Zagladalam. Nie mialam czasu, zeby napisac.
Powiem krotko: jestem bardzo wzruszona! Moje marzenie sie spelnilo, moje modlitwy zostaly wysluchane.Tak mysle, jak piesek odbierze ten swiat..... Przeciez tak malo go zna i jak zareaguje na okazywana mi milosc?Przez tyle lat o nia prosil! Pragnal dotyku kochanej osoby, odrobiny czulosci.Teraz dostanie to wszystko.
Zeby tylko dobrze zniosl podroz. nooo w końcu zaglądnęła nasza 'matka chrzestna':loveu:. Iwonko myślę, że podróż przebiegnie bez komplikacji. W końcu będzie w rękach 'fachowców'. Bardzo im też z tego miejsca dziękuje:calus:
[quote name='Freya73']Mysle, ze Marysia swietnie spisala sie jako przywodca stada.:oops::oops::oops: Freya:loveu: przecież bez Was sama nic nie dała bym rady zdziałać. Ja ciągle powtarzam i będę powtarzać, że Dogomania to gra zespołowa w pojedynkę można tylko na aut wylecieć :lol:
[quote name='zuzlikowa']..,tylko czemu chce bić????
Marysieńko...już tylko za minutkę...i Kaskaderki szczęśliwy dzień się zacznie!!! Romeczko:loveu: i właśnie z okazji tego święta odpuścimy Ci ten pręgierz, który już szykowałam razem z 3 x :diabloti:

Posted

majku33krakow napisał(a):
ja jestem ciekawy jaki ma psina charakter.
majku, psina ma dobry charakter w przeciwieństwie do ludzi, którzy ja wyrzucili z domu gdy się okazało, że będzie miała dzieci:-(. Pomimo, że urodziła 'pod krzaczkiem' to je pilnowała jak najlepsza matka i razem z nimi trafiła do schroniska.

Posted

Płakać mi się chce, gdy myślę o tych wszystkich przepędzanych suniach spodziewających się potomstwa ..
jaka podłość i bezduszność .. i to zwielokrotniona, bo krzywda dosięga nie jedną istotę, lecz w niej wiele.

Posted

ilon_n napisał(a):
Płakać mi się chce, gdy myślę o tych wszystkich przepędzanych suniach spodziewających się potomstwa ..
jaka podłość i bezduszność .. i to zwielokrotniona, bo krzywda dosięga nie jedną istotę, lecz w niej wiele.
bardzo konkretnie to ujęłaś Ilonko. Niestety zwierzęta cierpią przez bezmyślność ludzi.
Bóg dał nam wszystkim rozum, tylko nie każdy umie się nim posługiwać:cool3:

Posted

MArysiu!!!A teraz to ja Cie wezme na kolano!!
Ja dopiero zauwazylam podpis:( Nawet nic nie pisalas, nie wołałaś wczesniej:mad:...no, ale nic...zobaczyłam, wchodze...widze zdjęcie...siedzialam 3 minuty wpatrując sie w nie(nie czytajac tresci) i myslac, co zrobic, zeby ja z tego schronu wyciagnąc...chocby nawet do siebie...przygladam się, czy jest duza...Normalnie tak mnie urzekla ta fotka, ze nie moglam oczu oderwac..
Ja po prostu jeszcze czegos takiego nie widzialam...
CZytam więc i co widze..??Ze jest domek dla Suni i kochajace serce czeka..."tylko głupia " kasa przeszkadza, a raczej jej brak...
Ale co widze dalej..?WAtek ma 5 dni...23 strony...a ja weszlam wlasnie...w dniu wyjazdu Suni do domku!!!:):):loveu:
Cioteczki jak zwykle nie zawiodły..i to "w tempie kosmicznym"...:loveu::loveu:I nawet transport sie znalazł...
Jesoooo...ale cudnie..mogę iśc dzis spac z uśmiechem na ustach:p:p:p:multi:

Posted

[quote name='zuzlikowa']Przepraszam...co się dzieje...jak można pomóc?

ZAWSZE POMAGA NASZYM PSIAKOM- TERAZ ONA POTRZEBUJE POMOCY DLA PELASI-BŁAGAM-NIE ZOSTAWIAJMY UKRYTEGO SMOKA W POTRZEBIESzukamy domku dla cudnej Pelasi, ktora znalazł kochany Smoczek:) Zapraszam na watek:)

Posted

[quote name='gonia66']MArysiu!!!A teraz to ja Cie wezme na kolano!!
Ja dopiero zauwazylam podpis:( Nawet nic nie pisalas, nie wołałaś wczesniej:mad:...no, ale nic...zobaczyłam, wchodze...widze zdjęcie...siedzialam 3 minuty wpatrując sie w nie(nie czytajac tresci) i myslac, co zrobic, zeby ja z tego schronu wyciagnąc...chocby nawet do siebie...przygladam się, czy jest duza...Normalnie tak mnie urzekla ta fotka, ze nie moglam oczu oderwac..
Ja po prostu jeszcze czegos takiego nie widzialam...
CZytam więc i co widze..??Ze jest domek dla Suni i kochajace serce czeka..."tylko głupia " kasa przeszkadza, a raczej jej brak...
Ale co widze dalej..?WAtek ma 5 dni...23 strony...a ja weszlam wlasnie...w dniu wyjazdu Suni do domku!!!:):):loveu:
Cioteczki jak zwykle nie zawiodły..i to "w tempie kosmicznym"...:loveu::loveu:I nawet transport sie znalazł...

