Kociabanda2 Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 aha... jeszcze tak z istotnych informacji... W sobotę rano mój pies na spacerze capnął mały kawałek czegoś, co ktoś zostawił chyba dla Ciapka. To dziwne jedzonko (nie wiem co to było) leżało niedaleko miejsca, gdzie Ciapek ostatnimi dniami najczęściej poleguje. Fąfel zjadł zaledwie mały kęs i całą sobotę strasznie wymiotował :( Jak nabrałam podejrzeń, że to przez to "jedzenie" to poleciałam zebrać to coś, by nikt więcej togo nie zjadł. Nie wiem czy to zepsute było czy może celowo ktoś chciał... no nie wiem. Quote
Kociabanda2 Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 Kociabanda2 napisał(a): Dziś mamy pożyczyć od Pawła i Magdy klatkę pułapkę i w miarę możliwości wystawiać ją i czatować z daleka. Czarno jednak to widzę, bo on nawet w czasie deszczu niechętnie chowa się pod balkonami. Generalnie chłopak preferuje otwarte przestrzenie skąd łatwo nawiać. Nie wiem czy odważy się wejść do klatki choćby nie wiem jak pachnące jedzonko w niej było :( Chyba będę musiała chodzić po osiedlu i zbierać całe to jedzenie jakie ludzie mu zostawiają, by go trochę przegłodzić. Jak nieco zgłodnieje to może się skusi na jedzenie w klatce, albo może uda mu się wtedy podać jakieś mięsko z tabletką w środku?? Jak się te tabletki nazywają?? Można to u weta kupić?? Już wiem. To się nazywa SEDALIN. Można to u weta tak po prostu dostać? Jak szybko psiak po tym zasypia i jak długo śpi?? Quote
Nemi Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Być może ja mam Sedalin w żelu - ale nie jestem pewna, bo zbliżał się termin ważności i mogłam go wyrzucić. Jak dokładnie działa - nie jestem pewna, bo staraliśmy się go nie stosować, ponieważ wyglądało to tak, że pies cierpi, a jest tym środkiem "spętany". Dostaliśmy go dla Baltka po operacji. Wet powiedział, że dawkę trzeba dostosować obserwując psa i zaczynając od małej. Wydaje mi się, że widziałam też wątek na Dogo o Sedalinie, ale teraz nie mogę poszukać. Niedobrze z tymi wymiotami ... Quote
Kociabanda2 Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 [quote name='Nemi'] Niedobrze z tymi wymiotami ... Nie no w niedzielę już Fąflowi przeszło - on bardzo mało tego zjadł. Raptem jeden kęs. Cieszę się tylko, że Ciapek tego się nie najadł! Mam nadzieję, że to jedzenie po prostu było zepsute, że to nie żadne celowe działanie... Być może ja mam Sedalin w żelu - ale nie jestem pewna, bo zbliżał się termin ważności i mogłam go wyrzucić. Jak dokładnie działa - nie jestem pewna, bo staraliśmy się go nie stosować, ponieważ wyglądało to tak, że pies cierpi, a jest tym środkiem "spętany". Dostaliśmy go dla Baltka po operacji. Wet powiedział, że dawkę trzeba dostosować obserwując psa i zaczynając od małej. Wydaje mi się, że widziałam też wątek na Dogo o Sedalinie, ale teraz nie mogę poszukać. Ja też nie wiem jak to działa, ale wiem że wszyscy unikają używania tego. W przypadku Ciapka jednak chyba nie będzie innego wyjścia - o ile w ogóle uda mu się to podać! Jak już pisałam - jeszcze się nie zdarzyło, by on wziął coś od człowieka z ręki. Mało tego rzadko się zdarza, by zjadł przy nas to, co mu kładziemy do zjedzenia. Zazwyczaj jest tak, że się kuca, wyciąga rękę z czymś tam - on się interesuje, ale nie podchodzi zbyt blisko. No to kładzie się to jedzonko na ziemi i powoli wycofuje. Ciapek podchodzi, wącha, siada obok i tyle... :/ Rzadko się zdarza by zjadł :/ Podanie mu tego sedalinu nie będzie, więc wcale takie znowu łatwe :/ A to występuje tylko w żelu czy można też kupić w tabletkach?? Myślisz, że wet mi to sprzeda?? Quote
