Lulka Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 [quote name='Kociabanda2']no pięknie :( i co z nim?[/QUOTE] wcisnęłam do znajomej do kojca, bo na szczęscie dogadał się z mieszkającymi tam sukami...problem w tym ze jest jedna buda i na gwałt szukałam wczoraj jakiejś, ale w Jabłonnie za mleczarnią zamknięte, bo zasypało i nikomu się tam pracować nie chce, a facet z Pomiechówka ma tyle roboty, że dopiero za tydzień moze:( Przywiozłam 4 kostki słomy i jakoś musi przetrwać... Mam nadzieje, ze uda sie tego Ciapka odłowić. A jak jadł to był blisko człowieka? Ten mój wczorajszy też nie chciał za cholere podejść co ja do niego to on na drogę...a te ch..... nawet nie przyhamują, tylko trąbili na mnie i rzucali mięsem, że drogę tarasuje, nawet jak już na podobcze zjechałam to co drugi trąbił...debilka jakaś psa łapie zamiast go rozjechać :angryy: Dopiero udało mi się go z koleżanką złapać ona karmiła kiełbasą z samochodu, a ja zaszłam go od tyłu, na szczęście udało się mu pomóc. I tak myślę może jak Ciapek będzie jadł to mu pętlę na szyję? Czy w ogóle nie da do siebie podejść? A ten pan od psów to młody, stary? Wiem, że jakiś czas temu facetowi takiemu starszemu, grubszemu odebrała dyrektorka z Józefowa 9 psów i tak mi się skojarzył. Quote
ELMIKA Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Taki starszy, średni.., utrzymuje się z opieki społ, bo pytał nas czy my z opieki - czekał na jakąś panią. Nawet dostał samochód taki stary, ale nie może go odpalić. Te odebrane psiaki to prawdopodobnie od niego, bo żalił się, że miał ich koło 20. Podrzucają mu je, jakieś tam też w lesie znalazł przywiązane do drzewa!!:(Pieski nie wyglądają źle, tylko facet kasy nie ma na jedzenie, prosił o karmę. Ja raz w miesiącu mogę mu kilka kg karmy podrzucać, ale to kropla w morzu bo to aż 8 psów. Najgorzej, że tam są (jak Kamila pisała) 3 sunie, więc jak mu zaczną się mnożyć to będzie tragedia!!Jedną (czarną) sunię chce oddać, resztę zatrzymać. Quote
ELMIKA Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 A co do Ciapka to podchodzi jak jest jedna osoba, ale jak widzi że próbuje wykonać jakieś ruchy w stosunku do niego to od razu zwiewa. Jak jest wiecej osób, i nie daj Boże jakieś zamieszanie, to już wogóle masakra!!, włazi do najgłębszej nory:(Te psiaki u tego faceta z kolei bardzo przyjazne. Quote
mrs.ka Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 [SIZE=3][FONT=Arial Black][COLOR=#ff0000]:x-mas::x-mas::x-mas: Witam i [/COLOR][COLOR=lime]zapraszam [/COLOR][COLOR=#ff0000]na świąteczny [/COLOR][COLOR=lime]bazarek [COLOR=#ff0000]prezentowy [/COLOR]u [COLOR=red]ŚW. MIKOŁAJA[/COLOR] [/COLOR][COLOR=#ff0000], [/COLOR][COLOR=lime]znajdziecie[/COLOR][COLOR=#ff0000] tam filmy,[/COLOR][COLOR=lime]książki[/COLOR][COLOR=#ff0000](dużo dla dzieci),[/COLOR][COLOR=lime]gry[/COLOR][/FONT][FONT=Arial Black][COLOR=#ff0000],ciuchy :tree1::tree1::tree1:[/COLOR][/FONT][/SIZE] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/197622-Bazarek-u-Św.MIKOŁAJA-z-prezentami-dla-Wszystkich-do-12-XII-godź-12.00?p=15865377#post15865377"][B][COLOR=black]http://www.dogomania.pl/threads/197622-Bazarek-u-Św.MIKOŁAJA-z-prezentami-dla-Wszystkich-do-12-XII-godź-12.00?p=15865377#post15865377[/COLOR][/B][/URL] Quote
