conceited Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Sluchajcie, nie wiem co robic. Od kilku miesiecy widze, ze po moim osiedlu walesa sie czarny, zaniedbany Pekinczyk. Chodzi luzem, spaceruje, ale ma szelki. Namierzylam jego wlascicieli i poszlam zwrocic uwage. Powiedzialam, ze zlapalam ich psa i ze chyba im zaginal, a oni na to "chyba tak, wczoraj gdzies poszedl".:angryy: Facet wzial ode mnie psa, ale sytuacja powtarza sie niemal codziennie. Dzis uslyszalam od mojej rodziny (mieszkamy wszyscy na tym samym osiedlu), ze on znow chodzi luzem i ludzie sie skarza. Ktos poszedl zwrocic wlascicielom uwage, ale oni mowia, ze cholerny pies ciagle ucieka (Oni nie maja plotu !!! Wypuszczaja go na dwor nie majac plotu i narzekaja, ze ucieka:mad:). Mysle, ze czas cos z tym zorbic tylko nie wiem co. Zabrac go z ulicy? Oni i tak nie zauwaza, maja go w powazaniu... Tylko co ? zawiezc go do schronu? Quote
conceited Posted September 3, 2010 Author Posted September 3, 2010 Dodam, ze daleka jestem od porywania cudzych psow. Chcialam zostawic sytuacje taka jaka jest, ale kilka czynnikow mnie mobilizuje, zeby cos z tym zrobic: 1. pies jest chudy i troche glodny bo zarcie kocie w moim garazu zajada, ze az mu sie uszy trzesa (teraz nie siedzi w moim garazu, ale kilka razy go tam zwabilam na jedzonko) 2. pies ma koltuny - no do cholery czy tak ciezko wziac nozyczki i ulzyc wlasnemu psu? 3. dzis dostalam cynka, ze ludzie na osiedlu maja go dosc, boje sie, ze ktos mnie ubiegnie i zawiezie do poznanskiego schronu, a to na pewno nie jest miejsce dla niego Quote
What May NN Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 trzeba by z nimi porozmawiać, poprosić żeby go nie wypuszczali luzem (mogę odstąpić 10m linke-smycz) bo go ktoś zawiezie do schronu, a jeśli powiedzą, że mają to gdzieś to możnaby porobić mu zdjęcia i za zgodą właścicieli szukać mu nowego domu! a do tego czasu błagać, żeby o niego choć trochę zadbali.. możesz też zaproponować (jeśli masz czas i chęci) że będziesz z nim wychodzić na spacery.. po prostu trzeba się dowiedzieć gdzie tkwi problem. czy nie chcą psiaka, czy kasy nie mają, czy czasu.. Quote
conceited Posted September 3, 2010 Author Posted September 3, 2010 [quote name='What May NN']trzeba by z nimi porozmawiać, poprosić żeby go nie wypuszczali luzem (mogę odstąpić 10m linke-smycz) bo go ktoś zawiezie do schronu, a jeśli powiedzą, że mają to gdzieś to możnaby porobić mu zdjęcia i za zgodą właścicieli szukać mu nowego domu! a do tego czasu błagać, żeby o niego choć trochę zadbali.. możesz też zaproponować (jeśli masz czas i chęci) że będziesz z nim wychodzić na spacery.. po prostu trzeba się dowiedzieć gdzie tkwi problem. czy nie chcą psiaka, czy kasy nie mają, czy czasu..[/QUOTE] Problem tkwi w glupocie. Nie jestem pierwsza osoba, ktora zwraca im uwage. Rodzice maja psa w d.. , kupili go chyba corce, bo ojciec mi mowil, ze cora z nim wychodzi. Dziewczynka ma 12 lat i srednio sie psem interesuje, pewnie sie znudzil. To sa mlodzi ludzie, dom wiecznie w budowie, pies wiecznie na dworze. Zwrocilam uwage, ze pies ma koltuny, zeby je obcieli bo go to musi ciagnac i bolec... nic z tym nie zrobili. Facet mi powiedzial, ze zrobi ogrodzenie...w czaerwcu. Jest wrzesien. Mysle, ze traktuja mnie jak wariatke. Chyba trzeba im pogrozic, a nie radzic, bo dobrych rad nie wcielaja w zycie. Quote
xxxx52 Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 sadze ,ze sprawe tego pieska powinna sie zajac org.prozwierzeca.Sprawdzic jego stan zdrowia,czy jest szczepiony i przeciw jakim chorobom.Dopoki udaja sie osoby prywatne ,to ci "opiekunowie "wszystkie zalecania sobie lekcewarza,ale jak udadza sie osoby z legitymacjami i spisza protokol ,bedzie nakaz i ultimatum itd to przebieg sprawy potoczy sie na korzysc psa. Ps tak to jest jak rodzice kupuja psy dla dzieci ,a nie dla siebie ,a dzieci maja uczestniczyc w pracach przy psie.Dziecko to dziecko. Ja kupilam psa ,kiedy moj syn mial 10 lat ,z mysla o sobie przy duzej aprobacji dziecka i psa mialam ja przez 18 lat Quote
