Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chcąc oduczyć Sonię nadmiernej miłości do patyków, nakręciłam ją na aportowanie gumowego ringo. Oddaje mi je bez oporów, choć aportowanego patyka NIGDY nie wypuszczała z pyska. Skąd ta różnica? :roll: Czy wynika z elementu zaskoczenia (nagła zmiana aportu)?

  • Replies 63
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moze poprostu wynika to z wiekszej milosci Sonii do patykow niz do ringo? Tofka tez woli badyle - za pilkami biega ale malo chetnie. My stosujemy sposob na "wymiane", żeby oddawala rzeczy z paszczy. A w sprawie milosci do patoli poszlismy na kompromis - ma ulubiony szczebelek - taki ocheblowany żeby drzazgi nie odpadały i z tym chodzimy na spacerki.

Posted

Też się nad tym zastanawiałam, bo mamy dokładnie tak samo :razz: Ringo uwielbia aportować i chętnie mi przynosi, patyka- już nie :roll: Więc jeśli już bawimy się patykami to rzucam jej właśnie na wymienę, gdy zobaczy że mam inny w ręce- biegnie do mnie spowrotem :lol:

Posted

Moze poprostu wynika to z wiekszej milosci Sonii do patykow niz do ringo?

Dokładnie. Mój rudzielec też najbardziej na świecie kocha ganianie za patolami. Dlatego na patole ma bana. Używamy ich tylko do pływania, bo nie mam zamiaru tracić piłek w jeziorku :cool1:

Posted

Koma, ale Sonia przynosi patyki, tylko nie chce oddawać :roll: Nie szarpię się z nią, bo to by ją tylko zachęcało do jeszcze większego oporu. Czasami stosuję metodę "drugi patyk na wymianę", ale wolałabym nauczyć Sonię oddawania na komendę. Nijak mi to nie wychodzi :shake: Do tego Sonia potrafi wyskoczyć wysoko do góry, by wyrwać mi patyk - w ten sposób już ze 2 razy nie trafiła i zahaczyła mnie zębami o rękę :angryy: Kiedy każę jej usiąść, zanim rzucę patyk, bezczelnie drze japę, poganiając mnie :angryy: i oczywiście nie słucha komendy.
W ogóle ostatnio ogłuchła na spacerach :cool1: (czy to ten słynny bunt młodzieńczy?). Jedyne, co mnie cieszy, to fakt, że cały czas na spacerach b. się mnie trzyma...

Posted

Behemot napisał(a):
Koma, ale Sonia przynosi patyki, tylko nie chce oddawać :roll:

To tak jak u nas :roll:
Też się z nią nie szarpię, i tak samo skacze jak wariatka (również pare razy zostałam dziabnięta lub podrapana) i pogania mnie szczekaniem- co ciekawe- tylko gdy się bawimy patykami, z ringo nie ma takiego problemu, tylko że uczyłam ją od razu że zabawkę ma przynieść oddać mi na "wypluj" i czasem jeszcze wykonać jakąś komendę- wtedy wie że jej rzucę. Jeśli się wydurnia- nie ma zabawy.
Z patykiem- nie wiem czemu- podobnie jak u Ciebie- sunia chyba mysli że zasady zabawy z ringo nie obowiązują :roll:
Może dlatego że moja sucz uwielbia żuć patyki? :roll: Nie wiem jak Sonia.

Posted

Właśnie to próbuję osiągnąć. Sonia z braku laku aportuje i ringo ;) ale kiedy na swojej drodze zobaczy patola, od razu mi go przynosi, wspina się łapkami na moje nogi i prosi błagalnym wzrokiem, żeby go rzucić... Ignoruję to i idę dalej, chociaż żal mi odmawiać psiurowi jego ukochanej zabawy... Jak myślicie, mogę liczyć na to, że w końcu wybije sobie z glowy te patyki? :roll:

Posted

Cóż, najwidoczniej Sonia kocha patyki ;)

Behemot napisał(a):
Jak myślicie, mogę liczyć na to, że w końcu wybije sobie z glowy te patyki? :roll:

Wydaje mi się że sama z siebie sobie tego nie wybije- zwłaszcza jeśli będziesz się z nią nadal nimi bawiła.
Cieżko odmawiać psu takiej przyjemności ale czytałam że Sonia przez te patyki ma też problemy z psami- nadmiernie ich pilnuje (patyków rzecz jasna:evil_lol: ) Może więc warto przeżucić się tylko na zabawki? Jeśli będziesz ignorowała jej zachęty może w końcu z patyków zrezygnuje.

Posted

Koma napisał(a):

Może dlatego że moja sucz uwielbia żuć patyki? :roll: Nie wiem jak Sonia.


