Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nooooo dobrze. Czyli tak:
- potrzebny jest tymczas - wiadomo płatny bo innego się nie da w obecnej sytuacji załatwić ( chyba ze ktoś wierzy w cuda)

Szukanie kasy w organizacjach w okolicy można sobie odpuścić, chyba, ze ktoś ma dużo samozaparcia i czasu. W końcu ponoc cuda sie zdarzają.

Psiak potrzebuje na razie dachu nad głową co oznacza jakieś 350 zł miesięcznie.
Czy KTOKOLWIEK jest w stanie zadeklarować stała wpłatę choćby w wysokości 10 zł miesięcznie?

Druga sprawa trzeba zawiadomić reszte dziewczyn z okolicy, moze ktoś rzeczywiście go szuka.......
Ponoć nie wszyscy ludzie to zwyrodnialcy.....


Całego wątku nie czytałam, bo jestem w ciagłym biegu - wiec jesli coś z powyższego jest napisane bez sensu z góry przepraszam.

  • Replies 622
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wszytko z sensem :( Potrzeba stałych deklaracji na DT i coś na leczenie :(
W styczniu/lutym może udałoby mi się załatwić kasę z gminy na kastrację i szczepienia, ale to tyle.

Wszyskie osoby w okolicy, jakie znam już powiadomiłam i poprosiłam o rozsyłanie maila z jego zdjęciami do znajomych spoza dogo, którzy mieszkają w okolicach.

Posted

no tak z miejscem teraz nie ma problemu, jedyny to deklaracje na czynsz. Może takie coś jak przy Lidce, że podaruj 1 dzień - 8 zł... tam dziewczynom udało się zebrać sporo dni...

Posted

tripti napisał(a):
Ty to masz oko do tych bied... a gdzie on wogóle teraz śpi?

Pojęcia nie mam :( Chyba gdzieś na osiedlu, bo późnym wieczorem też można go spotkać. W poniedziałek na wieczornym spacerze szedł za nami całą drogę. Znaczy nie za mną, tylko za moim Fąflem. Chyba się polubili. Ode mnie trzymał się z daleka, ale za Fąflem szedł. Merdali do siebie ogonami, wąchali, Fąfel zapraszał go do zabawy, ale ten biedak nie dawał rady przez tą chorą łapkę :(

Posted

tripti napisał(a):
no tak z miejscem teraz nie ma problemu, jedyny to deklaracje na czynsz. Może takie coś jak przy Lidce, że podaruj 1 dzień - 8 zł... tam dziewczynom udało się zebrać sporo dni...

Tripti, ja nie mam nawet z czego założyć ani skąd pożyczać jakby zabrakło, a psiak nie znalazłby jeszcze domu :( Potrzbne są przede wszystkim stałe deklaracje :(

Posted

Kociabanda2 napisał(a):
Straż dla Zwierząt odpada. To na pewno. Pominąwszy pogłoski jakie się o nich ostatnio pojawiły :( to oni i tak tylko zabraliby go na Paluch, gdzie by poprostu przepadł.


Na Paluch raczej by nie zabrali, tam przyjmują chyba tylko psy z Warszawy? Ale i tak do SdZ raczej nie ma co się odzywać...

Z tamtej strony Wisły jest jeszcze chyba Argos? Jakoś tak... No i Psi Anioł...

Serce serc jest z Wołomina, o ile dobrze kojarzę? Oni mają chyba pogotowie dla zwierząt, albo współpracują z takim pogotowiem, ale tam raczej nie ma wielu miejsc... Chociaż warto by zapytać...

Posted

Jeżeli dobrze rozpoznałam to ten psiak juz od ponad roku czy 2 lat nawet więcej kręci się w tamtych okolicach, parę razy widziałam go też w towarzystwie większego, owczarkowatego psiaka.
Psy podobno koczuja w okolicy mleczarni w Jabłonnie (cos mi się takiego obiło o uszy)-jeżeli masz czas to podejdz tam i popytaj o nie.
Trudno będzie je złapać bo nie podchodzą.
Pamiętam jak kiedyś zastawiałyśmy się na tego większego, za każdym razem zwiewał z prędkościa światła tylko sie modliłysmy, żeby go samochód nie rozjechał.