Nemi Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Jest w tabletkach http://www.biowet.com.pl/produkty.php?go1=31 I zgadzam się, że nie ma wyjścia - jeśli chodzi o Ciapka. Wydaje mi się, że powinien sprzedać, jak mu wyjaśnisz. Quote
Kociabanda2 Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 [quote name='Nemi']Jest w tabletkach http://www.biowet.com.pl/produkty.php?go1=31 I zgadzam się, że nie ma wyjścia - jeśli chodzi o Ciapka. Wydaje mi się, że powinien sprzedać, jak mu wyjaśnisz. Dzięki Nemi Wejdę po pracy do pobliskiego weta. Przed chwilą dostałam zaproszenie przez FB na wątek koteczki... Boszzzze!! Widziałyście to?! : http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=117931 :placz::placz::placz::placz::placz: Quote
kakadu Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 daj spokoj, niepotrzebnie weszlam na ten watek; guzik pomoge tylko sie zdenerwowalam okrutnie :angryy: takiego sk...ur.wy..syna pie.r.do.lone.go tylko zlapac, pasy z niego drzec i solic kazy kawalek dokladnie :angryy: ale to do niego wroci; w koncu wroci... moze nikt mu dupy nie przenicuje (a szkoda), ale odpokutuje to na pewno; Quote
Kociabanda2 Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 kakadu napisał(a):daj spokoj, niepotrzebnie weszlam na ten watek; guzik pomoge tylko sie zdenerwowalam okrutnie :angryy: takiego sk...ur.wy..syna pie.r.do.lone.go tylko zlapac, pasy z niego drzec i solic kazy kawalek dokladnie :angryy: ale to do niego wroci; w koncu wroci... moze nikt mu dupy nie przenicuje (a szkoda), ale odpokutuje to na pewno; mam taką nadzieję... to się w pale nie mieści... coś potwornego :placz: ręce mi opadły Dlaczego takich sk*** nie można wyłapać i wystrzelać co do jednego pod murem????? Przecież ten potwór w ciągu swego życia może zrobić coś takiego setkom kociąt... :placz::placz::placz::placz: Quote
EVA2406 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Sedalin to środek, na który każdy zwierzak inaczej reaguje. Dla mojej suni to był jedyny środek na który reagowała w sylwestrową noc. Podawałam jej w żelu na palcu, jedną kropelkę na język. Wetka zaleciła trochę więcej, ale uprzedziła, że to środek niebezpieczny. Znam przypadki, że psy szły za TM po przedawkowaniu, szczególnie te starsze. Tak więc zalecana duża ostrożność. Poza tym jeśli nawet podasz mu tabletkę w jedzeniu to i tak nie masz pewności czy zadziała, bo są psy na które w ogóle nie działa sedalin. I jeszcze jedno, środek działa w różnym czasie i może się zdarzyć, że pies gdzieś pójdzie i dopiero środek zacznie działać. A jak się wystraszy i na oślep pobiegnie na ulicę :(. Ale w niektórych wypadkach to jest jedyne wyjście. Quote