kakadu Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 [quote name='Lulka']slome mozna kupic na targu w legionowie po 10 zł za kostkę, cena kosmiczna jak za kostkę, ale lepsza niż za te matę :eviltong: [/QUOTE] w morde... a ja myslalam, ze taka mata za 15 zlotych to fantastyczna okazja...:cool3: ty lulka to potrafisz sciagnac na ziemie ;) co do tych psow co to na kazdym doslownie rogu teraz w taka koszmarna pogode, to jadac w czwartek do pracy... moze zacytuje co napisalam na innym watku, zeby drugi raz tego nie pisac: w drodze do pracy miedzy legionowem, a schroniskiem w jozefowie na struzanskiej zobaczylam cos na poboczu; bylo ciemno (kolo 5:45) sypal snieg, to jest praktycznie las, bez latarni ale ja wyczulona, wiec zobaczylam; wydarlam sie "o boze tam lezy pies!", ale juz przejechalismy, a zaspy byly takie, ze nie dalo rady zawrocic; moj tz jednak znajac mnie wyczail po jakims czasie troche miejsca i zawrocil; jak podjechalismy to stwierdzilismy, ze to worki ze smieciami, ale na wszelki wypadek wyszlam z samochodu (chwala bogu ze zalozylam wysokie buty) a maz w tym czasie nawracal; okazalo sie, ze to jednak pies!!! przestraszylam sie ze potracany, jak podeszlam zaczal szczekac; byl duzy, kudlaty prawie caly zasypany sniegiem; nie dal do siebie podjesc, wstal (byl caly, niepotracony) i uciekl na srodek szosy, a tam samochody jezdzily...; zlapalam puszke z bagaznika, wywalilam w to miejsce na poboczu co lezal - wydeptane bez sniegu; zawolalam, ale zanim nie wsiadlam do samochodu to nie podszedl, potem zjadl, a my musielismy jechac, bo 3 osoby w samochodzie sie spieszyly do pracy, nic nie bylo widac w tej zadymce, w kazdej chwili ktos nam mogl wjechac w tylek; moze ktoras z was tamtedy jezdzi, moze go widziala? ja teraz jezdze inna trasa, na skroty i nie mam jak sprawdzic; w niedziele bylam w schr. w jozefowie i go nie widzialam, ale moze gdzies sie kreci? do schronu nikt go nie przywiozl - pytalam, zreszta nie dalby sie zlapac...:shake: Quote
Kociabanda2 Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 [quote name='kakadu']w morde... a ja myslalam, ze taka mata za 15 zlotych to fantastyczna okazja...:cool3: ty lulka to potrafisz sciagnac na ziemie ;) [/QUOTE] Kochana my z Elą na tym targu w Legionowie kupiłyśmy kostkę słomy po 6zł, a kostkę sianka po 8zł :eviltong: A jaki to jest chodliwy towar :crazyeye: Jak wracaliśmy z tym do samochodu to dwie osoby nas pytały, gdzie kupiliśmy :D a jak byliśmy z powrotem na targu jakąś godzinę później to już prawie nigdzie nie można było kupić słomy :crazyeye: Lulka wiedziała gdzie nas wysłać :) Quote
Kociabanda2 Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 [quote name='Lulka'] Mam nadzieje, ze uda sie tego Ciapka odłowić. A jak jadł to był blisko człowieka? Ten mój wczorajszy też nie chciał za cholere podejść co ja do niego to on na drogę...a te ch..... nawet nie przyhamują, tylko trąbili na mnie i rzucali mięsem, że drogę tarasuje, nawet jak już na podobcze zjechałam to co drugi trąbił...debilka jakaś psa łapie zamiast go rozjechać :angryy: Dopiero udało mi się go z koleżanką złapać ona karmiła kiełbasą z samochodu, a ja zaszłam go od tyłu, na szczęście udało się mu pomóc. I tak myślę może jak Ciapek będzie jadł to mu pętlę na szyję? Czy w ogóle nie da do siebie podejść? [/QUOTE] Ciapek jest bardzo płochliwy i ostrożny. Mru z TZ-tem próbowali już patentu z tym "lassem" i nie wyszło :( Na osiedlu można było próbować go różnymi sposobami chwytać, ale tu jest tuż przy ruchliwej ulicy. Nie zaryzykuję, że mi pod samochód wyleci :( Tym bardziej, że pomimo tej kulawej nóżki skubaniec jak się boi to jest niesamowicie szybki i zwinny. Podczas tamtej łapanki robił nas w trąbę jak chciał, a próbowaliśmy go łapać przez godzinę jak nie dłużej... :/ [QUOTE]A ten pan od psów to młody, stary? Wiem, że jakiś czas temu facetowi takiemu starszemu, grubszemu odebrała dyrektorka z Józefowa 9 psów i tak mi się skojarzył.