Aganiok Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 anielica napisał(a):Kłamstwo za kłamstwem... po prostu. To jest właśnie kierownictwo naszego, "dobrze prowadzonego" schroniska :angryy: a kij im w oko :angryy: :angryy: :angryy: Quote
Zu Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 przykro mi pieseczku, że czekałeś na naszą pomoc a nie zdolaliśmy ci pomóc...:-( jedyna pociecha, że teraz już nie cierpisz Quote
Małgośka z Boksą Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Nie rozumiem tych pracowników, jeśli pies rzeczywiście był tak chory, że trzeba go było uśpić, to chyba mamy prawo wiedzieć co naprawdę się stało z psem. Okres barbarzyństwa już dawno minął :-o Mamy chyba prawo do rzetelnej informacji :angryy: :angryy: :angryy: Dla tego psa, to najlepsze wyjście, niestety :shake: :shake: :shake: Bynajmniej już nie czeka, nie tęskni, nie choruje, nie cierpi..... ile jeszcze jest właśnie takich staruszków? ? ? Wiem, że stanowczo za dużo Quote
Tiger Posted August 22, 2006 Author Posted August 22, 2006 A trzy dni przed telefonem Mariee do schroniska pracownik schroniska (Sławek) przysięgał mi ,że osobiście wyprowadzał boksia do adopcji - adoptował go "stary dziadek".... Szkoda słów... Quote
Małgośka z Boksą Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 ech, nic już nie zrobimy :shake: A TY kochanie śpij spokojnie Quote
siulka Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 boksio jest z nami .Zabralismy go 16 sierpnia. Juz zdążył sie przyzwyczic i troche przytył. Straszny z niego pieszczoch ,przetestował juz wszystkie kanapy. Quote
agusiazet Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Ten chudziaczek jest u Was? Dajcie zdjęcia!!! To czemu udzielają informacji, ze go uspili? Cociaż nie podobno adoptował go stary dziadek! Ty jesteś tym starym dziadkiem? Quote
AgaiTheta Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 siulka jeżeli tak to chyba z nieba spadliście. Pisz, opowiadaj jak i co!!! Jej nie wiem co pisać..... :loveu: Quote
AgaiTheta Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 ....ale faktycznie tyle sprzeczności..... Napisz jak było, o co chodzi.... Quote
boksiedwa Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 ciekawe komu tak zależy na wprowadzeniu zamętu? Quote
Tiger Posted August 24, 2006 Author Posted August 24, 2006 Dopóki nie zobaczę go na żywo , nie uwierzę.... Podobno jest w Lublinie....więc proszę cię siulka podaj mi swój adres i przyjadę osobiście Mańka zobaczyć... Bardzo bym się cieszyła , BARDZO gdyby to była prawda ..... Jednakże mam sporo wątpliwości.... Skóra Mańka wyglądałą koszmarnie gdy go ostatni raz widziałam......siulka nic na ten temat nie pisze....Natomiast pisze , że już przytył.....przez tydzień....a poza tym on przytył już w schronisku.....- bardzo chudy był tylko jak tam przybył.... Mnie pracownik schroniska powiedział ,zę osobiście wyprowadził Manka do adopcji i adoptował go "stary dziadek" Potem gdy po tygodniu zadzwoniła do schroniska Mariee dowiedziała się ,ze Maniek został adoptowany do .....Gdańska..... a gdy Mariee powiedziała , że czytała w internecie , że on miał iśc kiedyś do Gdańska ale nie poszedł przecież ,to kierowniczka odkręciła i powiedziała ,że jednak poszedł do Lublina.... No i powiedżcie sami..... Jaka szansa jest na to ,że on faktycznie został adoptowany..... Poza tym jeżeli ta adopcja w schronisku miała miejsce 16 sierpnia to dlaczego siulka odzywa się dopiero teraz? Poza tym dostałam dzisiaj maila podobnej treści jak ten post..... Na mój prywatny adres mailowy ,który nie jest podany ani na dogo , ani na stronie schroniska..... Prawdę mówiąc ten post dał mi choć trochę nadziei.....ale tylko trochę.... Chcę go zobaczyć...... Siulka jeżeli to możliwe to podaj mi adres na priv... U nas w schronie teraz panuje nosówka....psy ledwo stoją na nogach..... wiele już nie ma....Oczywiście nikt ich nie leczy..... Boksiedwa mam nadzieje ,że ten tekst o sianiu zamętu nie był do mnie? Quote