Jesoooo...ale cudnie..mogę iśc dzis spac z uśmiechem na ustach:p:p:p:multi: Gonia, kochanie dlatego parę postów wcześniej napisałam, że dla mnie to był tydzień cudów :loveu:

Posted

[quote name='zuzlikowa']Malutka...śpij spokojnie,dziś wiele wrażeń Cię czeka... Romeczko, ja myślę że ta nasza mała to chyba śpi spokojnie nieświadoma tego co ją dzisiaj czeka:lol::lol:. Ty lepiej mnie życz spokojnego snu, bo jak widzisz godzina późna a ja dalej się po wątku szwędam bo spać z wrażenia nie mogę.... a co będzie jak z rana prześpię jej wyjazd :placz:

Posted

marysia55 napisał(a):
Romeczko, ja myślę że ta nasza mała to chyba śpi spokojnie nieświadoma tego co ją dzisiaj czeka:lol::lol:. Ty lepiej mnie życz spokojnego snu, bo jak widzisz godzina późna a ja dalej się po wątku szwędam bo spać z wrażenia nie mogę.... a co będzie jak z rana prześpię jej wyjazd :placz:

Hihihi..a jutro tez "moj" dziadzio Kubus, ktorego dawalismy rok temu do DT, zeby mogł spokojnie umrzec, jedzie do domku:):):)
I w drodze po Kubusia, nowy Domek, na jego miejsce wiezie szczeniaczka znalezionego na ulicy..:)
Tak Marys..to był zdecydowanie tydzien cudow..i "tylko" jedno wydarzenie nie pozwalalo mi sie tak "do konca" cieszyc...wiesz jakie:(:(..ale dzis jestem po dlugiej rozmowie z I. i jest juz o niebo lepiej- więc juz mi lżej i duzo radośniej:):):)

Posted

[quote name='gonia66']Hihihi..a jutro tez "moj" dziadzio Kubus, ktorego dawalismy rok temu do DT, zeby mogł spokojnie umrzec, jedzie do domku:):):)
I w drodze po Kubusia, nowy Domek, na jego miejsce wiezie szczeniaczka znalezionego na ulicy..:)
Tak Marys..to był zdecydowanie tydzien cudow..i "tylko" jedno wydarzenie nie pozwalalo mi sie tak "do konca" cieszyc...wiesz jakie:(:(..ale dziś jestem po długiej rozmowie z I. i jest już o niebo lepiej- więc już mi lżej i dużo radośniej:):):) w takim razie ja też się zdecyduje na telefon do niej, ponieważ jak pisałam na jej wątku można polec w potyczce, ale ważny jest wynik całej bitwy :)

Posted

Kaskaderka, wybacz ale nie jestem wstanie trwać tutaj do rana. Lecę do wyrka z moimi 'ogonkami', które tez się zaczynają awanturować, że łóżko jest puste:evil_lol:. Mam nadzieje, że nie prześpię twojego startu w nowe życie. Jeszcze tylko 7 godzin malutka. Śpij spokojnie, od jutra zaczynasz nowe wspaniałe życie. Mocno w to wierzę:loveu:

Posted

UBOCZE napisał(a):
A to ten wątek Marysi!!! Ale wygląda na radosny, nie zaś spędzający sen z powiek.:lol::lol::lol:
:crazyeye::crazyeye: oooo witamy wujka UBOCZE:loveu:. Watek radosny jak mało który, ale mnie nerwy 'trzepią' .... pewnie jutro przejdą, ale do jutra to jajko zniosę tak jak niektóre ciotki obiecały, a ja razem z nimi :diabloti:

Posted

Ufffffffffffffffffff to już dzisiaj :multi:
Chyba nic nie będę w stanie dziś zrobić dopóki nie pokaże się tu wioadomośc, że Kaskaderka już dotarla do swojej przystani

Posted

I ja czekam na wieści..aż dziw, ze Marysia nie "waruje" tu od 6.00:p
Pewnie zasneła na klawiaturze ok 5.00:)
No tak- wielki dzien dla cudnej dziewczynki, czyli święto na dogo:)

Posted

Sorki :oops: kobietki ( i mężczyźni) że dopiero teraz wchodzę na wątek narażając wszystkich na stres, ale jak w znanym porzekadle "co głupiemu po rozumie ......". Zamiast się wczoraj kurować w łóżku to wisiałam przed kompem jakby to miało pomóc ... efekt .... dzisiaj jest ze mną gorzej niż wczoraj. Temperatura z rana prawie 38stopni.

Dość marudzenia, przecież mam ważną wiadomość do przekazania :cool3::cool3:

Kaskaderka już w samochodzie naszej "Drużyny A" jedzie do swojego domu :multi::multi::multi:

Przed nimi jakieś 250km.

Posted

[quote name='gonia66']I ja czekam na wieści..aż dziw, ze Marysia nie "waruje" tu od 6.00:p
Pewnie zasneła na klawiaturze ok 5.00:)
No tak- wielki dzien dla cudnej dziewczynki, czyli święto na dogo:) no, no tylko nie zasnęła :evil_lol:( no może troszeczkę:diabloti:), ale rękę na pulsie czyli telefonie trzyma :lol:

Posted

furciaczek napisał(a):
A wiadomo jak sie zachowuje, stresuje sie??
niestety ale tak. mam nadzieję, że będzie dobrze ponieważ Maja jedzie z mężem więc Kaskaderka będzie miała bezpośrednią opiekę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...