GrubbaRybba Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 Isabel napisał(a):Może jak by dłużej pobył, to kotka przyzwyczaiłaby się...Moja Milka też nie była zachwycona, jak po 2 latach doszedł kociak, też to bardzo przeżywała, też się pochorowała, ale w końcu zaakceptowała kociaka. Nie pamiętam jak długo to trwało, bo to było 8 lat temu. Ja to wiem, ale właściciele Spensera nie. Próbowałam im to uświadomić, ale bezskutecznie. Jak ktoś już podjął decyzję, to ciężko go od tego odwieść. :( Quote
Isabel Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 GrubbaRybba napisał(a):Ja to wiem, ale właściciele Spensera nie. Próbowałam im to uświadomić, ale bezskutecznie. Jak ktoś już podjął decyzję, to ciężko go od tego odwieść. :( Ano właśnie...:( Pozostaje wzmóc akcję ogłoszeniową :roll: Quote
Olga7 Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Nie ukrywam ,że od początku watku Spencera zachwycamy się tym cudnym maluszkiem i znam też jedną osobę z b.bliskiej rodziny ,ktora ma 3 letniego kocurka /kastrata/,przygarnietego w wieku ok.6 m-cy ,ktoremu pewnie żylo by się szczesliwej ,gdyby mial kumpla lub kotkę do towarzystwa .Domek niewychodzący,czasem spacerki na smyczy do parku, czy w teren. Nie wiem tylko ,czy ich kot by zaakceptowal tego malucha ,bo to kocur-akrobata z temperamentem i lobuziak niezły . Zastanawiamy się poważnie i ciężko -wspolnie....Ale to nic zobowiązującego -jak na dziś -zaznaczam. Quote
GrubbaRybba Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 olga7 napisał(a):Nie ukrywam ,że od początku watku Spencera zachwycamy się tym cudnym maluszkiem i znam też jedną osobę z b.bliskiej rodziny ,ktora ma 3 letniego kocurka /kastrata/,przygarnietego w wieku ok.6 m-cy ,ktoremu pewnie żylo by się szczesliwej ,gdyby mial kumpla lub kotkę do towarzystwa .Domek niewychodzący,czasem spacerki na smyczy do parku, czy w teren. Nie wiem tylko ,czy ich kot by zaakceptowal tego malucha ,bo to kocur-akrobata z temperamentem i lobuziak niezły . Zastanawiamy się poważnie i ciężko -wspolnie....Ale to nic zobowiązującego -jak na dziś -zaznaczam. A gdzie znajduje się ten domek? Bo jeśli w okolicy Warszawy, mogę podjechać ze Spencerem i sprawdzimy reakcję panów. Quote
Olga7 Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Oj,nie w Warszawie -tylko w Częstochowie ,niestety... Trochę dalej,ale gdyby byla okazja -to może by dalo radę sprawdzić. Nie wiem ,co na to ten kocur ,bo rozpieszczony i rozdziadowany jest lobuz z niego Pewnie wolałby kotkę...:razz: Quote
GrubbaRybba Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Dziś o 18:00 odbieram Spensera. Wczoraj długo rozmawiałam z domkiem i faktycznie sytuacja wygląda nieciekawie. Kotka, która ma 9 lat jest bardzo zestresowana, przestała jeść, zaczęła wymiotować i słabnąć w oczach. Byli na konsultacjach u kilku wetów, diagnoza jedna - stres i depresja. Domek bardzo żałuje, że tak to się potoczyło. :( Ja też, bo ludzie są świetni. A tu zdjęcia, jakie dostałam z domku: Quote
Isabel Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Taki fajny kocio:loveu: Oby mu się następnym razem poszczęściło:thumbs: Jak kotka była przez 9 lat jedynaczką, to teraz faktycznie trudno jest się jej przestawić. Może za jakiś czas wszystko by się unormowało, ale nie dziwię się, że państwo nie chcą ryzykować zdrowia koteczki. Quote