[/QUOTE]Tak jak pisała Ela. Myślę, że gość ma coś pomiędzy 50-60lat i jest szczupły. Dyrektorka z Józefowa ma na pewno z nim jakieś kontakty, bo wspominał o niej. W ogóle chyba myślał, że my od niej jesteśmy albo z jakiejś opieki społecznej. Nie wiem, ale gadał do nas tak jakbyśmy wiedziały o czym on mówi i pytał kiedy przyjadą "tamte", prosił, żeby mu suchego chleba dowieść i pytał czy jutro nie mogłyśmy przynieść więcej takiej karmy dla psów, bo im smakuje :D Nie mogłyśmy mu przetłumaczyć, że my nie jesteśmy z żadnej organizacji i nie znamy "tamtych" :eviltong: Facet był chętny do gadania i widać, że już ktoś nie wąsko nad nim pracował, ale ciężko się z nim dogadać, bo my swoje on swoje :roll: Quote
Kociabanda2 Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 [quote name='kakadu'] w drodze do pracy miedzy legionowem, a schroniskiem w jozefowie na struzanskiej zobaczylam cos na poboczu; bylo ciemno (kolo 5:45) sypal snieg, to jest praktycznie las, bez latarni ale ja wyczulona, wiec zobaczylam; wydarlam sie "o boze tam lezy pies!", ale juz przejechalismy, a zaspy byly takie, ze nie dalo rady zawrocic; moj tz jednak znajac mnie wyczail po jakims czasie troche miejsca i zawrocil; jak podjechalismy to stwierdzilismy, ze to worki ze smieciami, ale na wszelki wypadek wyszlam z samochodu (chwala bogu ze zalozylam wysokie buty) a maz w tym czasie nawracal; okazalo sie, ze to jednak pies!!! przestraszylam sie ze potracany, jak podeszlam zaczal szczekac; byl duzy, kudlaty prawie caly zasypany sniegiem; nie dal do siebie podjesc, wstal (byl caly, niepotracony) i uciekl na srodek szosy, a tam samochody jezdzily...; zlapalam puszke z bagaznika, wywalilam w to miejsce na poboczu co lezal - wydeptane bez sniegu; zawolalam, ale zanim nie wsiadlam do samochodu to nie podszedl, potem zjadl, a my musielismy jechac, bo 3 osoby w samochodzie sie spieszyly do pracy, nic nie bylo widac w tej zadymce, w kazdej chwili ktos nam mogl wjechac w tylek; moze ktoras z was tamtedy jezdzi, moze go widziala? ja teraz jezdze inna trasa, na skroty i nie mam jak sprawdzic; w niedziele bylam w schr. w jozefowie i go nie widzialam, ale moze gdzies sie kreci? do schronu nikt go nie przywiozl - pytalam, zreszta nie dalby sie zlapac...:shake:[/QUOTE] cholera... Ja jeżdżę obwodnicą i Modlińską. W okolicach schroniska nie przejeżdżam. Quote
kakadu Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 wiem, dlatego nawet do ciebie nie dzwonilam... Quote
Aneczka&Sułtan Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 kurde Kamila niefajnie. Pogoda okropna na przebywanie na dworzu. Gówniarz ma hotel a złapać się nie da! gdyby on kurde rozumiał choć trochę... inne pieski nie mają tyle szczęścia sorry dziewczyny za offtop, ale może Wy wiecie co z Nelkiem, żadnych informacji nie mogę się doprosić w schronie :( Kakadu widziałaś go możęe Quote
kakadu Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 chodzi o nelsona? wlasnie go nie widzialam wczoraj..., nawet moja sasiadka sie zainteresowala, ze go nie ma... do ewy napisz - ona na pewno bedzie wiedziala; troche sie przemeblowalo na tym dziedzincu - moze go przeniesli? Quote
