Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mikuniu, kochałam Cię jak żadne inne stworzenie na ziemi.:-( Byłaś moją przyjaciółką, której mogłam powiedzieć dosłownie wszystko. Zawsze mnie wysłuchałaś, a gdy płakałam lizałaś swoim ciepłym różowym języczkiem moje dłonie. Byłaś przy mnie od urodzenia . Za klika dni odbędzie się 3 rocznica, kiedy Miki nie będzie tu, na tym świecie. Pamiętaj, kochanie , że zawsze będę cię kochać, a teraz, choć minęły już 3 lata- wciąż wspominam cię jako piękną staruszkę , bardzo kochaną, piękną staruszkę. Byłaś cudownym psem i wiernym przyjacielem. Teraz mam Zuzię i mam nadzieję , że nie jesteś zła [czyt.zazdrosna]. :-( Wyciągnęłam ją z niewoli, tak jak moja mama wyciągnęła ciebie.Poszłam w śladny rodzinne i zapragnęłam psa po trzech miesiącach od chwili kiedy przekroczyłaś tęczowy most. Z początku szukałam psa takiego jak ty. Ale potem uświadomiłam sobie jak bardzo cierpiałabm widząc twoją podobiznę przy mnie, wciąż zapewne byś mi się przypominała. gdy pojechałam do schroniska, czułam się zdezorientowana.:-( Widzialam tyle psich , smutnych oczu , któe wciąż czekają na tego odpowiedniego człowieka. Nie wiedziałam którego z tej okropnej niewoli wyciągnąć. :-( Nie przygotowałam się na chwilę, w której będę musiała podjąć tak ogromnie ważną decyzję .:-( Co czują psy [ często brzydkie, zaniedbane] które widzą, że koledzy z boksu są wyciągane? To dla nich chwila prawdy- czy przyszli po mnie? Miałaś wspaniałe życie , chcę to zapewnić także innym psiakom. Niestety nie mogę mieć wiecej jak jednego psa.:-( Postanowiłam pomóc w inny sposób. Teraz zbieram pieniążki na schronisko w którym kiedyś spędziłaś kilka miesięcy:-( . To było dawno, napewno byś tego teraz nie pamiętała. Ale pamiętaj o tym , że gdy w tym dniu przyszłam do domu, otorzyła mi drzwi zapłakana mama od razu pomyślałam o tobie. Nie przyszłaś się wtedy przywitać, nie zamachałaś ogonkiem. :-( Pozostałam sama. Pewiem rozdział w moim życiu dobiegł końca. Tęskniłam i tęsknie, tęsknić będę. Kochałam, kocham i kochać będę. Czasem,gdy natknę się na twoje zdjęcia, płaczę nieustannie. Mama nie wie o co chodzi, a ja nie chcę o tym rozmawiać. Wiem, że gdy zaczełabym o tom rozmawiać, płakałybyśmy obie. Tęsknię Miniusiu. Wróć do mnie chociaż na chwilę i poliż swym kochanym, starutkim jęzorkiem.:-( Wiem, że to dla ciebie dobrze, że odeszłaś za tęczowy most. Byłaś chora, bardzo chora. Miałaś przecież cukrzycę i codziennie dostawałaś zastrzyk z insuliną. Nie poddawałyśmy się, pamiętasz? Zastrzyki kosztowały ponad 150 zł, ale rodzice dzielie z nami walczyli. Pomagali.:-( Ciekawa jestem, jak ci jest za tęczowym mostem? Napewno dobrze. Latem, na działce przy twoim miejscu gdzie spoczywasz stoją zerwane kwiaty, zimą znicz. Kocham cię. Pamiętaj.Nie zapomnij o nas...

Posted

Rybc!a... Cudownie o Mikuni piszesz... Napewno nie jest zazdrosna, usmiecha się do Ciebie aniołeczek z góry i dumna jest ze swojej pani, która tak pieknie chce pomagać innym... :buzi:

Posted

Dzięki dziewczyny, dałam to przczytać mojej mamie. Rozpłakała się. tak bardzo za nią tęsknię...Tęskniłam i tęsknie, tęsknić będę. Kochałam, kocham i kochać będę.

