Kociabanda2 Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 Ty go znalazłaś?? :) A ja maila dostałam dziś od Kasi G. :D Świat jest mały :D Quote
Lulka Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 [quote name='Kociabanda2']Ty go znalazłaś?? :) A ja maila dostałam dziś od Kasi G. :D Świat jest mały :D[/QUOTE] Kasię znam ze schroniska i zawsze wysyłam jej maila z prośbą o dalsze puszczenie w świat:) Quote
Kociabanda2 Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 nieźle. Wygląda na to, że jeden z tych maili zatoczył małe kółeczko i wrócił niemal do Ciebie... :/ Nie martw się puściłam go nie tylko do Kakadu, ale i w świat też :) A gdzie ten psiak teraz jest? U kogoś na podwórku czy w schronie? Budy niestety jeszcze się nie dorobiłam :/ Quote
Lulka Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 u Iwony właśnie, udało się go upchnąć, bo zgodził się z tymi dwiema suniami co w kojcu siedzą. Choć na początku ta jedna tak do niego fikała, że już myślałam, że nic z tego nie będzie i będę musiała oddać go do schroniska:( Muszę się skupić teraz na ogłoszeniach tych psiaków wszystkich, żeby domki poznajdywały i miejsce dla innych bid pozwalniały. Quote
kakadu Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 tak wlasnie myslalam, ze cos musiala nafikac w tym domu bo ona naprawde zaczepna, a ze duza to sie nie dziwie, ze sie ludzie wystraszyli; ja nie moglam jej utrzymac tak sie rwala z zebami do fatimy... mialysmy niezlego stracha; jak bylo dobrze to bylo dobrze, az nagle tak sie pochrzanilo, ze myslalam, ze sie krew poleje... tak czy owak, te smutne oczy jak zostawala w kojcu nie daja mi spokoju; oczywiscie, ze sie nia zaopiekuje; ale dobrze to ona tam nie ma :shake: zwlaszcza, ze jeszcze niedawno byla w domku... tak strasznie nie chciala wracac do schronu, a do kojca to ledwie ja wciagnelam :-( Quote
Lulka Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 kurcze to lipa, ona siedzi z suką? jesli tak to pewnie bedzie jatka :placz: taka mloda i juz taka cholera z niej Quote
kakadu Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 nie, ona siedzi z jakims wystraszonym psem, wydaje mi sie, ze nic mu nie robi, ten pies bardziej boi sie ludzi niz suki, ale oczywiscie nie mam pewnosci; moze jakbym tam pracowala to cos udaloby mi sie zaobserwowac, a tak to sama wiesz... edit: zadzwonilam do schroniska na wszelki wypadek zeby dac znac, ze ona taka nie bardzo do suk - pani wanda powiedziala, ze wie o tym i ze z zadna suka jej nie wsadza do kojca, zeby sie nie martwic; wiec chociaz tyle; tylko co dalej z nia bedzie...? Quote
Lulka Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 fajnie, ze zadzwonilas trzeba oglaszac tylko to pozostaje i przypilnowac koniecznie żeby ja ciachneli zanim zajdzie w ciaze! a my tak sobie o wszystkich innych tu piszemy i nas Kociabanda2 zaraz pogoni! a moze jakas bude trzeba Cipakowi skombinowac na te mrozy? albo zbic jakas prowizorke chociaz? Ma ktos zdolnosci? Quote
Kociabanda2 Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 Spoko. Zrobił się tu wątek psiaków Jabłonowskich i Józefowskich :roll: Jak złapię Ciapeczka to przywrócę tu porządek :eviltong: Nie wiem czy pozwolą mu budę wstawić - takowej zresztą nie posiadam. Kręcili już nosem na słomę pod rampą :shake: Wolałabym go po prostu jak najszybciej złapać. Oby wszedł do tej klatki jak już ją skądś pożyczę. Quote
kakadu Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 o masz..., nastepna z biednego psiny [B]cipaka[/B] zrobila - potem sie dziwia, ze sie pies obraza i chowa przed nimi :evil_lol: Quote
Kociabanda2 Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 :D Kurde ja jakoś kompletnie tych literówek nie zauważam, a ta zawsze się czepnie :eviltong: Ja się już pilnuję jak mogę żeby z Ciapka Cipka nie robić. To dla odmiany Lulka zrobiła z niego Cipaka :D Quote
Lulka Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: sorry Ciapeczku!:loveu: Quote