Kociabanda2 Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 o rany... mam nadzieję, że wszystko u niego w porządku :( Pracuję nad wstawieniem fotek piesków tego faceta. Zaraz będą. Słabe, bo z komórki, ale zawsze coś. Quote
Aneczka&Sułtan Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 on na dziedzińcu już dawno nie siedzi, teraz jest na lewo za furtką, schowany w pierwszym boksie z brzegu. Odpisała mi Ula, że podobno z Nelsonem o.k. na tyle ile może być o.k. psu w taki ziąb w schronisku, najważniejsze, że żyje! podobno skradł serce kolejnej Ani :D wolontariuszce. ale cholera żaden domek mu się nie szykuje :( Quote
Kociabanda2 Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 Te pieski mieszkają z facetem z okolic mleczarni. Jak odchodziłyśmy już stamtąd doszedł jeszcze jeden psiak. Nie ma go na zdjęciach. Szczeniorka nie bardzo załapała się na zdjęcia :( Robiłam je trochę na oślep :/ tu widać tylko pupę szczeniorki [IMG]http://images45.fotosik.pl/444/59a23910f4d182d7med.jpg[/IMG] a tu łapek w prawym dolnym rogu :D [IMG]http://images46.fotosik.pl/424/b11eb788cb796a9amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/438/947c5f582e29daf9med.jpg[/IMG] kurcze, ten biało-czrny podobny trochę do Ciapeczka... nie zdziwiłabym się, gdyby było między nimi jakieś pokrewieństwo :/ [IMG]http://images46.fotosik.pl/424/4975ad135cb34094med.jpg[/IMG] a tą czarną sunię obok facet jest skłonny oddać. Jeśli dobrze go zrozumiałam (a wierzcie nie było łatwo, bo on bardzo chaotycznie mówił skacząc z tematu na temat) to ona ma 6 miesięcy?? [IMG]http://images50.fotosik.pl/444/b2f43c5aa35103ccmed.jpg[/IMG] Quote
Kociabanda2 Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 [IMG]http://images43.fotosik.pl/443/74b74f670c7d7e12med.jpg[/IMG] Quote
kakadu Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 [quote name='Aneczka&Sułtan']on na dziedzińcu już dawno nie siedzi, teraz jest na lewo za furtką, schowany w pierwszym boksie z brzegu. Odpisała mi Ula, że podobno z Nelsonem o.k. na tyle ile może być o.k. psu w taki ziąb w schronisku, najważniejsze, że żyje! podobno skradł serce kolejnej Ani :D wolontariuszce. ale cholera żaden domek mu się nie szykuje :([/QUOTE] piszac dziedziniec mialam na mysli ten pierwszy teren z boksami dookola wlasnie po lewej stronie - ten co sie do niego wschodzi przez furtke obok zoltego kojca; wiesz[B] na 100%[/B] ze z nim wszystko ok????? [B]kociu[/B], czy ta czrna suczka to taka wieksza jest? bo ja z identyczna wychodzilam w niedziele na spacer - mloda, oddana w sobote do schroniska! :crazyeye: Quote
Kociabanda2 Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 a o której to w sobotę było?? My u faceta w sobotę byłyśmy... Ona z nich wszystkich największa, ale one wszystkie takie raczej małe są. Ogólnie to duża nie jest. Taka do kolana nie więcej. Możliwe, że po nas była u niego Bożena, bo chyba na nią czekał... Quote
Lulka Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Słuchajcie, a moze pogadac z dyrektorką czy go zna i czy nie mogłaby dowozić mu suchej karmy? Mozliwe ze moglaby tez przez gmine załatwić sterylki dla suczek? A pieski ma sliczne. Ale to raczej nie ten facet o ktorym myslalam, tamten to ma z 70 lat jak nie wiecej. Co do Ciapka, jesli jest dla niego ten hotelik to kurcze trzeba cos wymyslic koniecznie. Za pare dni znow maja wrocic mrozy do -20 :-( Moze pogadac z kims co ma doswiadczenie/widzial jak zachowuje sie pies po strzale z palmera? I jesli taki zastrzyk szybko dziala to mozna wtedy zglosic gminie tego psa, umowic sie z tym hyclem i przejac psa jak juz go uspi - bo chyba inaczej się nie da :roll: a ten z ulicy - to moze go p. Bozena kojarzy? Ona chyba tamtędy jeździ. Quote
