Ashkas Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Witam po bardzo długiej przerwie! Niestety bez dobrych wieści [IMG]http://amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_sad.gif[/IMG] Dla tych którzy mnie nie pamiętają: jestem właścicielką amstaffa (mieszańca w typie rasy - bo nie ma rodowodu) o imieniu Dastuś. Dastuś ma obecnie 6 lat i wczoraj podczas badania (miał wpuszczaną sondę do nosa) stwierdzono u niego nowotwór wielkości pestki czereśni usytuowany przy wejściu do jamy nosa właściwego centralnie na przednim brzegu małżowiny nosowej. Rokowania są bardzo złe. Generalnie jeśli nie zrobimy nic to biały ma przed sobą 1-3 miesięcy życia. Jeśli zdecydujemy się na zabieg wycięcia guza (razem z usunięciem części kości z nosa) to pies ma niewielkie szanse przeżycia operacji. Jeśli przeżyje, to pozostaje pytanie jak daleko w głąb nosa ciągną się zmiany nowotworowe i czy są one złośliwe, a jeśli tak to czy nie ma przerzutów. Podstawowy problem dla nas w tej chwili to znalezienie lekarza który zdecyduje się przeprowadzić tą operacje. Dr Orzeł z krak-Vetu odmówił, polecił Dr Kujawskiego jako jedynego w Krakowie, ale ten jest obecnie na urlopie [IMG]http://amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_sad.gif[/IMG] Nie zamierzamy się poddawać bez walki. Proszę o info - czy ktoś miał podobną sytuację? A jeśli tak to jak się sprawa zakończyła? Czy ktoś może polecić chirurga który podjąłby się tego typu operacji? Wszelkie rady mile widziane... Quote
taks Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 zerknij tu , może to Ci podsunie jakieś rozwiązanie [url]http://www.dogomania.pl/threads/189565-Czy-kto%C5%9B-mo%C5%BCe-poleci%C4%87-dobrego-chirurga-z-po%C5%82udnia-Polski[/url] Quote
Ashkas Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Happy end Guz okazał się być ziarniniakiem - czyli niezłośliwą naroślą ( wyniki przyszły wczoraj), dzięki szybkiej operacji i zdecydowaniu się na inna technikę cięcia ( Wielkie Brawa dla dr Kujawskiego za błyskawiczną decyzję - operacja w godzinę po zbadaniu psa) psisko zachowało węch :D i nos w całości :D Pies był operowany 7 września - było ciężko, bo w niedzielę przed operacją Dastuś dostał takiego krwotoku że myśleliśmy że to już koniec. Teraz czeka as kontrola co 3 miesiące aby mieć pewność że to świństwo się nie odtworzy, a póki co wszystko pięknie się goi i najważniejsze nie ma już ryzyka krwotoku! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.