Jump to content
Dogomania

Co odpowiedzieć gdy ktoś nam wmiawia, że "psy to mordercy"? ...


Recommended Posts

Posted

Najlepiej oprzeć się na statystyce - fakty i liczby ...

(wyciąg z artykułu - http://www.dobrypies.eu/bites.html )


Janis Bradley mieszka w Oakland w Kalifornii wraz z Rubym – dobermanemi oraz z Henrym – greyhoundem. Od 2000 roku pracuje jako instruktor w Akademii SFSPCA szkolącej osoby pracujące zawodowo z psami.
Książka „Psy gryzą, ale balony i kapcie są bardziej niebezpieczne” powstała z inspiracji i pod wpływem Jean Donaldson, której autorka złożyła podziękowania. Do jej powstania przyczynili się również Donald Robinson, San Francisco SPCA, Ed Sayres i Daniel Crane.


[A teraz wybrane statystyki (na podstawie danych z USA):]


Psy są niebezpieczne, są bardziej niebezpieczne w stosunku do dzieci, niż do dorosłych. To fakt.
Jednakże: nie są tak niebezpieczne, jak:

  • schody prowadzące na werandę,
  • kuchenne narzędzia i przybory,
  • 5-cio galonowe (5 galonów = około 22 litry) wiadra na wodę,
  • wózki dziecięce,
  • kuchenki,
  • kable do lamp,
  • rogi stoliczków do kawy,
  • choinki czy
  • balony lub kapcie.


Nie mogą również w żaden sposób współzawodniczyć z niebezpieczeństwem, które dla dzieci stanowią ich właśni ojcowie, matki, siostry bracia, ciotki, wujowie, przyjaciele, czy wreszcie broń palna lub samochody.

Pogryzienia śmiertelne zdarzają się bardzo, bardzo, bardzo rzadko. Szansa bycia zabitym przez psa jest jak 1 do 18 milionów. To znaczy, że ma się większe szanse wygrania głównej nagrody w lotto (na pojedynczym kuponie), niż bycia zagryzionym przez psa.

> Bardzo rzadkie przyczyny śmierci:
82 - piorun
16 - pies

> Bardzo rzadkie przyczyny śmierci wśród dzieci:
826 - opiekunowie (ludzie)
22 - wiadra na wodę
15 - ślizgawki
11 - balony (przez połknięcie i uduszenie)
10 - pies

> Przypadkowe śmierci (ogółem):
1440 - upadki
774 - rower
16 - pies

> Dotkliwość psich pogryzień w skali ISS
ISS (Injury Severiy Score – skala pomiaru dotkliwości zranień) – 0 (zero – brak uszczerbku na zdrowiu), 1-3: „mały uszczerbek na zdrowiu”, 4-7 – „umiarkowany”, 8-15: „poważny”, 16 i powyżej – „bardzo poważny do krytycznego”

92,4% - brak uszczerbku (ISS 0)
7,5% - mały uszczerbek (ISS 1)
0,0076% [sic!] - pozostałe (średnie do poważnego) (ISS 2 i więcej)

[Warto zauważyć, że ISS 1 w klasyfikacji dotkliwości skutków zdrowotnych danego wydarzenia oznacza, iż "osoba wraca do zdrowia szybko bez trwałych uszczerbków". - aut.]

Liczba psich pogryzień (według rocznego badania w National Center for Injury Prevention and Control) wynosi 12-15 zagryzień i 368 tys. wizyt w ER (liczba zbliżona do podawanej wcześniej liczby 340 748 z innego źródła).

[ER - izba przyjęć - aut.]