Oczywiście Sonia też to uwielbia.
przyszlo mi jeszcze do głowy, że patyki to dla niej samodzielnie upolowana zdobycz, więc może dlatego tak je sobie ceni...?
Ech, mówię Wam, ostatnio jestem b. sfrustrowana :-( Tak bardzo się staram, a tu kicha :-( A do tego mam wrażenie, że mój własny pies nie darzy mnie jakąś szczegolną sympatią :-( To jest okropnie przykre, gdy chcę ją pogłaskać, a ona cofa głowę albo odchodzi. O przytulaniu w ogóle nie ma mowy...
Niedawno była taka sytuacja: rano Sonia wpakowała nam się do łózka. Przez sen poczułam, że się do mnie przytula i macha ogonem. Jak ja się ucieszyłam! A kiedy otworzyłam oczy, okazało się, że Sonia nawet na mnie nie patrzy... Rozkochanym wzrokiem gapiła się na mojego męża, to do niego machała ogonem, a do mnie przytuliła się tylko dlatego, że leżałam między nimi i chciała być jak najbliżej niego :cool1:

Posted

Koma napisał(a):

Wydaje mi się że sama z siebie sobie tego nie wybije- zwłaszcza jeśli będziesz się z nią nadal nimi bawiła.


Oczywiście na to nie liczę ;) Ale czy przy mojej konsekwencji są jakieś szanse? A jeżeli swoj afekt do patyków przeniesie na ringo i historia z niewypuszczaniem aportu się powtórzy? Buuuu.... :-(

Posted

Koma napisał(a):
To tak jak u nas :roll:
Też się z nią nie szarpię, i tak samo skacze jak wariatka (również pare razy zostałam dziabnięta lub podrapana)


Koma, gdybyś zobaczyła, co Sonia niechcący zrobiła z moim kciukiem.... :cool1: MUSZE ją tego oduczyć. Na razie skończyło się na nadgryzionym opuszku palca, ale Sonia w swej zapalczywości może poczynić gorsze straty... a zębiska ma, oj ma....

Posted

[quote name='Behemot']A do tego mam wrażenie, że mój własny pies nie darzy mnie jakąś szczegolną sympatią :-( To jest okropnie przykre, gdy chcę ją pogłaskać, a ona cofa głowę albo odchodzi. O przytulaniu w ogóle nie ma mowy...
Kochana, nie wiem czy Cię to pocieszy ale wiedz że nie Ty jedna masz takie odczucia... :roll: ja się już do tego przyzwyczaiłam, chociaż chwilami jest to naprawdę przykre :-(

Ale czy przy mojej konsekwencji są jakieś szanse? A jeżeli swoj afekt do patyków przeniesie na ringo i historia z niewypuszczaniem aportu się powtórzy? Buuuu.... :-(

Myślę że jeśli Sonia będzie miała zdecydowany zakaz zabaw patykami to w końcu sobie odpuści... nie wiadomo tylko ile to może potrwać... :roll: szczególnie że Sonia jest taką maniaczką patyków.
Jeśli nie chcesz żeby takie zachowanie powtórzyło się z ringo, od początku egzekwuj oddawanie. U nas to dość szybko dało efekty, Sonia to przecież mądra sunia, jeśli tylko będziesz konsekwentna powinna zrozumieć że dopóki Ci grzecznie nie odda- nie będzie zabawy :cool1:

Koma, gdybyś zobaczyła, co Sonia niechcący zrobiła z moim kciukiem.... :cool1:

Tylko broń Boże, nie wklejaj zdjęć :evil_lol:
Ja mam właśnie piękna rysę na ręce bo chciałam uczyć Komę pływać rzucając jej patyki do wody :roll: :lol:

Posted

[quote name='Behemot'] Skąd ta różnica? :roll:
Radość z żucia i rozrywania patyków z pewnością musi byc o wiele większa, niż przeżuwanie śmierdzącej, twardej gumy :evil_lol:

Jak myślicie, mogę liczyć na to, że w końcu wybije sobie z glowy te patyki?

Jeśli będziesz konsekwetnie odmawiać zabawy patykami, a dużo się bawić ringo, to wybije sobie z głowy kijaszki :cool3: Moją przerzuciłam na piłeczki i kijów już w ogóle nie bierze do pyska. Chyba, że sytuacja jest awaryjna i wezmę kija do rzucania- wówczas go przyniesie, ale jeśli mam przy sobie piłkę- patyk jest beeee ;)

A jeszcze co do tego uciekania z kijem czy inną zabawką. Kreśkę uczyłam, że ja nie podchodzę po to, żeby zabrać aport. Kiedyś kładła się z kijem do obgryzania, a jak podchodziłam to uciekała z kijem i chęcią zabawy :lol: Więc zaczęłam zatrzymywać się w pewnej odległości i rzucałam jej extra smaczka jeśli leżała w miejscu i nie uciekała. A jeśli chciałam, żeby kija oddała, to rzucałam jej inny... Ale żadnego odbierania siłą. Z czasem nauczyła się, że pani podchodzi i głaszcze, kiedy sucz obgryza zabawkę i nie trzeba uciekać... :razz: I zawsze mam przy sbie dwie piłeczki, dla lepszej zabawy :cool3:

Posted

A wytłumaczcie mi jeszcze bo sie pogubiłam - czemu patole są beee? Tzn rozumiem ze nie oddawanie czegokolwiek jest be, ale patole same w sobie czemu...?

Posted

coztego napisał(a):

A jeszcze co do tego uciekania z kijem czy inną zabawką.