Posted

asiaf1 napisał(a):
Jeżeli dobrze rozpoznałam to ten psiak juz od ponad roku czy 2 lat nawet więcej kręci się w tamtych okolicach, parę razy widziałam go też w towarzystwie większego, owczarkowatego psiaka.
Psy podobno koczuja w okolicy mleczarni w Jabłonnie (cos mi się takiego obiło o uszy)-jeżeli masz czas to podejdz tam i popytaj o nie.
Trudno będzie je złapać bo nie podchodzą.
Pamiętam jak kiedyś zastawiałyśmy się na tego większego, za każdym razem zwiewał z prędkościa światła tylko sie modliłysmy, żeby go samochód nie rozjechał.


Ja tego większego owczarkowatego to kojarzę (jeśli myślimy o tym samym) tyle, że ja go widywałam w towarzystwie takiego małego psa jednego dozorcy i jeszcze jednego niewielkiego psiaka (chyba niestety suni :( ). Kręcą się wzdłuż Modlińskiej (przy Pałacu PAN) odkąd tu mieszkam, ale tego psiaka z nimi nie widziałam. Inna sprawa, że odkąd jest obwodnica rzadko chodzę w stronę Modlińskiej. Może faktycznie skład ekipy się zmienił?
Jeśli chodzi o mleczarnię to bladego pojęcia nie mam o jakim miejscu mowa :(
Z tym łapaniem to masz 100% racji. Gdyby przyszło do łapania tego malucha to nie wiem jak się za to zabrać. On się do człowieka nie zbliża. Nawet jedzenia ode mnie nie bierze :(
Nie wiem czy to taki dzikusek czy boi się obcych. Mój pies np. boi się obcych. Zachowuje się dokładnie tak samo w stosunku do ludzi, których nie zna. Na spacerach każdą osobę jaką mijamy obchodzi szerokim łukiem z podwiniętym pod siebie ogonem :( Ale do znajomych cieszy się jak głupi. Dlatego nie zakładałam z góry, że to dziki piesek, bo mój Fąfel, gdyby się zgubił (tfu tfu tfu wypluć i odpukać!!!) zachowywałby się pewnie tak samo...
Gdyby przyszło do łapania tego psiaka to pewnie Fąfel byłby pomocny, bo on za Fąflem chodzi jak go spotkamy na spacerze... Tak czy inaczej potrzebowalibyśmy pomocy w złapaniu go. No, ale na razie nie ma po co go łapać, bo nie ma dokąd go zabrać :(

Posted

koosiek napisał(a):

Z tamtej strony Wisły jest jeszcze chyba Argos? Jakoś tak... No i Psi Anioł...

Serce serc jest z Wołomina, o ile dobrze kojarzę? Oni mają chyba pogotowie dla zwierząt, albo współpracują z takim pogotowiem, ale tam raczej nie ma wielu miejsc... Chociaż warto by zapytać...


Dzięki za te informacje :)
Wymarzone dla niego byłoby DT - po to, by się oswajał z ludźmi, ale zastanawiam się też nad schroniskiem w Józefowie :( Nie chciałabym go ładować do schronu, bo pewnie już nigdy by stamtąd nie wyszedł :( Kto adoptuje psa, który nie pozwala nawet do siebie podejść? :( Poważnie waham się co robić, ale jeśli konieczny byłby schron to chyba tylko ten w Józefowie (o ile znalazło by się tam jeszcze dla niego miejsce - jest przepełnienie), bo tam mogłabym go odwiedzać przynajmniej czasami....

Posted

asiaf1 napisał(a):
ta mleczarnia czy coś takiego jest po tej samej stronie co Kośció jakbyś jechała w stronę warszawy, kawałek za pałacem

aaa... no to by się zgadzało. Wygląda na to, że myślimy o tej samej ekipie. Tylko ja mam chyba nieaktualne dane o jej składzie, bo ja tego psiaka z tamtymi nie kojarzę. A on kulał już wcześniej??
Może coś mu się przytrafiło (ktoś go potrącił albo skopał) i przez tą bolącą nóżkę zaległ u nas na osiedlu?
Faktycznie robi wrażenie obytego z życiem na ulicy, bo chyba nie głoduje mimo, że ani razu nie widziałam, by jadł :/
Kurde kompletnie nie wiem co z nim robić :( Łapać czy zostawić w spokoju? A jeśli łapać to zabierać do schronu czy za wszelką cenę walczyć o deklaracje i DT dla niego? Póki co chłopak nie ma ani grosika deklaracji :(

