Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kociaki są już w DT, gdzie okazało się, że mają świerzb, początek grzybicy i kataru :shake:
Dobrze, że DT doświadczony i że nie poszły prosto do DS...

Posted

U mnie problemy z netem były ale najgorsze już minęło i mam połączenie ze światem.
Miło się czyta że dziewczynki :roll: już w DT i DS się szykuje. Szkoda mi tych maleństw bo w realu na prawdę słodko wyglądały (niestety jak wszystkie młodziaki - niestety bo często niecekawie kończą :-().
Cały czas mam oko na matkę młodych - moja "poinformowana" pani sąsiadka ma mi wskazac tą kotkę jednakże jeżeli jest dzika to nie wiem czy ją złapię.
Jeżeli potrzeba będzie jakiś fantów na ewentualny bazarek to coś tam znajdę u siebie (ale raczej psiego jak kociego).

Posted

Dla puchatego kotka jest już "zaklepany" domek i ktoś zastanawia się nad drugim kociakiem, więc chyba można szukać innych kociaków w potrzebie :) (wiem, że tysiek z dogo ma kilka kotków na DT - są w Szczecinie)


Lupi napisał(a):
Miło się czyta że dziewczynki :roll:(...)

Teraz znów jest wersja, że puchaty kotek to jednak chłopiec :evil_lol: więc do końca to z nim chyba nie wiadomo...


Lupi napisał(a):
Cały czas mam oko na matkę młodych - moja "poinformowana" pani sąsiadka ma mi wskazac tą kotkę jednakże jeżeli jest dzika to nie wiem czy ją złapię.

Ona jest bezdomna, czy ma właścicieli?

(Gdybyś jadąc do pracy lub wracając spotkała na biegnącego po ulicy psiaka - białego z rudymi i czarnymi plamami, przypominającego trochę JRT, to go złap... Wczoraj ok godz 21 widziałam go biegnącego w stronę Goleniowa, a dziś od mojej Mamy dowiedziałam się, że spotkała go już kilka razy i wcześniej biegał po drodze nr 13, więc lata tak już od dłuższego czasu - nie wiem, czy ktoś wyrzucił go z samochodu, czy może uciekł jakimś grzybiarzom, ale na obroży prawdopodobnie ma adresówkę.. Żałuję, że wczoraj go nie złapałam, ale jechaliśmy z dzieckiem, no i trochę nam się spieszyło :-( Zatrzymaliśmy się, podszedł do samochodu, popatrzył na nas i szybko pobiegł dalej.. jakby kogoś szukał)

Posted

[quote name='Natalisko']Czekam na odpowiedz,czy proponowac panstwu kociaki,czy szukac innych.Pozdrawiam serdecznie
Natalia
A skąd jesteś? Jakby maluchy musiały jeszcze czekać to może od Grażyny???????? ale to tylko wtedy jak te maluchy muszą czekać :lol:

Posted

Witam!U mnie podobna sytuacja -wynajmuję pokój na działce na której mnożą się bezdomne koty - dorosłych jest ok 6 - ale przychodzą też inne tymczasowo. Dzieje się to za sprawą właścicieli domku którzy dokarmiają dzikie koty , one ściągają z okolicznych działek . Te rozmnażają się niekontrolowanie . Następnie pojawiają się konfilkty z sąsiadami , którzy odgrażają się że zrobią ,,coś,, z tymi kotami - bo ciągle ich przybywa . Jeśli kocica jest w ciąży i rodzi to sąsiedzi poszukują jej kryjówki aby pozbyć się małych . Mieszkam we Wrocławiu . Tu jest jak na wsi, jak za dużo kotów to się je utopi lub coś z nimi zrobi . Właściciele mieszkania to ludzie 85 i 90 letni - raczej na bakier z weterynarzem . Udaje mi się podawać kocicom prowerę -chciałabym je wysterylizować , ale póki co ciężko u mnie z czasem - mam obecnie dwie prace . Wyłapałam 5 małych kotów i 1 -nego oddałam do adopcji , dwa do domów tymczasowych . Zostały mi jeszcze dwa malce - które trzymam od 2 tyg. w pokoju . Są odpchlone i odrobaczone , załatwiają się do kuwety . Są słodkie i ładniutkie , rozbrykane i zdrowe . Szukam dla nich domów. Nie wiem jak się tu załącza foty . Ale podaję linka do ich galerii zdjęciowej :
http://kurylec.fotosik.pl/zdjecia/1

Posted

[quote name='kurylec']Witam!U mnie podobna sytuacja -wynajmuję pokój na działce na której mnożą się bezdomne koty - dorosłych jest ok 6 - ale przychodzą też inne tymczasowo. Dzieje się to za sprawą właścicieli domku którzy dokarmiają dzikie koty , one ściągają z okolicznych działek . Te rozmnażają się niekontrolowanie . Następnie pojawiają się konfilkty z sąsiadami , którzy odgrażają się że zrobią ,,coś,, z tymi kotami - bo ciągle ich przybywa . Jeśli kocica jest w ciąży i rodzi to sąsiedzi poszukują jej kryjówki aby pozbyć się małych . Mieszkam we Wrocławiu . Tu jest jak na wsi, jak za dużo kotów to się je utopi lub coś z nimi zrobi . Właściciele mieszkania to ludzie 85 i 90 letni - raczej na bakier z weterynarzem . Udaje mi się podawać kocicom prowerę -chciałabym je wysterylizować , ale póki co ciężko u mnie z czasem - mam obecnie dwie prace . Wyłapałam 5 małych kotów i 1 -nego oddałam do adopcji , dwa do domów tymczasowych . Zostały mi jeszcze dwa malce - które trzymam od 2 tyg. w pokoju . Są odpchlone i odrobaczone , załatwiają się do kuwety . Są słodkie i ładniutkie , rozbrykane i zdrowe . Szukam dla nich domów. Nie wiem jak się tu załącza foty . Ale podaję linka do ich galerii zdjęciowej :
http://kurylec.fotosik.pl/zdjecia/1

Warto byloby im watki zalozyc, tez na miau.