Olga7 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Isabel napisał(a):Taki fajny kocio:loveu: Oby mu się następnym razem poszczęściło:thumbs: Jak kotka była przez 9 lat jedynaczką, to teraz faktycznie trudno jest się jej przestawić. Może za jakiś czas wszystko by się unormowało, ale nie dziwię się, że państwo nie chcą ryzykować zdrowia koteczki. No i wlasnie w tym jest spory problem i nie da się przewidzieć ,jak się uloży między kotami codzienne życie i ich wzajemne stosunki .Dlatego tez adopcja drugiego kota do domu z kotem doroslym-jedynakiem jest zawsze jakimś ryzykiem i nie zawsze może zakonczyć się szczęsliwie .Nawet jesli jest to dorosla kotka a maluszek kilkumiesięczny -jak w przypadku Spencera i kotki tych państwa . I choc Spencerek jest nie tylko ślicznym ,milutkim kotkiem -to chyba duża różnica wieku między stateczną ,9 let.jedynaczką kocią a rozbrykanym kilkutygod.maluszkiem -nie wyszla na dobre poważnej kotce .Kotak byc może poczula się zagrożona utratą swego stanowiska i pozycji w domu i wpadla w depresję a następnie bardziej rozchorowala się. I choć weci radzą zawsze adoptowac do doroslego kota - mlodszegoo kota przeciwnej plci -to w tym przypadku nie sprawdzilo się to jednak .Może różnica wieku obu kotów jest zbyt duża -to fakt. Quote
GrubbaRybba Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 No i Spenser znowu u mnie. Moja sunia się ucieszyła, on chyba też. Latają po domu i szaleją. A ja znowu kicham. Quote
Kociabanda2 Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 eh... No to Spenser znów szuka domku :( Quote
GrubbaRybba Posted September 17, 2010 Author Posted September 17, 2010 Spenser i Andzia - poranne szaleństwo (trochę nieostre, bo zwierzaki szybko się przemieszczały) :evil_lol: Quote
Isabel Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Na pierwszej fotce Spenser i Andzia mają jednakowy kolor futerka :) Zwierzaki szczęśliwe, ich pańcia trochę mniej ;) Quote
GrubbaRybba Posted September 17, 2010 Author Posted September 17, 2010 Isabel napisał(a):Na pierwszej fotce Spenser i Andzia mają jednakowy kolor futerka :) Zwierzaki szczęśliwe, ich pańcia trochę mniej ;) Bo one takie podobne kolorystycznie są do siebie. :loveu: Przy czym Andzia bardziej wpada w brąz, a Spenser w błękit. Pańcia też całkiem szczęśliwa. Uzbroiłam się w Zyrtec i alergii narazie nie widać, więc jest OK. Jest kilka domków, które rozważają adopcję Spensera. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Choć ja już teraz bardzo wysoko poprzeczkę postawiłam. Spenserek musi mieć najlepszy domek z najlepszych i koniecznie z jakimś zwierzakiem, chętnie z psem. Quote
GrubbaRybba Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 Moja alergia niestety się pogłębia. :( Już nie pomagają leki. Tymczasem Spenser rośnie i robi się coraz sprytniejszy i bardziej przytulaśny. Oto on: Quote
Isabel Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Jest naprawdę piękny :loveu: Może domek znajdzie się niebawem i alergia przestanie Cię męczyć... Quote
GrubbaRybba Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 Wczoraj zadzwoniła sensowna pani w sprawie adopcji Spensera. Spotykamy się w sobotę. Może okaże się, że to docelowy domek? Trzymajcie kciuki! Quote
Olga7 Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 GrubbaRybba napisał(a):Wczoraj zadzwoniła sensowna pani w sprawie adopcji Spensera. Spotykamy się w sobotę. Może okaże się, że to docelowy domek? Trzymajcie kciuki! Zagladamy kazdego dnia do pięknego Spencerka.Zyczymy mu jak najlepszego domku i rodziny ... Quote
GrubbaRybba Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Spenserek w sobotę pojechał do nowego domku. Zamieszkał w Starej Miłośnie pod Warszawą. Ma do dyspozycji spory domek. Na podwórko będzie wychodził tylko na smyczy. Pani bardzo rozsądna, miała w swoim życiu i koty i psy, więc wie z czym to się je. Mam nadzieję, że tym razem niespodzianek nie będzie, a tylko dobre wieści z domku. Quote
Isabel Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Świetnie! :) Jak będą jakieś wieści z nowego domu, to pisz! Quote
GrubbaRybba Posted September 28, 2010 Author Posted September 28, 2010 Isabel napisał(a):Świetnie! :) Jak będą jakieś wieści z nowego domu, to pisz! Będę pisała. :) Quote
Kociabanda2 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Super :) Zatem trzymam kciuki by już nie było niespodzianek. Oby mu się jak najlepiej ułożyło :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.