conceited Posted September 3, 2010 Author Posted September 3, 2010 Masz racje. Jakby ktos (chyba nawet wiem kto) podjechal z legitamacja i zarzucil paragrafami (no przeciez musza byc na to jakies paragrafy) to by sie moze przejeli. Zaraz napisze do tego "ktosia" :) Napisalam tez do Kociego Swiata za radą, którą dostałąm od 2 osób na priva. Dzieki. Quote
majqa Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='conceited'](...) Jakby ktos (chyba nawet wiem kto) podjechal z legitamacja i zarzucil paragrafami (no przeciez musza byc na to jakies paragrafy) to by sie moze przejeli. (...) [/QUOTE] Niestety, nie zgadzam się z tym punktem widzenia. Jeśli prośby/ zwracanie uwagi nie działają tym bardziej nie podziała dowolna forma nacisku. Ujmę to jeszcze inaczej. Z powodu nacisku Ci ludzie mogą zechcieć rozwiązać sprawę po swojemu, co może być jednak nie po naszej myśli. :-( Chciałabym się mylić. Quote
conceited Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 zadzwonie Goniu, ale dzis mam dzien z glowy. Moj kot ma ropien od ugryzienia innego kota, dzis czyszczenie pod narkoza. Leb mi z nerwow peka. Quote
conceited Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 Psa widze srednio co 2 dzien, nie wiem co z nim zrobic. Ma na imie Blackie. Chodzi sam, oddala sie bardzo daleko od domu. Nie boi sie niczego. Nie przepada jak sie go chce podnosci, glaskanie lubi. Tak jak ktos pisal wyzej, nie chce go brac do schronu bo on jednak swoich Panstwa ma, wraca wieczorami lub 2 dni pozniej i go glaszcza. Mimo wszystko Panstwo odmawiaja trzymania go w domu non stop, a ogrodzenia nie maja. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
GoniaP Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Trza go wykastrować, przetrzymać po zabiegu i puścić by wrócił do domu.... Quote
conceited Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 Tak wiec potrzeba pieniedzy na kastracje i osoby, ktora go zabierze na zabieg i przetrzyma. ja go moge jedynie sprobowac zlapac i przetrzymac w garazu :( od jutra zaczynam prace przez 14 dni non stop. nastepny wolny dzien mam za 2 tygodnie. Quote
conceited Posted April 8, 2011 Author Posted April 8, 2011 Witajcie, Podnoszę temat. W sytuacji Blackiego nic się nie zmieniło, poza tym, że praktycznie mieszka już na mojej ulicy. Ponieważ dwa razy wpakowałam go do auta i odwiozłam do domu, a on chyba zasmakował w jeździe autem, gdy tylko przyjeżdzam z pracy pod dom i otwieram drzwi auta, czeka na mnie Blackie. Pies odprowadza mnie pod klatkę i zostaje pod drzwiami. Chyba mnie polubił, cieszy się, macha ogonkiem, chce sie przytulać, wskakiwać na kolana, bawić. Musze jednak stwierdzić, że nie jest chudy i sierść ma w nieżlym stanie, więc gdy wraca do domu jeść dostaje. Jego Pan jest niereformowalny, gdy odwożę psa przeprasza mnie, obiecuje pilnować, a na nastepny dzień Blackie już jest u mnie. Dodam, że to jest całkiem daleko, przynajmniej pięć przecznic. Pies toleruje koty bo moje koty też na mnie zawsze czekają, a teraz czekają z Blackim. Boję się, że moi sąsiedzi wywiozą go doo schroniska, bo delikatnie mówiąc...są wkur.ieni. To są ludzie, którzy przynosza mi na podjazd kocie kupy ze swoich ogrodów w ramach zemsty, więc możecie sobie wyobrazić jak ciesza się z obecności bezpańskiego psa na ich ulicy. Ponawiam prośbę o DT dla Blackiego. On z ładnymi zdjęciami szybko znajdzie dom. Quote
Pola17 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Hey, a możesz mi wysłać namiary na pv ja mam wizyte po adopcyjna w Suchym lesie nie długo to moge wpasc ;* zobaczyc co sie dzieje :diabloti: Quote
conceited Posted April 8, 2011 Author Posted April 8, 2011 Mogę, ale w jakim celu? Masz dla niego dom czy chcesz przyjechac go zobaczyc? Quote