Kociabanda2 Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 kurcze mną ciągle miotają rozterki... Ciągle się zastanawiam czy taki piesek zdoła kiedykolwiek zaufać ludziom? czy będzie adopcyjny? Czy nauczy się życia z człowiekiem? Czy będzie szczęśliwy? No ale przecież to co ma teraz... w jego oczach widać, że teraz szczęśliwy na pewno nie jest. Trzeba spróbować. Dać mu szansę. Zawsze jak go widzę... kiedy próbuję z daleka w kucki go do siebie wołać... zawsze wtedy mam wrażenie, że on by tak bardzo chciał zaufać, ale strach jest silniejszy. Myślę, że nie raz dostał od ludzi kopniaka... :( Mam nadzieję, że do klatki wejdzie... bo on jest raczej z takich co unikają jakiejkolwiek przestrzeni zamkniętej :/ Jak nie klatka to nie wiem co :( Quote
kakadu Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 kociu, moze sie zdarzyc, ze jeszcze sie zdziwisz jak szybko zrobi sie z niego przytulasek kiedy juz uda sie go zlapac; czasem takie psy sie boja panicznie, ale przytulone blyskawicznie sie odblokowuja, jakby przelamuja nagle; pisalam juz o tym, ale lapalam kiedys takiego psa na mokotowie; jak sie spojrzalo w jego strone to sie rzucal do panicznej ucieczki prosto pod nadjezdzajace samochody; zlapany nie chcial zejsc z kolan ;) wiec sie martw za wczasu :) Quote
Kociabanda2 Posted December 8, 2010 Author Posted December 8, 2010 no gdyby ODPUKAĆ mojemu Fąflowi przydarzyła się taka historia to na pewno byłoby z nim tak jak piszesz. On ogólnie boi się obcych ludzi. Na osiedlu każdego kogo nie zna omija szerokim łukiem, a jak zdarzy mu się być w miejscu, gdzie jest więcej ludzi (choćby park) to jest spanikowany i ciągnie jak głupi. Non stop usiłuje uciekać przed siebie, oby jak najdalej od ludzi. Takiego Fąfla wystarczyłoby złapać i usadzić na chwilę w spokojnym miejscu, by się otworzył na nowego ludzia :) Nie wiem jednak czy w przypadku Ciapka to tak będzie, bo on jednak nigdy ludzia nie miał. Cóż no. Zobaczymy. Na razie trzeba go złapać, a to niemal mission impossible. Chcę pożyczyć za pośrednictwem Mru taką dużą klatkę pułapkę, bo z tą mniejszą z vivy to jest tak, że po pierwsze myślę, że do małej nie wejdzie (musiałby się wczołgać), a po drugie jeśli nawet będzie na tyle głodny i zdesperowany by tam wejść to obawiam się, że mogłoby mu ogonek przytrzasnąć. Kłopot w tym, że ta większa klatka jest naprawdę wielka (nie mam nikogo z klatką o pośrednich rozmiarach) i może być kłopot z jej przewiezieniem (aż z Konstancina) :( Mru ma mi podać wymiary i zobaczymy czy się zmieści do jakiegokolwiek samochodu :/ [SIZE=3][B]A może któraś z Was ma dojście do klatki pułapki większej niż ta na lisa i mniejszej niż taka na kaukaza????????[/B][/SIZE] Quote
kakadu Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 niestety, ja dysponuje taka pozyczona na koty jedynie... Quote
EVA2406 Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Jeśli któraś z Was przejeżdża czasem przez Marki to mogę dać dla tego pana ok pól worka karmy. Dostałam ją, ale to jest dla młodych psiaków, a ja mam same seniorki i to dość zapasione, więc nie chcę podawać takiej karmy. Chętnie oddam jakimś biedakom. Quote
Kociabanda2 Posted December 8, 2010 Author Posted December 8, 2010 no ja niestety w Markach nie bywam :shake: a szkoda, bo u tego faceta jest jedna szczeniorka. Quote
kakadu Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 eva, a moze ty przejezdzasz gdzies kolo starzyniaka? to bym przechwycila...:) Quote
EVA2406 Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 [quote name='kakadu']eva, a moze ty przejezdzasz gdzies kolo starzyniaka? to bym przechwycila...:)[/QUOTE] Koło starzyniaka bywam dość często. A ty tam mieszkasz, pracujesz, bo nie wiem w jakich godzinach możesz? Quote
kakadu Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 pracuje przy jagiellonskiej :) juz pisze pw z adresem Quote
Awit Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Jagiellońska, Rondo Starzyńskiego... A bywacie na bazarze przy Namysłowskiej? Dwa razy widziałam tam starego czarnego kulawego psa. Bywam tam co tydzień, lub co klika tygodni od roku w sobotę lub niedzielę. A psa zobaczyłam dwie kolejne niedziele pod rząd. Teraz nie byłam. Quote
Kociabanda2 Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 ja przejeżdżam jagiellońską :), ale wcześnie rano :/ W drodze powrotnej z pracy jadę już trasą toruńską. Bazarku na Namysłowskiej nie znam :shake: Quote
asiaf1 Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 mam worek karmy -nie jest najlepsza ale może by dać go temu panu co ma tyle psiaków. [B]Lulka [/B]czy jak będe odbierac ubranko dla Inari to mogę zostawić worek u Iwony? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.