Rybc!a Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 Mikuniu, kochałam Cię jak żadne inne stworzenie na ziemi.:-( Byłaś moją przyjaciółką, której mogłam powiedzieć dosłownie wszystko. Zawsze mnie wysłuchałaś, a gdy płakałam lizałaś swoim ciepłym różowym języczkiem moje dłonie. Byłaś przy mnie od urodzenia . Za klika dni odbędzie się 3 rocznica, kiedy Miki nie będzie tu, na tym świecie. Pamiętaj, kochanie , że zawsze będę cię kochać, a teraz, choć minęły już 3 lata- wciąż wspominam cię jako piękną staruszkę , bardzo kochaną, piękną staruszkę. Byłaś cudownym psem i wiernym przyjacielem. Teraz mam Zuzię i mam nadzieję , że nie jesteś zła [czyt.zazdrosna]. :-( Wyciągnęłam ją z niewoli, tak jak moja mama wyciągnęła ciebie.Poszłam w śladny rodzinne i zapragnęłam psa po trzech miesiącach od chwili kiedy przekroczyłaś tęczowy most. Z początku szukałam psa takiego jak ty. Ale potem uświadomiłam sobie jak bardzo cierpiałabm widząc twoją podobiznę przy mnie, wciąż zapewne byś mi się przypominała. gdy pojechałam do schroniska, czułam się zdezorientowana.:-( Widzialam tyle psich , smutnych oczu , któe wciąż czekają na tego odpowiedniego człowieka. Nie wiedziałam którego z tej okropnej niewoli wyciągnąć. :-( Nie przygotowałam się na chwilę, w której będę musiała podjąć tak ogromnie ważną decyzję .:-( Co czują psy [ często brzydkie, zaniedbane] które widzą, że koledzy z boksu są wyciągane? To dla nich chwila prawdy- czy przyszli po mnie? Miałaś wspaniałe życie , chcę to zapewnić także innym psiakom. Niestety nie mogę mieć wiecej jak jednego psa.:-( Postanowiłam pomóc w inny sposób. Teraz zbieram pieniążki na schronisko w którym kiedyś spędziłaś kilka miesięcy:-( . To było dawno, napewno byś tego teraz nie pamiętała. Ale pamiętaj o tym , że gdy w tym dniu przyszłam do domu, otorzyła mi drzwi zapłakana mama od razu pomyślałam o tobie. Nie przyszłaś się wtedy przywitać, nie zamachałaś ogonkiem. :-( Pozostałam sama. Pewiem rozdział w moim życiu dobiegł końca. Tęskniłam i tęsknie, tęsknić będę. Kochałam, kocham i kochać będę. Czasem,gdy natknę się na twoje zdjęcia, płaczę nieustannie. Mama nie wie o co chodzi, a ja nie chcę o tym rozmawiać. Wiem, że gdy zaczełabym o tom rozmawiać, płakałybyśmy obie. Tęsknię Miniusiu. Wróć do mnie chociaż na chwilę i poliż swym kochanym, starutkim jęzorkiem.:-( Wiem, że to dla ciebie dobrze, że odeszłaś za tęczowy most. Byłaś chora, bardzo chora. Miałaś przecież cukrzycę i codziennie dostawałaś zastrzyk z insuliną. Nie poddawałyśmy się, pamiętasz? Zastrzyki kosztowały ponad 150 zł, ale rodzice dzielie z nami walczyli. Pomagali.:-( Ciekawa jestem, jak ci jest za tęczowym mostem? Napewno dobrze. Latem, na działce przy twoim miejscu gdzie spoczywasz stoją zerwane kwiaty, zimą znicz. Kocham cię. Pamiętaj.Nie zapomnij o nas... Quote
Jagienka Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 Rybc!a... Cudownie o Mikuni piszesz... Napewno nie jest zazdrosna, usmiecha się do Ciebie aniołeczek z góry i dumna jest ze swojej pani, która tak pieknie chce pomagać innym... :buzi: Quote
Alicja Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 Rybc!u , te łzy to normalne dla kogoś kto kochał i kocha .....a psiaczki będą Ci wdzięczne i wszystko za sprawą Twojej Mikusi:loveu: ['][']['] Quote
Rybc!a Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 Dzięki dziewczyny, dałam to przczytać mojej mamie. Rozpłakała się. tak bardzo za nią tęsknię...Tęskniłam i tęsknie, tęsknić będę. Kochałam, kocham i kochać będę. Quote
sota36 Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 Bedziesz kochac i tesknic do konca, tesknota bedize miala rozne odcienie, ale zawsze bedzie bolec. Quote
iwonamaj Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 Wiem, co czujesz. I nie są to puste słowa- zapewniam. Bo dziś mija dokładnie 2 lata odkąd odeszła Fucha, nasz pierwszy pies. Nie miałam psa jako dziecko, dopiero gdy miałam własne dzieci. Była 3,5 miesieczną znajdką przywiezioną z wakacji. Była z nami 10 lat. Piękna, mądra, kochana. Kawał naszego życia należał do niej. Moja córka (bo to ona najbardziej walczyła o psa w domu) miała 10 lat gdy Fusia dołączyła do naszej rodziny, a 18 gdy Fusia odeszła. Teraz w domu są 2 sunie, niepodobne do Fusi (była trochę boksiopodobna)- maleńkie, wesołe. Ale inne, a tak samo kochane. Fucha zawsze pozostanie z nami, jej zdjęcia wiszą na ścianie, stoją w ramkach. Kochała ludzi, nie znosiła innych zwierząt, była wobec nich agresywna. Strasznie chorowała, choć tylko 5 dni (nagle, bez objawów okazało się, że ma raka wątroby i białaczkę).Zasnęła i już się nigdy nie obudziła. Współczuje Ci bardzo, ale jeśli się kochało, to musi boleć odejście. Trzymaj się i pamiętaj o niej, bo tak trzeba. Quote