Niektóre publikacje porównują ją z liczbą 17 przypadków śmierci i 205 tysięcy wizyt w ER, związanych z wypadkami spowodowanymi przez używanie wyposażenia placów zabaw. W takim porównaniu zapomina się, iż liczba rocznych psich pogryzień dotyczy całej populacji ludzi (od najmłodszych do najstarszych), tymczasem liczba wypadków na placach zabaw dotyczy tylko dzieci poniżej 14 roku życia, stanowiących 21 procent całej populacji. Dodatkowo prawie połowa wypadków związanych z placami zabaw (45 procent) to obrażenia poważne - obrażenia wewnętrzne, wstrząsy mózgu, przemieszczenia, złamania i amputacje kończyn. Więcej niż 3% wypadków związanych z placami zabaw wymaga hospitalizacji. Tymczasem liczba przypadków pogryzień, które kończą się hospitalizacją sięga od 1 do 1,6 % wszystkich przypadków pogryzień zgłoszonych z ER.
Według danych z „US Consumer Product Safety Comission: NEISS data for 2003” większa liczba wizyt w ER w porównaniu do pogryzień psów, wynika z użycia: drzwi (około 400 tys.), lóżek (około 500 tys.), stołów i krzeseł (około 620 tys.).

[Warto też przypomnieć, że niezależnie od tego, że w USA żyje 310 mln. ludzi, tak wielka liczba "obrażeń" notowana przez Izby przyjęć, jest wynikiem m.in. systemu prawnego, który daje możliwości różnego rodzaju odszkodowań, ale z drugiej strony bogatej gamy kar. Tak więc jeżeli np. dziecko nabije sobie guza spadając z huśtawki, albo pies mu łbem nabije guza, to rodzic goni do przychodni (rejestrowane jest obrażenie i jego powód), bo jakby coś się dziecku stało, to rodzic idzie siedzieć za zaniedbanie ... Odnotowanie 214 tys/rok. ZGŁOSZONYCH zranień/obrażeń spowodowanych przez ... tenisówki ... (hmmm... nadepnęli sobie na sznurówki??) też coś o tym mówi (BTW - w tej samej statystyce psy były sprawcą ponad 3,5 krotnie mniejszej liczby zranień/obrażeń niż ... tenisówki) :eviltong: - aut.]

Bardziej wiarygodnym źródłem danych dotyczących pogryzień od wspomnianego raportu, od którego zaczęła się cała medialna nagonka, jest roczne zestawienie wypadków leczonych w izbach przyjęć (emergency room). Wypadki związane z psami klasyfikują się w dole skali.
[Ponownie przypomnę, że są to prawdopodobnie wszystkie przypadki z udziałem psa - także potknięcie się o psa w przedpokoju i rozcięcie głowy o szafę :eviltong:
No bo co jako przyczynę rozcięcia głowy zanotuje pani w rejestracji gdy na pytanie co się stało, pacjent odpowie : "potknąłem się o psa" - Szafa, czy pies? :roll: - aut.]


http://i56.tinypic.com/70iatj.jpg


[Podsumowując:
Statystyka i magia liczb to potęga (także w mediach), szczególnie gdy się chce udowodnić jakąś tezę, jednakże powinna być prezentowana w szerszym ujęciu i na tle innych danych (a przeważnie nie jest, bo nie pasuje do NEWSA...).

Możemy np. podać, że w danym roku psy spowodowały 62743 uszkodzeń ciała! GROZA! (pamiętajmy, że to nie jest liczba pogryzień! W to wchodzą wszystkie incydenty z udziałem psa - przewrócenie, zadrapanie pazurami, nabicie guza, siniaka itd itp. Amerykańskie "injury", tłumaczone jest często na polski jako "zranienie", a jest to de facto odniesienie obrażeń wszelkiego typu! Jak znam USA, pewnie także szkód psychologicznych :diabloti:)
Ale ... popatrzmy na często przemilczane w takich sytuacjach dane porównawcze...
Otóż ta sama statystyka uzyskana z tego samego źródła podaje, że ... kapcie ... spowodowały w analogicznym okresie 64974 zranień/obrażeń :crazyeye: (ponad 2 tys więcej!).
(źródło danych: Royal Society for Prevention of Accidents, Home and Leisure Accident Surveillance System, Annual Report 2000-2002)
Na próżno jednak szukać w mediach wstrząsających zdjęć wybitych zębów i pokiereszowanych nosów i twarzy ofiar, które potknęły się o kapeć! Politycy nie występują przed kamerami z zapowiedziami ustaw antykapciowych. Samorządy nie epatują uchwałami nakazującymi prowadzać kapcie na smyczy i w kagańcu, a "specjaliści" nie tworzą list "gatunków kapci szczególnie niebezpiecznych"...
W Polsce w ciągu roku śmiertelne pogryzienia można policzyć na palcach jednej ręki (a i w tej liczbie pewnie część nie była zamierzona przez psa). W tym czasie ludzie w Polsce dokonują ok. 50 tys. zabójstw!
Zróbmy własną przykładową bardzo szacunkową statystykę.
Przyjmijmy (prawdopodobnie zawyżoną) liczbę 5 (na rok) liczbę "zabójstw" dokonywanych w Polsce przez psy. Liczbę zabójstw dokonywanych przez ludzi znamy = 50 tys./rok.
Ludzi w Polsce jest ok 40 mln. Psów - ok. 8 mln. (5 razy mniej)
Co daje relację 1:2000 zabójstw w relacji pies-zabójca:człowiek-zabójca.
Wniosek:
Jeżeli idziecie ulicą i po jednej stronie widzicie psa, a po drugiej człowieka, to przejdźcie na tę stronę po której idzie pies!
Po stronie po której idzie pies zagrożenie morderczą napaścią jest 2000 razy mniejsze! :evil_lol:

