agusiazet Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 ania z poznania napisał(a):Super, w takim razie masz też świetnego weta, to jak szybko sunia dochodzi do siebie zależy od jej stanu i od przebiegu zabiegu. Ucałuj Krówkę ode mnie! Wg mnie Milka była i jest w dobrej kondycji fizycznej, stąd dobrze zniosła zabieg Wet. taki sobie, już odchodzi na emeryturę i nie będzie robił żadnych poważnych leczeń. Jeta, którą mi wcześniej sterylizował miała masę komplikacji, niestety! Ale teraz już kilka lat we własnym domku, zdrowa i szczęśliwa. Oby i Milka też tak miała!!! Quote
Tola Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 Milusia wracaj do zdrowia, bo domek na ciebie czeka Quote
ania z poznania Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Kochane, wejdziecie na ten wątek? http://www.dogomania.pl/threads/193615-jamnikowata-sunia-i-5-SZCZENI%C4%84T-pod-krzaczkiem!-%28-Szukamy-DT-dla-maluch%C3%B3w!-POMOCY!!/page6?p=15458982#post15458982 Quote
agusiazet Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 U nas ciągle leje, a Milka z radością śmiga na spacerkach!!! Quote
ania z poznania Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Dowody rzeczowe w postaci zdjęć prosimy :)! Quote
AGAKON Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 SUPER! Bardzo się cieszymy, że wszystko dobrze! Oby tak dalej!!! Quote
agusiazet Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 AGAKON napisał(a):SUPER! Bardzo się cieszymy, że wszystko dobrze! Oby tak dalej!!! Na pewno wszystko będzie dobrze!!! Szwy do ściągnięcia w drugi piątek października (8 X), zatem w sobotę Milka do odbioru!!! Quote
AGAKON Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Czekaliśmy na taką wiadomość! W takim razie w sobote jesteśmy w Mielcu i zabieramy Milkę do domku! Quote
agusiazet Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 AGAKON napisał(a):Czekaliśmy na taką wiadomość! W takim razie w sobote jesteśmy w Mielcu i zabieramy Milkę do domku! Bardzo się cieszę:) Quote
agada Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 AGAKON napisał(a):Czekaliśmy na taką wiadomość! W takim razie w sobote jesteśmy w Mielcu i zabieramy Milkę do domku! :crazyeye::crazyeye: Ja to jednak opóźniona jestem :roll: :oops:, a tu takie cudne wieści :multi::multi::loveu::loveu: Quote
agusiazet Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 agada napisał(a)::crazyeye::crazyeye: Ja to jednak opóźniona jestem :roll: :oops:, a tu takie cudne wieści :multi::multi::loveu::loveu: Żeby wszystkie moje tymczasy znajdowały dobre domki w ekspresowym tempie jak Mila, byłabym szczęśliwa!!! Quote
coronaaj Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 agusiazet napisał(a):Żeby wszystkie moje tymczasy znajdowały dobre domki w ekspresowym tempie jak Mila, byłabym szczęśliwa!!! Wiecej takich domkow zycze!!! Mila miala szczescie ale bez nowych fotek sie nie obedzie!!!! Czekamy!!! Quote
__Lara Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Badz szczesliwa suniu!!! :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
zadra Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 agusiazet napisał(a):Na pewno wszystko będzie dobrze!!! Szwy do ściągnięcia w drugi piątek października (8 X), zatem w sobotę Milka do odbioru!!! Wspaniałw wieści.Bardzo sie cieszę. Quote
agusiazet Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Wczoraj na wieczór zauważyłam, że u Mili na cięciu pojawiła się opuchlizna, która wygląda jak przepuklina pępkowa. Dzisiaj poszłyśmy do weta zapytać się, czy wszystko jest ok. Pani weterynarz stwierdziła, że jest to opuchlizna pooperacyjna, a nie przepuklina, bo ma nia ma tzw. wrót. Kazała czekać do zdjęcia szwów, czy samoistnie nie zniknie! Poza tym Milusia ma się dobrze!!! Quote
agada Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 agusiazet napisał(a):Wczoraj na wieczór zauważyłam, że u Mili na cięciu pojawiła się opuchlizna, która wygląda jak przepuklina pępkowa. Dzisiaj poszłyśmy do weta zapytać się, czy wszystko jest ok. Pani weterynarz stwierdziła, że jest to opuchlizna pooperacyjna, a nie przepuklina, bo ma nia ma tzw. wrót. Kazała czekać do zdjęcia szwów, czy samoistnie nie zniknie! Poza tym Milusia ma się dobrze!!! Mam nadzieje, ze wszystko ładnie się zagoi....i Milusia do domku! A takich domków i adopcji expresowych to całemu dogo życzę!!! Quote
AGAKON Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Oby to nie było nic poważnego ... Już biedna Milka dość przeszła..... Trzymaj się Milunia i zdrowiej szybciutko!!!!! Quote
agusiazet Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Nawet, jeśli byłaby to przepuklina, to nie jest nic strasznego, ale niestety milkę czekałaby kolejna operacja! Ale wcześniej przepukliny nie miała, więc jestem dobrej myśli. Może zaglądnie tu zadra i spyta się TZ-ta co jest grane, w końcu to siła fachowa! Quote
AGAKON Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Zaniepokoiła mnie ta opuchlizna u Milki Przetrząsnełam troche net by poczytać o opuchliźnie po sterylizacji ale na nic nie natrafiłam Nie wiem czy to normalne.... zresztą nie wiem czy opuchlizna jest duża, jak to wogule wygląda..... Martwimy się o Milkę, ale wierzymy,że wszystko będzie dobrze przecież jest pod bardzo czujnym i wrażliwym okiem Musi być dobrze!!! Quote
agusiazet Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 To, co ja znalazłam w w/w temacie, linki: http://www.zwierzaki.org/index.php?topic=32318.0 ja tam jestem dobrej myśli:) Quote
agusiazet Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Opuchlizna jest średnia, wygląda jakby Mili obwisł brzuch w miejscu zszycia rany. Najwiecej jest jej w okolicach pępka, stąd to moje podejrzenie! Quote
AGAKON Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Wierzymy że wszystko będzie OK ! Wracaj do zdrowia Milunia ! Czekamy! Quote
baster i lusi Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 kuśwa,mój po operacji też dostał przepukliny.miał ją robioną na jelitach i szwy w środku puściły.Ale u niego rana cały czas sączyła osocze z krwią.teraz jest po drugim zabiegu.mam nadzieję,że u niuni będzie inaczej. Quote
Tola Posted October 2, 2010 Author Posted October 2, 2010 A czy Mila brała antybiotyk po sterylce, bo nie pamiętam? Trzymaj się malutka. Quote
agusiazet Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Dzisiaj opuchlizna jakby mniejsza:) Milka żywa, żadnych innych problemów oprócz ciągnięcia na smyczy. Próbowałam ją spuszczać ze smyczy na ogrodzonym terenie, ale niestety nie reaguje na wołanie, dopiero mój Sony przywołał ją do porządku, że trzeba słuchać Pani! zatem jeszcze nie pora na takie eksperyment, Mila jest u nas cztery tygodnie dopiero!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.