Agucha Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Jaki fajnisty pekinek! :) Teraz za bardzo nie mam czasu przekopywać się przez wątek. Później przysiądę i poczytam. -------------------------------------------------------------------------------------------- Edit: jednak doczytałam :lol: Może po prostu przy okazji kolejnych "odwozin" uciekiniera, zapytać ich czy nie zechcą psiaka oddać? Notorycznie ucieka, wałęsa się sam po ulicach...więc zapewne nie mają ochoty/warunków/czasu aby się nim zajmować jak należy... Facet kojarzy Ciebie Aga więc się nie wykpi... Jeżeli to by się powtórzyło jeszcze raz - zagroziłabym, że jak pies do mnie trafi to już go nie oddam... Quote
conceited Posted April 8, 2011 Author Posted April 8, 2011 Wiesz, problem jest taki, że oni na pewno nie będą mieli nic przeciw temu, żebym go zabrała. Problem jest taki, że nie mam gdzie. Póki co, nie zabiorę go do schronu bo uważam, że lepszy dom bylejaki niż żaden. A może znalazlby się ktoś z legitymacją, żeby mu pogrozić? bo jak widzicie facet nie traktuje mnie poważnie. My jeszcze legitymacji nie mamy. Quote
Agucha Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 conceited napisał(a):Wiesz, problem jest taki, że oni na pewno nie będą mieli nic przeciw temu, żebym go zabrała. Problem jest taki, że nie mam gdzie. Póki co, nie zabiorę go do schronu bo uważam, że lepszy dom bylejaki niż żaden. A może znalazlby się ktoś z legitymacją, żeby mu pogrozić? bo jak widzicie facet nie traktuje mnie poważnie. My jeszcze legitymacji nie mamy. No to, jeżeli to nie problem to trzeba go jak najszybciej zabierać i ciachać ;) DT się na pewno znajdzie. Quote
Pola17 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Jak bys go dowizła do szamotuł to nie moge go zabrac na dt Quote
Agucha Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Pola17 napisał(a):Jak bys go dowizła do szamotuł to nie moge go zabrac na dt A coś więcej o sobie i oferowanym tymczasie? :) Gdzie można zobaczyć psiaki, które miałaś/masz na DT? Quote
Pola17 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Psiak bendzie w domu <mam jeszcze2 koty jeden przyjechał z Krakowa miał byc uspiony a drugi wałesał sie pod blokami > .obecnie mam też 2 psy Pomagam zwierzakom od ok 6/7 lat w schroniskach i nie tylko .Nie mam psiaków u siebie na dt bo wszystkie znalazły ds wydaje psy na umowe adopcyja sprawdzam domki itp mozesz podpytac sie ata i xxx52 które znaja mnie i moga powiedziec o mnie co mysla i to co chcesz wiedziec :P Mam też weta pod reka :) wiecej pisze pv DTdarmowy oczywiscie Quote
Pola17 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Chyba ze macie inny dt dla psa to ja zabiore innego psiaka w potrzebie Agucha napisał(a):A coś więcej o sobie i oferowanym tymczasie? :) Gdzie można zobaczyć psiaki, które miałaś/masz na DT? Quote
conceited Posted April 8, 2011 Author Posted April 8, 2011 Pola, nie mam innego DT, ale popytalam o Ciebie (bez urazy, ale przeciez nie dam psa komus kogos nie znam :) ), i dowiedzialam sie, ze jestes niepelnoletnia. Co na Twoi rodzice? Widzialam tez, ze na watku szczeniaczka spanielka oferowalas wczoraj DT. Moze niech sie najpierw wyjasni sprawa szczeniaczka. Z Blackim sie tak nie spieszy. On juz tak spedza czas od dwoch lat. Quote
Pola17 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Faktycznie jeszcze nie pełno letnia prawie 3mies i 18:multi::multi::multi: mama ok ojca nie mam rodzenstwo ma swoje domy tak moge zabrac jednego z 2 psiaków <naj bardziej biedego > ja nie mam nic przeciwko temu ze mnie sprawdzasz w koncu mnie nie znasz:)i chcesz dla psa jak naj lepiej :loveu::loveu::loveu: Quote
Pola17 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 SORKI od 2lat czy ja dobrze przeczytałam i nikt z tym nic nie robi :razz::razz::razz: conceited napisał(a):Pola, nie mam innego DT, ale popytalam o Ciebie (bez urazy, ale przeciez nie dam psa komus kogos nie znam :) ), i dowiedzialam sie, ze jestes niepelnoletnia. Co na Twoi rodzice? Widzialam tez, ze na watku szczeniaczka spanielka oferowalas wczoraj DT. Moze niech sie najpierw wyjasni sprawa szczeniaczka. Z Blackim sie tak nie spieszy. On juz tak spedza czas od dwoch lat. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.