No ale mimo konkretnych liczb i oczywistych faktów, to pies jest uznawany za "wielkie zagrożenie" ... :roll:
Einstein miał rację - wszechświat i głupota ludzka są nieskończone, tyle że co do wszechświata to on nie miał absolutnej pewności :eviltong:

BTW - Dla pełnej jasności - to co napisałem nie oznacza, że uważam, że właściciel psa może sobie go puścić luzem i zapomnieć! Właściciel ma nadzorować psa i mieć go pod kontrolą, ale "tout proportion gardé" ... Samo posiadanie psa, nie może być przyczyną dyskryminacji właściciela w przestrzeni publicznej!

Mimo newsów o nastoletnich mordercach nikt przecież nie drze się w autobusie na widok matki wsiadającej z nastolatkiem " Eeee! Gdzie z tym mordercą! Jak się chce mieć nastoletnie dzieci, to se trzeba kupic samochód, albo wziąć taksówkę! No zabieraj pani tego bandytę bo nas tu wszystkich pozabija!!" ... :diabloti:
A właściciel psa, chcąc go np. zawieźć do weta autobusem, bywa że coś podobnego usłyszy ... - aut]

[Uwaga: Dopiski w kwadratowych nawiasach są moimi autorskimi komentarzami, a nie częścią artykułu - aut]
Posted

[quote name='M@d']
[B]Na próżno jednak szukać w mediach wstrząsających zdjęć wybitych zębów i pokiereszowanych nosów i twarzy ofiar, które potknęły się o kapeć![/B] Politycy nie występują przed kamerami z zapowiedziami ustaw antykapciowych. Samorządy nie epatują uchwałami nakazującymi prowadzać kapcie na smyczy i w kagańcu, a "specjaliści" nie tworzą list "gatunków kapci szczególnie niebezpiecznych"...[/QUOTE]

Dobre!:evil_lol:

Oczyma wyobraźni już widzę te tytuły na pierwszych stronach Faktu czy innego SE

:roflt::roflt::roflt:


[quote name='M@d']W Polsce w ciągu roku śmiertelne pogryzienia można policzyć na palcach jednej ręki (a i w tej liczbie pewnie część nie była zamierzona przez psa). W tym czasie ludzie w Polsce dokonują ok. 50 tys. zabójstw!
[B]Zróbmy własną przykładową bardzo szacunkową statystykę.[/B]
[B]Przyjmijmy (prawdopodobnie zawyżoną) liczbę 5 (na rok) liczbę "zabójstw" dokonywanych w Polsce przez psy[/B]. Liczbę zabójstw dokonywanych przez ludzi znamy = 50 tys./rok.[/QUOTE]

Wie ktoś, gdzie można znaleźć jakieś statystyki (jeśli w ogóle się takowe prowadzi) dotyczące pogryzień i innych zranień, na wzór tych danych amerykańskich? Przydałoby się mieć takiego asa w rękawie:p

W raportach policyjnych piszą tylko o przestępstwach i wykroczeniach, w GUS-ie też nic konkretnego nie znalazłam, tak samo w NFZ i stronach dotyczących służby zdrowia i ratownictwa medycznego, w BIP też nic, wypadki przy pracy to też nie to, o co nam chodzi...
Czyżby nic takiego nie było..?:roll: A może coś przeoczyłam?


