AGAKON Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 A więc tak: Wczoraj do południa Milka dostała ponownie serie zaszczyków: antybiotyk, witaminy, lek wzmacniający i wieczorem czuła sie już zdecydowanie lepiej - bardziej żywa, radosna i głodna :-) Dzisiaj już praktycznie jest dużo lepiej ale widać, że jest jeszcze nieco osłabiona i że troche jeszcze gardełko dokucza bo większe kawałki jedzenia omija ale przynajmniej je już małe bo wcześniej to tylko miksowaliśmy jej karmę i karmiliśmy z ręki albo łyżki bo inaczej jeść nie chciała :cool3: Wetka stwiedziła, że kolejnej dawki antybiotyku nie trzeba podawać, że to wystarczy by postawić ją na nogi ale jakby co w sobotę mamy się jeszcze zgłosić Quote
MagdaNS Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Oj Milusia, nawet Ty chorujesz??? Zdrowiej malizno, taka piękna jesień za oknem!!! Quote
AGAKON Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Już wszysko dobrze! Milka już zdrowa! Można odetchnąć! Quote
agusiazet Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 To oddycham, uuufff:):):) bardzo się cieszę z dobrych wieści!!! Quote
AGAKON Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Dawno nic nie pisałam więc nieco nadrobie zaległości ...... Między czasie trochę się wydarzyło ... Otóż pewnego dnia Milka zaczyna tyłkiem jeździć po dywanie No cóż pierwsza nasza myśl: ROBAKI!!! :cool3: No i co - od razu do Weta i co się okazało że to wcale nie robaki a zakażenie odbytu spowodowane utknięciem patyka w poprzek i wbiciem sporej drzazgi :crazyeye::crazyeye::crazyeye: NO NIE!!! Pomyślałam!!!!!! - to ja królewnie kupuje smakołyki, łakocie, cuda wianki bo ta kręci nosem przy misce a ta patyków się nażarła !!!! :angryy: Jednej Pani Wet nie udało się usunąć paskudztwa i odesłała nas do innego gabinetu na drugim krańcu miasta gdzie inna pani Wet z chudszymi palcami poradziła sobie z problemem wyciągając przy okazji kawałek folii :razz: No i oczywiście leczenie antybiotykami :shake: ..... obecnie już zdrowa i nic jej nie dolega :lol: Kiedy ta małpa to zjadła to nie mam pojęcia przecież ciągle na smyczy co prawda 8 metrów ale jednak .... Co prawda Milka często próbuje na spacerkach przekąsić różne ciekawe "smakołyki" jak wpomniane patyczki, stare kości, liście, żołędzie i co tam jeszcze jej wpadnie do pyska ale jak nam się wydawało skutecznie ją odciągaliśmy lub wydzieraliśmy z paszczy No nic Wetka stwierdziła, że Milka powinna chodzić w kagańcu na spacerki dla swojego bezpieczeństwa tyle, że ta ściąga kaganiec z głowy w pare sekund i róbcie co chcecie .... :razz: Innym razem stało się też coś co również do wesołych nie należało a mianowicie Milka ugryzła moją Weronikę oczywiście atakując twarz i tym razem polała się krew ponieważ ucierpiała warga :-( Na szczęście obrażenia nie były duże wręcz draśnięcie ale panika była ..... Niestety nie było mnie przy tym zajściu Z relacji męża wynika, że Milka leżała na moim łóżku i Weronika ją głaskała a w pewnym momencie było słychać tylko warknięcie i płacz ... Niestety męża nie było w pokoju więc ciężko powiedzieć o przyczynie bo moje dziecko stanie murem za psem i w żywe oczy będzie kłamać, że Milka jej nie ugryzła byśmy tylko na sunie się nie gniewali ale też się nie przyzna czy coś zrobiła Mili czy nie a Milka wiadomo choćby chciała to nic nie powie .... :roll: Mimo,że w sumie nic się nie stało zdarzenie to uświadomiło nam, że zasady jakie wprowadziliśmy po wcześniejszych akcjach z zębami Milki i dały pozytywne rezultaty powinny być nadal bezwzględnie przestrzegane bo szczerze powiedziawszy ostatnie bardzo dobre ich relacje uśpiły ostatnio naszą czujność ..... Oczywiście z Milką mamy też i miłe chwile ;) Systematycznie zgryza wszystkie swoje gumowe zabawki z reguły wytrzymują dwa dni i są w kawałeczkach zwłaszcza te piszczące :razz::angryy: Uwielbia spacerki - mogłaby non stop buszować po parku i ganiać wiewiórki :evil_lol: Sunia uwielbia być głaskana i tulona. Wskakuje na kolana i głaskajcie ją!!! To straszna zazdrośnica jeżeli ktoś się przytula a ona w tym nie uczestniczy to skacze, szczeka, szaleje by tylko zwrócic na siebie uwagę Najlepiej jakby ciągle ktoś ją miział i tylką ją!!! - byłaby najszczęśliwsza !!! :evil_lol::loveu: Quote