shirrrapeira Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 Tak mi przykro. Jak odchodzi pies, ktory jest kochany, przechodzi przez Teczowy Most to czuje, ze wypelnil swoja misje. Pokochal i byl kochany. Pieknie piszesz o Mice, musialas ja bardzo kochac. Quote
Rybc!a Posted June 12, 2006 Author Posted June 12, 2006 Dużo ludzi uważało Mikę za psa przeciętnego, nie wodzącego urodą . Ale czy to jest najważniejsze? Wolałabym już wziąść szarego burka niż Yorka z hodowli. Dla mnie Miczka zawsze będzie pięknym psem i najkochańszym w świecie. Zobaczcie: Tu na kanapie, moja starutka, piękniutka Mikunia. Quote
nathaniel Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 Przecież ona jest śliczna, ludzie którzy Ci mówili, że jest brzydka, sami zapewne urodą nie grzeszyli. Quote
rebellia Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 nathaniel napisał(a):Przecież ona jest śliczna, ludzie którzy Ci mówili, że jest brzydka, sami zapewne urodą nie grzeszyli. Zgadzam się! Quote
Rybc!a Posted June 30, 2006 Author Posted June 30, 2006 Tak mi smutno, tak mi źle, bo ja wciąż kocham cię. Quote
Rybc!a Posted July 22, 2006 Author Posted July 22, 2006 Hej Mikunia, jutro wyjeżdżam nad jeziorko. Czuwaj nad nami w czasie podróży, kochanie. Quote
zdrojka Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Rybc!u... sama nie wiem, co Ci napisać. Minęło już trochę czasu, ale "do końca świata i jeden dzień dłużej" będziemy kochać, tęsknić, wspominać, wylewać łzy... Nasze Aniołki... Zazdroszczę Ci nowego psiaka. Ja na razie nie mogę... Quote
Rybc!a Posted October 9, 2006 Author Posted October 9, 2006 zdrojka napisał(a): Zazdroszczę Ci nowego psiaka. Ja na razie nie mogę... Ja nie mogłam przez trzy miesiące! ['] ['] Quote
Rybc!a Posted October 18, 2006 Author Posted October 18, 2006 Rybc!a napisał(a): To zdjęcie było miesiąc przed tym jak odeszłaś. :-( Przyszłam ze szkoły i już nie zobaczyłam merdającej czarnej kuleczki, szczęśliwego pyszczka... :-( Zobaczyłam mamę, zapłakaną, a Piotrek ( mój brat) będąc twardzielem miał łzy w oczach. Jeszcze nigdy nie widziałam, żeby na policzku taty pojawiła się łza, kiedy był na pogrzebie swojej matki, przeżywał to inaczej, trzymał to w sobie, ale nie płakał.:-( A ty, byłaś wyjątkowa. Spędziłaś z moją rodziną 12 lat życia! Pamiętaj kochanie, że zawsze będę o tobie pamiętać.:-( Zawsze będziesz w moim serduszku, i pamiętaj, że choć nie robię nic, co związane z tobą, kocham cię tak samo jak byłaś przy mnie i machałaś swoim czarnym, starutkim ogonkiem. :-( Mam nadzieję, że teraz zdrowa biegasz sobie razem z Ozzym, Dragonem i innymi psiakami za tęczowym mostem. Dobrze ci tam? :-( Quote
Rybc!a Posted October 19, 2006 Author Posted October 19, 2006 Hej, maleńka pomożesz mi dziś? o 12:30 mam bardzo trudny test z matematyki! Trzymaj za mnie kciuki, ślicznotko! Quote
zdrojka Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Rybciu, i jak poszło? Wszyscy trzymali kciuki z całych sił razem z Twoim Aniołkiem! Quote
Rybc!a Posted October 19, 2006 Author Posted October 19, 2006 Dziękuję! Bardzo dobrze. Mikunia mi podpowiadała, a wasze kciuki wstrzymywały mnie na duchu! Dziękuję. Aniołku, jestem z tobą. Quote
Rybc!a Posted October 22, 2006 Author Posted October 22, 2006 Cześć Słoneczko! Dzisiaj, jako, że jest niedziela, będzie rodzinny obiad. Przychodzi wujek Marek, Piotrek i Gosia. Czy ty też przyjdziesz do nas? Tak bardzo tego chcemy! Gdy byłam mała, i chodziłam z mamą na cmentarz, pocieszałam ją i mówiłam - nie martw się mamusiu, jak będzie burza, to uderzy w babci pomnik i do nas przyjdzie. Wtedy byłam taka głupiutka, ale dalej wierzę w to, że kiedyś cię jeszcze zobaczę. Pilnuj wszystkie nasze Dogomaniackie i nie tylko psiaczki za Tęczowym Mostem, babulinko. Znalazłaś tam jakąś przyjaciółkę? Czy miałaś już styczność z Dragonikiem i innymi naszymi pociechami? Pozdrów ich wszystkich, pamiętamy o was. Do jutra, Zawsze kochająca cię Rybc!a. Quote
zdrojka Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 Taki dzień dziś, że muszę to wstawić. Robię to pierwszy raz, więc może się nie uda, ale co mi tam. Ja się muszę czasem wypłakać, bo inaczej pęknę... To dla Mikuni i Migaczka i wszystkich, którzy czasem muszą uronić łezkę. http://www.indigo.org/rainbowbridge_ver2.html Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.