[quote name='M@d']Mimo newsów o nastoletnich mordercach nikt przecież nie drze się w autobusie na widok matki wsiadającej z nastolatkiem " [I]Eeee! Gdzie z tym mordercą! Jak się chce mieć nastoletnie dzieci, to se trzeba kupic samochód, albo wziąć taksówkę! No zabieraj pani tego bandytę bo nas tu wszystkich pozabija!!"[/I] ... :diabloti:
[/QUOTE]

:evil_lol: Całkiem logiczny argument!

Trza by wykuć na pamięć (albo wydrukować i nosić ze sobą:diabloti:) parę takich statystyk i argumentów przytoczonych przez M@da. Zwłaszcza ci, którzy wysłuchują na co dzień tekstów o "psach-mordercach":diabloti:

Tutaj też podobny artykuł:
[URL]http://pies.onet.pl/39171,13,17,jak_grozne_sa_psy,artykul.html?drukuj=1[/URL]

Posted

Polska to taka dziwna kraj, co to w nim statystyka gryzie gorzej niż pies :evil_lol:
Wszyscy więc od niej uciekają, a ci co nie mogą to wpychają jej do paszczy pierwsze lepsze śmieci...
Pan policjant nie mogąc uciec od podania przyczyn wypadku wpisuje zwykle "nadmierna prędkość" i tak się od statystyki ogania.
Kolega jechał 60 km/h tam gdzie było 50, spomiędzy zaparkowanych samochodów (nie na pasach) wszedł mu prosto pod koła pieszy. Kolega nawet nie zdążył nacisnąć hamulca.
Pan policjant oczywiście wpisał "nadmierna prędkość" i miał z głowy...
W Polsce nikt nikomu nie zajeżdża drogi, psy nie wpadają pod koła, dziury nie powodują utraty panowania itd itp, tylko ta "nadmierna prędkość" powoduje wypadki ...
I tak jest wszędzie. Politycy pytani o skutki zwiększenia akcyzy na samochody, chwalą się wzrostem wpływów z akcyzy. Niestety zapytani jaki to miało wpływ na przychody z VAT z branży motoryzacyjnej, odpowiedzieć nie potrafią, bo (jak mówią) VAT wpada do jednego worka i nikt nie ma pojęcia jakie skutki mają konkretne gospodarcze decyzje :crazyeye:

Tak więc nie wiem czy ktokolwiek wie ile śmiertelnych pogryzień rocznie jest w Polsce.
Ja się szacunkowo oparłem na liczbie medialnych doniesień i założeniu, że głodne sensacji media nie przepuszczą takiemu tematowi...
Z ostrożności we własnej statystyce przyjąłem 5, ale bardziej prawdopodobne jest, że mówimy tu o 2-3 przypadkach rocznie.

W USA jest 310 mln. ludzi i 53 miliony psów!!! Satatystyka prowadzona w USA przez 36 lat - w latach 1965-2001 odnotowała 431 śmiertelnych pogryzień - co daje średnio niecałe 12 wypadków tego typu rocznie. W podawanej wcześniej statystyce z jednego z ostatnich lat ta liczba wynosiła 16. W Polsce jest blisko 8 razy mniej ludzi i blisko 7 razy mniej psów...
Uzasadnionym więc jest domniemanie, że i śmiertelnych pogryzień w Polsce jest prawdopodobnie 7-8 razy mniej.

Przy takiej liczbie psów i ludzi doprawdy niezwykle mały odsetek psiej populacji dopuszcza się takich czynów - ok. 0,0000003% !!! (16/53 000 000)
Ponadto trudno często post factum stwierdzić na ile ofiara sam przyczyniła się do tego wypadku (np. poprzez wieloletnie bicie psa...).

W USA [B]bydło domowe zabija rocznie więcej osób niż psy domowe[/B], pumy i niedźwiedzie łącznie!