Sonia nie ucieka z kijem. Ona mi przynosi patyki, wskakuje na mnie przednimi łapami i błaga wzrokiem: "Rzuć, rzuć!" ;) Kiedy jednak chcę jej odebrać ten patyk, nie zamierza go oddawać :shake:

Posted

URIA napisał(a):
A wytłumaczcie mi jeszcze bo sie pogubiłam - czemu patole są beee? Tzn rozumiem ze nie oddawanie czegokolwiek jest be, ale patole same w sobie czemu...?


Bo są niebezpieczne: może się zdarzyć, że patyk wbije się psu w podniebienie czy gardło, oko, itd.

Posted

Koma napisał(a):
Kochana, nie wiem czy Cię to pocieszy ale wiedz że nie Ty jedna masz takie odczucia... :roll: ja się już do tego przyzwyczaiłam, chociaż chwilami jest to naprawdę przykre :-(




Trudno mi się cieszyć z tego, że komuś jest przykro ;) ale nieco podnosi mnie na duchu fakt, że nie jestem osamotniona ;) Dobrze wiedzieć, że ktoś mnie rozumie :lol:

Posted

[quote name='Behemot'] Kiedy jednak chcę jej odebrać ten patyk, nie zamierza go oddawać :shake:
Tzn? Co robi? Szarpie się z Tobą?
[quote name='Behemot']To jest okropnie przykre, gdy chcę ją pogłaskać, a ona cofa głowę albo odchodzi. O przytulaniu w ogóle nie ma mowy...
Behemot, z psami jak z ludźmi, jeden jest pieszczochem, a drugi "niedotykaj". Takie życie ;) Wiem coś o tym, bo sama jestem "niedotykaj" :cool1:
Mój Filip też taki był, żadnych pieszczot nie przyjmował, a Kreśka jest straszliwym pieszczochem i trudno mi było się do tego przyzwyczaić :diabloti:

Posted

coztego napisał(a):
Tzn? Co robi? Szarpie się z Tobą?



Tak. Widać, że to dla niej super zabawa :diabloti: Nie mam zbyt wielkich szans wygrać w takiej szarpaninie, bo Sonia jest już całkiem silna, a patyk obśliniony ;) zresztą nie chcę, by Sonia wiedziała, że ma nade mną przewagę.
Co ciekawe, w domu oddaje zabawki, ktorymi się akurat bawimy.

Posted

Prosta rada - zabroń patyki. Wiem, że serce może się krajać na początku, ale konsekwencją doprowadzisz do tego, że w końcu jej przejdzie obsesja na patole. Mojemu zabroniłam ganiania za patolami i nie rzucałam mu nawet gdy próbowałwymusić. Teraz już się tak nie ekscytuje, więc mogę sobie czasami pozwolić na rzut patolem do wody :cool3:

Posted

Tośka_m napisał(a):
Prosta rada - zabroń patyki.


Jak mam to zrobić? Po prostu ignorować ją, kiedy mi przynosi mi patyk, i w zamian proponować ringo, tak?

Posted

[quote name='Behemot'] Nie mam zbyt wielkich szans wygrać w takiej szarpaninie, bo Sonia jest już całkiem silna, a patyk obśliniony ;)
No to nie szarp. :evil_lol: [SIZE="1"]A tak na marginesie: ile Sońka waży? Bo Ty chyba straszne chucherko jesteś? ;)
Weź drugi kijek, daj jej komendę zostaw, jak wypluje pierwszy to rzucisz drugi :cool3:

Posted

Jak mam to zrobić? Po prostu ignorować ją, kiedy mi przynosi mi patyk, i w zamian proponować ringo, tak?

Dokładnie tak :lol:
Z moim tak robiłam i odczuliłam go na patole.
Ignoruj zaczepianie i gdy jej się znudzi nie przynoszące efektów działanie i puści zrezygnowana patola, to zacznij szaleńczą zabawę ringo.

Posted

[quote name='coztego'] A tak na marginesie: ile Sońka waży? Bo Ty chyba straszne chucherko jesteś? ;)


Sonia waży jakieś 20 kg. Ja chucherkiem nie jestem ;), ale i kulturystką też nie :evil_lol: Nie mam szans wyrwać Soni z pyska obślinionego drąga, w którego wbiła zęby :diabloti: No, chyba, że drąg jest z tych łamliwych - ale to chyba niezbyt bezpieczne :shake:
Za nami b. udany spacer z ringo. Sonia pięknie aportowała i oddawała ringo :multi: Parę razy próbowała się nim przeciągać, ale wtedy mówiłam stanowczo "Nie" i puszczała. A ja oczywiście - wielki zachwyt: "Dobry piesek! Mądry! Śliczny!" :evil_lol: Przechodnie patrzyli na mnie jak na lekko upośledzoną :cool3:
Kupię jeszcze Sońce gumowe frisbee, bo to ringo to za daleko nie lata ;)

Myślę też, że Sonia od razu wyczuła moją zmianę w nastawieniu. Ostatnio już mnie tak frustorwały te patyki, że na spacerach tylko na ią burczałam :oops: Teraz psica widzi, że zabawa i mi sprawia przyjemność, więc chętniej współpracuje :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...