Posted

Jeżeli miałby trafić do przepełnionego schroniska i prawdopodobnie spędzić tam resztę życia, to chyba lepiej, żeby dalej sobie żył na ulicy... Jeśli sobie radzi już od lat...
Historia Anioła nauczyła mnie, że są psy, które potrzebują wolności, a wyłapując je i zamykając w klatkach, gdzie tkwią bez żadnych perspektyw, tylko robimy im krzywdę...

Tylko tą jego łapkę dobrze by było obejrzeć...

Posted

koosiek napisał(a):
Jeżeli miałby trafić do przepełnionego schroniska i prawdopodobnie spędzić tam resztę życia, to chyba lepiej, żeby dalej sobie żył na ulicy... Jeśli sobie radzi już od lat...
Historia Anioła nauczyła mnie, że są psy, które potrzebują wolności, a wyłapując je i zamykając w klatkach, gdzie tkwią bez żadnych perspektyw, tylko robimy im krzywdę...

Tylko tą jego łapkę dobrze by było obejrzeć...


I tu się z Tobą chyba zgodzę... :( Jeśli nie DT tylko schron to już chyba lepiej dać mu spokój :( Nie wiem wprawdzie jakim cudem taki krótkowłosy piesek przeżył zimę na ulicy... ale jakoś widocznie przeżył... ehh....
Teraz jednak coś jest nie tak z tą jego łapką... Kurcze, może jednak schron? Tam by go przynajmniej wyleczyli chyba?

Posted

Nemi napisał(a):
A może złapać, zbadać, wyleczyć i wypuścić ?? Tylko czy on w ogóle da się złapać ?

Na pewno nie byłoby łatwo, ale pewnie da się zrobić. Tylko, że kasy na leczenie też nie ma. No i gdzie on miałby przebywać w czasie tego leczenia?? Zresztą jak już go złapię to nie będę miała serca po leczeniu wykopać go z powrotem na ulicę ... :(

Posted

Ja schron w Jozefowie odradzam.........myślę, ze mimo wszystko wieksze szanse ma paradoksalnie na ulicy. Istnieje też niestety obawa, ze odłowiony mógłby trafić do Chrcynna.
Złapać, to by się pewnie jakoś go złapało.........tylko wszystko jak zawsze rozbija się o kasę ( bo żeby go umieścić gdzieś to trzeba zapłacić ). Myślę, ze jedyne wyjście to szukanie sponsorów ( wsród znajomych, rodziny, przyjaciół itp) - zobaczcie 10 zł miesiecznie, to jest nic.....A 30 takich osób to sznasa dla niego na nowe życie. Mimo finansowego noża na gardle, to do takiej kwoty ja sie mogę zobawiązać.

Posted

Neigh napisał(a):
Ja schron w Jozefowie odradzam.........myślę, ze mimo wszystko wieksze szanse ma paradoksalnie na ulicy. Istnieje też niestety obawa, ze odłowiony mógłby trafić do Chrcynna.
Złapać, to by się pewnie jakoś go złapało.........tylko wszystko jak zawsze rozbija się o kasę ( bo żeby go umieścić gdzieś to trzeba zapłacić ). Myślę, ze jedyne wyjście to szukanie sponsorów ( wsród znajomych, rodziny, przyjaciół itp) - zobaczcie 10 zł miesiecznie, to jest nic.....A 30 takich osób to sznasa dla niego na nowe życie. Mimo finansowego noża na gardle, to do takiej kwoty ja sie mogę zobawiązać.

Ja też się mogę zobowiązać do 10zł miesiecznie. To niestety max przy moich możliwościach :(

Posted

Psiaka albo łapka już troszkę mniej boli, albo nauczył się już, że musi na nią uważać. Nadal kuleje, ale porusza się już szybciej i odważniej niż za pierwszym razem jak go widziałam. Może nie jest z tą łapoką tak najgorzej?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...