[SIZE=3][B]I Jeszcze jeden ciekawy artykuł pozwalający lepiej zrozumieć przyczyny ataków psów!![/B][/SIZE]
[URL]http://www.dobrypies.eu/ten_zly_czyli_krotka_rozprawa_o_zlych_rasach,doc,17.html[/URL]
W tekście powyżej część danych i informacji wzięte jest z tego właśnie artykułu.

Aby Was zainteresować jego treścią przytoczę kilka ciekawych fragmentów!
Szczególnie polecam młodym mamom, posiadaczkom psów Husky ... :crazyeye:
Oto one:

- Oprócz 7 (...) szeroko znanych form psiej agresji, istnieje jeszcze kilka mniej znanych i zbadanych czynników wywołujących agresję u psów.(...) Podobnie wielkie znaczenie w aktywacji agresji może mieć stres środowiskowy.(...) W statystykach widać to na przykładzie psów, które [B] śmiertelnie pogryzły swoje ofiary, krótko po przybyciu do nowego domu[/B] (psy nowo nabyte).

- W USA spośród 431 śmiertelnych pogryzień, jakie miały miejsce w latach1965-2001, w 109 (25%) przypadkach sprawcą był pies trzymany na uwięzi.

- [B]Zauważalny jest drastyczny spadek, jeśli chodzi o śmiertelne pogryzienia niemowląt w przypadku niemowląt powyżej 2-go miesiąca życia.[/B] Oczywistym staje się fakt, że istnieje pewien okres przystosowawczy, w którym pies uczy się rozpoznawać nową dla niego sytuację i dostosowuje swoje zachowania do niej, Po upływie tego krytycznego okresu, noworodek zostaje zazwyczaj zaakceptowany jako nowy członek stada.(...)
Nigdy [B]nie zostawiamy psa samego z niemowlęciem[/B], szczególnie w krytycznym okresie pierwszych 2 miesięcy. [B]Nie izolujemy psa od niemowlęcia[/B], bo to potęguje tylko stres i wzmaga zaciekawienie.

- 11 głównych ras, które uczestniczyły w śmiertelnych atakach to: pitbule, mieszańce, rottweilery, owczarki niemieckie, mieszańce wilków, huskie (i psy pociągowe w typie huskich) - tutaj uwzględniła główni huskie syberyjskie, malamuty, dogi niemieckie, bernardyny, chow chowy, dobermany. [B]Ciekawą wynikiem tych badań było stwierdzenie, iż huskie zabijały przede wszystkim noworodki[/B], zdarzenia te miały miejsce w krytycznym okresie 2 miesięcy od pojawienia się noworodka w domu.

> Zachęcam do przeczytania całości i pamiętania, że to tylko statystyka!
Nie chciałbym, aby z tego powodu jakiś Husky wylądował w schronisku, bo oblizał się na widok niemowlaka ... :eviltong:
Pioruny zabijają to wiemy, ale nie siedzimy pod łóżkiem w domu podczas burzy, po prostu staramy sie zachowywać ostrożnie i z rozsądkiem. Ale jak ktoś podczas burzy stoi pod drzewem, to o co pretensje do pioruna, że przysmażył mu tyłek? ;)

Dla zainteresowanych polecam również z tego samego serwisu (dział artykuły):

[B]Kontrola agresji za pomocą zmian w diecie[/B]
[URL]http://www.dobrypies.eu/kontrola_agresji_za_pomoca_zmian_w_diecie,doc,16.html[/URL]

[B]Błędne koło psiej agresji (wewnątrzgatunkowej)[/B]
[URL]http://www.dobrypies.eu/bledne_kolo_psiej_agresji_wewnatrzgatunkowej,doc,15.html[/URL]

[B]Pies i dziecko[/B]
[URL]http://www.dobrypies.eu/pies_i_dziecko,doc,27.html[/URL]