mru Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 z sedalinem o tyle ryzyko, że Ciapek dobrze wie, gdzie uciec, żebyśmy go nie znaleźli. osiedlanie jest zamknięte, teren jest duży, pies ucieka poza osiedle, wokół są tereny, o których Ciapek wie a my nie... sedalin działa w ciągu 10-15 minut, o ile zadziała jak mowi Ewa... :( a) w ciagu 10 minut pies jest w stanie, czujac ze cos sie z nim dzieje, schowac sie... b) sedalin moze nie zadziałać w ogole lub pies moze dostać turbo speeda... na razie spróbujcie z samą klatka. on jest mądry, nie wlezie tam bez odpowiedniej motywacji. musi być cos "fajnego" w środku, za zapadnia... powodzenia, czekam na wieści. tylko pamiętajcie, trzeba czasu i cierpliwości, psy inaczej czuja czas :) my sie zaraz wkurzamy, po 5 minutach. dla nich to nic. nauczyłam sie tego na rożnych łapankach ;) warto tak sobie pomysleć. Quote
Kociabanda2 Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 No właśnie czas... Hotelik na Ciapka czeka, ale nie w nieskończoność :( Są inni chętni. Poza tym robi się zimno :( Ja już wskakuję w kurtkę puchową, bo w każdej innej marznę :eviltong: Dziś Kamil próbuje z klatką (kurcze faktycznie jest dość mała). W miarę możliwości w tygodniu będziemy tego próbować, ale jeśli do weekendu nic z tego nie wyjdzie to w sobotę/niedzielę spróbuję z tą tabletką. Planuję zrobić to tak, że pozbieram żarcie z osiedla, by był choć trochę głodny. Zawinę tabletkę w surowe mielone mięsko i spróbuję go na to skusić. Tabletkę podam mu sama, a pozostałych poproszę, by obstawili tylko wyjścia z osiedla. Co o tym myślicie?? W opisie tego preparatu jest, że działa po około 30-60 minutach. Może zadziałać nawet po 10min.??? Ile powinnam mu tego podać?? W opisie jest, że 1-2 (35g) tabletki na 25kg psa. On chyba waży około 10kg?? Jak myślisz Mru?? Jedna tabletka to dla niego chyba odpowiednia dawka?? Quote
mru Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 tabletka wolno działa, kup u weta żel. u niektórych wetów bywa. żel działa szybko. reszta niech obstawi wyjścia oba, ale pamiętajcie, że on potrafi metr od ludzia przebiec, trzeba w razie co rzucać się na niego - trzepnięty sedalinem powinien mieć zwolnione reakcje. dawkowanie będzie na tubce. Quote
kakadu Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 o rany, zeby tylko nie przedawkowac... do klatki to on pewnie nie wejdzie; nie jest jakis okropnie wyglodzony z tego co pisalas (nie zjadl tego co mu zanioslas wtedy) wiec watpie, zeby ryzykowal wchodzenie do klatki na przynete... :shake: Quote
mru Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 on wazy ok 10 kg - to chyba bedzie niecaly mililitr, ale sprawdz jeszcze Quote
Kociabanda2 Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 [quote name='mru']tabletka wolno działa, kup u weta żel. u niektórych wetów bywa. żel działa szybko. hmm... a jak żel mu podać??? tabletkę to bym w mięsko zawinęła, a żel?? reszta niech obstawi wyjścia oba, ale pamiętajcie, że on potrafi metr od ludzia przebiec, trzeba w razie co rzucać się na niego - trzepnięty sedalinem powinien mieć zwolnione reakcje. dawkowanie będzie na tubce.ok. Ja mam nadzieję, że on nie będzie próbował nigdzie uciekać. Nie zamierzam go w ogóle ruszać póki nie zobaczę, że zasnął. Będę go tylko z daleka obserwować. A on tak sam z siebie to się raczej z tych trawniczków nie rusza :) W niedzielę spanikował, bo się zorientował, że coś mu próbujemy zrobić :/ Jeśli nie złapie się w klatkę i będę musiała próbować z tą tabletką/żelem, to do niego pójdę sama. Wejścia na osiedle są na tyle daleko, że nawet nie będzie widział, że ktoś tam przy nich stoi. Quote
