Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 622
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aneczka&Sułtan napisał(a):
Ciapas przechwycony już u Kociejbandy2 mój małż z Elmiką go zlokalizowali i odłapali po strzale hycla.


Chrapie sobie smacznie chłopak (w klatce), czasami się przebudzi poobserwuje i znowu w kimke:) Jestem tylko ciekawa jak będzie jak już się całkowicie wybudzi.
Aa ma też nową obrożę i szelki:):)

Posted

ELMIKA napisał(a):
Tak to ta sunia, którą widziałam, czy to na szyi widoczne na zdjęciu to kleszcze??


tak miała mase takich napitych kleszczy, ale 2 dni nie dała się dotknąć, warczała i pokazywała zęby, ale już jest mega przylepą! jest fantastyczna! Bardzo kochana. Strasznie, ale to mega chuda:( i masa kleszczy. Dostaje teraz jedzonko i mamy nadzieję, że nie zachoruje na babeszję.

Posted

Lulka napisał(a):
tak miała mase takich napitych kleszczy, ale 2 dni nie dała się dotknąć, warczała i pokazywała zęby, ale już jest mega przylepą! jest fantastyczna! Bardzo kochana. Strasznie, ale to mega chuda:( i masa kleszczy. Dostaje teraz jedzonko i mamy nadzieję, że nie zachoruje na babeszję.

Ooo to super, że tak szybko się zaaklimatyzowała, wygląda na miłą sunieczkę:) No właśnie po tylu kleszczach to jest ryzyko, ale mam nadzieję, że jej to nie dorwie.. Poproszę o konto Fundacji to wpłacę na małą drobniaczki.

Posted

Niewiarygodne!!!
Ciapek u Kociej:-):-)
Jak tam, jak się czuje, przecież to dla niego musi być straszne przeżycie.

Jakie biedne smutne oczka ma ta sunieczka, a te cycunie, matko a co ze szczeniakami?
Może ktoś jej wcześniej zabrał?

Posted

Noc miałam jak przy małym dziecku... wprawdzie nie wstawałam na karmienie, ale i tak wstawałam co max dwie godziny. Zaraz zadzwonię do pracy, że biorę urlop na żądanie. Za wcześnie, by zostawić go samego w klatce z kotami i psem. Muszę poobserwować. Wybudzony całkowicie był już przed drugą w nocy. Wtedy też sprawdził delikatnie jak wytrzymała jest klatka. Sprawdzał jeszcze kilka razy, tzn. ilekroć zasnęłam i wydawało mu się nikogo nie ma. Wystarczy się jednak poruszyć dając znać, że „jestem tu kurka” i Ciapas przestaje się ruszać w ogóle. Leży, nie rusza, jedynie oczkami czasem łypie. Wygląda jakby się bał drgnąć. Udaje, że go nie ma. Nie je, nie pije, nie sika. Na Fąfla nie reaguje. Na koty warczy, gdy się zbliżają... :( to właściwie jedyne co robi.
No mam nadzieję, że z kotami to on jest do pogodzenia, bo ja kotów nie dam sobie pożreć, a te moje to jeszcze głupie nie uciekają przed psem. W końcu nie on pierwszy, a poprzednie były dużo większe od niego. Tyson w nocy usiadł przed klatką tuż przed pysiem Ciapka. Ciapek warczy. Kot siedzi dalej. Ciapek warczy dalej... w końcu odpuścił sobie warczenie i zaczął intensywnie lizać nos.
Tak jak napisała Ela, Ciapek ma nowe szeleczki i obróżkę, bo szelki które mieliśmy od Aneczki (o bardzo dużym zakresie regulacji) okazały się mimo wszystko za duże. Ubrałam go w nie jak był jeszcze nieprzytomny, ale bez problemu z nich wyjdzie… Zdjęłam z Ciapka wymiary centymetrem i Elmika z moim TZtem pojechali na zakupy. Wrócili z obróżką i szelkami, ale Ciapek zdążył już dojść do siebie na tyle, że nie dałam rady już mu ich założyć. Leżał odwrócony pupą do mnie, więc chciałam go trochę odwrócić, by mu założyć to wszystko. Zaczęłam od delikatnego głaskania po pleckach. Widzę, że jakoś to znosi, no to delikatnie chwyciłam za kark, by go trochę przesunąć bliżej i wtedy Ciapas zebrał siły i zaczął się miotać usiłując za wszelką cenę sięgnąć ząbkami moją rękę, którą trzymałam go za plecki. Wiem wiem to błąd, ale w tym momencie przytrzymałam go tylko tyle by znaleźć sobie dogodny moment do wycofania się z klatki zanim Ciapek mi się wyrwie i pogalopuje na pokoje. Tyle z tego, że nie dałam się ugryźć. Od razu zadzwoniłam do Pawła. Powiedział, by w tej sytuacji nie próbować więcej. Za późno na założenie mu tych szelek i obroży... i tak nie spodziewamy się, by przez najbliższe dni było możliwe zabranie go na spacer... Masakra.
W tym momencie leży, posapuje i warknął... chyba sam do siebie, bo przy klatce nikogo nie ma... Leży z noskiem w kawałku mięska z puszki nawet nie poliże… :( Na wędlinkę z ręki też się nie skusił choć powąchał – zawsze coś…

Posted

Aneczka&Sułtan napisał(a):
Kamila jak sobie radzicie z dzikuskiem, nie pożarł Was jeszcze?