boksiedwa Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Tiger napisał(a): Boksiedwa mam nadzieje ,że ten tekst o sianiu zamętu nie był do mnie? oczywiście, że nie do Ciebie. Ktos zobaczył, że Maniek ma duze zainteresowanie i usiłuje skierowac je na inne tory :angryy::mad: Quote
AgaiTheta Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Losie niech to się wyjaśni, bo ja osiwieje niedługo. Quote
Aganiok Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 :hmmmm: :hmmmm: :hmmmm: a dowiemy się czegoś wiecej???? Halo...tu sporo osób się martwi, odezwij się! Quote
Małgośka z Boksą Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Zauważyłam irytującą tendencję ostatnio na dogomanii- w wielu wątkach powstaje chaos, wiele sprzeczności i nieścisłości. Tak być nie powinno :angryy: To zamiast nas spajać, totalnie nas rozwala :-( A teraz do Pani rzekomo adoptującej psa: Bardzo proszę, jeśli rzeczywiście uratowałaś życie temu biedakowi, to napisz coś więcej, a nie jedno zdanie. Dogomaniakom taki opis nie wystarczy. A jeśli próbujesz zatuszować błędy schroniska, a takie sa napewno, to nie wchodź już więcej na to forum i daj sobie spokój z tuszowaniem prawdy i urabianiem dogomaniaków o rzekomym szczęściu Mańka :shake: Quote
Tiger Posted August 25, 2006 Author Posted August 25, 2006 Chociaż wiem ,że to prawie niemożliwe...bo za dużo kręcenia ze strony schroniska.....to siulka zasiałą ziernko nadziei.... Tak bym chciała Mańka zobaczyć na tej kanapie....chrapiącego.... Odezwij się ,jeśli w ogóle istniejesz..... niestety żadnego odzewu jak do tej [pory.... Na maila też..... Ale cóż nadzieja matką głupich..... Quote
Aganiok Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Poczekajmy, skoro zadała sobie tyle trudu żeby się tu zalogować, to może się jeszcze odezwie. Ja też bardzo bym chciała, żeby to była prawda. Ale jeśli ktoś sobie z takich spraw stroi żarty, to... no coż...życie go z tego kiedyś rozliczy :shake: Niestety ostatnio mnóstwo trolli trafiło na dogo. Quote
Małgośka z Boksą Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Jak ja bym adoptowała psa, to chciałabym tą decyzję przekazać całemu światu, byłyby szczegółowe opisy, zdjęcia, moje odczucia, wrażenia. Pies bardzo zmienia życie i ja bynajmniej nie umiałabym napisać, że piesek ma się dobrze i koniec Wiem, że każdy jest inny, ale prowadzę prywatne dyskusje z użytkownikami tego forum i jesteśmy tak pojechani, że rozmawiamy tylko o psach i to poruszamy takie detale z ich życia, że rzeczywiście ktoś z boku mógłby pomyśleć: wariatki. :diabloti: Smutne to wszystko tak czy owak :shake: :shake: Quote
siulka Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 ojej ile zamieszania .po pierwsze nie odzywałam sie bo nie wiedziałam ze jest takie forum fotke i informacje w necie znalazł moj syn. potem byłwolny dzien-swieto 15 sierpnia i 16 pojechał po niego moj maz -"stary dziadek" moze itak ma troche siwych włosów ale w krótkich spodenkach stad moze nieporozumienie raz ktos mowił że wzieli jacys m łodzi ludzie,raz stary dziadek Wczoraj chciałam znależc to zdjecie co znalazł poczatkowo moj syn itak znalazłam forum .Jak przeczytałam ze myslicie ze niema go juz to najpierw napisałam do Tiggera e-mail a potem sie zologowałam. Quote
AgaiTheta Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 siulka to pisz nam jak on się miewa, jak skóra? ...a ja usunęłam go z bloga, bo nie wiedziałam co napisać :oops: Quote
agusiazet Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Siulko, jak to dobrze że się odezwałaś, a zatem chudzitki boksiu żyje. Jest to super wiadomość!!! Pozdrowienia i bądźcie razem już na zawsze!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.