Kociabanda2 Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 kakadu napisał(a):o rany, zeby tylko nie przedawkowac... do klatki to on pewnie nie wejdzie; nie jest jakis okropnie wyglodzony z tego co pisalas (nie zjadl tego co mu zanioslas wtedy) wiec watpie, zeby ryzykowal wchodzenie do klatki na przynete... :shake: no obawiam się, że może się na to nie skusić, dlatego myślę nad planem rezerwowym :) Na razie jednak próbujemy klatki i w miarę możliwości usuwamy konkurencyjne jedzenie z osiedla :) Quote
Kociabanda2 Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 Ponawiam pytanie, bo chyba umknęło :) Kociabanda2 napisał(a):hmm... a jak żel mu podać??? tabletkę to bym w mięsko zawinęła, a żel jak?? Quote
kakadu Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 a ktos jezor w to wkladal? jaki to ma smak? bo jak slodkawy to tez mozna zmieszac z mielonym miesem; tego sie daje ociupinke to moze nie poczuje ciapek jeden ;) tylko cos mi sie widzi, ze tu trzeba bedzie jakies mielone ekstra wolowe nabyc, bo grymasny egzemplarz sie trafil ;) a dasz rade (jesli spozyje oczwiscie) gnac za nim tak zeby widziec kiedy to zacznie dzialac? bo strach go samego wtedy zostawic jak go zetnie... Quote
Kociabanda2 Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 kakadu napisał(a):a ktos jezor w to wkladal? jaki to ma smak? bo jak slodkawy to tez mozna zmieszac z mielonym miesem; tego sie daje ociupinke to moze nie poczuje ciapek jeden ;) tylko cos mi sie widzi, ze tu trzeba bedzie jakies mielone ekstra wolowe nabyc, bo grymasny egzemplarz sie trafil ;) a dasz rade (jesli spozyje oczwiscie) gnac za nim tak zeby widziec kiedy to zacznie dzialac? bo strach go samego wtedy zostawic jak go zetnie... No ja to bym raczej nie dała rady za nim długo biec. Od tego mam TZta maratończyka :D ale jak się Ciapka nie rusza to on sam z siebie do ganiania nie jest skory. Tym bardziej, że kuleje na prawą przednią łapkę. Musiałabym czekać, aż to zacznie działać zanim do niego podejdę. Quote
mru Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 żel na żarcie (on jest ponoć smaczny), żeby jak najszybciej dostał się do fafli, i do układu nerwowego. Quote
Kociabanda2 Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 [quote name='mru']żel na żarcie (on jest ponoć smaczny), żeby jak najszybciej dostał się do fafli, i do układu nerwowego. aa... ok :) Dzięki :) a psiak nie wyniucha, że coś z tym żarciem nie halo? Quote
Kociabanda2 Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 eh... byłam u weta pod pracą. Tabletkę mi sprzeda jakby co, ale żelu nie ma ponieważ podobno żelu już od jakiegoś czasu nie ma w hurtowniach :/ Czyli kicha trochę, bo tabletka działa dopiero po około 45 minutach :/ Natomiast dzisiejsza akcja łapania cipaka w klatkę pułapkę niestety nie doszła do skutku, bo Kamil nie mógł go dziś nigdzie zlokalizować :( Co gorsza ja i mój TZ od przyjazdu z pracy też nie mozemy go nigdzie spotkać :( Kurcze trochę się martwię... Mam nadzieję, że schował się tylko i jutro się znajdzie. Quote
Nemi Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='Kociabanda2']eh... byłam u weta pod pracą. Tabletkę mi sprzeda jakby co, ale żelu nie ma ponieważ podobno żelu już od jakiegoś czasu nie ma w hurtowniach [/QUOTE] Mam żel. Termin przydatności 11.2011. Jęzor wsadziłam :roll: Na początek bez smaku, później gorycz, jak piołun najgorszy rozeszła się po jamie ustnej - fuj :huh: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.