No powiem tyle, że nie podzielam panującego powszechnie entuzjazmu związanego z tą sytuacją... Przeraża mnie wizja najbliższych dni :(

Posted

Kurcze nie za dobrze ze nie pije przynajmniej, odwodni sie jeszcze:( Ale z tą klatką to i tak dobrze, ze sprawdzal delikatnie a nie zaczal sie w niej miotac i obijac. No chyba, że mu się odmieni..

Posted

Nieciekawie to wygląda :( Trzeba mu dać kilka dni na zapoznanie się z zupełnie inną sytuacją... Zwykle po tych kilku dniach psiak zaczyna się powoli przestawiać na nowy tryb życia... Ale i tak współczuję Ci Kociabanda, wiem, jak męczące jest oswajanie takiego dzikusa :(

Posted

ELMIKA napisał(a):
Kurcze nie za dobrze ze nie pije przynajmniej, odwodni sie jeszcze:( Ale z tą klatką to i tak dobrze, ze sprawdzal delikatnie a nie zaczal sie w niej miotac i obijac. No chyba, że mu się odmieni..

obawiam się, ze to się jeszcze może zmienić :( No i nie widzę możliwości zostawiania ich samych w domu

Posted

koosiek napisał(a):
Nieciekawie to wygląda :( Trzeba mu dać kilka dni na zapoznanie się z zupełnie inną sytuacją... Zwykle po tych kilku dniach psiak zaczyna się powoli przestawiać na nowy tryb życia... Ale i tak współczuję Ci Kociabanda, wiem, jak męczące jest oswajanie takiego dzikusa :(


Ja jestem przerażona tym wszystkim i załamana :( Martwi mnie też to jego warczenia na koty :( Jest w tym konsekwentny, a na psa nie warczy

Posted

mru napisał(a):
ale to dopiero kilkanaście godzin!

no niby tak :) ale moja wyobraźnia napisała już wszelkie tragiczne scenariusze na zakończenie twj historii :P

Zapraszam na jego nowy wątek :) http://www.dogomania.pl/threads/205972-Ciapek-Z%C5%81APANY!-Potrzebne-wszystko!!!-a-zw%C5%82aszcza-m%C4%85dre-rady-i-na-diagnostyk%C4%99-i-...?p=16685999 Tu się za duży bałagan zrobił, a trzeba iść na żebry :P

Posted

dzieki za kazdy grosik:-)

Fundacja Przyjaciele Braci Mniejszych

KRS 0000372116
NIP 5361898580
REGON 142749794

konto: 76801300062001001408650001

adres:
ul. Modlinska 107 B
05-110 Jabłonna

cycuszki juz zaszuszone, szczeniaki pewnie miala jakis czas temu

Posted

Lulka napisał(a):
dzieki za kazdy grosik:-)

Fundacja Przyjaciele Braci Mniejszych

KRS 0000372116
NIP 5361898580
REGON 142749794

konto: 76801300062001001408650001

adres:
ul. Modlinska 107 B
05-110 Jabłonna

cycuszki juz zaszuszone, szczeniaki pewnie miala jakis czas temu


Dzisiaj poszedł przelew i niech się trzyma sunieczka! i na wadze przybiera:)

Posted

gmina? a to mają w gimnie jakiś program sterylkowy? Powiem szczerze, że pierwsze słyszę, ale jak możesz załatwić nam sterylkę z gminy to bardzo chętnie :lol:

Posted

[quote name='Lulka']gmina? a to mają w gimnie jakiś program sterylkowy? Powiem szczerze, że pierwsze słyszę, ale jak możesz załatwić nam sterylkę z gminy to bardzo chętnie :lol:
no jeśli pies odłowiony na terenie gminy i bezdomny to nie powinni robić problemu. W zależności od wielkości psa dają do 400zł. Trzeba napisać pismo z opisem psa, gdzie znaleziony i jaka jest sytaucja i złożyć w Ochronie Środowiska w Urzedzie Gminy lub wysłać do nich mailem: srodowisko@jablonna.pl

Posted

kkanarekk napisał(a):
Witam, szukam kogoś do wizyty przed adopcyjnej w Łomiankach pod Warszawą. Dla terierka z mojego podpisu. Bardzo proszę o pomoc

przykro mi ale ja do Łomianek mam kawałek :( W tym miejscu nie ma mostu nad Wisłą :/ Na pewno się znajdzie ktoś z tego rejonu.

Posted

[quote name='Kociabanda2']no jeśli pies odłowiony na terenie gminy i bezdomny to nie powinni robić problemu. W zależności od wielkości psa dają do 400zł. Trzeba napisać pismo z opisem psa, gdzie znaleziony i jaka jest sytaucja i złożyć w Ochronie Środowiska w Urzedzie Gminy lub wysłać do nich mailem: srodowisko@jablonna.pl

a to super, nawet nie wiedziałam, napiszę do nich maila, dzieki

Posted

Lulka napisał(a):
a to super, nawet nie wiedziałam, napiszę do nich maila, dzieki

nie ma za co :) Ja dopiero pierwszy raz to robię, więc nie wiem jak to dalej wygląda, ale rozmawiałam tel. z nimi i powiedzieli, że dopóki się kasa nie skończy to nie ma problemu. Kończy się zazwyczaj około maja :/ Tak było w ubiegłych latach :/ Nie wiem też czy nie musi tego zrobić ktoś zameldowany w gminie??? Nie jestem pewna. Ja Wam nie pomogę, bo muszę wyciągnąć od nich coś na Ciapka, ale może znasz tu kogoś zameldowanego w Jabłonnie, kto mógłby to złożyć na siebie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...