[B]Zgiń, przepadnij, czyli wiecznie żywa teoria dominacji[/B]
[url]http://www.dobrypies.eu/zgin_przepadnij_czyli_wiecznie_zywa_teoria_dominacji,doc,14.html[/url]

i inne

Posted

Najłatwiej zwalić winę na psa, choć głównym winowajcom jest sam człowiek przez swoje nieodpowiedzialne i nieumiejętne postępowanie z psem. Kiedy pies(chociaż nie tylko) jest bity głodzony, uwiązany na krótkim łańcuchu itp to będzie chciał się bronić wtedy zęby są jego jedyną obroną przed człowiekiem. Kiedy pies znajdzie się w nowym miejscu to musi je poznać to wszystko zrozumiałe, ale wiele osób nie myśli o tym, nie przyjmuje tego do wiadomości, bo twierdzi, że on wie lepiej. Głównym winowajcom agresywnych zachowań psów jest poprostu "człowiek". A wystarczyło by trochę pomyśleć!!!

Posted

Ja twierdzę, że pies nie jest niczemu winien. To właściciel który go wychował tak a nie inaczej.
dziękuję za te statystyki, w końcu będą jakieś argumenty którymi mogę się posłużyć walcząc z nienawiścią sąsiadów do psów ; )

  • 2 weeks later...
Posted

M@d szacunek, kolejny Twój genialny wątek i artykuł ;)
tak mnie naszło czytając to, może by wziąć kawałek tekstu stąd np. fragment z kapciami czy czymś, jakoś to sprytnie sklecić i walnąć na demotywatory ? zawsze by się ktoś doedukował przez przypadek ^^

Posted

To są opinie ludzi którzy nie chcą i nawet nie próbują dowiedzieć się prawdy o tych psach. Osądzają bezmyślnie i uważają się za znakomitych znawców. A wystarczyłoby trochę dobrych chęci, aby dowiedzieć się jak to jest naprawdę. To są osoby wydające bezmyślne i bezpodstawne opinie.

Posted

Chciałabym wierzyć, że chociaż połowa z tych, co zainteresują się artykułem, zmieni swoje myślenie na temat "psów morderców"... :roll:

  • 3 weeks later...
Posted

[quote name='M@d']Kolega jechał 60 km/h tam gdzie było 50, spomiędzy zaparkowanych samochodów (nie na pasach) wszedł mu prosto pod koła pieszy. Kolega nawet nie zdążył nacisnąć hamulca.
Pan policjant oczywiście wpisał "nadmierna prędkość" i miał z głowy...
[/QUOTE]

No bo napisał prawdę. 60 jest większe od 50.


A co do postrzegania psów jako morderców, uważam, że winę za taki stan rzeczy ponoszą zawsze ludzie. To nie psy się uczą agresji, złego ułożenia. One są tego uczone.

Posted

Po prostu to są bardzo silne psy, ludzie sobie nie zdają z tego sprawy...
Nie chodzi tutaj nawet o samą agresję, bo osobiście znam wiele bardzo zrównoważonych i o wspaniałej psychice TTB, ale o jej skutki...
To są specyficzne psy. No ale cóż, nie każdy potrafi odpowiednio używać mózgu.

Posted

patrząc na swoją sukę nie widzę że jest trudnym psem .. fakt moja jest uległa, ale nie wymaga o wiele wiecej niż pozostaly psy.. musi się wybiegac aby byc grzeczna- jak wiekszosc psow ... jest cwana i trzeba ja przechytrzyc .. ale agresji zero.. nikt jej tego nie uczył i nie bedzie tego robił .. problem to ludzie ktorzy wzmacniaja w psach agresje .. a to pewne siebie psy, nie ustepliwe, uparte ..

Posted

mnie strasznie irytuje fakt ustawiania przed plażą tabliczek "zakaz wprowadzania psów". Że niby co na tej plaży pies zrobi? Nabrudzi? Ludzie brudzą bardziej. Może to nie o mordercach, ale podobnie

Posted

Złości mnie to że tak zwani blokersi biorą sobie psa np. pitbulla po to by straszyć innych ludzi jakiego oni mają super groźnego psa. A ni jak się nie znają na rasie, uczą go by taki pies był jak najbardziej agresywny a potem jest płacz i lament jak pies kogoś ugryzie albo i zrobi coś gorszego. no i co oczywiście pies do uśpienia bo winny jest :/ zgroza

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...