Posted

Cudak napisał(a):
Dla puchatego kotka jest już "zaklepany" domek i ktoś zastanawia się nad drugim kociakiem

SUUPER że coś dla nich się szykuje :). Oby szczęśliwie rozpoczął im się następny etap życia

Cudak napisał(a):
Teraz znów jest wersja, że puchaty kotek to jednak chłopiec :evil_lol: więc do końca to z nim chyba nie wiadomo...

:evil_lol:

Cudak napisał(a):
Ona jest bezdomna, czy ma właścicieli?

Ja tam myślę że generalnie nikt się nie przyzna, mogę domniemywać że może jednak ma właścicieli. Najchętniej bym ją zabrała (jeśli się "znajdzie" i złapie.

Cudak napisał(a):
(Gdybyś jadąc do pracy lub wracając spotkała na biegnącego po ulicy psiaka - białego z rudymi i czarnymi plamami, przypominającego trochę JRT, to go złap... Wczoraj ok godz 21 widziałam go biegnącego w stronę Goleniowa, a dziś od mojej Mamy dowiedziałam się, że spotkała go już kilka razy i wcześniej biegał po drodze nr 13, więc lata tak już od dłuższego czasu - nie wiem, czy ktoś wyrzucił go z samochodu, czy może uciekł jakimś grzybiarzom, ale na obroży prawdopodobnie ma adresówkę.. Żałuję, że wczoraj go nie złapałam, ale jechaliśmy z dzieckiem, no i trochę nam się spieszyło :-( Zatrzymaliśmy się, podszedł do samochodu, popatrzył na nas i szybko pobiegł dalej.. jakby kogoś szukał)

Cholewcia! Dzisiaj ok. 6:30 widziałam psiaka w typie JRT koło Andreasa. Był na poboczu, pomyślałam że pewnie jakiegoś kierowcy... Zwrócę uwagę! U nas teraz dużo grzybiarzy, może bidak komuś zaginął

Posted

Lupi napisał(a):
Ja tam myślę że generalnie nikt się nie przyzna, mogę domniemywać że może jednak ma właścicieli. Najchętniej bym ją zabrała (jeśli się "znajdzie" i złapie.

Wiadomo chociaż jak wygląda? Też jest taka chudziutka, jak te kociaki?

Lupi napisał(a):
Cholewcia! Dzisiaj ok. 6:30 widziałam psiaka w typie JRT koło Andreasa. Był na poboczu, pomyślałam że pewnie jakiegoś kierowcy... Zwrócę uwagę! U nas teraz dużo grzybiarzy, może bidak komuś zaginął

Kurcze. Mam nadzieję, że udało mu się wyżebrać coś do jedzenia od kierowców, bo musi być głodny :shake: ..i jeszcze ciągle ten paskudny deszcz pada.

Posted

p { margin-bottom: 0.21cm; }

Cudak napisał(a):
Wiadomo chociaż jak wygląda? Też jest taka chudziutka, jak te kociaki?


Jak będę więcej wiedziała to napiszę. Póki co usłyszałam że kotka się nie pojawiła. Tylko tyle się dzisiaj dowiedziałam, że jak dostaje sławne mleko to daje się pogłaskać. Poprosiłam więc o ewentualne jej złapanie, bądź szybkie info jak będę w domu

P.S. Cudak! Rozmawiałam wczoraj (tak ogólnie) o bezdomności i jej zapobieganiu, z ochroną środowiska w gminie. Miła kobitka (Pani Agnieszka Zdzieszyńska - Smith) poradziła, że jeżeli są osoby chętne z pomysłami to gmina (najprawdopodobniej ;)) ucieszy się z inicjatywy i pomoże w miarę możliwości. Bo "podobno" problem bezdomności leży im bardzo na sercu i jest to dla gminy "olbrzymi" ;) problem. Olbrzymi w "", gdyż ja z problemami zwierzęcymi byłam dotąd hmmm... odsyłana z kwitkiem. Ale może warto pomyśleć nad tematem, zebrać grupę kilku czynnych wolnotariuszy i cisnąć ich do bólu??

Posted

[quote name='Lupi']P.S. Cudak! Rozmawiałam wczoraj (tak ogólnie) o bezdomności i jej zapobieganiu, z ochroną środowiska w gminie. Miła kobitka (Pani Agnieszka Zdzieszyńska - Smith) poradziła, że jeżeli są osoby chętne z pomysłami to gmina (najprawdopodobniej ;)) ucieszy się z inicjatywy i pomoże w miarę możliwości. Bo "podobno" problem bezdomności leży im bardzo na sercu i jest to dla gminy "olbrzymi" ;) problem. Olbrzymi w "", gdyż ja z problemami zwierzęcymi byłam dotąd hmmm... odsyłana z kwitkiem. Ale może warto pomyśleć nad tematem, zebrać grupę kilku czynnych wolnotariuszy i cisnąć ich do bólu??
Bardzo miło słyszeć, że p. Agnieszka zmieniła swoje nastawienie do tematu :)

Tylko skąd tych wolontariuszy wziąć? :roll:

(zerknij na stronę: http://toz.szczecin.pl/?id=poradnik - myślę, że to mogłoby się bardzo przydać)

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...