Aneczka&Sułtan Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 [quote name='kakadu']piszac dziedziniec mialam na mysli ten pierwszy teren z boksami dookola wlasnie po lewej stronie - ten co sie do niego wschodzi przez furtke obok zoltego kojca; wiesz[B] na 100%[/B] ze z nim wszystko ok????? [B]kociu[/B], czy ta czrna suczka to taka wieksza jest? bo ja z identyczna wychodzilam w niedziele na spacer - mloda, oddana w sobote do schroniska! :crazyeye:[/QUOTE] dopóki nie zobaczę na własne oczy to nie wiem nic na 100 % :( Quote
Lulka Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 kakadu - jesli wychodzilas z taka labkowatą, mlodą, ok roczną to moze byc suka z Rajszewa. Wlasnie sie dziś dowiedzialam, ze ludzie ktorzy ja znalezli (jezdza u nas w stajni na koniach) oddali ja w te sobote do schronu:( Znalezli ja jakies 2 tyg temu, przyszla pod ich brame w Rajszewie. zaraz poszukam fotki, bo była na Facebooku [URL="http://www.facebook.com/photo.php?pid=5879563&id=390075591984"][IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs1190.snc4/154212_484159831984_390075591984_5879519_4660125_n.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.facebook.com/photo.php?pid=5879563&id=390075591984"][IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs608.ash2/156009_484159361984_390075591984_5879515_8388543_n.jpg[/IMG][/URL] Quote
Kociabanda2 Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 [quote name='Lulka']Słuchajcie, a moze pogadac z dyrektorką czy go zna i czy nie mogłaby dowozić mu suchej karmy? Mozliwe ze moglaby tez przez gmine załatwić sterylki dla suczek? A pieski ma sliczne. Ale to raczej nie ten facet o ktorym myslalam, tamten to ma z 70 lat jak nie wiecej. [/QUOTE] Będę dzwonić do Bożeny. Ona na pewno go zna, bo on zna ją :) Wiem, że zlecała mu jakieś prace, ale chcę się dowiedzieć właśnie czy ona jakieś starylki dla tych suczek planuje. Z gminy to raczej nic nie załatwi, bo schron nie ma podpisanej umowy z naszą gminą. [QUOTE]Co do Ciapka, jesli jest dla niego ten hotelik to kurcze trzeba cos wymyslic koniecznie. Za pare dni znow maja wrocic mrozy do -20 :-( Moze pogadac z kims co ma doswiadczenie/widzial jak zachowuje sie pies po strzale z palmera? I jesli taki zastrzyk szybko dziala to mozna wtedy zglosic gminie tego psa, umowic sie z tym hyclem i przejac psa jak juz go uspi - bo chyba inaczej się nie da :roll: a ten z ulicy - to moze go p. Bozena kojarzy? Ona chyba tamtędy jeździ. [/QUOTE] Rozmawialam już z Renatą. Ma sprawdzić czy będzie dla niego miejsce w Tłuszczu. Myślałyśmy też by umieścić go w hoteliku na Modlińskiej, bo mam tam blisko i mogłabym go odwiedzać - socjalizować. Niestety ceny są zbyt wysokie: 20zł/doba :( No i swoją drogą nie ma miejsc. Quote
Lulka Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Iwona nie ma miejsc, zresztą do hotelu bierze raczej psy prywatne jak ma wolny kojec, bezdomne siedzą u niej za free, w tej chwili prawie 30! Quote