agusiazet Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Dzięki za wieści!!! Milka jest prawie jak mój Sony, inteligentna indywidualistka, nasz też potrafi nas gryźć i to porządnie, choć nie do krwi, zżera wszystko, co znajdzie, z tym, że Milka lubi głaskanie i pieszczoty, a Sony nie! Ale i tak go kochamy i nie wymienimy na inny model, Wy pewnie też nie! Quote
Joodith Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Ale córeczka musi być zakochana w Mileczce, skoro jej tak broni Quote
evel Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 No niestety, dziecka nigdy nie powinno się zostawiać samego z psem, nawet w pokoju obok. Ale już jest OK? Co do kagańca - polecam kaganiec fizjologiczny, nie ma siły, żeby pies sobie go ściągnął ;) Quote
AGAKON Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 [quote name='evl']No niestety, dziecka nigdy nie powinno się zostawiać samego z psem, nawet w pokoju obok. Ale już jest OK? Tak Ok! Quote
zerduszko Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 To jest właśnie to: psiak uśpi czujność i klapa. Dobrze, że nic poważnego córce się nie stało :) Quote
agusiazet Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Pozdrowienia dla Werki od mojej Ali, która mówi, że chętnie by się z nią pobawiła i zaprasza w odwiedziny, rzecz jasna z Milą:):):) Quote
LadyS Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Bardzo proszę o pomoc! Karilka ma w bezpłatnym domu tymczasowym sunię, która choruje na nużycę, ma krzywicę - potrzeba wsparcia na antybiotyki, leki bądź pomocy w zakupie karmy! Proszę, pomagajmy ostatnim bezpłatnym domom tymczasowym! http://www.dogomania.pl/threads/195552 Quote
AGAKON Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 agusiazet napisał(a):Pozdrowienia dla Werki od mojej Ali, która mówi, że chętnie by się z nią pobawiła i zaprasza w odwiedziny, rzecz jasna z Milą:):):) Pozdrowienia przekazałam. :lol: Weronika też Alę pozdrawia a na zaproszenie w odwiedziny chętna jechać z miejsca najlepiej od razu :lol: Dziewczyny przypadły sobie do gustu :lol: Niestety najbliższe trzy weekendy już "obstawione" obowiązkami Albo ja pracuje albo mąż Jak mam wolne to nie mam auta i odwrotnie .... więc nie uda nam się raczej wybrać :shake: chyba, że coś by się zmieniło .... Ale za zaproszenie bardzo dziękujemy i z całą pewnością skorzystamy jak będziemy bardziej czasowi razem Milę oczywiście zabierzemy ze sobą Całe szczęście sunia lubi jeździć autem najchętniej w foteliku Weroniki :evil_lol: i możemy ją bezproblemowo ze sobą wszędzie zabierać :multi: Quote
agusiazet Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 To zaproszenie jest ważne bezterminowo:) Quote
jotpeg Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 AGAKON napisał(a): Systematycznie zgryza wszystkie swoje gumowe zabawki z reguły wytrzymują dwa dni i są w kawałeczkach zwłaszcza te piszczące jesli moge cos doradzic - zdecydowanie zrezygnowalabym z zakupu piszczacych zabawek; pisk zabawki = pisk dziecka (dla psa brzmi to podobnie i prowokuje do tych samych dzialan, czyli agresja z zabawki łatwo przekłada się do agresji do dziecka). Quote
AGAKON Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Mila ma się dobrze. :p Oto pare fotek Mili : na spacerku::lol: i w domku::lol: Quote
agusiazet Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Niewiarygodnie aktywna jest ta malizna i jaka śliczna!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.