Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 622
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ehh... sąsiadka mi doniosła, że psiak znów chyba poczuł się gorzej :( Ja teraz z domu nie wychodzę, bo siedzę na L4, więc nie widziałam... Podobno utyka nie tylko na przednią nóżkę, ale i coś z tylnymi jest nie tak :( Zaległ na jakimś trawniczku i prawie się z niego nie rusza :( Ania się zdziwiła, bo podeszła do niego na zaledwie metr zanim psiak zdecydował się podnieść i uciec :( Coś jest z nim nie tak. Acha, no i podobno schudł :( :( :(

Posted

koosiek napisał(a):
Chyba jednak nie można go tak zostawić :( Może coś go teraz potrąciło? :-(

Kociabanda, pisałaś już może do którejś fundacji?

Jeszcze nie pisałam :( Zaraz spróbuję coś sklecić.

Posted

Chyba go dziś wychodząc widziałam, leżał na trawniku pod Waszym blokiem.....zagadałam, ale nie zareagował.

A na mojej "ulicy" pojawił się stary, ślepy na jedno oko czarny, mały piesek. Próbuje się chyba podłączyć pod okoliczne budowy. Zawiozłam mu michę, to się rzucił:( tyle mogę....

Posted

Kociabanda2 napisał(a):
Wysłałam maila z prośbą o pomoc dla niego do fundacji "Argos", "Serce Serc" i do "Psiego Anioła"... Zobaczymy. Może ktoś odpowie. Może uda mu się jakoś pomóc :(


może jeszcze Przytul Psa w Ustanowie?

Posted

Neigh napisał(a):
Chyba go dziś wychodząc widziałam, leżał na trawniku pod Waszym blokiem.....zagadałam, ale nie zareagował.

A na mojej "ulicy" pojawił się stary, ślepy na jedno oko czarny, mały piesek. Próbuje się chyba podłączyć pod okoliczne budowy. Zawiozłam mu michę, to się rzucił:( tyle mogę....

O rany :( W tych okolicach strasznie dużo tych bezdomnych psiaków. No przynajmniej ja mam takie wrażenie. Po przeprowadzeniu się tu z Warszawskiej Ochoty doznałam z lekka szoku, ile tych bid się wszędzie kręci :(

Posted

tripti napisał(a):
może jeszcze Przytul Psa w Ustanowie?

Tripti, dzięki za podpowiedź :) Na razie czekam jeszcze na odpowiedź Argos i Serce Serc.

Neigh, a w jakim stanie on był jak go dziś widziałaś? Ja się dawno z domu nie ruszałam, ale z tego co się orientuję to on ma chyba gorsze i lepsze dni. Trudno ocenić w zasadzie jak sobie radzi :(

Posted

Leżał na trawniku i nie reagował.......tak myślałam, ze to ON - zagadałam, łeb odwrócił....ale jak się zbliżałam to się wystraszył.....wiec nie podchodziłam. Noo tak sobie to wygląda.......mocno tak sobie.
Kurcze no......ja NAPRAWDE nie mam jak pomóc mam aktualnie 4 nadliczbowe koty....

Posted

eh.... no właśnie. Z nim to tak jest. Często leży na różnych trawniczkach, ale podejść do siebie nie daje. Zdaje się, że on nocuje też gdzieś na naszym osiedlu, bo mąż widział go wczoraj późnym wieczorem i dziś rano.

Posted

wysłałam w sprawie psiunka jeszcze dwa maile...
a dziś rano wychodząc do pracy widziałam jak maluch je śniadanko :loveu: Strasznie jest strachliwy. Tylko przeszłam obok, a on już się wystrachał, ale zaraz wrócił do pojemniczka z jedzeniem, który ktoś mu zostawił :) Po raz pierwszy widziałam jak je :) Wygląda na to, że ktoś z naszego podwórka go dokarmia wczesnym rankiem (było około 6 rano) :) Dobrze, że choć nie przymiera głodem :)

Posted

Kociabanda2 napisał(a):
wysłałam w sprawie psiunka jeszcze dwa maile...
a dziś rano wychodząc do pracy widziałam jak maluch je śniadanko :loveu: Strasznie jest strachliwy. Tylko przeszłam obok, a on już się wystrachał, ale zaraz wrócił do pojemniczka z jedzeniem, który ktoś mu zostawił :) Po raz pierwszy widziałam jak je :) Wygląda na to, że ktoś z naszego podwórka go dokarmia wczesnym rankiem (było około 6 rano) :) Dobrze, że choć nie przymiera głodem :)


Dobrzy cisi ludzie, dokarmiają po cichu, w tajemnicy...
Nie chcą rozgłosu, pozostają w ukryciu...
Nikt ich nie wytknie palcami, nie oskarży, nie weźmie za psiego świra.

Posted

Awit napisał(a):
Dobrzy cisi ludzie, dokarmiają po cichu, w tajemnicy...
Nie chcą rozgłosu, pozostają w ukryciu...
Nikt ich nie wytknie palcami, nie oskarży, nie weźmie za psiego świra.

no nie do końca. Oto jaki wpis pojawił się na forum osiedlowym:

Trochę nie w temacie ale też o psach:
Dokarmiajcie dalej tego bezdomnego kundelka na naszym osiedlu - zapewne zostanie z nami na dłużej i będzie wył częściej.


Ani razu nie słyszałam by on wył czy szczekał, ale już komuś przeszkadza...

Posted

go-ja napisał(a):
No fajnie, że zajada :). Widziałaś go na FB? Tak bym chciała, żeby miał jakiś DT albo hotelik....

Dzięki go-ja za ten FB :) Już wlazłam i udostępniłam :) Coś jeszcze powinnam zrobić?

Posted

Wczoraj z sąsiadami tak rozmawialiśmy o zachowaniu psiaka i wydaje nam się, że conajmniej raz jakiś człowiek zrobił mu krzywdę. Jest bardzo nieufny. Boi się każdego gwałtowniejszego ruchu, np. jak się mu podrzuca z daleka jedzonko to zawsze w pierwszej chwili się chłopak przestracha i odskoczy do tyłu. Może też stąd te kłopoty z łapką? Może ktoś go skopał?
Z łapką nadal kiepsko. Nosi ją w górze. Tyle, że chyba nauczył się z tym jakoś funkcjonować i często całkiem szybko kica na trzech. Gdyby jednak było to tylko stłuczenie to już by się zagoiło, więc musi to być coś poważniejszego :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...