kakadu Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 tak! to ta labkowata czarnulka z rajszewa; tak mnie zgonila w tym sniegu po kolana, ze sie modlilam, zeby tylko wrocic do schronu; nawet obroze poznaje; najpierw bylo ok, z fatima sie bawily troche, ale potem fatima na nia warknela i sie zaczelo... ona (labka) okropnie zaczepna; jak sobie w glowe wbila ze fatima jest be to do konca spaceru musialysmy ze najoma isc w odleglosci 10 metrow, a to czarne diable ciagle sie odwracalo do fatimy i szukalo zaczepki warczac paskudnie :cool3: lulka, jesli chodzi o tego psa z szosy to pytalam w schronie - nikt go nie znalazl, ale dzis od kociejbandy dostalam maila takiej tresci: 5.12 znalazłam na środku drogi dużego psa. Szedł biedak ulicą cały zmarznięty, sierść pokryta lodem, był bardzo zrezygnowany. Udało się go złapać na jedzonko. Musiał dostać od człowieka manto, bo ma na plecach pręgi jakby dostał prętem. Psiko jest bardzo miłe tylko trochę na razie zmęczone i przerażone. Szukam dla niego pilnie domu! Na razie jest na dworze w kojcu. Jakby ktoś miał na zbyciu budę chętnie dla niego przyjmę. Znalazłam go na odcinku między Jabłonną a Rajszewem. podobno to jakas dziewczyna ze schroniska w jozefowie; juz do niej napisalam; wydaje mi sie, ze to ten sam pies - chwala bogu, ze go nikt nie przejechal... Quote
Kociabanda2 Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 [quote name='Lulka']Iwona nie ma miejsc, zresztą do hotelu bierze raczej psy prywatne jak ma wolny kojec, bezdomne siedzą u niej za free, w tej chwili prawie 30![/QUOTE] no trudno :( Może z czasem uda się go do hoteliku Megii przenieść. Tam na pewno miałby więcej kontaktu z człowiekiem :) Póki co jednak trzeba go w ogóle złapać, a to nie będzie proste :( Myślę, że klatka pułapka to jedyne bezpieczne wyjście. Quote
Lulka Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 [quote name='kakadu']tak! to ta labkowata czarnulka z rajszewa; tak mnie zgonila w tym sniegu po kolana, ze sie modlilam, zeby tylko wrocic do schronu; nawet obroze poznaje; najpierw bylo ok, z fatima sie bawily troche, ale potem fatima na nia warknela i sie zaczelo... ona (labka) okropnie zaczepna; jak sobie w glowe wbila ze fatima jest be to do konca spaceru musialysmy ze najoma isc w odleglosci 10 metrow, a to czarne diable ciagle sie odwracalo do fatimy i szukalo zaczepki warczac paskudnie :cool3: lulka, jesli chodzi o tego psa z szosy to pytalam w schronie - nikt go nie znalazl, ale dzis od kociejbandy dostalam maila takiej tresci: 5.12 znalazłam na środku drogi dużego psa. Szedł biedak ulicą cały zmarznięty, sierść pokryta lodem, był bardzo zrezygnowany. Udało się go złapać na jedzonko. Musiał dostać od człowieka manto, bo ma na plecach pręgi jakby dostał prętem. Psiko jest bardzo miłe tylko trochę na razie zmęczone i przerażone. Szukam dla niego pilnie domu! Na razie jest na dworze w kojcu. Jakby ktoś miał na zbyciu budę chętnie dla niego przyjmę. Znalazłam go na odcinku między Jabłonną a Rajszewem. podobno to jakas dziewczyna ze schroniska w jozefowie; juz do niej napisalam; wydaje mi sie, ze to ten sam pies - chwala bogu, ze go nikt nie przejechal...[/QUOTE] to ja go znalazlam :evil_lol: to "moj" Rexiu [url]http://www.facebook.com/profile.php?id=100000906362896#!/photo.php?fbid=168658426507702&set=a.159173710789507.31149.100000906362896&pid=345758&id=100000906362896[/url] świat jest mały, wciaz sie krecimy w tych samych rejonach to i te same psy widzimy ;) ja do schroniska kiedys jezdzilam, ze 3 lata temu przez rok, teraz juz nie. jakbys mogla "zaopiekowac" sie sunia byloby super, jakies fotki, opis malej, porobilabym jej ogloszenia...szkoda mi jej...siedziala w domku i nagle buch do schronu...ale podobno rzucila sie na sunie tych ludzi...chcieli dobrze, a wyszlo jak zawsze... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.