Posted

Wiem, co czujesz. I nie są to puste słowa- zapewniam. Bo dziś mija dokładnie 2 lata odkąd odeszła Fucha, nasz pierwszy pies. Nie miałam psa jako dziecko, dopiero gdy miałam własne dzieci. Była 3,5 miesieczną znajdką przywiezioną z wakacji. Była z nami 10 lat. Piękna, mądra, kochana. Kawał naszego życia należał do niej. Moja córka (bo to ona najbardziej walczyła o psa w domu) miała 10 lat gdy Fusia dołączyła do naszej rodziny, a 18 gdy Fusia odeszła. Teraz w domu są 2 sunie, niepodobne do Fusi (była trochę boksiopodobna)- maleńkie, wesołe. Ale inne, a tak samo kochane. Fucha zawsze pozostanie z nami, jej zdjęcia wiszą na ścianie, stoją w ramkach. Kochała ludzi, nie znosiła innych zwierząt, była wobec nich agresywna. Strasznie chorowała, choć tylko 5 dni (nagle, bez objawów okazało się, że ma raka wątroby i białaczkę).Zasnęła i już się nigdy nie obudziła. Współczuje Ci bardzo, ale jeśli się kochało, to musi boleć odejście. Trzymaj się i pamiętaj o niej, bo tak trzeba.

Posted

Dużo ludzi uważało Mikę za psa przeciętnego, nie wodzącego urodą . Ale czy to jest najważniejsze? Wolałabym już wziąść szarego burka niż Yorka z hodowli. Dla mnie Miczka zawsze będzie pięknym psem i najkochańszym w świecie.

Zobaczcie:
Tu na kanapie, moja starutka, piękniutka Mikunia.

  • 3 weeks later...
  • 4 weeks later...
  • 2 months later...
Posted

Rybc!u... sama nie wiem, co Ci napisać.
Minęło już trochę czasu, ale "do końca świata i jeden dzień dłużej" będziemy kochać, tęsknić, wspominać, wylewać łzy...
Nasze Aniołki...
Zazdroszczę Ci nowego psiaka. Ja na razie nie mogę...

  • 2 weeks later...
Posted

Rybc!a napisał(a):



To zdjęcie było miesiąc przed tym jak odeszłaś. :-( Przyszłam ze szkoły i już nie zobaczyłam merdającej czarnej kuleczki, szczęśliwego pyszczka... :-( Zobaczyłam mamę, zapłakaną, a Piotrek ( mój brat) będąc twardzielem miał łzy w oczach. Jeszcze nigdy nie widziałam, żeby na policzku taty pojawiła się łza, kiedy był na pogrzebie swojej matki, przeżywał to inaczej, trzymał to w sobie, ale nie płakał.:-( A ty, byłaś wyjątkowa. Spędziłaś z moją rodziną 12 lat życia! Pamiętaj kochanie, że zawsze będę o tobie pamiętać.:-(
Zawsze będziesz w moim serduszku, i pamiętaj, że choć nie robię nic, co związane z tobą, kocham cię tak samo jak byłaś przy mnie i machałaś swoim czarnym, starutkim ogonkiem. :-( Mam nadzieję, że teraz zdrowa biegasz sobie razem z Ozzym, Dragonem i innymi psiakami za tęczowym mostem. Dobrze ci tam? :-(

Posted

Cześć Słoneczko!
Dzisiaj, jako, że jest niedziela, będzie rodzinny obiad. Przychodzi wujek Marek, Piotrek i Gosia. Czy ty też przyjdziesz do nas? Tak bardzo tego chcemy! Gdy byłam mała, i chodziłam z mamą na cmentarz, pocieszałam ją i mówiłam - nie martw się mamusiu, jak będzie burza, to uderzy w babci pomnik i do nas przyjdzie. Wtedy byłam taka głupiutka, ale dalej wierzę w to, że kiedyś cię jeszcze zobaczę.
Pilnuj wszystkie nasze Dogomaniackie i nie tylko psiaczki za Tęczowym Mostem, babulinko. Znalazłaś tam jakąś przyjaciółkę? Czy miałaś już styczność z Dragonikiem i innymi naszymi pociechami? Pozdrów ich wszystkich, pamiętamy o was.
Do jutra,
Zawsze kochająca cię Rybc!a.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...